Jaskinia przy Długim Trakcie

Bogaty w słoneczne polany i leśne strumyczki Las Cieni potrafi ukazać się również ze swojej jasnej strony. Jednak im dalej na południe, tym mroczniej i niebezpieczniej.
Awatar użytkownika
Posty: 275
Rejestracja: 21 wrz 2014, 20:22
Lokalizacja postaci: Insmet
GG: 23150683
Karta Postaci: viewtopic.php?t=3060

Jaskinia przy Długim Trakcie

09 cze 2015, 18:31

Około godziny drogi od Długiego Traktu, przecinającego Las Cieni, za końcem małej, wąskiej leśnej ścieżki, znajduje się naturalna formacja skalna, w której z kolei znajduje się jaskinia. Na pierwszy, drugi i trzeci rzut oka nie ma w niej nic nadzwyczajnego - ot, zwyczajna leśna pieczara, rodzaj miejsca, w którym niedźwiedzie zapadają w swój zimowy sen. Nie jest zbyt przestronna - miejscami przeciśnięcie się przez szczeliny w blokujących dalsze przejście skałach bywa dość problematyczne - ale jest dość głęboka, ciągnąc się przez większość całkiem sporej skalnej formacji, schodząc pod teren ziemi w pewnym momencie osiąga głębokość około siedemdziesięciu metrów, kończąc się dość przestronną, wyrzeźbioną prawdopodobnie przez płynącą wodę ze strumienia, przepływającego opodal, naturalną pieczarą.

Obecnie ta lokacja jest pusta.
Awatar użytkownika
Posty: 14
Rejestracja: 23 maja 2015, 21:47
Lokalizacja postaci: Jaskinia przy Długim Trakcie
Karta Postaci: viewtopic.php?t=3498

18 cze 2015, 19:38

"A więc jednak." - zdążył pomyśleć, gdy miecz utkwił w ciele nieumarłego. Poczuł potężne uderzenie, a chwilę później już leżał na zimnej ziemi. Bolało go wszystko, ale najbardziej miejsce uderzenia oraz głowa, w którą uderzył się upadając. Dzwoniło mu w uszach, a przed sobą widział jednego z tych stworów. Sprawa była prosta, albo wstanie i będzie walczył dalej, albo pozostanie na ziemi i da się pożreć. Z oczywistych powodów druga opcja niezbyt mu się podobała. W tym momencie wpadł na pewien pomysł.

Wciąż jeszcze leżąc Golrin odwrócił się w kierunku ogniska i wyciągnął z niego polano. Mimo piekącego bólu postanowił cisnąć nim w pierwszego napastnika. "Oby to na moment go powstrzymało" - pomyślał. Następnie dźwignął się na nogi, niezgrabnie, ale najszybciej jak potrafił. W uszach wciąż słyszał pisk.

Awatar użytkownika
Sadrigal
Posty: 275
Rejestracja: 21 wrz 2014, 20:22
Lokalizacja postaci: Insmet
GG: 23150683
Karta Postaci: viewtopic.php?t=3060

21 cze 2015, 22:55

MG:

Panika przyspieszyła ruchy Golrina, i sprzyjało mu szczęście. Rzucony przezeń pocisk, którym oparzył sobie prawą dłoń, uderzył z dość dużym impetem w rzucającego się nań nieumarłego, lekko zmieniając trajektorię jego lotu - na tyle, żeby Golrin zdołał ledwie uniknąć przygniecenia martwiakiem, odczołgać się szybko i chwiejnie wstać na nogi.

Pozostali dwaj powinni go już dawno dorwać, wszak polano zatrzymało tylko jednego i tylko na mały moment, ale nagle wszyscy pozostali przeciwnicy, jacy znaleźli się w jaskini, byli mocno zajęci. Golrin usłyszał tylko głos Wiatru, mówiącego coś w nieznanym mu języku, a potem chaos rozpętał się w pieczarze na dobre - tyle, że tym razem ten chaos był po ich stronie.

Lorven jedna wie skąd, przy dalej siedzącym ze skrzyżowanymi nogami Wietrze pojawiła się dziwna istota, zbudowana w całości z kamienia i skały. Golrin w całym swoim życiu nie widział jeszcze takiego stworzenia; było niewielkie, o wysokości około metra, ale szerokie i, w sposób oczywisty, silne. Pozbawione głowy, pomiędzy czymś, co przypominało ramiona, miało tylko lekkie wybrzuszenie. Krasnolud bardziej jednak oceniał stworzenie nie po tym, jak wyglądało, a po tym, co robiło. Dwa potężne, maczugowate łapska miażdżyły nadciągających bez ustanku, niezważających na rany nieumarłych - dopiero wtedy, kiedy celny cios istoty, którą, z braku lepszego określenia, Golrin postanowił nazwać na własny użytek "duchem ziemi", trafił nieumarłego w głowę, krusząc ją jak skorupkę jajka, martwiak legł na ziemi, ostatecznie oddzielony od siły, która nim kierowała.

