Stajnie

Centrum Wolenvain obejmuje swoim zakresem przede wszystkim zabudowę powstałą wokół ogromnego, największego w Autonomii rynku, czyli wszelkiego rodzaju oberże, karczmy, sklepy, łaźnie, zamtuzy, słynny uniwersytet oraz legendarną, poelficką Wieczną Bibliotekę.
Awatar użytkownika
Loki
Posty: 659
Rejestracja: 02 mar 2011, 17:05
GG: 9442894
Karta Postaci: viewtopic.php?t=209

Stajnie

05 kwie 2011, 20:06

Położone bardziej na obrzeżu, lecz mimo wszystko w centrum miasta. Kompleks składający się z kilkunastu podłużnych budynków, mające niemal identyczne wyposażenie. W środku są rozdzielone na niewielkie boksy, w których odpoczywają wierzchowce, mające najróżniejszych właścicieli. To tycerzy, to przemytników, kupców. W każdym razie stajnie stanowią strefę neutralną. Każdy, kto ma szkapę, jest tu mile widziany.
Obecnie ta lokacja jest pusta.
Awatar użytkownika
Sarl
Posty: 628
Rejestracja: 26 kwie 2012, 12:27
GG: 23912838
Karta Postaci: viewtopic.php?p=27349#27349

15 maja 2012, 14:53

Najemnik zrozumiał, czym martwiła się dziewczyna.
Nie martw się o konia. Jest przystosowany do noszenia znacznie większych ciężarów. Pełna zbroja płytowa jest naprawdę ciężka. Tak samo pancerne kropierze – powiedział, poprawiając obszerne, skórzane siodło na końskim grzbiecie i wygładzając miękki, niebieski materiał. – Tutaj jest tylko kolcza podbitka, a sam płytówek nie lubię. Więcej szkody niż pożytku, i nie za bardzo pasuje to do mojego stylu walki.
W międzyczasie minął ich jakiś rycerzyna w zbroi. Zapewne obrońca wszystkich żyjątek, wybawiciel dziewic, i tak dalej. Cholerne paniątko. Dawno temu spotkał takiego, – prawego i sprawiedliwego, w zbroi i z mieczem. Sarl nie miał wtedy co robić, zaczepił więc go i kilkoma celnymi epitetami wyprowadził z równowagi, aż tamten dobył miecza. Po dwóch minutach walki, w której głównie bronił się przed nawałą szybkich ciosów rycerzyna padał ze zmęczenia. Szermierz z łatwością go rozbroił i rozciął ścięgno, skutecznie studząc jego temperament. Okazało się, że koniec końców wyświadczył dzieciakowi przysługę. Był on rekrutem zakonnym i chciał udowodnić swoją wartość, mordując jakiegoś potwora. Sarl nie miał wątpliwości, że z siedliska tamten wyszedłby nogami do przodu.
Spójrz na niego – pokazał na Basilusa. – Ma na sobie zbroję półpłytową, czyli taką trochę lżejszą niż pełna. Zamiast napierśnika zwykle jest tabard, czyli taka płachta z herbem, albo kolczuga, albo też jedno i drugie. I wiesz co ci powiem? Nawet najsilniejszy i najbardziej wytrzymały człowiek zmęczy się bardzo szybko walcząc w takiej zbroi. Wystarczyłoby unikać jego ciosów i męczyć go szybkimi uderzeniami z różnych stron, wtedy po pięciu, maksymalnie dziesięciu minutach nie miałby siły, by zrobić cokolwiek. A kiedy nie masz siły, by unieść miecz, nie żyjesz.
Zrozumiał, że rozgadał się jak nigdy. Co jak co, ale walka była jego żywiołem, znał też większość rodzajów broni i zbroi. W zawodzie wojownika trzeba być przygotowanym na wszystko, wiedzieć, jak działa broń przeciwnika, znać budowę zbroi i jej słabe punkty. Obserwacja to jedno, ale wiedza też ratuje życie.
Wybacz za ten wywód. Widzę, ze nosisz broń, ale pewnie nie interesuje cię zanadto taktyka.
Pomógł jej wspiąć się na konia, po czym sam, z gracją i zwinnością wskoczył na siodło. Poprawiwszy kołczan z łukiem i chwyciwszy wodze, pojechał nieśpiesznym kłusem główną drogą, w kierunku bramy miasta.
Więc Aldhal, tak? Cóż, miejsce dobre jak każde inne. Jeśli będzie ciepło, będziemy mogli siedzieć nad brzegiem morza i łowić ryby. Nie samą walką człowiek żyje – rzucił.

z/t x2
Awatar użytkownika
Arael
Posty: 650
Rejestracja: 09 lis 2011, 19:58
GG: 36159745
Karta Postaci: viewtopic.php?p=15819#15819

15 maja 2012, 17:02

MG:dotyczy tylko Basilusa
Otwarty zwój był zabrudzony w kilku miejscach, litery zapisane były bardzo ciasno i nierówno, ale mimo to pozostawały czytelne. Nie było tam wiele tekstu, jednak treść i spekulacje na jej temat zajęłyby kilka opasłych tomów.

