Pytania

Dział, w którym zgłaszać można uwagi dotyczące funkcjonowania Leviathana oraz rozmawiać o wszystkich jego aspektach. Najlepsze miejsce na zadawanie związanych z nim pytań.

Moderator: MG

Awatar użytkownika
Kaczor
Posty: 5
Rejestracja: 19 sty. 2013, 18:56
GG: 10633230
Karta Postaci: viewtopic.php?t=2462

Pytania

23 sty. 2013, 17:03

Nie jest tajemnicą, ze forum obecnie to wersja beta. Brakuje w nim wielu tematów, w których wyjaśnione zostałyby całe realia i wszystkie wątpliwości dotyczące mechaniki oraz zasad rządzących światem. Z tego co mi wiadomo, trwają prace nad piękną inicjatywą zwaną Biblioteką, działem klarującym tego rodzaju rzeczy. Jednak nie zostanie on prędko wprowadzony, dlatego właśnie dodaję ten temat. Swoją drogą, jeśli schrzaniłem dział, w którym go wkleiłem, to niech ktoś mędrszy ode mnie przeniesie go tam, gdzie jego miejsce.

Jak to wszystko ma działać?
Przede wszystkim istotne jest, żeby użytkownicy najpierw pomyśleli, zanim zadadzą jakieś pytanie, Dwa razy. Niektóre rzeczy są oczywistymi oczywistościami. Jeśli ktoś przyjdzie tu potrollować, to o ile nie mam takiej władzy, powinien dostać instant warna. Kwestie związane z kadrą oraz niezadowoleniem userów i ich frustracjami powinny być rozstrzygane gdzie indziej. Tutaj pojawiać się mają, w moim założeniu, pytania dotyczące mechaniki, realiów, settingu i wątpliwości podobnej natury userów.

Zanim zadasz pytanie.
Najpierw pomyśl. Tak, trzeci raz. Na wszelki wypadek. Ale przede wszystkim sprawdź, czy pytanie które chcesz zadać, nie zostało już zamieszczone wcześniej. Oczywiście wypadki zawsze się zdarzają, gdy przykładowo temat ciągnie się na dziesiątki, setki postów, lecz w interesie każdego jest, by takie sytuacje nie powtarzały się za często. Jednocześnie – w końcu ciężko jest zawsze doczytać wszystko – miło byłoby, gdyby udzielający odpowiedzi wykazywali zrozumienie. Postaraj się też, zadając już pytanie, sformułować je w sposób jasny i klarowny.

Zanim wkleisz pytanie drugi raz.
Czasami może zdarzyć się, że ktoś nie zauważy pytania. Bywa. Nie jest to żadnym powodem do spamowania czy zalewania SB powodzią gniewnych shoutów. Przyjmijmy, że po tygodniu bez odpowiedzi, możesz wkleić swoje pytanie raz jeszcze, jednak lepiej skontaktować się na PW z administracją i delikatnie się przypomnieć.

Zanim odpowiesz.
Zastanów się, czy naprawdę jesteś pewien swojej odpowiedzi. Nie ma sensu wklejać "wydaje mi się, że jest tak". Lepiej zaczekać, aż ktoś kto naprawdę zna się na rzeczy (jak Infi lub twórca danej KR czy tematu) się wypowie. Co więcej, zwróć uwagę, czy pytanie nie jest skierowane do konkretnej osoby. Wtedy zawsze – chyba, że ktoś naprawdę nie może udzielić odpowiedzi – daj osobie szansę, na wypowiedzenie się we własnym imieniu.