Duch ziemi siał zniszczenie i chaos w grupce pięciu nieumarłych, którzy na tę chwilę byli w jaskini, a oni nie mieli najwidoczniej żadnego sposobu na to, żeby zranić dziwną istotę. Walka była dość jednostronna, z tego, co Golrin zauważył, i czterech nieumarłych, próbujących usilnie zniszczyć ducha, niedługo prawdopodobnie zostałaby unicestwiona. Duch nie załatwił jednak sprawy ostatniego z nieumarłych, który właśnie kontynuował ofensywę na Golrina i wstając szybko z ziemi, ruszył na niego żwawo. W międzyczasie jedno z martwiaków, zostawiwszy istotę, zaszło Wiatr od tyłu i rzuciło się na niego.

Awatar użytkownika
Posty: 14
Rejestracja: 23 maja 2015, 21:47
Lokalizacja postaci: Jaskinia przy Długim Trakcie
Karta Postaci: viewtopic.php?t=3498

23 cze 2015, 18:47

Golrin przyglądał się walce z niemałym zaciekawieniem do czasu, gdy skądś z boku doszedł do niego szmer. Odwrócił się i ujrzał wstającego pośpiesznie stwora, w którego piersi wciąż znajdował się miecz. Sytuacja wyglądała coraz lepiej, ale niebezpieczeństwo wciąż nie minęło.Krasnolud czuł się bez swojego miecza w tej sytuacji bardzo bezradnie, toteż postanowił go odzyskać. Stanął pewnie na nogach, przyglądając się jak nieumarły pędzi w jego stronę. Golrin wiedział już co zrobić. Zbliżał się decydujący moment. Wyciągnął ręce przed siebie i gdy nadejdzie odpowiednia chwila, spróbuje złapać rękojeść miecza, a następnie wykorzystując pęd umarlaka ciśnie nim w stronę ogniska i o ile to będzie możliwe, wyciągnie też z niego swój oręż.

Awatar użytkownika
Sadrigal
Posty: 275
Rejestracja: 21 wrz 2014, 20:22
Lokalizacja postaci: Insmet
GG: 23150683
Karta Postaci: viewtopic.php?t=3060

26 cze 2015, 22:47

MG:

Pomysł Golrina nie udał się z tej prostej przyczyny, że nieumarły, uzyskując kontakt, złapał go za ubranie, ryjąc przy okazji brudnymi, złamanymi paznokciami bruzdy w grubej skórze krasnoluda. Ponownie przewrócił krasnoluda, ale tym razem nie utracili kontaktu i krzywe zęby martwiaka zbliżały się coraz bardziej do twarzy krasnoluda, zmuszając Golrina do zatrzymania tej ofensywy oburącz - a w międzyczasie ręce nieumarłego biły, drapały i darły, rozdzierając jego odzież i pokrywając jego pierś krzyżówką krwawych szram i bruzd. Rany cięższej niż powierzchowna nie zdążył jednak zadać - prawdopodobnie miały tego dokonać zęby. Golrin czuł rękojeść swojego miecza, wbijającą mu się w pierś pod naciskiem zaskakująco ciężkiego i nienaturalnie zimnego ciała nieumarłego.

W bok głowy martwiaka uderzył nadlatujący nie wiadomo skąd sporawy kamień, ogłuszając go na chwilę i dając Golrinowi sekundę wytchnienia; nie był to pocisk na tyle potężny, żeby nieumarłego zabić najwyraźniej, ale przynajmniej zatrzymał go na chwilę. Kamień, odbiwszy się od czaszki martwiaka, legł na ziemi tuż obok.

