2016 rokiem bez ShoutBoxa?

Dział, w którym zgłaszać można uwagi dotyczące funkcjonowania Leviathana oraz rozmawiać o wszystkich jego aspektach. Najlepsze miejsce na zadawanie związanych z nim pytań.

<t><t><t><t><t>Czy SB powinno zostać wyłączone?</t></t></t></t></t>

Tak
15
48%
Nie
16
52%
 
Liczba głosów: 31
Awatar użytkownika
Infi
Kontakt:
Posty: 3805
Rejestracja: 01 wrz 2011, 19:59
Lokalizacja postaci: Trakt Południowy
Discord: Infi
GG: 12763543
Karta Postaci: viewtopic.php?t=638

2016 rokiem bez ShoutBoxa?

12 sty 2016, 21:10

Temat został już poruszony na SB. Nie będę się jakoś szczególnie rozpisywał (może potem to zrobię), bo nie chcę narzucać nikomu swojego zdania, ale powiem jedynie tyle, że – jak dla mnie – SB jest kompletnie na Leviathanie niepotrzebny.

Rozumiem, że niektórych trzyma sentyment, ale w mojej opinii czat jest obecnie wyłącznie przyczyną napięć, a jego toksyczna atmosfera (o której sądziłem, że udało się ją zwalczyć, a która wróciła ostatnio ze zdwojoną mocą) uniemożliwia czasem merytoryczne rozmowy. Może kiedyś SB był fajnym miejscem, na którym można było luźno pogadać, poznać ludzi i posnuć plany fabularne, ale obecnie toczy go rak. Hermetyczna grupa, która wzięła go w swe posiadanie, duże stężenie slangu zrozumiałego tylko dla jej członków i brak MG, którzy mogliby go pilnować sprawiają, że uważam go za negatywny element folkloru Leviathana, odstraszający tak nowych, jak i starszych, chcących wrócić do gry użytkowników.

Awatar użytkownika
Darrian
Posty: 733
Rejestracja: 06 sty 2012, 20:04
Lokalizacja postaci: Oko i Powieka
GG: 10643412
Karta Postaci: viewtopic.php?p=21226#21226

13 sty 2016, 14:13

Nie udzielałem się ostatnio i jakieś pogłoski o większych burdach na SB ostatnimi czasy są dla mnie tylko pogłoskami, ale jako najstarszy dinozaur na tym forum, różne już widywałem. Prawda, SB Levka jest dość skrajnym przypadkiem tego specyficznego humoru, pełnego tekstów, które tylko wtajemniczeni rozumieją i w których nawet mimo swojego stażu tutaj sam zaczynam się gubić. Czy może to być irytujące? Tak. Nawet bardzo. Czy powinno to być w jakikolwiek sposób zaskakujące, dla przeciętnego nowego, który prawdopodobnie miał już do czynienia z innymi forami? Ani trochę. Skakałem też conieco po innych forach, kiedy Leviathan przygasał na jakiś czas i na każdym istniejącym od jakiegoś czasu forum, wytwarza się pewien specyficzny humor i nawiązania do rzeczy, które kojarzą tylko osoby, które przy nich były.

Tak jak mówiłem jednak, Leviathan jest dość ekstremalnym przypadkiem, głównie dlatego, że dość surowe ogarnięcie fabuły w porównaniu z większością innych for, sprawia, że użytkownicy też stają się nadmiernie krytyczni wobec tego co czytają w akcjach innych. Nie ma w tym nic złego, a może dana osoba która wpada pod lupę nawet mogłaby wynieść jakieś wnioski, gdyby krytyka była konstruktywna. Powtarzam, nie byłem przy ostatnich zamieszaniach, ale znając życie, krytyka ta była daleka od konstruktywnej a pewne osoby przesadzały z pociskami w stronę "niewtajemniczonych" osób. Nie wiem jak można się fochać na teksty randomów z internetów na spamboxie na którym można wstawić emotkę kappa, ale cóż.

Nie uważam SB za źródło problemu, są nim ludzie, którzy na nim przesiadują, ale z drugiej strony, spambox kompletnie przejął rolę działu offtopic i tematu z pytaniami, jeśli nie nawet poradnika dla nowych. Osobiście zastanowiłbym się nad skrajnym zwiększeniem czasu pomiędzy wysyłanymi shoutpostami, by utrudnić powstawanie "gównoburz", zamiast całkowitego wyłączenia. I na miłość Lorven, weźcie te emotki. Twitch chat to jeden z większych burdeli jakie widział internet, dodawanie jego elementów na SB było absolutnie chybionym pomysłem.