Lista zadanych już pytań i linki do odpowiedzi:
Lp. Zadający pytanie Treść pytania lub pytań Link do odpowiedzi
1. Nienazwana Czy w planach administracji znajduje się wprowadzenie ziem Północy jako grywalnej lokacji? TUTAJ
2. Kenhkar Gdzie trzeba załatwiać zgodę na budowę własnego zamku czy też osady? Jaki byłby koszt takiego przedsięwzięcia? TUTAJ
3. Derranein Czy zarząd Leviathana planuje w najbliższym czasie kolejny event "masowy" który będzie miał wpływ na lokację albo na cały kontynent? TUTAJ
4. Derranein Czy jeśli napisałem KP i wkleiłem ją, ale ona nie została jeszcze zaakceptowana, to mogę ją jeszcze całkowicie zmienić/przerobić? TUTAJ
5. Lena Czy możliwe jest zrobienie postaci posługującej się bronią palną w rodzaju muszkietu albo pistoletu? Oczywiście postać ta byłaby pewnie podróżnikiem, który spędził trochę czasu na jakimś innym kontynencie. TUTAJ
6. Kalen Gdybym chciał założyć Stowarzyszenie, a konkretnie sektę, to musiałbym zaliczyć ją do kategorii "Zakon" czy "Bractwo"? TUTAJ
7. Lafran Jak wygląda status prawny lokacji "Ruiny posiadłości", która była kiedyś siedzibą cechu alchemicznego? Czy przypadkiem nie należy do ostatniego aktywnego członka cechu, czyli do Herubina? TUTAJ
8. Azur Czy na Leviathanie żyły dinozaury? TUTAJ
9. Almor Czy poza znienawidzoną, zamkniętą, ksenofobiczną, aspołeczną, fobiczną, ograniczoną dziurą, jaką jest Morinhtar, nie ma żadnego innego miejsca nauk szeroko pojętej magii? TUTAJ
10. Aust Czy aby posługiwać się magią "meteorologiczną" (a więc manipulować pogodą) trzeba uzasadnić to na wyzwoleniu magicznym czy wystarczą formy? Czy wywoływanie deszczów, wichrów i piorunów należy traktować jako osobne zaklęcia? TUTAJ
11. Da'ran Czy gdybym chciał stworzyć np. postać wielkiego pająka, będę potrzebował KR? TUTAJ
12. Falkon Czy w wyposażeniu postaci mogę wspomnieć o metalowej szkatułce-tabakierce wypełnionej tabaką? TUTAJ
13. Leonard Czy w świecie Leviathana występuje słońce takie jak w naszym świecie? Forum posiada więcej niż jednego naturalnego satelitę? Co można zobaczyć na niebie w bezchmurną noc? Planeta, gdzie nasze posty odzwierciedlają zachowania istot żywych znajduje się na orbicie innej? Czy jesteśmy sami we wszechświecie? TUTAJ
14. Leonard Czy w świecie Leviathana występuje słońce takie jak w naszym świecie? Forum posiada więcej niż jednego naturalnego satelitę? Co można zobaczyć na niebie w bezchmurną noc? Planeta, gdzie nasze posty odzwierciedlają zachowania istot żywych znajduje się na orbicie innej? Czy jesteśmy sami we wszechświecie? TUTAJ
15. Risil (Vart) Jakie gatunki jeleni występują na Lewiatanie? TUTAJ
16. Lafran Czy po za różnymi odmianami gry w kości czy szachami na terenie Autonomii są spotykane jakieś inne gry hazardowe? Np. jakieś specyficzne dla uniwersum fantasy? TUTAJ
17. Isnael Czy, skoro w Autonomii Wolenvain panuje klimat umiarkowany z tendencją do śródziemnomorskiego, można tutaj spotkać rośliny podobne do, lub identyczne z tymi, które spotykano w średniowiecznej Europie na terenach Polski, Węgier oraz państw bliżej Morza Śródziemnego? Można zachować ich nazwy, czy trzeba wymyślać nowe, typowe tylko dla naszego uniwersum (np. len, chrzan, mydlnica lekarska, bieluń kędzierzawa itd.)? TUTAJ
18. Hevan Czy w przypadku edytowania KP pod nowy wzór można po prostu zrobić nową KP, aby MG ją później podmienił? TUTAJ
19. Pafik Czy eksperymenty magiczne powodujące mutacje człowieka powodują powstanie nowej rasy? Jak wyglądał świat gry 400 lat temu? Czy można użyć nazw miast i religii, które nie przetrwały próby czasu i w 412EF już nie istnieją? Czy w tamtych czasach moja postać miałaby możliwość wykupienia paru kuźni? Bardowie w swoich opowieściach przytaczają słowa bohaterów, czy powinni skupić się jedynie na opisie ich czynów? TUTAJ
20. Hevan Moje posty opisujące próby leczenia wykonywane przez moją postać są czystą improwizacją. Nie wiem czy to, co robię, zgodne jest z przyjętymi założeniami, ponieważ świat Leviathana różni się od naszego. TUTAJ
21. Ragnak Które z miast jest najstarsze? Aldhal, Lasves czy Nalin? Czy mogę napisać w KP coś o organizacji, która istniała, ale już jej nie ma? TUTAJ
22. Veszokli Czy ork może mieć zarost? TUTAJ
23. Vereomil Chłopi są wolni, czy mają swoich panów? Jeśli mają panów, to czy istnieją także inne przepisy, takie jak pańszczyzna czy niemożność przeniesienia się do innej wsi? Jak jest z odkryciami sposobów upraw czy narzędzi? TUTAJ
24. Hadum Czy dusza jest złączona z umysłem? Jeżeli tak, to co dzieje się po rozdzieleniu duszy i umysłu jednego bytu? Czy dusza może istnieć bez umysłu, a umysł bez duszy? Czy da się oddzielić umysł od duszy? Czy da się oddzielić wspomnienia od umysłu? TUTAJ
25. Olaf Kiedy w temacie "Magia wyzwolona" ukaże się wpis o zaklinaniu? TUTAJ
26. Vereomil Jakich sposobów upraw oraz narzędzi rolniczych używa się w Autonomii Wolenvain? Jakie uprawia się tutaj rośliny (czy dostępna jest na przykład oliwka)? Czy wobec tego, że, jak mi przekazano, "chłop bez pana nie byłby chłopem" wolni chłopi w Autonomii nie istnieją i każdy ma tutaj swojego władykę? Jak wygląda architektura wiejska w Autonomii? Z jakich pomieszczeń składa się chata chłopska? TUTAJ
27. Eltenebreise Czy dusza, jeżeli opęta jakąś żywą osobę, może jakby wypędzić jej duszę? TUTAJ
28. Pheeros Czy można ubiegać się o granie rasą pradawnych? TUTAJ
29. Anemetius Czy ktoś jest w stanie przedstawić chronologię Leviathana? Jaka era poprzedzała Erę Feniksa? Ile trwała? Mile widziane jakieś informacje co się działo wówczas na Półwyspie Kaendry. TUTAJ
30. Apsik ]Są jakieś święta w tym multiwersum? Są w związku z tym tworzone jakieś eventy czy chociażby nowinki, które mogą kogoś natchnąć do jakichś działań? Postacie obchodzą tutaj cokolwiek? TUTAJ
31. Anemetius Ile planet liczy układ słoneczny Leviathana? Czy słońce lub księżyc (lub też księżyce) mają własne unikalny nazwy? Jeśli tak, to jakie? TUTAJ
32. Anemetius Czy w istocie nie występuje tutaj dotycząca bogów, znana z systemu D&D zasada "im więcej wyznawców, tym więcej mocy"? Jeżeli jednak występuje, czy istnieje możliwość magicznego "wysysania" energii z wyznawców? Czy istnieje jakaś hierarchia wśród istot boskich? Czy dzieli się je jakoś? TUTAJ
33. Anante Czy w obecnym systemie magii wyzwolonej czarownik posługujący się domeną Ognia będzie mógł kontrolować temperaturę? Czy system przewiduje istnienie jakichś substancji magazynujących moc magiczną? Czy po reformie każdy mag posiadający minimalną wiedzę z zakresu Czasoprzestrzeni będzie mógł przywoływać istoty z innych Spektr? Jak zmiany w Mroku i Umyśle wpłyną na możliwość tworzenia iluzji? Ten ostatni był do tej pory, jak sądzę, odpowiedzialny za twory tego typu. TUTAJ
34. Palavas Czy grę rozpocząć można w dowolny sposób, w wybranym przez siebie (i opisanym w KP, oczywiście) miejscu? Czy informacje na temat świata gry (tj. miast, regionów geograficznych) są opublikowane gdzieś na forum i umknęły mojej uwadze, czy postać poznaje świat "na własną rękę": z zasłyszanych opowieści itp.? TUTAJ
35. Jacek Jak wyglądają cechy w Wolenvain? Istnieje gdzieś ich oficjalna rozpiska? Zakładając, że cechy istnieją – jakie mają prawa? Czy przykładowy cech kupców mógł wynajmować uzbrojone grupy najemników? Czy każdy cech posiada kawałek muru miejskiego, o który musi dbać i którego musi bronić na wypadek wojny? Na jak wielką reputację i względy króla mógł liczyć członek cechu? Czy była możliwość otrzymania sporego kawałka ziemi wewnątrz murów miasta? Czy podczas oblężenia Wolenvain w 410EF budynki miejskie mogły zostać w jakikolwiek sposób uszkodzone? Jak wyglądała wtedy kwestia używanych przez obie strony konfliktu machin oblężniczych? TUTAJ
36. Eruannon Jak wygląda struktura władzy elfów z półwyspu Kaendry? Największa władza należy do króla/królowej, rady, lub innej struktury? Czy występuje szlachta? Tytuły są dziedziczne? Jaka jest postawa szlachty elfów do mniej szlachetnych pobratymców? Jak wygląda kontakt półwyspu Kaendry z Autonomią? Występują jakieś stosunki dyplomatyczne, chociaż nikła wymiana handlowa? Podejrzewam, że półwysep Kaendry jak już to specjalizowałby się w towarach luksusowych i magicznych, jednak co byłoby jego specjalnością? TUTAJ
37. Omival Jak czyste są wody Morza Smoczego i innych otaczających kontynent akwenów? Jakiej fauny i flory można spodziewać się pod powierzchnią wody? Jak wygląda używanie magii pod wodą? TUTAJ
38. Tingrim Ile kosztuje utrzymanie chaty z ogródkiem w okolicach Wolenvain? TUTAJ
39. Iria Czy w Wolenvain są jakieś gwary, dialekty? Mogę prowadzić postać, która mówi w nieco specyficzny, odmienny sposób? W dialogach postać będzie mówiła po polsku, ale z cudzoziemskim akcentem, np. w ten sposób. TUTAJ
40. Arenplen Czy ludzie mieszkający na przykład w Wolenvain, albo innych miastach i wsiach obchodzą jakieś ważne święta i w jakiej porze roku? Czy poza żywiołakami elementarnymi z żywiołów jak ziemia, ogień itp występują jakieś inne? Żywiołak ze światła, z cienia czy inny. TUTAJ
41. Gerhon Co wiadomo o Khan'Sal? Jacy są jego mieszkańcy, jakie ich zwyczaje, czy wierzą w Piętnastkę? TUTAJ
42. Dryss Jaką domenę trzeba opanować, aby magicznie móc zmieniać swój wygląd? Chodzi mi tu o np. zamianę w zwierzę. TUTAJ
43. Ciemny Jaka muzyka panuje na Lewiatanie? Średniowieczna? A czy gdyby nagle banda młodzików uświadomiła sobie, że fajnie jest rymować do rytmu bębnów, to czy by mógł powstać lewiatański rap? TUTAJ
44. Dryss Jakie języki występują na Leviathanie? Powszechny, elficki, zapewne krasnoludzki? Jakie inne rasy posiadają swoje języki? W jakim stopniu postać nieznająca tych języków zrozumie co się do nich mówi? TUTAJ i TUTAJ
44. Elaila Z jakim natężeniem zmienia się czas na Leviathanie? Ile to jest jeden dzień, a ile miesiąc czy rok? Ile czasu musi upłynąć – przekładając na nasze realia – by w Leviathanie zapanował np. Renesans? Jak wygląda kwestia cnoty w universum PBF? Czy w Leviathanie – tak jak w średniowieczu – kobieta, która wychowuje samotnie dziecko jest źle postrzegana? Albo taka, która rozpoczęła współżycie przed ślubem? Co do tej pory wynaleziono w Leviathanie? Chodzi mi bardziej o przedmioty, wynalazki. Czy każdy może nosić okulary? Mamy Erę Feniksa. Ile już trwa, ile będzie trwać i jaka po niej nastąpi? TUTAJ
45. Brenus Chodzi o sytuację, w której zwykły mięśniak z młotkiem chce ubić maga. Czy walka będzie działać w sposób opisany np. w Trylogii Czarnego Maga Canavan, w której to mag nałoży tarczę i praktycznie zignoruje, czy może kazdy cios przyjęty na osłonę będzie REALNIE męczył czarodzieja? Tj., czy walcząc twarzą w twarz, wojownik czy żołnierz, ma realną szansę pokonać czarodzieja nie posługując się żadnymi artefaktami czy amuletami? TUTAJ
46. Harkvinnar Zastanawia mnie, jak tutaj wygląda tutaj sprawa noszenia mieczy – szczególnie przez tych, którzy nie należą do stanu rycerskiego. Czy jest to jakoś regulowane? TUTAJ
47. A'eklamarijon (Ekler) Jak wygląda aktualna sytuacja polityczna w Autonomii? Jakie rody dominują, kto ma największe szanse na zostanie następnym królem? TUTAJ
48. A'eklamarijon (Ekler) A sytuacja polityczna w samej stolicy? Jak wyglądają stosunki pomiędzy rodami? Czy wszyscy popierają koronację przywódcy Konsorcjum? TUTAJ
49. Vilanna Monero (Mirelis) Czy urząd namiestnika jest mianowany czy dziedziczony i czy powołuje ich król, a kto w sytuacji gdy nie ma króla? Rada? Czy Rada funkcjonuje do dziś? Czy Wolenvain jest państwem całkowicie świeckim i wolnowyznanionym, czy jakaś religia dominuje, a kapłani mają prestiż i narzędzia kontroli nad ludem? Jak wygląda zarządzanie wojskiem. Byłabym wdzięczna za wymienienie stopni wojskowych jakie są. Jak nazywa się głównodowodzącego, czy są chorągwie namiestnikowskie itp. Czy inne rasy mają w Wolenvain swoich dyplomatów reprezentujących na dworze ich interesy na kształt ambasadorów. Jeśli tak, to chętnie też bym na takim położyła rączki. Co się dzieje z Namiestnikiem kiedy traci urząd (przy okazji czy jest on dożywotni?) Czy jest eksmitowany z pałacu i dostaje odprawę w postaci jakiegoś dworku na prowincji? Czy są wymyślone jakieś święte lub legendarne miejsca na terenie Autonomii, a jeśli nie, czy można jakieś stworzyć? TUTAJ i TUTAJ
50. Tonuryn Czy istnieją w świecie Leviathana jacyś powszechnie znani poeci? Jeśli tak, które ich dzieła są najbardziej znane i cenione? Czym się wyróżniają? TUTAJ
51. Nifrea Jak mniej więcej przedstawia się obecna wiedza na temat astronomii i matematyki. Mamy tutaj jakieś wybitne osobistości zajmujące się tymi dziedzinami nauki? Czy pisali oni jakieś księgi lub mieli powszechnie znane zapiski? Jak wygląda sytuacja a propos tej wiedzy w różnych warstwach społecznych? TUTAJ
52. Vilanna Monero Kto sprawuje pieczę nad Pałacem Sprawiedliwości. Chodzi mi o dowódcę tamtejszej straży, tudzież wiezienia. Jak się go fachowo nazywało w tamtych realiach, czy można używać słowa "nadzorca"? TUTAJ
53. Anemetius Jakie wydarzenie wyznacza rok 0 Ery Feniksa? TUTAJ
54. Andra Czy są jakieś uniwersytety, na które postać może uczęszczać czy młodzi adepci uczą się od rodziców/mistrzów? TUTAJ i TUTAJ
55. Andra Czy mogę założyć, że zioła dostępne w średniowiecznej Europie mogą pojawić się w świecie Leviathana? TUTAJ
56. Anemetius Jak to jest z tymi elfami, bo ja czytałem jakąś herezję na SB (aż się zbulwersowałem i tu piszę), że elf, który ma 18 lat to tak naprawdę rozwinął się jak 3 latek. WTF. To mój Anem kończył akademię magiczną w wieku 20, to co, był dzieciakiem ze smoczkiem w gębie? TUTAJ
57. Drytrak [Pytania o rolę kobiet w Świątyni Światła] TUTAJ
58. Tonuryn Co pojawia się przed oczami typowego mieszkańca Autonomii, kiedy usłyszy określenie "czarownica/wiedźma"? Podstarzała, odziana w czerń kobieta ze spiczastym kapeluszem na głowie? Jak są one postrzegane w świecie gry? TUTAJ
Awatar użytkownika
Anante
Posty: 187
Rejestracja: 30 gru. 2013, 10:08
Lokalizacja postaci: Kamienica Patriotów
GG: 47821741
Karta Postaci: viewtopic.php?p=46352#46352

