Brama Południowa

Największe, podupadłe na skutek wojen miasto Autonomii i jej stolica. Wiele z budynków, w tym zachodnia brama miejska, stoi w ruinie, a liczba bezdomnych jest tutaj przerażająco wysoka. Miasto dzieli się na cztery dzielnice, a jego rynek jest największy w Znanym Świecie.
Awatar użytkownika
Elavir
Posty: 69
Rejestracja: 18 cze 2012, 07:47
GG: 6761131
Karta Postaci: viewtopic.php?p=30525#30525

Brama Południowa

26 gru 2012, 20:40

Druga pod względem wielkości brama Wolenvain, znajdująca się, jak sama nazwa wskazuje, w południowej części murów miasta. Pomimo upływu czasu i oblężenia z 410 roku EF jest ona w lepszym stanie, niż Zachodnia.
___

Elavir już dawno nie była tak nabuzowana, jak teraz. Żaden elf jej do tej pory tak nie upokorzył przed innymi. Cóż, można było powiedzieć, że sama się o to prosiła, no ale przecież się do tego nie przyzna. Jeszcze nieostrożnie pożyczyła Lenie pieniądze, a reszta, która jej została mogła wystarczyć jedynie na kilkudniowy pobyt w nowym mieście. Zapasów pożywienia i strzałek powinno jej wystarczyć na podróż. W każdym razie zamierzała teraz odejść z Wolenvain na jakiś czas, aby od niego odpocząć, ale także poszukać jakiegoś zlecenia. Uznała, że Minaloit będzie dobrym celem, głównie ze względu na to, że wybrano tam nowego burmistrza. Ten jeszcze jej nie zna, więc być może byłoby z tego względu łatwiej go orżnąć na więcej pieniędzy. Postanowiła, że kiedy już się odkuje, dołoży wszelkich starań, aby PANIĄ kapitan straży w Pałacu Sprawiedliwości spotkała… no właśnie, sprawiedliwość. Bo jaka inna sprawiedliwość należy się plugawym elfom, jak nie śmierć?

Z pełną świadomością tego, że prawdopodobnie zostanie zaczepiona w bramie przez strażników (o ile do tych dotarła już wieść o kłótni przed siedzibą majordoma), postanowiła iść normalnie, nie wzbudzając żadnych podejrzeń. Ostatecznie przecież niczego złego nie zrobiła. "Oj tam, głupia elfka usłyszała parę mocnych słów, straszne. Bo się zaraz popłaczę." Spodziewała się jednak, że będzie przepytywana i straci przez to cenny czas, dlatego miała przygotowane już kilka odpowiedzi na denerwujące pytania. Szczęściem od bogów okazało się jednak, że nawet nie zwrócili na nią uwagi, dlatego spokojnie ruszyła na trakt Iquański.

Prosiłabym o decyzję MG o tym, czy zt i czy mogę się udać na trakt Iquański.

//Wychodź z miasta, nie widzę przeciwwskazań – Ari.

<z/t>
Obecnie ta lokacja jest pusta.
Awatar użytkownika
Nifrea
Posty: 87
Rejestracja: 18 wrz 2014, 12:42
Karta Postaci: viewtopic.php?t=3061

27 sie 2015, 21:00

Uważnie słuchała Zelera, który wydawał się jakiś bardziej uśmiechnięty niż wczoraj. W sumie też była w lepszym humorze, a na jej twarzy zdecydowanie łatwiej zarysowywał się uśmiech.
- Dobry. - odpowiedziała krótko na jego powitanie. Miło było, że tak zrobił. W końcu nawet najmniejsze gesty, które zżywały ze sobą grupę, miały wpływ na jej skuteczność. Drużyna była w komplecie, wszyscy wydawali się być gotowi do drogi. Pogoda również dopisywała - nie było ani za ciepło, ani za zimno. Do tego lekki wiaterek, który delikatnie ocierał się o jej włosy. Wszystko było gotowe, warunki na podróż - idealne. Początek dnia zdawał się być bardzo udany. I jeszcze Drytrak nie zrobił niczego, na co mogła się zdenerwować. Chociaż to było pewnie jedynie kwestią czasu... Nie było jednak po co o tym myśleć. Przynajmniej nie teraz.
Dziewczyna spojrzała na błękitne niebo, zaczerpnęła świeżego oddechu, i zaczęła stawiać kroki w kierunku Nalinu, pierwszego przystanku na trasie.