Jako, że jako w ankiecie są tylko dwie opcje niestety, jestem mimo wszystko na TAK i przyznam bez bicia, że wymieniana wyżej ciekawość też mną motywuje silnie w tej sprawie, mimo powyższych akapitów. Offtopic, pytania a nawet dyskusje są na forum od czegoś i wypada przez jakiś czas przynajmniej przypomnieć graczom o tych działach. Czy rozwiąże to problem rzekomego "odstraszania" nowych? Wątpię, ale to jest temat od problemu spamboxa, więc nie będę rozpisywać dywagacji na ten temat. Sugeruję jednak, by administracja nie ustanawiała konkretnej daty wznowienia pracy SB, bądź jego kategorycznego usunięcia na zawsze, gdyż ciężko na ten moment przewidzieć jaki wpływ będzie to miało na forum.

Awatar użytkownika
Sonneillon
Posty: 71
Rejestracja: 13 lis 2011, 21:38
Lokalizacja postaci: Piaski pustyni
GG: 8551012
Karta Postaci: viewtopic.php?p=16225&highlight=#16225

13 sty 2016, 14:40

Nie znam się, to się wypowiem.

Zaczynając może od powodu powstania tego tematu - skoro są osoby, które wprowadzają toksyczną atmosferę na SB, a MG lub nasz szanowny administrator wiedzą kto to jest to czemu nie wlepiają ostów lub mute? Przecież nawet użycie przekleństw przed godziną 22 lub ich nadużywanie jest łamaniem regulaminu to czemu ostrzeżenia dawane są wybiórczo? (Tak Infi, dalej mnie to boli) Czemu przez grupę śmieszków ma być zamknięta, chcąc nie chcąc, integralna część forum? Przecież przychodzą tutaj też osoby, które po prostu chcą integracji z innymi użytkownikami, niekoniecznie fabularnych. Co do kanałów prywatnych - chyba nie wszyscy są w takim stanie "zakolegowania" żeby po prostu porozmawiać sobie o pierdołach, od czego teraz jest SB.

Apropo hermetycznej atmosfery i śmieszków to chyba powinnam zaliczać się do tej okropnej grupy, bo aktualnie tego nie odczuwam. Moim zdaniem teraz nie jest jeszcze najgorzej. Było gorzej. Poza tym jeżeli atmosfera na sb mi nie pasuje to się nie wypowiadam albo wyłączam kartę z Leviathanem. Proste? Prawda, że proste.

Myślę, że nowych użytkowników odstrasza raczej proces akceptacyjny i oczekiwanie na posty. Wyobraźcie sobie człowieka, który przychodzi tutaj z super pomysłem na postać i swoją fabułę, ale dowiaduje się, że nie może tego, tamtego, a jeszcze coś innego musi zmienić. Trochę bez sensu.

Ani to składne, ani ładne ale się wypowiedziałam. Nie chcę zamknięcia SB.
Awatar użytkownika
Sadrigal
Posty: 277
Rejestracja: 21 wrz 2014, 20:22
Lokalizacja postaci: Insmet
GG: 23150683
Karta Postaci: viewtopic.php?t=3060

13 sty 2016, 15:08

Post Onessy wzburzył mnie dość mocno, zmuszając do introspekcji i rewizji tego, co właściwie o SB sądziłem. Czy naprawdę tak wygląda to od zewnątrz, czy naprawdę wszyscy się nienawidzimy, nie cierpimy i czekamy tylko, żeby złośliwie wbić komuś szpilę, komukolwiek? Są nowi, którzy tego w ten sposób nie odczuwają, przykładowo wspomniany już przez Grynfę Gremo. Odczucie Onessy jednak nie jest przez to w żaden sposób mniej autentyczne czy prawdziwe, i należy się nad nim pochylić.

