Urząd pocztowy

Centrum Wolenvain obejmuje swoim zakresem przede wszystkim zabudowę powstałą wokół ogromnego, największego w Autonomii rynku, czyli wszelkiego rodzaju oberże, karczmy, sklepy, łaźnie, zamtuzy, słynny uniwersytet oraz legendarną, poelficką Wieczną Bibliotekę.
Awatar użytkownika
Niniel
Posty: 1038
Rejestracja: 27 lut 2011, 18:10
GG: 7112066
Karta Postaci: viewtopic.php?t=170

Urząd pocztowy

06 mar 2011, 22:41

Obrazek
Mały, rozpadający się domek w centrum miasta. Stoi już w tym samym miejscu od kilkunastu lat i nikt nie rozumie dlaczego siedziba poczty nie została nigdzie przeniesiona ani budynek wyremontowany…
Pod niewielką opłatą można tutaj wysłać do kogoś list lub po prostu zostawić komuś wiadomość, która pod czujnym okiem starego zarządcy nie miała prawa przez nikogo być odczytaną.
Mimo istnego chaosu w urzędzie zarządca nigdy nie zapomina gdzie są jego listy i zawsze potrafi znaleźć odpowiedni. Mimo wielu wątpliwości odnośnie tego miejsca nikt nigdy nie zgłaszał zażaleń co do jego funkcjonowania.


//Dla wyjaśnień: to po prostu bardziej fabularny sposób przesyłania wiadomości niż PW… Oczywiście treść listów fabularnie może znać tylko ich adresat i odbiorca.
Obecnie ta lokacja jest pusta.
Awatar użytkownika
Oskar
Posty: 45
Rejestracja: 04 sty 2012, 21:24
GG: 39679869
Karta Postaci: viewtopic.php?t=1351

09 sty 2012, 16:42

Dawno tu nie zaglądał, będzie przeszło kilka dni. Oskar miał w zwyczaju wpadać do lokalu, tuż przed zamknięciem, żeby spokojnie móc porozmawiać na osobności. W tej chwili, również tak postąpił. Drobna postać urzędniczki, już miała zamykać drzwi, kiedy w szczelinę wsunęła się ręka Oskara.
– Witaj Anno, wybacz, iż dawno mnie nie było. – Na ustach złotowłosej kobiety malował się niewymowny uśmiech. Na jej policzkach być może niebawem pojawią się i wypieki.
– Oh, co się działo Oskarze. Zazwyczaj wiem co się u Ciebie dzieje. – Anna była jego dobrą duszą, można powiedzieć, że była jego przyjaciółką, jeżeli przyjaźń damsko-męska istnieje.
– Miałem do załatwienia kilka drobnych rzeczy w Minaloit. Teraz muszę wysłać list, czy są może jakieś przesyłki dla mnie?
Na poczcie czekało kilka rzeczy do odbioru dla Oskara, między innymi paczka, w której znajdowało się pół kilo białej substancji.
– Kiedy zdążyłeś zmienić kolor włosów? – Kobieta odbiegła od tematu, po czym chwilę później wróciła do spraw klienta.
Awatar użytkownika
Eira
Posty: 39
Rejestracja: 06 sty 2012, 21:34
Karta Postaci: viewtopic.php?p=21181#21181

09 sty 2012, 17:15

Patrząc na wiekowy, wiszący na ścianie zegar przebierała w miejscu nogami. Babcia już dawno powinna zjawić się w domu, a wtedy Eira będzie mogła wyjść. Drzwi zaskrzypiały, siwa głowa zaglądnęła do środka i szybko schowała się w przedsionku. Zaczęła ściągać już buty narzekając pod nosem na zimno. Płaszcz został odłożony na wieszak, więc mogła już wkroczyć w dalszą część domu. Szukała swoich butów, kiedy brunetka przemknęła jej przed nosem.
Nareszcie babciu! – W biegu pocałowała ją w policzek. Nie winiła staruszki za brak pośpiechu, bacząc na jej wiek i sprawność fizyczną, jednak kto miał zostać z dziadkiem pod nieobecność Eiry? Tak, tak. Staruszek się rozchorował. Musiały się nim na zmianę opiekować.