z/t
Awatar użytkownika
Wierzba
Posty: 65
Rejestracja: 06 lut 2015, 23:14
Lokalizacja postaci: Pożarka
GG: 4918905
Karta Postaci: viewtopic.php?t=3528#53858

27 sie 2015, 21:14

Czas ich wcale nie naglił, a drużyna już się zebrała, stojąc teraz w atmosferze oczekiwania na znak o wiele bardziej przystępnego dzisiejszego ranka Zelera. Ku zdziwieniu dziewczyny, wyglądał nawet promiennie, kiedy ich witał. Wierzba wykorzystała chwilę jego gadaniny i wyjęła łuk z worka, oraz cięciwę z sakiewki. Zanim jednak zarzuciła sobie worek z powrotem na plecy, przyczepiła do niego jednym z rzemieni nowo zakupioną sakwę, aby jej w ręce nie targać, po czym wróciła myślami do oporządzenia swojego dobytku.

Wierzba nie chciała wyruszać w podróż bez ulubionej broni przy boku, toteż wsadziła sobie łuk między nogi i sprawnie założyła na niego cięciwę. Kiedy skończyła, sprawdziła, czy wszystko poszło dobrze, a stwierdzając, że i owszem, wszystko jest w porządku, włożyła broń z powrotem do sajdaka - tam, gdzie było jej miejsce.

Kiedy się tak szamotała z tym kawałkiem drewna Zeler skończył swoją przemowę i ruszył w kierunku Nalinu, jasno dając do zrozumienia, że wyprawa właśnie się rozpoczęła. Poprawiając pas, ruszyła powoli koło wozu krasnoluda, gdzie błazen, ku rozbawieniu Wierzby, próbował uporać się z tym kamiennym wypiekiem. Nawet w jej umyśle widok walczącego z bułką Trefnisia nie wydawał się tak zabawny jaki się okazał na żywo. Odchrząknęła jednak tylko, nie chcąc się jawnie naśmiewać z błazna i wróciła swoją uwagą do krasnoluda, który wspomniał coś o jej mądrości. Nawet zabrzmiało to jej jak komplement, jednak kto tam z tymi krasnoludami ostatecznie wiedział?

-Ale jestem kobietą i nikt by za mną na taką wyprawę nie poszedł.- Odpowiedziała Wierzba uśmiechając się pod nosem, przy czym w jej głosie nie zabrzmiała nawet nuta rozgoryczenia, wręcz przeciwnie. – Mógłbyś się nazwać Yl Spod Wielkiego Kamienia, czy coś w tym stylu. Takie tytuły też wydają mi się modne wśród ludzi. – Mówiąc to zerknęła na jaskrawego człowieczka i z błyskiem rozbawienia w oczach wskazała go palcem krasnoludowi – Zobacz, te bułki mu służą. Cisza, spokój, ma zajęcie niczym dziecko. - Stwierdziła kiwając głową, coraz bardziej przy tym pozostawiając za swoimi plecami mury Wolenwain.


zt
Awatar użytkownika
Kewc
Posty: 107
Rejestracja: 27 paź 2014, 15:42
Lokalizacja postaci: Smolary
GG: 48465527
Karta Postaci: viewtopic.php?p=50548#50548

09 wrz 2015, 16:54

Minęła ponad godziną od kiedy młody łowca wyruszył z zajazdu. Teraz znajdował się przed bramą wyraźnie zainteresowany jej wyglądem. Co by nie mówić ta brama wzbudziła w nim podziw, choć z pewnością nie była w najlepszym stanie Kewc był zaskoczony. Dotychczas widział tego typu budowle tylko na rycinach a mgliste wyobrażenia o nich brał z opowieści. To było z pewnością imponujące. Kto wie co czeka go w środku! Co ciekawe z daleka nie zdawał sobie sprawy z jej wielkości. Mógł ją oszacować dopiero stąd ( Choć każda inna osoba za wielką i olśniewająca by ją nie uznała to dla Kewca który nie był przyzwyczajony do takich widoków była imponująca) i wydawała się ogromna.
Podekscytowany ruszył naprzód, z zainteresowaniem zadzierając głowę przyglądając się konstrukcji. Zamierzał przejść na drugą stronę jednak napotkał na niej strażników.
Postanowił spytać ich o drogę do "Wielkiej Biblioteki" jak ją nazywali ludzie w zajeździe.
Awatar użytkownika
Kewc
Posty: 107
Rejestracja: 27 paź 2014, 15:42
Lokalizacja postaci: Smolary
GG: 48465527
Karta Postaci: viewtopic.php?p=50548#50548