Po pochyleniu się, w trakcie którego zrozumiałem i upewniłem się, że wrażenie to to jedynie wrażenie, jestem, na całe szczęście i oddychając głęboko z ulgą, zmuszony nie zgodzić się z jej punktem widzenia. Poezja wysublimowanej nienawiści miejsca w żaden sposób nie ma, bo na SB nienawiść jest zjawiskiem bardzo rzadkim - i dotykającym, z wzajemnością, wyłącznie bardzo polaryzujące jednostki, które z samej swojej natury na SB długo nie wytrzymują, ewentualnie dostosowują je pod siebie. Spośród typowych bywalców zdecydowana większość, niezależnie od wrażenia, jakie odbiera ktoś z zewnątrz, zwyczajnie się lubi. Oczywiście, konflikty i niesnaski, drobnej zazwyczaj natury, są na porządku dziennym, i jest to nie do uniknięcia - są one jednak łagodzone faktem, że przecież wszyscy, przebywając ze sobą tak często, akceptujemy się nawzajem. Plus uważam konieczność ciągłego zwracania uwagi na to, co się pisze, za nadzwyczajnie... kształcącą i rozwijającą. Rozumiem i szanuję jednak oczywiście także to, że masz inne odczucie.

Odnośnie tego, że jesteś odgórnie skreślana jako "nowa", jakkolwiek by to nie brzmiało w odniesieniu do osoby, która konto na forum ma od czasu znacznie dłuższego niż ja. Jest to, ponownie, złudne wrażenie - nikt do Ciebie niczego przecież nie ma, a Twoje posty w tym temacie oczywiście będą komentowane na SB. Jak każde inne. Nikt nie ma prawa na wyłączność na SB, i przecież nikt nie miał ci w jakikolwiek sposób za złe tego, że na nim postowałaś kilkakrotnie - zielonego pojęcia nie mam, jakim cudem odniosłaś takie wrażenie. Punkt widzenia każdego jest jak najbardziej pożądany na SB, nawet jeśli nastąpi w jego efekcie konflikt - a nie widziałem, żeby Ty, Twoje poglądy i Twoja osoba wzbudzały jakiekolwiek konflikty na SB.

Zastanowiło mnie, czy nie gryzie Ci się trochę ze sobą to, że mówiąc o całym tym świecie ciągłych konfliktów, jadu i nienawiści, za jaki uznałaś SB, jesteś jednak również skłonna nazywać to swego rodzaju komfortem. Bycie uznanym za kogoś zdolnego do komfortu w nienawiści jest, szczerze mówiąc, dość krzywdzące - tym bardziej, że, mogę mówić tu tylko za siebie, ale jestem przekonany, że moje odczucie jest powszechnie podzielane, nie nienawidzę nikogo na SB. Sfera komfortu owszem, istnieje, i jest specyficzna. Nie wiąże się jednak w żadnym aspekcie z nienawiścią, i ewentualne pojawienie się jej zawsze, zawsze ten komfort naruszy.

Awatar użytkownika
Kerreos
Posty: 35
Rejestracja: 06 maja 2015, 16:10
GG: 35260981
Karta Postaci: viewtopic.php?t=3491#53102

13 sty 2016, 15:14

Sonneillon pisze:
Myślę, że nowych użytkowników odstrasza raczej proces akceptacyjny i oczekiwanie na posty.
Przykro mi, ale źle myślisz, a przynajmniej w pewnym stopniu. Nie przeczę, że takie osoby też się znajdą - nie jestem tutaj długo i nawet ze 2-3 przypadki zaobserwowałem - aczkolwiek w moim przekonaniu to właśnie specyficzna atmosfera na sb. Jak już kilka razy mówiłem, sam miałem pewien problem z wdrożeniem się w to, do dziś zresztą nie mogę jakoś złapać tego klimatu, i wiem, że nie jestem jedyny. Co zaś do procesu akceptacyjnego:
Wyobraźcie sobie człowieka, który przychodzi tutaj z super pomysłem na postać i swoją fabułę, ale dowiaduje się, że nie może tego, tamtego, a jeszcze coś innego musi zmienić. Trochę bez sensu.
Ale przepraszam, co konkretnie jest bez sensu? Wymagania KP? Jakieś konkretne punkty? To legendarne chyba już uwzględnienie koloru majtek, które podobno jest tak ciężkie do zaakceptowania i zrobienia? Bo miałbym nawet ochotę o tym podyskutować, z tym, że nie wiem nawet, z której strony tę wypowiedź ugryźć, jako że jest nieco ogólnikowa, że tak powiem.
Awatar użytkownika
Sonneillon
Posty: 71
Rejestracja: 13 lis 2011, 21:38
Lokalizacja postaci: Piaski pustyni
GG: 8551012
Karta Postaci: viewtopic.php?p=16225&highlight=#16225