Trzy miejsca, jedno otwiera bramę do celu, dwa do śmierci. Tuzin przez sumę cyfr roku obecnego z od szóstki piątką odjętą i do potęgi szesnastej uniesion lokację od końca spisu wykaże.
A spis ten następujący : piwnica w miasta centralnej części położona z czerwonym krzyżem na odrzwiach nakreślonym, stryszek starej kamieniczki w dzielnicy zamieszkanej najgęściej przez gmin Wolenvainski i podziemia domu przy samej bramie na zachód wychodzącej, drzwi którego pokryte sadzą w trupią czaszkę uformowaną. Dnia dzisiejszego wieczorem oczekujemy przy zachodzie słońca sposobności stawienia się zainteresowanych.



Słońce właśnie wchodziło w zenit. Basilus nie miał zbyt wiele czasu.
Awatar użytkownika
Basilus
Posty: 45
Rejestracja: 08 maja 2012, 17:54
Lokalizacja postaci: Skraj Lasu Cieni - brzeg rzeki
GG: 4052074
Karta Postaci: viewtopic.php?t=1883

15 maja 2012, 17:26

Basilus długo się zastanawiał nad rozwiązaniem ów zagadki. Wszystko wymagało logiki i podstawowych prawideł algebry. Tuzin przez sumę cyfr roku a aktualnie był rok, 411 czyli liczba sześć, co wychodziło z tego 2. Następnie "z od szóstki piątkę odjętą", czyli jeden, ale co z tą jedynką zrobić? Odjąć? Dodać? Ten problem zajął mu najdłużej aż w końcu zerknął na dalszą część o podniesieniu do potęgi szesnastej i już wiedział. Wynik była liczba pierwsza albowiem jeden do potęgi szesnastej to wciąż jeden a dwa do potęgi szesnastej jak uczyli go nauczyciele za młodu to przerażające liczby. Cieszył się, że nie lenił się, podczas gdy jego nauczyciele wałkowali prawidła algebry. Zerknął jeszcze na miejsce wskazane jako pierwsze i się znowu tego dnia skajał za głupotę. Przecież wyraźnie jest napisane "lokację od końca spisu wykaże", czyli musi to być miejsce trzecie na liście. Podziemia domu przy zachodniej bramie o malunku czaszki wykonany sadzą. Basilus zerknął na słońce, które powoli zachodziło na horyzoncie. Wiedział, że nie ma za dużo czasu a okazja sama pchała mu się do ręki. Skoczył na konia i ruszył w stronę zachodniej bramy. Minął ją i pogalopował do Strażnicy Jatrzębia.

[z/t]
Awatar użytkownika
Ves
Posty: 157
Rejestracja: 06 lut 2012, 00:16
GG: 13073276
Karta Postaci: viewtopic.php?t=1566

16 maja 2012, 20:31

Sarl uspokoił ją odnośnie wytrzymałości konia. Choć podejrzewała, że sama jednak waży ciut więcej niż zbroja płytowa. No, może mniej niż całe wyposażenie takiego zakutego w stal rycerza, ale jednak. Minął ich właśnie rycerz, co dało szermierzowi okazję do krótkiego zamyślenia, a potem obszernego komentarza dotyczącego rodzajów zbroi i stylu walki w nich.
Ves uśmiechała się słuchając jego wypowiedzi. Mówił niemal jak uczony i widocznie sprawiało mu to przyjemność. Walka rzeczywiście musiała być całym jego życiem. Dziewczyna wysłuchała go z uwaga. Zdawała sobie już wcześniej sprawę, z tego, co jej przedstawił, przynajmniej w pewnym stopniu. To nie było trudne zagadnienie. Ves może umiałaby wyjaśnić to w tak szczegółowy sposób, ale nie trzeba było być geniuszem, a jedynie pomyśleć chwilę logicznie, żeby zauważyć, jakie zalety i wady ma taka zbroja. Jednak, gdy Sarl mówił o tym z taką znajomością rzeczy i pasją słuchało się tego z przyjemnością.
Dziewczyna zdawała sobie też sprawę, że choć wie, za który koniec miecza trzeba łapać, to musi się jeszcze wiele nauczyć, a jej umiejętności są zaledwie przyzwoite. Poza tym dotychczas tylko kilkakrotnie walczyła z ludźmi i nie byli to wytrawni szermierze. Walka z potworami, a wojownikami to było zupełnie co innego, więc postanowiła przysłuchiwać się słowom towarzysza z uwagą i przypatrywać się mu, jeśli nadarzy się okazja. Mogła na tym wiele skorzystać, szczególnie, że oboje polegali raczej na szybkości, nie sile. Zaprotestowała więc, gdy przepraszał ją za ta wypowiedź.
-Nie, nie przepraszaj– powiedziała, z pomocą szermierza dosiadając konia. –Tak wiedza może mi uratować tyłek. A lubię swój tyłek.
Uśmiechnęła się do niego przez ramię. Po chwili jechali już szeroką droga w stronę północnego traku.

[z/t]

Wróć do „Centrum miasta”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

Zarejestruj się · ZALOGUJ


Jest 14 użytkowników online :: 0 zarejestrowanych, 0 ukrytych i 14 gości
Zarejestrowani użytkownicy: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika
Liczba postów: 52245
Liczba tematów: 2978
Liczba użytkowników: 1050
Ostatnio zarejestrowany użytkownik: Landis
Nikt dzisiaj nie obchodzi urodzin

Discord – czat głosowy

Uwaga – lista osób rozmawiających głosowo nie aktualizuje się na bieżąco. Konieczne jest odświeżenie strony.