Była już w połowie drogi. Chmurka ciepłego powietrza wychodząca z jej ust protestowała odznaczając się na wietrze coraz to mniej wyraźnie. Dziewczyna przycisnęła paczuszkę mocniej siebie, nie chciała, żeby śnieg zmoczył papierowy materiał, którym przesyłka została zabezpieczona. W środku było kilka korespondencji, jakie dziadek chciał rozdysponować swoim starym znajomym. W jakim celu? Zapytajcie jego. Powodem pośpiechu Eiry był czas. Nie szła już tak ochoczo, bo wszystko wskazywało na to, że poczta została już zamknięta.

Jakie było jej zdziwienie, kiedy uchylała niezamknięte drzwi urzędu! Obok budynku przesuwały się niezainteresowane osoby. Ze środka nie dobiegał żaden dźwięk rozmów, czy szumu przeciskającego się tłumu. I faktycznie, prawie nikogo nie było. Jedynie urzędniczka i jakiś nieznajomy mężczyzna. Wstrzymywał kobietę przed zamknięciem okienka. To była wspaniała szansa!
Przepraszam? – zaczęła nieśmiało.– Jest szansa przyjęcia jeszcze jednej osoby? – Jeśli taka szansa wpada sama w ręce, to szkoda jej nie wykorzystać. Eira widocznie przerwała tej dwójce w jakiejś dyskusji, ale nie chciałaby wracać tu jutro, w tej samej sprawie.
Fraen
Posty: 372
Rejestracja: 06 gru 2011, 15:58
GG: 15995773
Karta Postaci: viewtopic.php?t=1256

09 sty 2012, 17:21

MG::

Kobieta po krótkiej chwili konsternacji zaśmiała się i machnęła ręką.
– Nieważne. – Najwyraźniej temat nie przypadł do gustu Oskara. Dlaczego mu się tak śpieszy? – Myślała kobieta. – Tak… Poza tą paczuszką… Hmm… – Zastanowiła się chwilkę, po czym ją oświeciło. – Ano właśnie! Przyszedł dziś rano, przeczytaj! – Kobieta mówiąc wyciągnęła zza blatu zwitek papieru, niezbyt elegancki. – Na pewno jest do Ciebie. Twierdził, że Cię zna, jednak nie mówił kim jest. Dał i szybko wyszedł.
W międzyczasie zza zaplecza wyszedł młodszy jegomość, najpewniej nieletni, w kapeluszu. Przechodząc obok Oskara uniósł swe nakrycie głowy i rzucił:
– Witam, Panie. – Po czym ruszył pospiesznie do wyjścia. Na plecach miał zarzuconą sporych rozmiarów sakwę. Uchylił skrzypiące drzwi, po czym nie domykając ich do końca opuścił chatkę.
Kobieta milczała w ten czas czekając na reakcję rozmówcy. Nie pożegnała się nawet z chłopaczkiem, który starał się być aż nade miar grzeczny.
Zaraz po tym, kiedy młodzian wyszedł do lokalu zawitała nowa osoba, kobieta. Była wyraźnie zziajana i wiać było, że nie jest jej tak obojętne, czy zostanie przyjęta… Czy też nie.
– Dobrze… Mów co Cię sprowadza… – Westchnęła ciężko urzędniczka, po czym dodała zniechęcona. – Jeno szybko, już powinnam zamykać.
Wewnątrz zwitku jasno stało jedno słowo: "Przyjdź." I nic więcej.[
Awatar użytkownika
Oskar
Posty: 45
Rejestracja: 04 sty 2012, 21:24
GG: 39679869
Karta Postaci: viewtopic.php?t=1351

