Lawendowy pagórek

Najważniejszy obszar, na którym toczy się gra. Autonomia to zamieszkane głównie przez ludzi państwo podzielone na pięć prowincji ze stolicami w Wolenvain, Derinie, Morinhtarze, Minaloit i Aparilume. Czytaj więcej…
Awatar użytkownika
Aurora
Posty: 44
Rejestracja: 06 sty 2013, 00:23
Karta Postaci: viewtopic.php?t=2536

Lawendowy pagórek

25 cze 2014, 16:39

Niezagospodarowany teren pomiędzy Traktem Iquańskim a Traktem Południowym pokryty jest w głównej mierze wszelkiego rodzaju drzewami, tworząc nienazwany las, który prócz lokalnej zwierzyny nie ma praktycznie żadnych mieszkańców.
Pośrodku owego lasu znajduje się nieduży pagórek, ledwie trzech chłopów stojących jeden na drugim. Na szczycie pagórka, w odróżnieniu od okolicy gęsto pokrytej drzewami, rośnie tylko dzika, fioletowa lawenda, nadając miejscu tajemniczą atmosferę, zachęcająca delikatnym zapachem do odpoczynku.

***

Jesienny poranek był dziwnie ciepły. Brak chmur na niebie i mocno świecące słońce wróżyły dobrą pogodę na cały przyszły dzień, a może i nawet jutrzejszy. Po całonocnej wędrówce, Aurora z przyjemnością usiadła na szczycie wypatrzonego pagórka, ozdobionego w piękne, fioletowe krzaki. Była nieco zmęczona, ale ciepła aura dnia oraz silne słońce prędko odnawiało jej siły.
Kojąca atmosfera tego miejsca uśmierzała jej niepokój, który powstał po ostatnich doświadczeniach. Zdała sobie sprawę, że tak naprawdę nie ma miejsca, do którego by należała. Była inna, różniąc się praktycznie wszystkim od tego, co ją otaczało.
Jedyne do czego była podobna, to płomień. Właśnie tym była. Pięknym i niszczycielskim zjawiskiem, którego wszyscy się bali, ale równocześnie otaczali szacunkiem. Jeśli taka była prawda, to czego właściwie się bała? Jedynym, co mogło jej prawdziwie zagrozić, była woda, coś równie niebezpiecznego i szanowanego jak ogień.
Stwierdziła, że te przemyślenia są nie na miejscu. Już wcześniej postanowiła, że nie będzie się bać i stawi czoła wszystkiemu, co przyniesie los. Odpychając od siebie burzę myśli, położyła się wśród fioletowych krzewów, obserwując wędrówkę słońca po niebie.
Obecnie ta lokacja jest pusta.
Awatar użytkownika
Aurora
Posty: 44
Rejestracja: 06 sty 2013, 00:23
Karta Postaci: viewtopic.php?t=2536

22 paź 2014, 20:41

Pod koniec jej radosnego tańca, wszystkie fioletowe kwiaty zostały zastąpione pięknymi płomykami. Aurora, powoli zatrzymując się z ostatnie piruetu spostrzegła, że nieznajomy dosiada swojego czworonożnego towarzysza. Może nie spodobał mu się jej taniec? Nie wiedziała tego, ale poczuła lekkie uczucie smutku, że owy tajemniczy jegomość nie dzieli z nią jej chwilowej euforii. Nie zmieniło to jednak faktu, że wciąż była niezwykle ciekawska, jak na tak lękliwe stworzenie. Postanowiła pochłonąć cały ogień z pożaru, który przed chwilą zapoczątkowała, pozostawiając po sobie czarne pogorzelisko, pełne wypalonych krzewów.
Stanęła w pewnej odległości od, teraz już, jeźdźca, tak, by nie mógł już spłoszyć jej poprzez zastosowanie przeklętej wody. Chciała za nim iść, i dowiedzieć się czegoś więcej o świecie, a z pewnością podróż z kimś będzie dużo ciekawsze i bezpieczniejsza niż gdyby robiła to zupełnie sama. Zawsze mogła też uciec czy się schować. Była w tym zaskakująco dobra.
Awatar użytkownika
Vereomil
Posty: 375
Rejestracja: 13 gru 2012, 20:04
Lokalizacja postaci: Karczma Pod Bezgłową Damą
Discord: Vere#6712
GG: 46500292
Karta Postaci: viewtopic.php?t=2524

23 paź 2014, 22:21

MG

Uwadze Aurory nie uszedł fakt odchodzącego przybysza. Najszybciej jak mogła zaabsorbowała płomienie, które dogasały na już zwęglonych łodygach lawendy. Pomimo, że nie było ich zbyt wiele, jej energia znacznie wzrosła, przez co też jej ogień był większy.

W tym czasie jeździec wdrapał się na konia i bez jakichkolwiek skrupułów odjechał w stronę traktu iquańskiego. Koń, pomimo widocznego zmęczenia i rozdrażnienia, szybko przeszedł w galop, chcąc jak najszybciej oddalić się od istoty, która go przerażała. Widać było, że jeździec był za bardzo oszołomiony, by prowadzić zwierzę, lecz te najwidoczniej dobrze wiedziało, w którą stronę się kierować.

W miarę jak jeździec się oddalał, Aurora była coraz bardziej ponownie osamotniona.

Awatar użytkownika
Aurora
Posty: 44
Rejestracja: 06 sty 2013, 00:23
Karta Postaci: viewtopic.php?t=2536

23 paź 2014, 22:42

Aurora nie miała zamiaru zaniechania kontaktu z mężczyzną. Była bardzo ciekawa kim może być istota, która odwracała jej porządek świata. To zwykle ona uciekała i bała się, nie zaś podążała za celem, jak miała zamiar robić to właśnie teraz. Mimo, że koń zaczął poruszać się zaskakująco szybko, uważała, że nie będzie to dla niej stanowić problemu. Już nie raz była zmuszona uciekać przed znacznie szybszymi stworzeniami, które obierały ją za cel. Wciąż zachowując bezpieczną odległość, zaczęła zmierzać w stronę jeźdźca długimi susami. Lekko odbijała się od ziemi, leciała nad nią nisko przez kilka metrów, po czym miękko lądowała i ponownie przygotowywała się do skoku, wcale się nie zatrzymując.
Pozostawiając za sobą wypalony pagórek, pozostawiła również część strachu i zwątpienia, podążając w stronę zupełnie nowego świata. Blondyn na koniu stanowił teraz pewnego rodzaju cel. Coś, do czego mogła dążyć, zmieniając swoje życie na lepsze z każdym pokonanym krokiem.

z/t

Wróć do „Autonomia Wolenvain”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

Zarejestruj się · ZALOGUJ


Jest 20 użytkowników online :: 2 zarejestrowanych, 0 ukrytych i 18 gości
Zarejestrowani użytkownicy: Kerra z Derinu, Kerreos
Liczba postów: 52217
Liczba tematów: 2975
Liczba użytkowników: 1049
Ostatnio zarejestrowany użytkownik: katrost
Nikt dzisiaj nie obchodzi urodzin

Discord – czat głosowy

Uwaga – lista osób rozmawiających głosowo nie aktualizuje się na bieżąco. Konieczne jest odświeżenie strony.