13 sty 2016, 15:23

Kerreosie, chodziło mi o to jaka panuje na Leviathanie swoboda w porównaniu do tej, którą forum się reklamuje. Niby wszystko można, niby wszystko przejdzie ale ostatnio był przypadek nowego użytkownika, który chciał grać orkiem. Wydaje się, że mało z tego grania wyszło bo KR nieogarnięte, a nikt nie potrafił mu odpowiedzieć na jego pytania odnośnie rasy i społeczeństwa orków.
Awatar użytkownika
Kerreos
Posty: 35
Rejestracja: 06 maja 2015, 16:10
GG: 35260981
Karta Postaci: viewtopic.php?t=3491#53102

13 sty 2016, 15:34

Ja to rozumiem tak, że swoboda grania jest - w końcu nie ma teoretycznie zbyt wielu ograniczeń co do koncepcji postaci - tylko jej ceną jest porządne ogarnięcie lore. A więc coś za coś. Dla mnie to absolutnie normalne, a na pewno nie ma w tym żadnego okłamywania graczy. Co najwyżej ktoś opacznie rozumie kwestię swobody jako możliwość robienia, co mu się żywnie podoba na fabule i kaleczenia tegoż lore.

A z tym, że nikt nie potrafił mu odpowiedzieć, to aż mi się nie chce wierzyć, że pisał do któregoś z MG-ów czy Infiego i nie otrzymał odpowiedzi. Chyba, że się mylę...?
Awatar użytkownika
Onessa
Posty: 30
Rejestracja: 26 lip 2012, 17:31
Karta Postaci: viewtopic.php?p=31694#31694

13 sty 2016, 15:47

Nigdzie nie pisałam, że czuje się skreślana w tym momencie. To już nie dla mnie takie czasy, w których by mnie to ruszało. Teraz jeno śmieszy fakt, że potraficie bawić się jednym tekstem wyrwanym z kontekstu, mocno przerysowanym przez całe godziny i śmieszkować z niego, wylewając z siebie całe potoki sprytnych teorii( te o kumplach Infiego, rozłożyły mnie na łopatki). Użyłam słowa nienawiść w jednym momencie, podciąganie mojej całej wypowiedzi pod to słowo jest mocno naciągane Sadrigalu. Nie udzielam się na SB już dość długi czas i to co opisałam, są raczej doświadczeniami z przeszłości (moimi, i nie tak odległymi bo z 2015 roku, z waszą ekipą jako głównodowodzącą) i obserwacjami(obecnymi), które widzę z doskoku czasami, a które są praktykowane na użytkownikach wielorakiej maści. Mam też drugą relację, którą mogę obserwować dosłownie zza pleców(jako przychodzący nowy użytkownik). I nigdy ona nie jest pozytywna. Może niektórych to śmieszy, to całe zabawne śmieszkowanie, ale mnie naprawdę zatyka. Bo nigdy bym się nie spodziewała takich rzeczy po tym miejscu. Dobrym przykładem jest wczorajszy wieczór i w sumie wasze śmieszkowanie od momentu, w którym wrzuciłam swoje posty.

Jeśli chodzi o patrzenie na to co się pisze i myślenie nad tym. O, zgadzam się. Ale pod gramatycznie poprawną formułką kryje się treść, która niesie za sobą konsekwencje w postaci wpływania na drugą osobę. Rozmyślajmy nad poprawną polszczyzną, ależ oczywiście! Ale nad treścią swoich wiadomości też polecam się pochylić. Bo to nie jest tak, że leci w próżnie. Nie będę przytaczać przykładów z wczoraj tego co za teksty leciały, ale ocierało się to o bardzo negatywne emocje.

Awatar użytkownika
Tonuryn
Posty: 132
Rejestracja: 18 wrz 2014, 21:11
Lokalizacja postaci: Kamienica Artmerów
Discord: Youmuu
GG: 52562577
Karta Postaci: viewtopic.php?p=50324#50324

13 sty 2016, 16:04

Już trochę abstrahując od głównego tematu, jakim jest zamknięcie SB, dołączam do nowego train of thought i swoje trzy ory wrzucę:

Co to za bzdury? Raz po raz przelatują mi obok ucha hasełka typu “rak”, “toksyczna atmosfera”, “hermetyczny slang” i “pewne grupy osób” (z oczywistym reference do tej, w której poczet się również zaliczam). Tak łatwo jest przylepić komuś podobną naklejkę - szkoda, że jeszcze się nie spotkałem z kimś, kto by po czymś takim w jakikolwiek sposób rozwinął temat i dokładnie powiedział, co mu nie pasuje, zamiast przerzucać się słowami, które mają dla każdego inne znaczenie i inne implikacje. Zaczęliśmy używać słowa “rak” i jego pochodnych form w ironicznie humorystycznych wypowiedziach na temat własnych słabości i wad, a teraz ludzie zaczęli piętnować się tym słowem nawzajem. Niezła farsa. Proponuję zrezygnować z tych głupich słów-wytrychów, bo tylko sieje się w ten sposób zamęt.