09 sty 2012, 18:06

Oskar dziś nie był w najlepszym humorze i nie miał dziś ochoty na pogawędki i flirt.
– Kim właściwie był ten chłopiec? – zapytał Annę z uśmiechem, chciał ukryć zły humor.
– Młoda damo, wyglądasz na zabieganą. Masz dziś szczęście, iż to ja powstrzymałem naszą drogą Annę od zamknięcia urzędu. Załatw co masz załatwić, byle szybko.
Oskar przemyślał swoje postępowanie i chciał się stuknąć w głowę za głupotę, ale się powstrzymał.
– Wybacz mi mój brak manier miła pani, ja jestem Oskar, a czy mógł bym poznać i twoje imię?
Anna stała w milczeniu, była niejednokrotnie świadkiem flirtów i rozmówek Oskara, był on dla niej jak brat, którego nigdy nie miała.
Osoba młodej dziewczyny przyciągnęła uwagę Oskara, niestety musiał się udać w jedno miejsce.
Poczekał na odpowiedź i wypalił:
– Czy po załatwieniu spraw, udasz się zemną na spacer?
Awatar użytkownika
Eira
Posty: 39
Rejestracja: 06 sty 2012, 21:34
Karta Postaci: viewtopic.php?p=21181#21181

09 sty 2012, 18:20

Podczas marszu na pocztę nie tylko przycisnęła paczuszkę bliżej do siebie, ale schowała ją do wewnętrznej kieszeni płaszcza. Teraz gramoliła się lekko, odpinając guziki, aż w końcu zawiniątko znów zobaczyło światło dzienne. W wyniku niespokojnego poszukiwania została wprowadzona w sytuację zawstydzającą, bo nie dosłyszała ostatnich słów mężczyzny.
Ach, dziękuję. – zreflektowała się w miarę szybko. Podeszła do okienka i wyjaśniła urzędniczce wszystkie szczegóły. Podpisując jakiś papierek szybko założyła za ucho kosmyk włosów, który można powiedzieć niegrzecznie wymknął się spod kontroli. Będąc oczywiście niczym innym jak efektem pośpiechu. Uniosła głowę znad kartki i z lekkim uśmiechem odpowiedziała Oscarowi, tak jak wypadało.
Mam na imię Eira. – odparła. – Nie jestem pewna. Nie chcąc być niegrzeczna… Wydawało mi się, że przed chwilą w czymś państwu przeszkodziłam. – dorzuciła do odpowiedzi. Nie wyglądało na to, aby relacja Oskara i urzędniczki pocztowej była jedynie formalna.
Awatar użytkownika
Oskar
Posty: 45
Rejestracja: 04 sty 2012, 21:24
GG: 39679869
Karta Postaci: viewtopic.php?t=1351

09 sty 2012, 18:30

Anna odpowiedziała za Oskara:
– Nie ma w czym przeszkadzać i tak już przygotowywałam się do zamknięcia.
Puściła Oskarowi oczko, tak by młoda nie widziała.
– Niestety nie mam wiele czasu, a lubię znać wszystkich z miasta. Muszę iść do wschodniej części centrum, to nie daleko, więc może przejdziesz się ten kawałek ze mną? – to właśnie w tej części miasta znajdowała się Nora, do której Oskar chciał się teraz udać.
Jego różowe włosy sprawiały wrażenie bardzo zadbanych, co było dziwne jak na te czasy, a tym bardziej na mężczyznę.
Wygląd dziewczyny nie pozwalał mu by odpuścił. Chciał poznać ową osóbkę, być może będzie mógł jej jakoś pomóc, jak tej w karczmie.
Awatar użytkownika
Eira
Posty: 39
Rejestracja: 06 sty 2012, 21:34
Karta Postaci: viewtopic.php?p=21181#21181

09 sty 2012, 18:44

Popatrzyła z powrotem na niejaką Annę. Uśmiechnęła się do niej tak jak do poprzedniego rozmówcy i pokiwała głową. Wdzięczne dziękuję wyleciało z ust kilka sekund później, a miało wydźwięk dziwny, bo można pomyśleć, że dziękuję za zgodę, jednak w gruncie rzeczy dziękowała za zajęcie się jej paczką.