13 sie. 2015, 20:06

Pytania apropo ekonomii Autonomii:
-Czy w obrębie ww. występuje produkcja cukru, soli, przypraw (pieprz, papryka, cynamon, etc.), narkotyków (opium i jego pochodne)?
-Jak jest z dostępnością ww.? Podobnie do wieków średnich, czyli są traktowane jako towary wyjątkowo luksusowe?
-Jak jest z ich importem, jeśli występuje? Skąd, kto głównie? Jakimi drogami?
-Czy są jakieś gildie/konsorcja handlowe, które zajmują się sprowadzaniem tego?
-Na ile odpowiedzi na powyższe pytania wyglądają inaczej na terenie Lokent?
-Pytanie dodatkowe: jak ma się na chwilę obecną stan z niewolnictwem?
Awatar użytkownika
Iskar
Posty: 4
Rejestracja: 28 lut. 2015, 16:38
GG: 47718175
Karta Postaci: viewtopic.php?t=3450#52559

14 paź. 2015, 22:57

Mamy 15 głównych bogów, czy możliwe jest wymyślenie sobie jakiegoś pomniejszego, mało ważnego bóstwa, które by podlegało pod jednego z tych 15?

Mamy np. Lorven, jako główne bóstwo i Powierników, jako istoty/duchy jej podlegające.
Awatar użytkownika
Ropień
Posty: 193
Rejestracja: 20 paź. 2013, 15:26
Lokalizacja postaci: Lwi Bród
GG: 6550057
Karta Postaci: viewtopic.php?t=2770

15 paź. 2015, 10:48

Wydaje mi się, że mylisz pojęcia, Iskarze. Powiernicy to nie bóstwa lecz realne istoty i rasa. Nie wiemy do końca, czy bogowie naprawdę istnieją. Jeżeli masz na myśli stworzenie rasy - możesz to zrobić, chociaż takie istoty by były bardzo mocno zakorzenione w realiach i wydaje mi się, że jako początkujący gracz nie masz wystarczającej wiedzy.

Jeżeli chodzi Ci o wymyślenie faktycznego boga to oczywiście, że jest taka możliwość. Twoja postać może fabularnie (w historii lub po zaakceptowaniu postaci) wymyślić sobie co chce. Zauważ jednak, że byłbyś postrzegany jak człowiek, który wymyślił sobie nowego boga i zaczął głosić to jako religię w naszym, realnym świecie. Wokół aktualnych bogów istnieją głęboko osadzone w historii kulty. Jeżeli pytasz o coś takiego to raczej nie sądzę, żeby było możliwe nagłe pojawienie się w Autonomii killu świątyń Twojego nowego boga. Tak samo o "podległych" bogach. Te wiary mają już ustalone zasady i nie sądzę, byś mógł je zmienić.

Awatar użytkownika
Aleksis Bentrum
Posty: 1187
Rejestracja: 29 paź. 2011, 16:01
Lokalizacja postaci: Dwór Pomiędzy Spektrami
GG: 50433717
Karta Postaci: viewtopic.php?t=961

15 paź. 2015, 14:04

Sądzę, że najlepszymi osobami na rozwianie Twoich wątpliwości byliby MG. Niemniej, spróbuję odpowiedzieć na Twoje pytania z perspektywy gracza. Przede wszystkim, uważam że Ropień nieco "za surowo" potraktował Twój post, Iskarze, a to może Cię zniechęcić do gry. Dlatego usiądź cny przyjacielu przy nagrobku, otwórz butelczynę zacnego wina i wsłuchaj się w słowa zmarłego, który przeżył swoje lata na Lewiatanie.

Przede wszystkim możesz czcić każdą istotę, którą uważasz za boską. Wystarczy odpowiednio to uzasadnić w historii, przy wykorzystaniu świata już przedstawionego. Czyli polecam użycia informacji w dziale Wiedzy jako podstawę do wykreowania takiego bóstwa, aby było ono powiązane ze światem i miało ręce i nogi. Pamiętaj, że trzeba rozgraniczyć wiedzę gracza i postaci. Postać nie wie tyle, co gracz. Dobrym przykładem byłaby Magia Wyzwolona. Jako gracz znasz mechanikę magii, wiesz jak ona działa, ale Twoja postać odkrywa magię na własny, fabularny sposób. Podświadomie wykorzystuje prawidła magiczne, ale - jeżeli jest magiem - zapewne stworzy własne wymyślne prawa na jej temat. Np, wierząc że odprawianie rytuału wieczorem spowoduje wyczarowanie kuli ognia następnego dnia. Czyli postać nie używa świadomie mechaniki magii zawartej w zasadach. Poruszyłem tę kwestę, ponieważ chciałbym uczulić Cię na to, że spotkanie powiernika nie oznacza tego, że natychmiast odkryjesz postacią pochodzenie tegoż osobnika. Jeżeli takowy powiernik Lorven będzie czarami manipulował rzeczywistością, Twoja postać może to uznać, że oto stoi przed nią wybraniec bogini i należy go czcić. To może dotyczyć każdej istoty i przedmiotu. Twoja postać może odprawiać ceremonie religijne przy zaklętym posągu, uznając go za syna Indrumona. Fabularnie, w oparciu o kulturę, z jakiej wywodzi się postać, możesz robić wiele rzeczy związanych z religią - nie tylko. Jeno pamiętaj, że każda akcja będzie miała swoją reakcję. Świat Lewiatana, szczególnie Autonomia, jest miejscem gnębionym przez kłopoty, które czasem wychodzą poza zrozumienie jej mieszkańców. Dlatego musisz być gotowy na niebezpieczeństwa, jeżeli zamierzasz szerzyć swoją wiarę.

Kto wie, być może pewnego dnia - o ile zechcesz to uczynić na fabule - wyprzesz wszelkie religie, aby tylko ta jedyna, twoja, zapanowała nad światem. Ale to już nadinterpretacja Twojego posta, Iskarze. Twoje plany swą wyłącznie w Twojej głowie.

Jeżeli chodzi o same konkrety. Tak, możesz wymyślić pomniejsze bóstwa. Jeżeli chcesz, aby pomniejsi bogowie byli już związani z obecnymi strukturami wiary, musisz to bardzo dobrze uzasadnić w historii, a to zadanie jest bardzo trudne nawet doświadczonym wyjadaczom. Polecam, aby wszelkie pomniejsze bóstwa były uznawane wyłącznie przez Twoją postać, być może rozpowszechnione jedynie wśród rodziny Twojej postaci. Tak, Twoja postać może uznać, że jej pomniejsze bóstwa służą większej 15 i wsadzić do tych pomniejszych bóstw istoty, które zdają się być bardzo potężne i w jakiś sposób - sposób znany postaci - związane z 15.

Awatar użytkownika
Infi
Kontakt:
Posty: 3708
Rejestracja: 01 wrz. 2011, 19:59
Discord: Infi
GG: 12763543
Karta Postaci: viewtopic.php?t=638

15 paź. 2015, 20:16

Minęło trochę czasu od mojego ostatniego posta w tym temacie, ale na większość zawartych pod nim pytań odpowiedziałem kanałami prywatnymi, więc czuję się przynajmniej częściowo rozgrzeszony. Oczywiście nie zmienia to faktu, że informacja ta nigdy nie została podana publicznie i widok pytań, które od paru miesięcy nie spotkały się z reakcją członków Kadry, może wydawać się co najmniej dziwny. Jednakże: Leviathan jest wieczny i nigdy nie zapomina. Z tego też względu – i dla zaspokojenia ciekawości tych, których interesuje świat przedstawiony na Leviathanie – publikuję swe wywody także i tutaj, uzupełniając je dodatkowymi linkami i informacjami przeznaczonymi dla szerszego grona graczy.