Awatar użytkownika
Posty: 14
Rejestracja: 23 maja 2015, 21:47
Lokalizacja postaci: Jaskinia przy Długim Trakcie
Karta Postaci: viewtopic.php?t=3498

30 cze 2015, 15:22

Golrin niemalże nie czuł bólu w miejscach, w które raniła go ta istota. Jedyne na czym skupiał swoją uwagę to coraz bliższe jej zęby, wszak to one prawdopodobnie miały być tym, co go zabije. Moment, w którym trup dostał w głowę, był prawdopodobnie jedyną jego aktualną szansą na wydobycie się spod ciała napastnika. Zdążył się domyślić, że pocisk ten może być robotą tej tajemniczej kamiennej istoty. Korzystając z tej okazji złapał kamień i z całą pozostałą mu siłą postanowił uderzyć leżącego nań umarlaka. Krasnolud miał w końcu świadomość, że jeśli to nie zdoła zwalić przeciwnika z niego, to ani Wiatr, ani Duch Ziemi, może nie dać rady mu pomóc. Cała akcja rozgrywała się w ułamkach sekund.

Awatar użytkownika
Sadrigal
Posty: 275
Rejestracja: 21 wrz 2014, 20:22
Lokalizacja postaci: Insmet
GG: 23150683
Karta Postaci: viewtopic.php?t=3060

04 lip 2015, 20:27

MG:

Golrin sięgnął desperacko prawą dłonią po kamień - kosztowało go to bardzo silne ugryzienie, kiedy zęby nieumarłego zamknęły się na jego lewej dłoni, prawdopodobnie łamiąc tam kilka kości. Niewiele brakowało, a Golrin straciłby dwa palce - zęby zacisnęły się nieco za palcem wskazującym i środkowym. Dało to krasnoludowi jednak okazję i czas do zadania ciosu - zamachnął się desperacko, mimo tego, że był prawie zamroczony bólem.

Głowa umarlaka wgniotła się jak jajko po potężnym uderzeniu kamieniem, i zwłoki - już nieanimowane - zwaliły się na ziemię, uwalniając Golrina. Mógłby przyjrzeć się pozostałej części pieczary, usłanej teraz już do końca martwymi, porozbijanymi ciałami, ale zajęło go coś zupełnie innego. Jego rany. Głębokie zadrapania, idące przez całą szerokość piersi, przez szyję, na bokach, niemalże nienadająca się do użytku lewa dłoń, która prawdopodobnie będzie jednym wielkim siniakiem zaniedługo. Teraz, kiedy zorientował się już, że zagrożenie zostało oddalone przynajmniej tymczasowo, zaczęły piec krasnoluda tak, że musiał mocno się zmobilizować, żeby stłumić jęknięcie z bólu. Rany były brudne, gdzieniegdzie dość głębokie i poszarpane; nie będą goić się ładnie i Golrin to wiedział.

Wiatr w międzyczasie siedział sobie spokojnie przy ognisku, jak poprzednio, i mówił nieznanym Golrinowi językiem do ducha ziemi. Po chwili duch zwyczajnie poszedł w stronę ściany pieczary i wniknął w nią, znikając z pola widzenia krasnoluda. Minotaur po chwili patrzenia na ogień wstał i jął się układania zwłok na stos pod ścianą jaskini, unikając Golrina wzrokiem.

Po chwili pracy przemówił, w dalszym ciągu nie spotykając wzrokiem oczu krasnoluda. - Przepraszam, że zostałeś w to wplątany, Golrinie. Jedyne, co mogę ci radzić, to odejść jak najszybciej z Lasu Cieni. Te stare drzewa i jeszcze starsza ziemia będą niedługo świadkami starcia. Nie pozostanę obojętny wobec zepsucia, które toczy ten las, i rzuciłem wyzwanie temu, kto kontrolował te zwłoki. Odejdź jak najszybciej, zanim będzie za późno - zanim staniesz się jeszcze jedną ofiarą.

Zakończył układanie zwłok, po czym zaczął znosić z okolicy kamienie, które układał na nich, najwidoczniej budując kurhan bądź kopiec. Praca miała zająć mu prawdopodobnie dość sporo czasu, mimo imponującej siły, jaką pokazał, podnosząc masywne kawały skały, ale Golrin nie odniósł żadnego wrażenia, jakoby minotaurowi się spieszyło.

Wróć do „Las Cieni”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

Zarejestruj się · ZALOGUJ


Jest 8 użytkowników online :: 0 zarejestrowanych, 0 ukrytych i 8 gości
Zarejestrowani użytkownicy: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika
Liczba postów: 52146
Liczba tematów: 2970
Liczba użytkowników: 1042
Ostatnio zarejestrowany użytkownik: xXVukoXx
Nikt dzisiaj nie obchodzi urodzin

Discord – czat głosowy

Uwaga – lista osób rozmawiających głosowo nie aktualizuje się na bieżąco. Konieczne jest odświeżenie strony.