10 wrz 2015, 18:23

Po krótkiej rozmowie ze strażnikami Kewc wyruszył dalej. Dostał informację o położeniu tego jakże interesującego go budynku. Jako że nikt nie próbował go rozbroić uznał że może swobodnie poruszać się z całym swoim sprzętem. Naszła go wtedy myśl o kupieniu sobie czegoś w czym mógłby nosić cały ten sprzęt. Łuk noszony w ręce nie był zbyt dogodny tak więc byle jaki sajdak z pewnością przydałby się młodemu łowcy. Postanowił porozglądać się po ulicach w poszukiwaniu czegoś spełniającego te wymogi. Nie miałby nic przeciwko jeśli przy okazji natrafiłby na coś ciekawego. Ostatnia potyczka przypomniała mu o konieczności lepszego uzbrojenia się. W myślach marzył mu się toporek i kusza lub dobry łuk taki jakim posługują się szlachcice czy elfy. Z uwagi na skromne fundusze szybko odpędził jednak te myśli. Priorytetem było jak na razie w jego przypadku znalezienie biblioteki.
Podczas poruszania się po mieście chłopka zachwycił ogrom miasta. Co by nie mówić był urzeczony choć wszechobecny hałas przeszkadzał mu niezmiernie.
Tymczasem brama znikła za jego plecami.
z/y
Awatar użytkownika
Kewc
Posty: 107
Rejestracja: 27 paź 2014, 15:42
Lokalizacja postaci: Smolary
GG: 48465527
Karta Postaci: viewtopic.php?p=50548#50548

17 lis 2015, 20:54

Kewc ponownie pojawił się w bramie, jego wcześniejsze poszukiwanie ustronnego miejsca nie miały dla niego większego sensu, młody łowca wszędzie widział tłumy ludzi. Zdezorientowany uznał że najlepiej będzie mu opuścić tłoczne miasto. Wracając drogą która przeszedł podziwiał dalej zabudowę miasta. Tak to co imponowało mu najbardziej to ogrom miasta, to co go w mieście przerażało to ogrom ludzi w nim mieszkających. Tylu ludzi na tak małej przestrzeni, Kewc wolał nie myśleć jak straszne spustoszenie wywołują tu pożary, sądził że kamienne budowle mu się oprą ale nie tylko takie tu się znajdowały.
Miasto było jakże monumentalne i fascynujące bo tak różne od tego co znał. Tymczasem chłopak znalazł się już za bramą wprowadzająca do miasta. Wracał do swojej bazy wypadowej czyli owej karczmy gdzie spotkał Wikidajła. Idąc traktem wpadł mu do głowy jednak specyficzny pomysł. Miał dużo czasu a interesowało go czy nie było by szansy by spróbować swojej umiejętności na czymś innym niż karaluchy.
Szukał po drodze czegokolwiek żywego momentami znacznie odbiegając od traktu. Interesowały go drzewa, robaki, zwierzęta. Wszystko co żyje. Zamierzał dokładnie sprawdzić na co jego umiejętność poskutkuje choć na pewno nie tutaj. Pamiętając co się stało w jego wiosce zamierzał zrobić to w bezpiecznym zaciszu. Teraz interesowało go tylko poszukiwanie materiałów, jakichkolwiek.
z/t

Wróć do „Wolenvain”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

Zarejestruj się · ZALOGUJ


Jest 15 użytkowników online :: 0 zarejestrowanych, 0 ukrytych i 15 gości
Zarejestrowani użytkownicy: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika
Liczba postów: 52251
Liczba tematów: 2978
Liczba użytkowników: 1050
Ostatnio zarejestrowany użytkownik: Landis
Nikt dzisiaj nie obchodzi urodzin

Discord – czat głosowy

Uwaga – lista osób rozmawiających głosowo nie aktualizuje się na bieżąco. Konieczne jest odświeżenie strony.