Darlosie (Bubeuszu) – jeśli chodzi o sztukę Khan’Sal, zachowanie klimatu arabskiego średniowiecza wymusza na mnie ustalenie, że przedstawienia antropomorficzne bóstw będą rzadkie lub w ogóle niespotykane. Chcę, aby występujące na Leviathanie „miejscówki” były – przynajmniej z wierzchu – łatwe do interpretacji nawet dla kogoś, kto nie czytał związanych z nimi materiałów. Pierwszy kontakt ze światem gry ma być łatwy, stąd zamierzona obecność licznych cliché fantasy – wypędzonych przez ludzi elfów, krasnoludów z utraconym dziedzictwem, brutalnych trolli, budzących politowanie nazw geograficznych i nadętych notek na Facebooku. Mimo wszystko wyszedł mi projekt dość wymagający i przeznaczony dla ambitniejszej części PBF-owego światka, a choć staram się podkreślać, że znajomość wszelkich tekstów i informacji nie jest niezbędna, wielu się po prostu od Leviathana odbija, sądząc, że pożre on zbyt duże ilości ich zasobów. …Albo, że nie dadzą rady, a Mistrzowie Gry ich zjedzą. Coś w ten deseń.

Wracając jednak do tematu: na Twoje pytanie jestem w stanie odpowiedzieć jedynie twierdząco, choć nie wiem jeszcze konkretnie, dlaczego ukazywanie bóstw w sztuce będzie w Khan’Sal niespotykane. Wolałbym uniknąć wyjaśnienia żywcem ściągniętego z naszego świata, więc jeszcze nad tym pomyślę. Jeśli chcesz, możemy nad tym podyskutować wspólnie, szczególnie, że w odpowiedzi na Twoje drugie pytanie (i w ramach przeprowadzanej nadal aktualizacji religijnej) opublikowałem tekst o wierzeniach ludu pustyni, który możesz sobie komplementarnie porównać z tekstem o wierzeniach w Autonomii Wolenvain. Jeśli go przeczytasz, będziesz miał całkiem spore pojęcie na ten temat i może wspólnie coś obmyślimy. Innych również zachęcam, ale to Tobie ta informacja przyda się najbardziej, więc, jeśli chcesz, możemy coś w tym kierunku przedsięwziąć. W kierunku Mezopotamii czy Egiptu w przypadku Khan’Sal zdecydowanie nie idziemy.

Tonurynie – choć znalazłeś odpowiedzi na swoje pytania, czuję, że mogą być one nieco przestarzałe is nieprecyzyjne w tym kontekście. Napisałem je jakiś czas temu, a od tamtego momentu wyklarowało się wiele spraw, zwiększyły się też moje umiejętności pisarskie. Temat jest zresztą bardzo ciekawy i z chęcią go tutaj rozwinę (zresztą kolejne pytania, te od Iskara i Ropnia, niejako również się do niego odnoszą). Pozwolę sobie przytoczyć tutaj Twój oryginalny post:
Czy bogowie, z pozafabularnego punktu widzenia, naprawdę istnieją?
Jeśli tak, czy da się ich jakoś sklasyfikować? Czy bóg jest przez coś ograniczony? Czy bogowie mają jakieś właściwe tylko dla siebie, jako "rasy", cechy? Co decyduje o "boskości" danej istoty?
Jak wygląda kwestia relacji łączących wyznawców z bóstwem? Czy pełnią ważną rolę, czy są jedynie efektem ubocznym?

Na Twe pytania trudno odpowiedzieć bez przedstawienia klarownej definicji boga, co jest właściwie niemożliwe. Myślę, że wszyscy możemy się zgodzić, iż bogiem jest ta istota, którą jakiś kult za boga uzna (nawet, jeśli jest fikcyjna). Jeśli tak to rozpatrywać, bogowie na Leviathanie niechybnie istnieją, nawet, jeśli idzie o kwestie pozafabularne.

Rozumiem jednak, że chodzi Ci o bogów, którzy pojawili się już w grze i o zgoła inną definicję. Tutaj sprawa nieco się komplikuje, bo tego rodzaju informacje wolałbym utrzymać w tajemnicy (także przed sobą). Nie jestem w stanie powiedzieć, kim lub czym jest zsyłająca powierników Lorven, czy kumpluje się z Devoulerem, jaki jest poziom jej mocy i czy w ogóle istnieje. Jeżeli pojawi się fabularna konieczność wyklarowania tej sprawy, to z pewnością to zrobię, ale nie jestem w stanie nawet wyobrazić sobie wiarygodnych okoliczności w jakich mogłoby to nastąpić. Postać, która byłaby na tyle potężna, że posiądzie wgląd w całość Omnispektrum, a tym samym zdolność do konkretnego określenia parametrów wszelkich istot boskich i za bogów uznanych, stałaby się w zasadzie najwyższym bogiem. Ja sam, jako absolutny władca i stworzyciel tego uniwersum, wolę nie dotykać tych sfer, zostawiając je w domysłach i samemu stając w tym momencie między graczami.

Możemy wspólnie snuć różne teorie na temat cudownych wydarzeń, jakie w opinii wielu mieszkańców świata gry jednoznacznie potwierdzają istnienie bogów. Obecność Boskich Artefaktów, powierników, husadriksji i Opromieniacza – wynik przypadku, interwencji bytów wyższych, zaplanowanego działania grupy potężnych magów? Być może nigdy się nie dowiemy.

Widzisz więc, że pytania o klasyfikację, ograniczenia, cechy i połączenie bogów z wyznawcami tracą niejako swój impet. Powyższy akapit mojego posta sprawia, że nie sposób na nie jednoznacznie odpowiedzieć. Fabularnie na pewno pojawiły się różnego rodzaju teorie, ale ich związek z faktycznym stanem rzeczy jest wątpliwy. Wiemy jednak, że Omnispektrum mieści w sobie dowolną rzeczywistością, o dowolnych warunkach fizycznych, co, choć trudne do pojęcia, oznacza nieskończenie wiele możliwości. Czy dwuwymiarowa istota żyjąca w jednowymiarowym świecie zda się jego mieszkańcom bogiem?

Wygląda na to, że nie posiadam finalnej odpowiedzi na właściwie żadne z Twoich pytań i nie sądzę, że takowa w ogóle istnieje. Wiem, że inne klasyczne światy fantasy mają te sprawy opisane od A do Z, odzierając rzecz z mistycyzmu, ale mi się to podejście nie podoba. Mógłbym wyjść z jakimś wyjaśnieniem, konkretami i wykonać na tym polu mnóstwo pracy, ale utworzona w ten sposób zawartość byłaby w mojej opinii kompletnie nieprzydatna dla graczy, niszcząc dodatkowo ich ciekawość. Chcę, aby na Leviathanie zawsze była możliwość samodzielnego dochodzenia do pewnych wniosków, dyskutowania o nich i sprzeczania się, a pozostawienie kwestii boskiej w takim kształcie umożliwia to lepiej niż cokolwiek. Rozrzuciłem w swoich postach wiele wskazówek na ten temat, ale nie prowadzą one do żadnych konkluzji, będąc raczej czymś, co w zamyśle miało rozpalić ciekawość – sądząc z tego, jakie pytania zadałeś, chyba mi się to udało.

Ropniu – wydaje mi się, że każda rasa posiadająca zdolność do abstrakcyjnego, właściwego ludziom myślenia, personifikuje istotne idee, a im mniej zaawansowana jest ich cywilizacja, tym więcej tych personifikacji w ich życiu. Czymże są bogowie, jeśli nie personifikacją pewnych idei, nakazów, zakazów i myśli?

Jeśli zaś idzie o Eeskara, jest on w klasycznym pojmowaniu nie tyle awatarem samej śmierci, ile jej opiekunem, niczym Hades znany z mitologii greckiej. Nie jest uznawany za boga jednoznacznie złego czy dobrego. Choć Świątynia Światła dołożyła wszelkich starań, aby uczynić go patronem swoistego, leviathanowego piekła, do którego po śmierci trafiają nieposłuszni Lorven śmiertelnicy, istnienie Eeskara traktuje się wyłącznie jako ponurą konieczność. Ten jednak, kto oddaje mu otwarcie cześć, uznawany jest za osobę złą i zwichrowaną. Nikt przy zdrowych zmysłach nie modliłby się do boga, który rządzi w ponurym, pełnym cierpienia, zwanym roboczo Terrorem, świecie.

Co do personifikacji śmierci, to myślałem o tym całkiem sporo i swego zasięgnąłem języka u paru MG. Ostatecznie nie wymyśliliśmy niczego, co spodobałoby mi się na tyle, żebym to zaakceptował i tutaj opisał. Szukałem czegoś bez silnego kontekstu religijnego, czegoś na wzór Danse Macabre, więc przykładowi powiernicy Eeskara odpadli już na wstępie. Wśród ciekawych koncepcji pojawiły się wzorowane na banshee upiory, czarne szaty nakładane na bliskich śmierci lub niedawno zmarłych ludzi oraz kruki. Ta ostatnia spodobała mi się chyba najbardziej, bo ma całkiem proste wyjaśnienie. Ludzie boją się kruków z powodu ich aparycji, wysokiej inteligencji i upodobania dla pobitewnej padliny, a jeśli dodać do tego fakt, że zdarzają się kruki, które potrafią wykrakać nawet kilka prostych słów, mamy idealną istotę będącą zwiastunem śmierci. Nie jest to może coś na wzór ikonicznego, Ponurego Żniwiarza, którego archetypem nie chcę się na Leviathanie posługiwać, ale jest to z pewnością jakaś myśl, wokół której można budować kolejne. Jeśli coś wymyślimy (może z Twoją pomocą?) to dam znać.

