Zarośnięte jezioro

Bogaty w słoneczne polany i leśne strumyczki Las Cieni potrafi ukazać się również ze swojej jasnej strony. Jednak im dalej na południe, tym mroczniej i niebezpieczniej.
Awatar użytkownika
Posty: 70
Rejestracja: 21 paź 2011, 17:44
Karta Postaci: viewtopic.php?p=14628

Zarośnięte jezioro

23 paź 2011, 20:56

Na pierwszy rzut oka w tym miejscu znajdują się bagna. Jest to nieporozumienie– wokoło znajduje się sporo drzew i zwierząt typowych dla każdego lasu. Brak płynącej wody sprawił iż jezioro zaczęło wyglądać jak największe moczary– pokryte trzciną i wodną trawą. O dziwo takie miejsce służy niektórym zwierzętom jako wodopój. Na przykład tej biednej sarnie zaatakowaniej przez Xardiasa w celu konsumpcji. Żmij powoli połknął w całości zwierzę, po czym odpełznął w stronę nasłonecznionej polany by spokojnie strawić posiłek. Kwas żołądkowy szybko upora się ze zdobyczą i po upływie paru godzin po sarence nie zostanie ślad. Xardias liczył na spokojny odpoczynek na leśnej polanie. Po chwili zamknął swe olbrzymie ślepia i zaczął spokojnie drzemać. W okolicy słychać tylko jego donośne syczenie…
Obecnie ta lokacja jest pusta.
Awatar użytkownika
Posty: 54
Rejestracja: 30 gru 2011, 23:47
Lokalizacja postaci: Chata Tarretha
GG: 6873872

02 gru 2012, 19:37

Jej spokój i ogólne dość dobre samopoczucie zmąciły rośliny, których mowę rozumiała. Chociaż nic konkretnego jej aktualnie nie przekazywały, dało się odczuć pewien niepokój, który niemal natychmiast postawił driadę w stan gotowości. Oparła dłonie na lodzie, jednocześnie pozostając nadal w przykucnięciu i nasłuchując. Kiedy zaś pośród zimowych pni ujrzała biegnącą parę, jej ciało wyprężyło się nagle i niczym dzika zwierzyna pognała również w tamtym kierunku. Gdyby nie szepty lasu, nawet nie ruszyłaby się z miejsca. Uznałaby najpewniej, że jakaś mało odpowiedzialna driada, nie ukrywająca swej zieleni w środku zimy, gania się z leśnym zwierzęciem dla zabawy lub innych wygłupów. O ile było to poniekąd dziwne, to ostatecznie – do przyjęcia. Las Cieni był jednak niespokojny na tyle, że należało podejrzewać iż niekoniecznie wszystko jest w porządku, a Inraa musiała to zbadać.
Dwójka istot mignęła jej zaledwie przed oczami, tak bardzo byli rozpędzeni, jednak dziewczyna postanowiła spróbować ich dogonić. Po drodze, manewrując między drzewami, ściągnęła z pleców łuk i pojedynczą strzałę, tak by w razie czego szybko wymierzyć sprawiedliwość.
Awatar użytkownika
Posty: 1074
Rejestracja: 13 wrz 2011, 07:40
Lokalizacja postaci: Zamczysko bandytów
GG: 36694984
Karta Postaci: viewtopic.php?t=698

04 gru 2012, 22:18

MG

Dwójka istot mignęła przed Inrą oddalając się, jednak kobieta postanowiła ruszyć do nich, dołączając do pościgu nie znając właściwie jego celu. Mimo to już po chwili Inraa lawirowała miedzy nagimi pniami, gałązkami z gracją i swobodą. Była u siebie. Jej stopy ją niosły. Rozpędzała się. Kilkukrotnie skróciła sobie dystans poprzez odpowiedni dobór ścieżek, które sama sobie wytyczała. Dogoniła migające między roślinnością sylwetki na tyle, by spostrzec wychłodzonego, szczudłowatego, czarnego wilka…z odsłoniętą białą czaszką w okolicach lewego ucha i śliskiej, mazistej powierzchni której krople jakby odrywały się w biegu od stworzenia i spadały na biały śnieg.
Uciekająca kobieta była ranna w ramię. Teraz z bliższej perspektywy widoczna była krew komponująca się z zieloną skórą. Ranna zielonoskóra dostrzegła kątem swych złotych oczu Inraai posyłając jej spojrzenie pełne ulgi…Czy przypadkiem nie za wcześnie?
Awatar użytkownika
Posty: 54
Rejestracja: 30 gru 2011, 23:47
Lokalizacja postaci: Chata Tarretha
GG: 6873872

13 lip 2013, 23:13

Teraz dziewczyna mogła już rozpoznać obie mknące przez las sylwetki, które postanowiła gonić. Wydawało jej się, że uciekającą była jej pobratymczyni, driada, jednak co do tego nie mogła być w stu procentach pewna, ponieważ po prostu nie znała tej osoby, a sam kolor skóry nie rozwiewał wszystkich możliwych wątpliwości. Interesującym za to był fakt, że uciekająca kobieta krwawiła z ramienia. Wszystko wskazywało na to, że jej napastnikiem było zwierzę przypominające w pewnym sensie wilka i samo to już było zdecydowanie niepokojące. Leśne zwierzęta rzadko atakowały driady, chociaż zdarzały się wyjątki. Gdyby jednak było to normalne zwierzę, Inraa zdecydowanie nawet nie drgnęłaby by pomóc swej potencjalnej leśnej siostrze. Przecież jeżeli już rozjuszyła wilka, to stała się jego zwierzyną i miał do niej prawo. W aktualnym przypadku sprawa miała się jednak inaczej, przynajmniej w pewnym sensie.
Inrze wcale nie chodziło o to by kogokolwiek ratować, ale raczej o to by powstrzymać to wynaturzenie, jakim aktualnie był wilk. Jego anatomia nie wyglądała na zdrową, była wręcz odrażająca i należało to zbadać, bo tego wymagała ochrona Lasu. Wystrzeliła strzałę celując w łeb zwierzęcia, a tuż po zwolnieniu cięciwy jej wzrok spotkał się ze złotawymi oczami uciekającej driady. Od razu po tym, nie zatrzymując się, sięgnęła po kolejną strzałę, gotowa poprawić swój strzał, lub w razie potrzeby zmienić cel na inny.

Po jakimś czasie takiej gonitwy driada podęła jednak decyzję że to nie jej walka i nie chce w niej uczestniczyć. To co do tej pory spotkało jej ze strony nieumarłych odbiło na niej tak silne piętno że nie miała jeszcze na to sił. W pewnym momencie przestała gonić uciekająca dwójkę i skręciła biegiem w swoją stronę.

zt.

Wróć do „Las Cieni”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

Zarejestruj się · ZALOGUJ


Jest 8 użytkowników online :: 0 zarejestrowanych, 0 ukrytych i 8 gości
Zarejestrowani użytkownicy: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika
Liczba postów: 52147
Liczba tematów: 2970
Liczba użytkowników: 1044
Ostatnio zarejestrowany użytkownik: Haarum Kebb
Nikt dzisiaj nie obchodzi urodzin

Discord – czat głosowy

Uwaga – lista osób rozmawiających głosowo nie aktualizuje się na bieżąco. Konieczne jest odświeżenie strony.