Drewniana Chata

Bogaty w słoneczne polany i leśne strumyczki Las Cieni potrafi ukazać się również ze swojej jasnej strony. Jednak im dalej na południe, tym mroczniej i niebezpieczniej.
Awatar użytkownika
Posty: 18
Rejestracja: 17 gru 2011, 10:40
Karta Postaci: viewtopic.php?t=1312

Drewniana Chata

01 sty 2012, 13:26

Jest to mała, skromna chata, która stoi na wejściu do lasu, przy drodze. Obok chaty znajduje się malutka szopka i ogródek w którym hodowane są warzywa i różne zioła. Przed chatą stoi mała drewniana ławka na której zazwyczaj przesiaduje Płonący Orzeł. W środku chaty nie ma nic nadzwyczajnego. W środku stoi łóżko, jakaś szafka i piecyk/kominek.


-----------------------------------------------------------------------------------------


Kolejny dzień nadszedł, wcześnie rano Orzeł wstał i zają się natychmiast swoim ogródkiem. Dopiero gdy starannie zają się roślinkami i glebą postanowił coś przekąsić. W chacie leżały jeszcze nieliczne kawałki mięsa z wilka, którego kilka dni temu upolował. Nie lubił zabijać biednych zwierząt, jednak od czasu do czasu prosząc z góry ducha lasu o przebaczenie musi coś upolować, aby nie być głodnym, w końcu samymi warzywami żyć nie będzie. Ruszył więc do lasu po drewno na opał, przyodział niedźwiedzie futro i zabrał ekwipunek i wyszedł do lasu. Zebrał drewno i napełnił w rzece bukłak wodą. Niedługo wrócił z drewnem i rozpalił w kominku. W końcu było ciepło i mógł upiec resztki wilczego mięsa. Najadł się i wzią trochę tytoniu, który wymieszał z zielem życie dającym i tym halucynogennym. Usiadł na ławce przed chatą i zaczą palić.
Obecnie ta lokacja jest pusta.
Awatar użytkownika
Posty: 18
Rejestracja: 17 gru 2011, 10:40
Karta Postaci: viewtopic.php?t=1312

09 sty 2012, 18:03

Obray znikły, wizja przyszłości minęła. Kobieta jednak nie była zadowolona, mimo tego, że działanie mieszanki powodowało też dobry humor. Nie była zadowolona bo uznała, że nie została poinformowana o tym, że zioła te będą halucynogenne. Może to dlatego, że nie były?
-Spojrzyj na mieszankę, a ja Ci rzeknę, że to nie ziół działanie, lecz paląc zgodziłaś się na moje wcześniejsze pytanie.
Wypowiedział małą zagadkę. Oczywiście wcześniej proponował jej, a raczej spytał czy nie chciała by zobaczyć przyszłości. Uznał, że paląc zgadza się na to, nie widział żadnych przeciwskazań. Czuł się trochę winny, jednak uznawał, że sama tego chciała i nie ma powodu by ją przepraszać.
-Zjedz co jeszcze jak chcesz, przy kominku stoi, a ja pójdę o uprawę moją zadbać. I czuj się jak u siebie.
To mówiąc wyszedł z chatki. Po chwili można było go zobaczyć przy przydomowym ogródku. Podlewał tylko nieliczne roślinki. W końcu niektóre wymagają więcej, a niektóre mniej wody. Wrócił na chwilę do chaty i zabrał ze sobą jakieś nasionka i zaczą je sadzić i zasypywać nawozem oraz świeżą ziemią. Przestał się zajmować Elfką, wygląda na taką co sama sobie poradzi w małej, drewnianej chacie. W końcu powiedział, aby czuła się jak u siebie w domu.


Naskrobałem już, Aleks przez jakiś czas miałem problem i nie mogłem edytować, ani wysyłać postów po za opcją szybkiej odpowiedzi.
Awatar użytkownika
Posty: 15
Rejestracja: 26 gru 2011, 18:00
Karta Postaci: viewtopic.php?t=1303

10 sty 2012, 20:21

– Och, i to wszystko wyjaśnia. Zgadzając się na zapalenie jakieś fajki wyraziłam też zgodę na dziwne halucynację i sny na jawie. Dziękuję ci bardzo. – obruszyła się Mavelle. Trzeba by tu nadmienić, iż Mavelle nie lubi siedzieć długo w jednym miejscu. Jest zbyt niecierpliwa, ciągle gdzieś gna, spieszy się gdzieś. Spokojnie siedzenie w chatce raczej nie jest w jej stylu za to najbardziej w jej stylu jest to, co planowała zrobić, czyli ruszyć w drogę do miasta.Charakterystycznie zmarszczyła nos ze zniecierpliwieniem i parsknęła jak rozzłoszczony kot.
– Jużci, będę siedzieć w chałupie kiedy ty łazisz se gdzieś po podwórko. Pomarzyć sobie możesz.– Powiedziała bezczelnie i wyszła zaraz za nim. Właściwie miała zamiar wyjść i się ulotnić bez pożegnania. Bo i co miała powiedzieć? "Żegnaj, mam nadzieję, że ci będą dobrze rosły ziółka"? Mavelle poczuła jednak że tak głupio będzie odejść bez słowa. Stanęła bezradnie koło niego, otwierając usta, chcąc już powiedzieć i zamykając je w ostatniej chwili. Zła za tą niepewność odezwała się szorstko.
– Muszę już iść. Późno już, za dużo czasu odpoczywałam. Mam nadzieję, że kiedyś się spotkamy, kiedy będę miała więcej czasu.– Powiedziała surowo i nerwowo. Poczekała chwilę na odpowiedz starca, po czym pożegnała do szybkim skinieniem głowy i powoli odeszła w stronę lasu. Ani razu się nie obejrzała, czuła się radosna bo znów robiła to co lubi, czyli zapada się w lasy. Po chwili nie było po niej ani śladu.

zt

Wybacz pośpiech ale pewnie na niedługo zniknę z leviathana, bo mój komputer pójdzie do naprawy, a nie chciałam cię blokować.

Wróć do „Las Cieni”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

Zarejestruj się · ZALOGUJ


Jest 7 użytkowników online :: 0 zarejestrowanych, 0 ukrytych i 7 gości
Zarejestrowani użytkownicy: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika
Liczba postów: 52146
Liczba tematów: 2970
Liczba użytkowników: 1042
Ostatnio zarejestrowany użytkownik: xXVukoXx
Nikt dzisiaj nie obchodzi urodzin

Discord – czat głosowy

Uwaga – lista osób rozmawiających głosowo nie aktualizuje się na bieżąco. Konieczne jest odświeżenie strony.