Ketesiluodpowiedział Ci już Zeler, a ja niewiele mam do dodania. Z racji, że nie dopytywałeś już dalej, uznałem, że wiesz już wszystko, co chciałeś wiedzieć. Aby w pełni manipulować chłodem i lodem, trzeba mieć Powietrze, Ziemię i Wodę. Oczywiście poza mechaniką nie znaczy to właściwie nic, bo skupianie się na jednej domenie jest fabularnie właściwie niespotykane, a im więcej domen używa jedno zaklęcie, tym lepiej wydaje się przemyślane. Pamiętaj: najpierw koncept magii, później jego dopasowanie do mechaniki. Z domenami nie ma akurat za dużego problemu, bo jeśli coś zrobisz nie tak, to łatwo można to poprawić podczas procesu akceptacyjnego Karty Postaci.

Anante – chciałbym zachować na Leviathanie klimat wieków średnich, ale wolnych od popularnych mitów na ich temat, więc prawie każdy z towarów, jakie wymieniłeś, będzie rzadko spotykany w Autonomii. Wszystkie z nich, poza solą i opium, wytwarzane są z roślin, które w klimacie Autonomii radziłyby sobie raczej słabo. Mówię tutaj także o cukrze, ponieważ technologia jego wytwarzania z buraków nie jest jeszcze znana, oraz o papryce, której słodka odmiana pojawiła się jakoś w XX wieku. A, no i cynamonu raczej nie będzie w ogóle, bo przywędrował on z Ameryki na początku XVI wieku, czyli już po okresie, do którego najbardziej odnosi się fabuła (1350-1492). Może zadecyduję, że, podobnie jak jadalne pomidory i ziemniaki, pojawi się w jakimś małym stopniu w Autonomii, ale muszę to jeszcze przemyśleć.

Wymienione towary sprowadzane są z Khan’Sal i dalszych przypustynnych państw-miast, takich jak choćby Quaten. Idzie to wszystko albo Traktem Centralnym albo Traktem Południowym. Rośliny, z których się je wytwarza, próbowano kiedyś uprawiać w Varti, ale tamtejsza ziemia jest o wiele mniej żyzna niż ta obecna na położonych przy Khan’Sal Nizinach Szmaragdu. Poza tym, miasto to jest ciągle w trakcie odbudowy po jego zniszczeniu przez wojska Wielkiego Imperium Agstusu w 410EF, więc nie sądzę, aby coś się w tej sprawie ruszyło. Z solą jest mniejszy problem, bo jest ona na małą skalę wydobywana w Autonomii Wolenvain.
Ceny tego wszystkiego będą nieco mniejsze, niż ich historyczne odpowiedniki, bo Khan’Sal leży bliżej i nie trzeba opływać całego Półwyspu Indyjskiego, aby przetransportować towar. Mimo wszystko są one na tyle wysokie, że wymieniony towar uznawany jest za luksusowy.

Główną organizacją, która zajmuje się eksportem i importem, jest Konsorcjum, które, choć powstało dość niedawno, podporządkowało sobie niemal cały handel zagraniczny. Ba!, nawet lokalni kupcy oraz duzi wytwórcy wewnątrzkrajowi mają spokojniejsze życie (mniej problemów z wjazdami do miast, więcej potencjalnych rynków zbytu i tak dalej), jeśli płacą na jego rzecz regularne podatki.

Dla Niezależnego Księstwa Lokent odpowiedzi te są właściwie całkowicie inne, bo państewko to nie ma z Autonomią Wolenvain nic wspólnego – drogi są zamknięte dla oficjeli, a handel oficjalnie nie istnieje. Omawiane towary pozyskiwane są z przemytu lub dalekich wypraw morskich. Z racji jednak, że klimat jest w Lokent nieco cieplejszy, możliwe jest także hodowanie – na małą skalę – przykładowej trzciny cukrowej lub papryki. Import drogą morską kosztuje mniej, ale nie jest prowadzony tak intensywnie, jak ma to miejsce w Autonomii Wolenvain, więc ceny, po początkowym chaosie związanym z odłączeniem się Księstwa od swojego państwa-matki, są dość podobne.

Stan z niewolnictwem jest taki, że zanikło, przynajmniej w Autonomii Wolenvain. Poza Morinhtarem, gdzie niewolnictwo traktowane jest jako kara, niewolnictwo w zasadzie tutaj nie występuje. Nie wiem jeszcze, czy będzie prawnie zakazane, bo musiałbym zagłębić się w źródła historyczne, których teraz nie mam pod ręką, ale nie sądzę, aby było to potrzebne, bo system feudalny właściwie całkowicie je wyparł. Inaczej wygląda to w Quaten, gdzie znajduje się sporej wielkości arena, na której od stuleci przelewana jest krew łapanych w okolicach Pustyni Śmierci, Stepów Zachodnich i Nizin Szmaragdu niewolników. W Khan’Sal niewolnictwo też występuje, ale na mniejszą skalę. Napędzają je głównie pojmowani w dzikich krajach południa czarnoskórzy przedstawiciele ludu Kulen oraz jeńcy wojskowi (głównie bandyci i nomadzi, którzy z jakichś powodów weszli w konflikt z Khan’Sal).

Iskarze – na Ropnia nie zwracaj uwagi, choć zaprezentował tutaj typową, dyplomatyczną odpowiedź, jakimi sam się niegdyś posługiwałem (w stosunku do mniej uzdolnionych, a wyjątkowo upartych i niestarających się współpracować graczy – być może Ropień kiedyś taką dostał i teraz uważa, że jest domyślna dla wszystkich?). Przychylam się całym sercem do odpowiedzi Aleksisa Bentruma, którego post stoi w zgodzie z obecnymi zasadami Leviathana. Ostatnio świat mocno się rozbudowuje i niedługo rzeczywiście może nie być miejsca na robienie jakichś grubszych rzeczy, ale jeśli chcesz zakorzenić swój autorski twór w fabule globalnej, to pisz do mnie. Jeżeli sprawa jest jednostkowa, bo np. tylko Twoja postać i ew. jej otoczenie wierzy w danego boga, to możesz to załatwić na poziomie KP. Ogólnie to polecam przeczytanie tego tematu, który nawet rozpatruje przypadki podobne do tego, który opisałeś.
Awatar użytkownika
Infi
Kontakt:
Posty: 3708
Rejestracja: 01 wrz. 2011, 19:59
Discord: Infi
GG: 12763543
Karta Postaci: viewtopic.php?t=638

28 paź. 2015, 21:56

Użytkownik o nicku „Anante” zadał mi dzisiaj kanałami prywatnymi kilka niezmiernie ciekawych pytań, na które odpowiedziałem. Uważam jednak, że dostęp do tego rodzaju wiedzy powinien być powszechny, więc za jego zgodą wklejam je tutaj wraz ze swoimi odpowiedziami. Większość oparta jest na tym, co gdzieś już się na fabule pojawiło, ale jest zbyt rozrzucone, aby ktokolwiek mógł znaleźć te informacje na własną rękę. Konkretne daty i nazwiska pochodzą z działu „Wiedza”, w szczególności z tematów takich jak „Autonomia Wolenvain” i „Związek Miast Wschodnich”.

1. Jak aktualnie kształtuje się równowaga sił w Konsorcjum? Tzn. jakie rodziny kupieckie grają główne skrzypce i na ile ma w nim udział szlachta? Jeśli ma, to jakie są stosunki (ponad klasyczną rywalizację handlową) między stroną herbową i bezherbową?

Fabularnie nie znamy żadnej kupieckiej rodziny mieszczańskiej, a co dopiero takiej wpływowej, więc rzecz czeka na szczegółowe opracowanie. Jak wiadomo, Konsorcjum skupia się właściwie tylko na prowincji stołecznej, więc jej szlachta, wraz z kupcami stolicy, będzie miała najwięcej do gadania. Pozostali, tacy jak choćby ludzie z namiestnictwa derińskiego, są w przypadku chęci utworzenia handlu zagranicznego skazani na ich widzimisię (dlatego też – i dlatego, że Derin koncentruje się raczej na handlu wewnątrzkrajowym – chęć ta jest mocno stłumiona). Jest to swego rodzaju forma zemsty za to, że Derin nie wspomagał Wolenvain w trakcie najazdu roskvarów/Imperium w 410, a podczas tego w 405 był niezwykle opieszały (stolica została odbita dopiero po paru dniach, gdy derińczykom – pod wodzą mianowanego później na króla Dariusza II Tułacza – pasowało, odbili ją z rąk barbarzyńców). Tak czy inaczej, pewnym jest, że niektóre rodziny mieszczańskie będą miały większe wpływy w Konsorcjum, a inne mniejsze. Są one niejako centralną osią tej organizacji, bo nawet szlachcice, którzy chcą uczestniczyć w handlu bezpośrednio, sami skupując i sprzedając towar, często korzystają z ich usług (tak samo jak np. z usług cechowych chirurgów czy kowali, których zapraszają na swe dwory). Na pewno najpotężniejszy jest pan Dardem Rejrand, założyciel Konsorcjum, oraz jego otoczenie.