Niezrozumiały slang? A od kiedy to jakikolwiek slang jest zrozumiały dla kogoś, kto się w jakimś miejscu pojawia po raz pierwszy? I dlaczego miałoby to być jakąkolwiek przeszkodą w korzystaniu z forum? Kiedy ja tu dołączałem, to też niczego nie łapałem. To naturalne. A że Levek jest środowiskiem bardzo specyficznym wypełnionym bardzo specyficznymi ludźmi, to chyba oczywiste, że komunikację przesyca hermetyczność. W każdym razie, nie widzę w tym problemu. Starzy gracze, którzy wracają na forum po długich przerwach narzekają, że rzeczy, osoby i zwyczaje się zmieniły? Nie wiem, czy tak dokładnie jest, wszak poza Onessą żaden z tych graczy-duchów się o tym otwarcie nie wypowiedział, a przynajmniej nie tak, żebym to zauważył. Z tego, co zdołałem zaobserwować przez ten już ponad roku pobytu na Levku, to tacy ludzie zazwyczaj na SB przywitają się, najwyżej zamienią kilka słówek, po czym znikają. Jestem bardzo ciekawy, jak można przekonać się, jaka naprawdę panuje tu atmosfera i jak się tu traktuje “nowych”, nie udzielając się praktycznie nigdzie, czy to na SB, czy to w wątkach tego typu.

No chyba, że się operuje na wrażeniach. Ale wrażenia są zawsze złudne. Gdybym dawał wiarę rzeczom, które się mówi o Levku (tej zepsutej opinii, która już rok temu istniała!), to nigdy w życiu bym na tym forum nie zawitał.
Wybaczcie mi, że rozprawiam o tym w sposób tak krytyczny, i z góry przepraszam, jeśli ktoś się poczuje urażony, ale to już jest przesada, żeby pisać administratorowi na PW o problemach forum, zamiast zacząć o tym dyskutować w poważnych, odpowiednich tematach, jeśli już panuje taki strach o własną osobę na SB.

Tyle na temat starych osób, które chcą wrócić na forum. Teraz inna sprawa - nowi. Infi, narzekasz na to, że od września 2014 roku nie ma żadnych na forum, a chwilę potem mówisz, że Leviathan nigdy nie miał być popularny. I kolejna, niezwykle ważna rzecz - nie możesz zrzucić winy wyłącznie na innych. Jesteś tutaj administratorem i gdyby nie Ty, to to forum nie miałoby prawa bytu. W tej chwili odpowiadasz tutaj za praktycznie wszystko - w tym także za nieprzyjemne rzeczy. Nowi albo przychodzą, nie ogarniają i odchodzą, albo przychodzą, nie ogarniają, ale grają dalej, albo przychodzą, coś tam ogarniają i napotykają różnice zdań z adminem, po czym odchodzą. Wiem, bo wiele razy o tym słyszałem i miałem nawet okazję to zobaczyć na własne oczy - kiedy “piąty Poszukiwacz” miał dołączyć do nas za naszym zaproszeniem, to po kilku dniach rozmawiania, głównie z Tobą, Infi, na SB, stwierdził, że jednak nie mógłby grać z kimś takim nad sobą, po czym zerwała się nam komunikacja. Nie powiesz chyba, że to wina “tych raków”.

Takie są moje odczucia i przepraszam, jeśli w którymś miejscu pomyliłem fakty z fikcją.

SB nie jest miejscem poważnym. Dlaczego tylko Infi to rozumie?
Edit: Każdy jest na tym forum w jakiś sposób piętnowany, obgadywany, nawet czasami szykanizowany, z całością administracji włącznie. Tak to jest, kiedy w jednym miejscu spotyka się dużo ludzi o odmiennych poglądach, a jeśli chcemy to zmienić, to najlepiej zacząć od własnego podejścia, zamiast innym źdźbła z oczów wyjmować.