Oskar wydawał się być miłą osobą. Jeśli patrzeć na pierwsze wrażenie, bo jak wiadomo elfy nie ufają nowo poznanym osobom. Zmyłką mogły być nie do końca wykształcone na elfie uszy, zakończone w delikatny.

W takim razie, z przyjemnością. – powiedziała z uśmiechem.
Zapięła ostatnie guziki swojego płaszcza i już była gotowa do wyjścia. Nie widziała problemu w krótkim spacerze. Dziadek miał opiekę, więc nic nie stawało jej na drodze do powałęsania się po mieście.

z/t za Oskarem
Fraen
Posty: 372
Rejestracja: 06 gru 2011, 15:58
GG: 15995773
Karta Postaci: viewtopic.php?t=1256

09 sty 2012, 18:45

MG:

Anna podparła się na rękach nieco zniesmaczona. Powinnam być już w domu. Zmarszczyła brwi przyglądając się całej sytuacji. Oskar zapytał ją mimochodem, kim jest ów młodzian. Ta odpowiedziała krótko:
– On? Nikt taki. Nowy roznosiciel, zasiedział się dzisiaj dłużej sortując listy… – Znów westchnęła ciężko, po czym dokończyła. – Chłopak jest nadgorliwy, ale nie mówmy już o nim.
Dziewczyna, która dopiero co weszła, podeszła szybko do "okienka", po czym nerwowo zaczęła załatwiać swoje sprawy. Nic wielkiego…
Po zakończonych sprawunkach, dwójka ludzi zaczęła rozmawiać… Anna przewróciła jeno oczami, nie chcąc im przerywać. A Oskar jak zwykle szarmancki… Uśmiechając się lekko, wyczekała i powiedziała:
– Oskarze. – Powiedziała przyjemnym głosem uśmiechając się z lekka. A kiedy ten odwrócił głowę, ta dodała. – Nie zapomnij swoich rzeczy.
W dalszej kolejności odwróciła się i zaczęła zbierać swoje rzeczy. Uporządkowała notatki, zgarnęła kilka papierków z lady, aż w końcu wzięła swoją pelerynkę i podeszła do dwójki.
– No… Musimy już się zbierać. – Mówiła tak samo ciepłym głosem jak wcześniej.
Awatar użytkownika
Oskar
Posty: 45
Rejestracja: 04 sty 2012, 21:24
GG: 39679869
Karta Postaci: viewtopic.php?t=1351

09 sty 2012, 18:59

Oskar podszedł do Anny i ją uściskał, podarował jej jak zawsze całusa w policzek. Widział w jej oczach lekką irytację, z powodu ociągania, ale ona zawsze mu wybaczała.
– Już dobrze Anno, idziemy. Masz tu coś na ukojenie nerwów. Pozdrów męża.
– Oskar wręczył jej małą paczuszkę z zielem do palenia.
Razem z nowo poznaną osobą wyszli z urzędu. Chwilę rozmawiali, ale kobieta musiała już wracać, więc zostawiła Oskara samego w połowie drogi.
– Mam nadzieję, że spotkamy się jeszcze niebawem, w nieco przyjemniejszych warunkach.
Oskar uścisnął jej dłoń, kobieta w tej chwili mogła się poczuć jak zakochana, gdyż mężczyzna zaczął manipulacją jej hormonami. Zazwyczaj przy takiej okazji osobę zalewa fala ciepła i ma "motyle w żołądku".
Pożegnał się z nią nonszalancko i dalej poszedł sam w swoją stronę.
[2x z/t]

Wróć do „Centrum miasta”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

Zarejestruj się · ZALOGUJ


Jest 11 użytkowników online :: 2 zarejestrowanych, 0 ukrytych i 9 gości
Zarejestrowani użytkownicy: Google [Bot], Kokorosz
Liczba postów: 52147
Liczba tematów: 2970
Liczba użytkowników: 1042
Ostatnio zarejestrowany użytkownik: xXVukoXx
Nikt dzisiaj nie obchodzi urodzin

Discord – czat głosowy

Uwaga – lista osób rozmawiających głosowo nie aktualizuje się na bieżąco. Konieczne jest odświeżenie strony.