Mówiąc dalej o szlachcie – trzeba Ci wiedzieć, że jej udział w całym przedsięwzięciu jest ogromny, choćby z tego względu, że to przez jej ziemie idą karawany. Nałożenie niekorzystnego prawa składu, ceł i innych podatków (czy też zwyczajne przyzwolenie na rabowanie wozów w obrębie swoich włości) szczególnie utrudniłoby działalność Konsorcjum. Szczęśliwie dla tej organizacji ziemie na wschód od Wolenvain, w tym samo Varti, zostały spustoszone w 410EF przez wojska Wielkiego Imperium Agstusu (czy właściwie, jak będę powtarzał: przez zniewolonych przez nie roskvarów). Rządcy tej krainy stali się zbyt słabi, aby sprzeciwić się planom Konsorcjum, ale nawet tego nie chcieli – warunki, jakie im zaproponowano, były bowiem na tyle korzystne, że ich sytuacja poprawiła się. Jest to jeden z większych czynników, które zaważyły na popularności Konsorcjum, które w prowincji stołecznej ma na ten moment przeogromne wpływy (nawet biorąc pod uwagę fakt, że powstało w 411EF, a więc relatywnie niedawno).

Rywalizacja handlowa pomiędzy szlachtą a mieszczaństwem wewnątrz Konsorcjum wprawdzie występuje, ale z racji, że niewielu możnych decyduje się na zajmowanie bezpośrednim handlem (który odbywa się tak czy inaczej przy udziale kupców – mało który szlachcic sam pójdzie w karawanie), napięcia pomiędzy tymi grupami nie są zbyt wysokie. Większość szlachty zadowala się jakiegoś rodzaju udziałami w handlu, inwestowaniem, zapewnianiem eskorty i zbieraniem podatków. Z tematu „Autonomia Wolenvain” dowiedzieć się można, że założycielem Konsorcjum jest szlachcic, dodatkowo delegat Związku Miast Wschodnich ze stolicy. Mówi się wręcz, że Konsorcjum to formalna inkarnacja dążeń ZMW do uzyskania jak największych wpływów w tej części świata. Głównie mam tutaj na myśli Kupieckich Kochanków, bo Wolenvain, z racji na wydarzenia ostatniego dziesięciolecia (dwa najazdy), nie trzyma się zbyt dobrze. Można więc powiedzieć, że wykształcenie się omawianej tutaj organizacji było naturalne, a dążenia zrzeszonych w nim podmiotów znane od dawna. To właśnie rzutuje na małe tarcia wewnątrz Konsorcjum oraz ogromne tarcia na zewnątrz (głównie z wpływowymi osobami z namiestnictwa derińskiego).

Ogólnie rzecz biorąc, Konsorcjum jest organizacją działającą głównie na rzecz swych najbogatszych członków, ale robiącą to w taki sposób, że i ci mniej majętni czują się w nim dobrze. Umożliwiło ono wielu biedniejszym czy zubożałym po wojnie kupcom dobre „ustawienie się” na chwiejącym się w chaotycznych czasach rynku.

2. Jak rozumiem, Konsorcjum zrzesza też gildie rzemieślnicze i/lub operuje eksportem wyrobów tychże?

Gildie rzemieślnicze nie są formalnie zrzeszone w Konsorcjum, ponieważ Konsorcjum zajmuje się wyłącznie sprawami handlu zagranicznego. Nie wszyscy członkowie tego rodzaju gildii mają środki po temu, aby w takim handlu uczestniczyć, niekiedy nawet im się to nie opłaca, bo towar jest bez większego trudu sprzedawany na miejscu – i to po dobrych cenach. Na pewno jednak ci, którzy chcieliby przerzucić swoje wyroby za granicę, nie zrobią tego bez udziału Konsorcjum. W stolicy i jej okolicach rzecz idzie o składki, które konkretni członkowie gildii płacą Konsorcjum w zamian za możliwość sprzedawania swych towarów z intencją zyskania na handlu zagranicznym. Poza tematem powiem Ci też, że tak samo jest z kupcami, których nie stać na opłacenie karawan idących za granicę. W przypadku tego, co idzie z Derinu, Morinhtaru i innych, położonych poza prowincją stołeczną ośrodków, cła są pobierane od ilości i typu przewożonego towaru (oraz od tego, kto je przewozi). Bardzo się to Derińczykom nie podoba, bo od zawsze produkują wszystkiego z nadwyżką, mając blisko do materiałów z rodzaju drewna sprowadzanego z Lasu Cieni czy rud z Gór Ikrem.

3. Interesuje mnie głównie handel bronią, handel opium (i jego pochodnymi) i handel dobrami luksusowymi (z naciskiem na przyprawy). Z kim potrzebuję umów/układów handlowych? Znaczy, rozumiem że pewnie gildia mieczników/płatnerzy i jacyś kupcy z Varti/Khan'Sal, ale fajnie byłoby mieć jakiś większy konkret, w stylu określonego rodu, frakcji, czegoś w ten deseń.

Konkretnych nazwisk wpływowych w tym względzie rodzin mieszczańskich Ci nie podam z powodów wymienionych w odpowiedzi na pytanie numer jeden.

Handel bronią będzie raczej bardzo ograniczony, bo Autonomia Wolenvain nie pracuje z przykładowym Khan’Sal (z którym Konsorcjum handluje najczęściej) na tyle blisko, aby sprzedawać mu tego rodzaju wyroby. Tworzone przez gildie płatnerzy i mieczników uzbrojenie jest dla Autonomii niczym karabiny i czołgi w dzisiejszych czasach, a takich rzeczy nie sprzedaje się byle komu, szczególnie, gdy są to przedstawiciele obcej kultury. Jeśli zaś chodzi o sprzedaż pośledniejszego rodzaju wytworów, to Khan’Sal radzi sobie na tyle, że mają do tego własnych, często niezwykle utalentowanych, rzemieślników. W ogóle tam ludzie inaczej się noszą, korzystają z innej broni i samo założenie handlu bronią jest nielogiczne. Co innego ze sprowadzaniem dobrej jakości rudy – to opłaca się eksportować. Gdyby było jej dość.

Względem opium rzecz będzie bardzo ograniczona, żadne duże transporty nie pójdą, ale tak samo jak w przypadku przypraw musisz mieć przede wszystkim kontakt w samym Khan’Sal, bo Konsorcjum nikogo za rękę nie prowadzi (tylko daje możliwości i bierze procent).


4. Na ile w ogóle Konsorcjum miesza się w moje działania, przyjmując, że, jako kupiec, mam odpowiednie kontakty i umowy? Zawieram je poprzez Konsorcjum, czy mogę mieć własne? Jak wygląda sprawa opłat na jego rzecz, podatków, etc.? Jak wygląda sprawa magazynowania, transportu... Jak miałoby się utrzymanie własnej kompanii najemniczej (w gestii opłacalności) w porównaniu z tymi posiadanymi przez Konsorcjum?

Konsorcjum miesza się we wszystko, co ma związek z handlem zagranicznym i bez umów z samym Konso niczego nie zrobisz, bo tak Ci utrudnią, że się nie odkopiesz. Podatek w przypadku handlu jest pobierany jako procent od sprzedaży, indywidualnie od kupców. Magazynowanie i transport we własnym zakresie. Utrzymanie własnej kompanii najemniczej? Masz chyba na myśli okresowe jej wynajęcie. Nieopłacalne, Konsorcjum zapewnia takie rzeczy taniej w postaci swojej milicji kupieckiej. Co do innych spraw, ostatni akapit odpowiedzi na pytanie numer trzy powinien wszystko rozjaśnić.

5. Jak wygląda sprawa członkostwa w nim? Są jakieś mega poważane i bogate rody założycielskie, które siedzą na stołkach X czasu, czy raczej jest rotacja, względem rynku? Jak wygląda sprawa monopoli, duopoli, oligopoli?

Nikt nie może siedzieć w Konsorcjum X czasu, bo ma ono dopiero kilka lat. Poza tym wszystko jest podobnie. Jak to pisałem wyżej – nie jestem w stanie podać konkretnych nazwisk. Są one jednak względnie stałe. Trudno powiedzieć, jak się to będzie zmieniać przez lata. Na pewno jest jakaś rywalizacja i wielkie znaczenie ma tutaj posiadanie swoistego nosa do interesów, znalezienie się w odpowiednim miejscu i czasie oraz posiadanie odpowiednich koneksji. Jest to jednak sprawa dla Konsorcjum wewnętrzna. Co do monopoli, to mogę powiedzieć tylko tyle, że Konsorcjum ma monopol na handel zagraniczny, reszta jest płynna i zachowuje prawa rynku.

6. Jak aktualnie kształtuje się rynek Autonomii? Mamy względny przyrost gospodarczy, stagnację, czy może spadek? Na co aktualnie idzie największe zapotrzebowanie na rynku? Broń, żywność? Są jakieś określone tendencje wśród kupców? Jak na na to wszystko nakłada się możliwość niedługiej wojny z Imperium? Są już jakieś przesłanki ekonomiczne do spodziewania się tejże?

Króla nie ma, Varti dopiero się odbudowuje, Minaloit zajęte przez krasnoludy, Aparilume zalane elfami, knujący Protektor Morinhtaru, podemoniczny syf na trakcie między Kupieckimi Kochankami a stolicą, napięcia z Niezależnym Księstwem Lokent, dwa najazdy na stolicę w ostatnim dziesięcioleciu i wojna domowa na włosku. Czy brzmi Ci to na dobre warunki do rozwoju rynku? Autonomia jest w dupie.

Najbardziej potrzebnymi towarami zawsze są materiały codziennego użytku, w tym głównie żywność. Kupcy są od tego, aby handlować tak, żeby mieć z tego zysk, ale nie wszyscy posiadają takie same kontakty i możliwości, więc można rzec, że co kupiec, to tendencja. Po odłączeniu się Niezależnego Księstwa Lokent od Autonomii w 411EF sprawa z towarami luksusowymi ostro się pokomplikowała, wielu kupców zbankrutowało, 410EF był dla nich nie lepszy. Roszady i przepychanki na rynku doprowadziły do powstania Konsorcjum, które wzięło wszystkich za mordy, ale nie wystarczyło to, aby Autonomia wróciła do dawnej potęgi handlowej.