Ostatnia rzecz - Poszukiwacze to są dosłownie cztery osoby, a nie kilkunastoosobowa grupa troli-terrorystów. Z tych czterech wątłych osób jedna jest MG, druga praktycznie się nie udziela, a trzecia to ja i nie pamiętam, żebym jakiemuś “nowemu” czy “staremu” zabraniał wkręcić się na forum i cisnął go na każdym kroku. Już mnie boli serduszko od tej siary, serio.

Awatar użytkownika
Aleksis Bentrum
Posty: 1190
Rejestracja: 29 paź 2011, 16:01
Lokalizacja postaci: Dwór Pomiędzy Spektrami
GG: 50433717
Karta Postaci: viewtopic.php?t=961

13 sty 2016, 16:43

Popieram całym sercem post Darriana. Tak jak napisałem, zamknięcie SB jest pewnego rodzaju eksperymentem, ale wydaje się także opcją niezwykle radykalną i ciekawą zarazem, bo albo śmierć, albo wykruszą się osoby, którym odechce się tutaj siedzieć bez SB. Niemniej, jak Darrian, być może nawet bardziej, nie znoszę tych cholernych obrazeczków na SB. Dzisiaj mogę jasno stwierdzić, że wprowadzenie czegoś takiego przez administrację wyłącznie wzbogaciło grunt do powstania treści, jaką dzisiaj tworzymy na SB. Oczywiście, teraz już się tym tak nie spamuje, ale personalnie, widząc ten shit, mam ochotę żonglować kaszankami jak wściekły rzeźnik.

Poza tym, wprowadzenie ograniczenia czasowego pomiędzy nowymi s-postami również może zredukować liczbę wpisów niepożądanych. Jedynie obawiam się, że ta redukcja będzie niewielka i w sumie obecna forma przetrwa, tylko będzie odrobinę mniej dynamiczniejsza. Ale zawsze jest to opcja mniej radykalna, która powinna się spodobać tym, którym SB leży w sercu.

Tony również ma rację. Trudno jest zdiagnozować porządnie problem, jeżeli korzystamy jedynie z słów-wytrychów. Każda z osób, które orientuje się w temacie, może nadal myśleć nieco inaczej o tych hasełkach. Tony apeluje o konkretność i także o nią proszę, i cieszę się, że ją głównie tutaj widzę. Skoro mamy tutaj okazję pogadać, podyskutować, przestawmy konkretnie sprawę, uzasadniajmy. Jednak, trudno jest spodziewać się po każdej osobie, która z SB nie obcuje, aby napisała, co tak naprawdę czuje. W sensie - nie każda ma na tyle chęci, aby stworzyć temat w odpowiednim dziale i przedstawić odpowiednio sprawę. Teraz jest okazja, Onessa, Darrian, Kerreos z niej skorzystali. Naświetlamy problem, bardzo dobrze.

Awatar użytkownika
Infi
Kontakt:
Posty: 3805
Rejestracja: 01 wrz 2011, 19:59
Lokalizacja postaci: Trakt Południowy
Discord: Infi
GG: 12763543
Karta Postaci: viewtopic.php?t=638

13 sty 2016, 18:41

Jeszcze nie nadszedł koniec dnia, ale zdecydowałem się już teraz napisać w dyskusji. Zajmę się moralnym prawem do formułowania opinii z perspektywy absolutu, typowymi podziałami w naszym narodzie, usilnym zmienianiem tematu tej dyskusji przez niektórych jej uczestników, słowami Onessy i krótkim podsumowaniem dotychczasowej rozmowy z perspektywy osoby głosującej na „tak”. Jak zawsze prosto z serducha. Zapraszam.

Dziwi mnie moralne prawo, które przydają sobie niektórzy osobnicy i popieram w tej kwestii Ropnia. Prawo to każe im wyrokować odgórnie, rzucać imperatywami, jakby siedzieli w głowie każdego użytkownika forum i wiedzieli, co jest czym, niezależnie od tego, jakie są rzeczywiste opinie (pojawiające się także w tym temacie). Szczególnie swoje słowa kieruję do Grynfy. Nawet ja – a przyznam, że mam chyba największe prawo do ferowania tego rodzaju wyroków, bowiem administruję to forum od niepamiętnych czasów i widziałem tutaj już chyba wszystko – nie pokusiłbym się o tak radykalne wyrażanie najmojszej racji. Nie ma w postach Grynfy miejsca na „według mnie”, czy „uważam, że”, on opisuje rzeczywistość z perspektywy absolutu. Mierzi mnie to i odrzuca od dyskutowania, choć pozostałym uczestnikom rozmowy daleko do takiej skrajności.