Nie wiem, co masz na myślim pisząc o zagrożeniu ze strony Imperium. Atak z 410EF był mu potrzebny, aby zdestabilizować Autonomię, co się mu idealnie udało. Dodatkowo, armia, która wtedy poszła na Wolenvain, złożona była głównie z podporządkowanych umysłowo pewnemu medium buntowników z zajętej przez Imperium Północy. Nieliczni ludzie Agstusu, którzy byli jej szeregowymi członkami, nie mieli o tym pojęcia i przeznaczeni byli na rzeź. Przesłanek ekonomicznych do kolejnego nie ma, bo Autonomia jest dla Imperium nieopłacalna do podbicia – znajduje się zbyt daleko i posiada zbyt mało (w porównaniu np. z górzystą Północą) zasobów naturalnych. Zajęty własnymi problemami kraj ze stolicą w Wolenvain nie miesza się w sprawy Imperium, szczególnie w te związane z ciągle oporną Północą.

Prawdopodobnie pomyliłeś się i chodziło Ci o nadchodzącą wojnę Derinu z Wolenvain, co do której nie ma wątpliwości, że wybuchnie na wiosnę, w 416EF.

Awatar użytkownika
Anante
Posty: 187
Rejestracja: 30 gru. 2013, 10:08
Lokalizacja postaci: Kamienica Patriotów
GG: 47821741
Karta Postaci: viewtopic.php?p=46352#46352

28 paź. 2015, 22:20

W związku z odpowiedzią na powyższe, aż kusi mnie spytać...
1. Jak wygląda potencjalna równowaga sił, między stronnictwami w nadchodzącej wojnie domowej?
2. Jak w tym wszystkim zapowiada się Aparilume, Minaloit, Morinthar i Lokent. Bo coś czuję, że zarówno nieludzie, jak i Protektor, wspierając kogokolwiek, czy nie robiąc nic mogą sporo namieszać.
3. Jaki będzie stosunek sił po obu stronach? Szczególnie, że mimo wszystko Derin jest znacznie mniejsze od Autonomii i leży w jej sercu (a wojna na dwa fronty to najgorszy pomysł od zawsze), chyba że część prowincji pójdzie za nim, albo te zawiąże sojusz choćby z Lokent.
4. Do tego intrygujące jest kto sfinansuje i zaopatrzy armie po obu stronach, w sensie realnym. Bo skłócona szlachta, raczej nie często chyba kwapi się by sypać górami złota, przynajmniej po stronie Autonomii, bo jak sądzę Derińczycy są aktualnie mocniej w to ogarnięci. Do tego bezkrólewie, chaos przy wojnach domowych zawsze kojarzył mi się ze sporym bajzlem przy podatkach, a także domieszką buntów chłopskich i ogólnym chaosem, topiącym kraj we krwi (co poniekąd potwierdza historia takiej Francji, za czasów wojen katolicko-hugenockich <-abstrakcyjny przykład)...
5. Stąd też pytanie o nastroje wśród chłopstwa? Bo raczej nie będą zachwyceni kolejnym paleniem wiosek, kolejnym wzrostem podatków i kolejnymi żołdakami, pijącymi, żrącymi i gwałcącymi na ich koszt... nie wspomnę o cudownej okazji do wyrównania krzywd z ostatnich paru pokoleń.

Awatar użytkownika
Reweł
Posty: 3
Rejestracja: 06 gru. 2015, 00:46

10 gru. 2015, 13:31

Czy w tych czasach (po obu najazdach), trakty są patrolowane częściej, a wstęp do miast jest ograniczony? Jak w ogóle wygląda sytuacja na "drogach". Rozumiem, że w jednych jest bezpiecznej, a w drugich mniej - ale obchodzi mnie stan ogólny. Jakie mam szansę, poruszając się po głównym trakcie prowadzącym do jakiegoś miasta, że ktoś mnie napadnie, a jakie - kiedy idę do jakieś wioski. Rozumiem, że to też zależy od szlachty itepe, więc byłbym wdzięczny, gdyby ktoś mi podał źródło lub/i odpowiedział, które rejony Autonomii są w miarę bezpieczne, a których lepiej unikać.
Awatar użytkownika
Xariel
Posty: 900
Rejestracja: 23 mar. 2013, 16:28
Lokalizacja postaci: Insmet
GG: 11721007
Karta Postaci: viewtopic.php?p=42135&highlight=#42135

10 gru. 2015, 13:51

Gremo (Gremie? Gremo'ie?), możliwe, że Infi postanowi jakoś szerzej odpowiedzieć na Twoje pytanie w imię informowania graczy o świecie opisanym, tymczasem postaram się dostarczyć tych najbardziej podstawowych informacji.

Zaczynając od miast, są to jednostki autonomiczne w Autonomii (heheszki), więc to jak wygląda wstęp do danego miasta zależy już od samego miasta. Na 415 rok Ery Feniksa wstęp jest raczej wolny, jeśli tylko ktoś nie wygląda jakby przyszedł spalić wszystko co zobaczy, to raczej zostanie przepuszczony przez bramę. Wyjątkiem od tej reguły jest Morinhtar, gdzie każdy wchodzący do miasta musi uiścić stosowną, ustalaną przez strażników opłatę, oraz może się spodziewać że straż miejska będzie mieć na niego oko (chociażby poprzez wyłapywanie osób pozbawionych obywatelstwa na ulicy i upewniając się, że mają stosowne dokumenty, potwierdzające że dostali się legalnie, przez główną bramę).

Tymczasem gdy o bezpieczeństwie na traktach mówimy. Z tym jest raczej cienko. Wiadomo, że trakty przy ziemiach bogatej szlachty, lub te często uczęszczane (chociażby Trakt Iquański na odcinku Wolenvain-Derin, czy Wolenvain-Nalin, oraz trakt prowadzący z Nalinu do Aldhalu) są bezpieczniejsze, jednak nadal ryzyko bycia napadniętym istnieje zawsze. Władycy raczej nie wysyłają wzdłuż traktów regularnych patroli, a obowiązek dopilnowania własnego bezpieczeństwa spada na podróżujących. Stąd wiele z nich korzysta z okazji i stara się podróżować w większych grupach, chociażby podczepiając się pod kupieckie transporty. Można powiedzieć, że podróżując samotnie człowiek zawsze wystawia się na ryzyko napaści, nawet niekoniecznie przez zorganizowanych grupę, a po prostu napotkanych na trakcie okazjowiczów o słabym kręgosłupie moralnym.

Za szczególnie niebezpieczne można uznać przebiegający przez Las Cieni trakt, który raczej jest mało uczęszczany i krąży o nim wiele nieprzyjemnych plotek. Równie mało uczęszczana jest trasa Aparilume-Lokent, ze względu na zerwanie z tym drugim wszelkich stosunków przez Autonomię.

Poza wspomnianym Lasem Cieni myślę, że nie ma miejsc, które w jakiś szczególny sposób zasługują na to, aby być unikanymi, w samej Autonomii. Teoretycznie tereny pod Wichrowymi Szczytami mogą być też wystawione nieco na dodatkowe ryzyko ze względu na to, że góry to dobra kryjówka dla rabusiów, a w dodatku są zamieszkiwane przez nieliczne plemiona orków, jest to już jednak rzecz czysto teoretyczna, a napaść może się zdarzyć tam, jak i też gdziekolwiek indziej.

Awatar użytkownika
Infi
Kontakt:
Posty: 3708
Rejestracja: 01 wrz. 2011, 19:59
Discord: Infi
GG: 12763543
Karta Postaci: viewtopic.php?t=638

10 gru. 2015, 17:49

Anante – wiem, że miałem odpowiedzieć na Twoje pytania już dłuższy czas temu, ale od mojego powrotu na łono Leviathana miałem tyle do zrobienia, że po prostu… zapomniałem. Dopiero post Grema i odpowiedź Xariela pod nim przypomniały mi o Twojej sprawie, co skierowało moje starania właśnie w kierunku pisania tego posta. Oczywiście zakładam, że przeczytałeś co najmniej temat „Autonomia Wolenvain”, gdzie wyjaśniono, kto jest kim. Miło byłoby, gdybyś ogarnął też temat „Związek Miast Wschodnich”.

1. Równowaga sił jest na taka, że każde ze stronnictw liczy na zwycięstwo. Gdyby nie to, nie pchałyby się do wojny, a, jak wiemy, obie strony konfliktu raczej nie będą od tego stroniły i tylko wypatrywać jakiegoś incydentu granicznego.
2. Trudno jest na ten moment określić, jakie będą deklaracje tych ośrodków, ponieważ każdy z nich ma własne problemy.

Nastroje społeczne w Aparilume nie wyglądają zbyt ciekawie. Obrazoburcy mówią o tym, że tamtejszy namiestnik jest miękki, kocha elfy i dąży do pojednania pomiędzy nimi a rasą ludzką. Z tego też względu łatwiej im w Aparilume o miejsce do życia (jest to miasto o największym odsetku przedstawicieli tej rasy wśród… mieszczaństwa (sic!)). Same długouchy zaczynają stanowić w Aparilume gracza, z którym należy się tam liczyć; a władca temu sprzyja. Niektórzy z możnych namiestnictwa aparilumeskiego zarzucają panu Giendoverowi Vedelanowi brak zdecydowania, co może doprowadzić do przewrotu w stolicy regionu i przejęcia władzy przez elfy. Zbliżająca się wojna, gdy dwie najpotężniejsze grupy rzucą się sobie do gardeł, może spowodować, że ktoś wyczuje okazję. Nie wiadomo jednak, kto zrobi to jako pierwszy – same elfy, wrogowie namiestnika, może on? Z pewnością czas zawieruchy będzie dla Aparilume decydujący.