Jest to jednakże typowe dla jakiejkolwiek poważniejszej dyskusji w naszym pięknym kraju. Wystarczy spojrzeć na obecną sytuację polityczną, w którą Grynfa się najwyraźniej – sądząc po jego retoryce – emocjonalnie angażuje. Co to w ogóle jest „naginanie postaci do realiów”? Skąd informacje, że zdanie osób, które tutaj nie zaglądają, jest ważniejsze od postów w tej dyskusji? Co daje argument, że są gorsze od Leviathana strony w Internecie? O co chodzi z wymyślaniem przeze mnie argumentów przeciwko przyjmowaniu nowym MG? Przecież te tematy były już wielokrotnie poruszane, tak na SB jak i przeze mnie, w poprzednim poście i jakoś nie widzę, abyś się merytorycznie do nich odniósł. Nie mogę pozbyć się wrażenia, że tak daleko poniosły Cię demagogia i populizm, że zapomniałeś już, gdzie się znajdujesz. I właśnie takiego zachowania i takiego obrazu społeczności chciałbym uniknąć przez całkowite zamknięcie ShoutBoxa.

Onessa poruszyła w mej opinii dość ważną kwestię, na którą chyba nikt nie zwrócił tutaj większej uwagi. Chodzi mi o to, jak Leviathan jest postrzegany: czy jako część życia, w którą można zagłębić się dla relaksu, czy jako zamiennik dla tego życia. Jeżeli to drugie, to i owszem, będzie takim ludziom pasowała mocna atmosfera SB, ponieważ nie wystawiają się na nią w realu. Jeżeli to pierwsze, a do tego chyba ma dążyć gra tego rodzaju, to nie odpowiada im takie zachowanie czatujących osób. Ot i cała historyja, dwa obozy, Polska A i Polska B, idąc tokiem rozumowania Grynfy, gorszym sortem, wywłaszczaniem użytkowników Leviathana z Leviathana i innymi hasłami rodem z telewizji.

Dalej pozwolę sobie przejść do tematu innych problemów Leviathana. Oczywistym jest, że jest ich wiele i że są nawet ważniejsze niż SB, ale rozwiązanie problemu z czatem jest o niebo łatwiejsze. Nie sprawię nagle, że Drasim wróci z Danii, Anante przestanie mieć pierwszą sesję egzaminacyjną w życiu, a Sadrigal przestanie prowadzić swoje rozbudowane życie prywatne. Sam nie rzucę roboty, innych projektów profit i non-profit, życia rodzinnego, przyjaciół i innych, poza Leviathanem, hobby. A SB mogę zamknąć, co uzdrowi przynajmniej jakąś część tego forum, dając dobrą podstawę do dalszych zmian na lepsze. Sądzę, że możliwe będzie np. ściągnięcie graczy MG i z zewnątrz. Wszak mała liczba MG jest tutaj bardzo często podawana jako jeden z wielu zarzutów, a jej zwiększenie – remedium na wszystko. Bez SB tacy ludzie nie spotkają się z natychmiastowymi szykanami od strony bywalców SB (Infi wziął cumpla na MG, trololo!) i zajarają się wyłącznie światem i mechaniką. Brakuje MG ideowych, podobnych mnie, chcących robić tutaj epickie rzeczy, a nie pilnować trolli na czacie czy wręcz uczestniczyć w ich procederze. Zresztą, w poprzednim poście pisałem już o tym, jak wygląda wdrożenie Mistrza Gry i generalnie sprawa rekrutacji. Rozumiem, że ktoś o gorącej głowie może rzeczy nie przemyśleć i powiedzieć, że należy przyjąć więcej MG i będzie po sprawie, ale doradzam chwilę refleksji.