W Minaloit jest podobny problem, bo miasteczko to właściwie całkowicie przejęły krasnoludy, z którymi trudno się porozumieć. Część nawet nie zna Wolnej Mowy. Sam namiestnik, pan Devonhild Jamig, zostawił Minaloit i wyjechał do swojego grodu (Urtlanu), skąd śle do przedstawicielstwa Związku Miast Wschodnich prośby o pomoc. Jego działalność sprzyja ZMW (do którego Minaloit należy) i skojarzonym z nim Konsorcjum, co może być pretekstem do zbrojnego wjechania do namiestnictwa derińskiego albo też nakłonienia krasnoludów do zaatakowania z drugiej strony. Być może jednak pan Jakuren, tamtejszy rządca, zareaguje pierwszy i ułoży się z krasnoludami, które mu pomogą (ew. nie będą się wtrącać, do czego i tak nie są chętne). Albo je wykurzy. Z jego perspektywy byłoby to dość korzystne, bo jeżeli nowi mieszkańcy Minaloit będą honorowali stare pakty i pomogą Związkowi, to będzie miał wojnę na dwa fronty. Na dołączenie krasnoludów do wojny bym jednak nie liczył.

Morinhtar to jedna wielka zagadka. Polityka tamtejszych możnych zawsze była w takich przypadkach bardzo zachowawcza i jeżeli dołączą oni do wojny, to po tej stronie, która będzie wygrywać. Ani Derin ani WV raczej ich nie ruszą sami z siebie. Obawa przed Akademią Magiczną jest duża, a jej urazy stałe. Powody do ataku trzeba byłoby i tak wymyślić (obecnie nie ma żadnych), co w takim wypadku nie miałoby większego sensu.

Księstwo Lokent, patrząc na to, jak neutralne zostawało w poprzednich latach, zrywając wszelkie stosunki z Autonomią, raczej nie będzie uczestniczyło w wojnie. Nie wiadomo jednak, jak zareaguje na normalne w takich sytuacjach fale uchodźców. Wiadomo, że Latarnicy, członkowie tajemniczej organizacji pozostającej na usługach władcy Księstwa, widywani są w Autonomii coraz częściej – a kiedyś było to nie do pomyślenia. Z pewnością spróbują coś ugrać na całym tym zamieszaniu, ale na razie nie wiadomo, o co im chodzi.

3. Derin mniejsze od Autonomii? Chodzi Ci o porównanie wielkości prowincji stołecznej do wielkości namiestnictwa derińskiego? No cóż, może rzeczywiście, ale przypominam, że ta pierwsza jest o wiele bardziej górzysta (w jej skład wchodzą np. Wichrowe Szczyty, które wedle tradycji są ziemiami królewskimi). Nawet, gdyby były tam tereny uprawne i tym samym wielu możnych, stosunek sił, jak pisałem, jest raczej wyrównany. Szlachta stołecznej dostała ostatnio parę razy po dupie, bezkrólewie też im nie służy, bo wielu z nich służyło bezpośrednio władcy i bez niego czują się bezkarni. Mimo że przez ostatnie 5 lat zaszła w stołecznej duża konsolidacja, nadal są drobne tarcia, a to osłabia rzeczywistą siłę wojskową tej prowincji. Namiestnictwo derińskie jest za to mocno spójne pod względem dążeń tamtejszej szlachty, ich władca ma autorytet, a oni sami są – ogólnie rzecz ujmując – zamożniejsi od możnych prowincji stołecznej.
4. Bajzel będzie na pewno, ale obecność ZMW, planowana koronacja Rejranda, który jest ogólnie szanowaną i władną personą oraz wspólne interesy mocno łączą szlachtę prowincji stołecznej i myślę, że mimo drobnych różnic będą w stanie stanąć pod jednym sztandarem. Ktoś się może pewnie wyłamać – przekonanie przykładowego Virnhilda Hilduuna, jednego z hrabiów prowincji stołecznej i jedynego przeciwnego Konsorcjum, będzie dość trudne – korzystniejsze jednak dla władyków niż niż uznanie ich za zdrajców i tym samym wystawienie na ataki członków sojuszu. Przynajmniej Związek liczy na tego rodzaju zdrowy rozsądek.

Samo finansowanie armii, jak wiesz, odbywa się z kiesy prywatnej. Wysoki szlachciur musi wystawić na pospolite ruszenie określoną ilość wojska (tak rycerstwa jak i np. szkolonych chłopów), takie same zobowiązania mają też miasta, a wierz mi, że Kupieccy Kochankowie mogą rzucić do boju niesamowite ilości wojska, w tym mocnych kuszników. Przy tego kalibru konflikcie zapewne wystawieni zostaną wszyscy, którzy będą chcieli chwycić za broń, a szlachta, nawet, jeśli nie będzie miała bezpośrednich zobowiązań wobec swoich seniorów, też walnie ruszy do wojny. Istnieje ogromna szansa, że granice ziem nie będą dłużej taki same, więc na pewno większość będzie liczyć na potężne łupy wojenne. Niektórzy się pewnie mocno zadłużą (np. u morinhtarczyków lub bogatszych sojuszników).
5. Duże powstania chłopskie to domena pośredniowieczna, a wiosek nie będzie palił ten, który ma chrapkę na ich przejęcie. Chłopi szkoleni w łukach i broni długiej stanowić będą istotną część armii, większość piechoty będzie się z nich składać, ale wbrew pozorom nikt nie będzie ich do tego przymuszać. Żołd i obietnice zwolnienia wioski z części podatków są wystarczająco przekonujące. Raczej nie spodziewam się powstań chłopskich, o ile nikt ich jakoś mocno nie podburzy, na co się nie zanosi. Oczywiście nie mówię, że wsie poniosą duże straty, jeżeli wroga armia przez nie przejdzie (głównie na żywności) i nikomu się to nie uśmiecha, ale takie są prawa wojny i nie będzie w nich zbyt wielu mężczyzn, aby przeciwstawić się zbrojnym. I nie demonizowałbym tak sytuacji chłopstwa w Autonomii, nie żyje im się wcale tak tragicznie. Szlachta nie będzie na tyle durna, aby wyzyskiwać chłopów podczas wojny. Oczywiście podatki mogą się podnieść, ale na poziomie akceptowalnym dla tych, którzy będą musieli je uiszczać. Nie będzie to też zapewne nic darmowego. Raczej: „teraz dajecie więcej, ale później możecie coś zyskać”. Układ dobry dla obu stron.

Gremie – widzę, że Twoje imię jest trudne do odmiany nawet dla kogoś, kto w Kadrze jest najdłużej i jest drugim, obok mnie, jedynym Nadzorcą. No, ale w sumie niczemu się już nie dziwię, skoro rzeczony MG nie potrafi nawet poprawnie odmienić nazwy miejscowości. Tak, czepiam się. Też cię kocham, bro. ~X

Poza niesnaskami językowymi nie mam zbyt wiele do dodania, może tylko to, że bramy miast zamykane są po zmroku i otwierane o świcie. W nocy raczej nikogo nie wpuszczą. W tolerancji rejwodzi Wolenvain, które wpuszcza przybyszy właściwie bez sprawdzania. W innych miastach może to wyglądać inaczej. Znamy sytuację w Morinhtarze, a o ile pamięć mnie nie myli, nie określono tych spraw w kwestii Derinu i Lokent, ale generalnie sprawa jest nieco bardziej liberalna niż w średniowieczu. Tym niemniej szczególnym zainteresowaniem strażników przy bramie nadal cieszą się kupcy podróżujący przez miasto i właściwie wszyscy, którzy wjadą do niego z wozem towaru.

Kontrole traktów wzrosły ostatnio w okolicy Lasu Wisielców, w pozostałych miejscach jest raczej standardowo. Bardziej uczęszczane trakty będą bezpieczniejsze, Długi Trakt na linii granicy Autonomii i granicy Księstwa Lokent to niebezpieczna ruina, a na Trakcie Iquańskim trudno o napad (chyba że np. akurat skrzyknie się sfrustrowana szlachta i zabije podróżujących członków rady regencyjnej, ale o tym poczytasz w fabule globalnej dopiero niebawem).

Wróć do „Dyskusje i propozycje”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

Zarejestruj się · ZALOGUJ


Jest 5 użytkowników online: 2 zarejestrowanych, 0 ukrytych i 3 gości
Zarejestrowani użytkownicy: Ropień, Zadra
Liczba postów: 51989
Liczba tematów: 2958
Liczba użytkowników: 1034
Ostatnio zarejestrowany użytkownik: kika2121
Nikt dzisiaj nie obchodzi urodzin

Discord – czat głosowy

Uwaga – lista osób rozmawiających głosowo nie aktualizuje się na bieżąco. Konieczne jest odświeżenie strony.

Live czat z adminem

Czat z administratorem – klik!
W związku z tym, że Leviathan nie znajduje się jeszcze w swym finalnym kształcie, pytania do jego administratora są spodziewane, potrzebne i oczekiwane. Jeśli masz jakieś (albo chcesz po prostu pogadać o tym projekcie), kliknięcie na powyższy przycisk otworzy nową kartę z oknem rozmowy.