W ogóle uznawanie sytuacji obecnej na SB za normalną i naturalną jest w mej opinii przejawem zaklinania rzeczywistości i racjonalizacji swojego punktu widzenia. Jednocześnie pasuje do tego, co pisała Onessa o strefie komfortu bywalców czatu. Leviathan jest dostępny publicznie, co oznacza, że standardy jego społeczności powinny być do tego dopasowane – do tego i do profilu gry dla „poważnych”, „dojrzałych” ludzi o małej ilości wolnego czasu. Standardy te nie są na tym poziomie i nie da się nad tym zapanować, więc proponuję zamknięcie SB. Nie jesteśmy w podziemiu, gdzie możemy gadać tak, że nowi tego nie rozumieją. Taka jest moja logika i nie przeczę przy tym, ze miałem w tym wszystkim swój udział. Potrafię jednak nie tylko moralizować – jak to emocjonalnie opisał Tonuryn, który podszedł do sprawy chyba zbyt osobiście – ale też uderzyć się w pierś i przyznać do winy, czego życzę również innym czującym się odpowiedzialnymi za obecny stan rzeczy. Wszedłem w bagno, bo było to wygodne i łatwe, ale pora z niego wyjść i się otrząsnąć.

Zresztą, jak pisałem, ani sprawa zniechęcenia użytkowników nie jest najważniejsza ani zamknięcie SB prawdopodobnie jej nie polepszy. Chodzi o ideę i o chamstwo, którego SB stał się ostatnimi czasy siedliskiem. Zajedno, czy dawałoby to nam stu nowych użytkowników dziennie, czy stu odbierało, pozostawienie rzeczy na obecnym miejscu jest po prostu niewłaściwe.

…I jeszcze to wypowiadanie się dinozaurów o tym, jak rzecz widzą nowi użytkownicy, co ich w Leviathanie boli i tak dalej. Słabo. Nie trzeba być absolutem, aby wiedzieć, że pierwsze wrażenie jest najważniejsze i nawet permanentna obecność „policjantów” na SB nie naprawiłaby tego. Czasem wystarczy trafić na jedną, ostrzejszą wymianę zdań, aby zniechęcić się do forum i uznać jego społeczność za hermetyczną, toksyczną, głupawą i Lorven wie, co jeszcze.

Może się mylę, ale według mnie nikt jeszcze nie zaproponował realnego sposobu uzdrowienia atmosfery. Ci, którzy optują za drugą opcją, głównie zmieniają temat, pisząc, że Leviathan ma inne problemy bądź proponując nierealne rozwiązania, takie jak natychmiastowe przyjęcie dużej ilości Mistrzów Gry zaostrzających moderację. Odniosłem się do tych pomysłów i nie spotkałem się z kontrargumentami.

Moim zdaniem nic się nie zmieni, jeśli nie zmieni się podejście społeczności, a zamknięcie SB może go nie spowoduje, ale przynajmniej nie wywoła eskalacji toksyczności. Z czasem nastroje do trollowania – mam nadzieję – miną i przy ewentualnym otwarciu SB szczególnie ostra moderacja nie będzie potrzebna. Sama społeczność powinna się pilnować, nie ma innego wyjścia. Z obecną pozostawienie SB na tym forum jest jak dla mnie niemożliwe. Nie ma możliwości, aby ludzie nagle się zmienili i zaczęli traktować czas inaczej. Tylko czas i nowe twarze mogą coś tutaj poradzić. To pierwsze mogę zagwarantować, co do drugiego – cóż, zobaczymy.

Dawałem szansę społeczności na zmianę, nie nadeszła (lub nadeszła, ale była chwilowa). Waląc konkretami, których brak w tym temacie zarzuca – jak dla mnie bezpodstawnie – Tonuryn, można podziękować np. Hruxowi i Drytrakowi, ale też Sadrigalowi i Infiemu. Nie zapominajmy o Infim.

Co interesujące, obrońcy starego ładu kompletnie chyba nie zwracają uwagi na to, że w przypadku mojej nieobecności na forum, co wiąże się zwykle z próbami rozkręcenia SB, nie pojawia się na nim zbyt wiele wpisów, a takich wartościowych to ze świecą szukać. Mógłbym po prostu przestać na nim pisać i sam by zdechł, co jest chyba dość oczywiste. Wolę go jednak dorżnąć, zanim to nastąpi. Poza tym, z pewnością nie powstrzymałbym się od prób cyklicznego wskrzeszania czatu.

Pokaż treść
Hruxie – doprawdy, jak można tak kłamać. Rozumiem, że poczułeś się urażony, bo napisałem publicznie, że wykruszyłeś się jako programista Leviathana, ale to nie powód, żeby od razu na mnie wjeżdżać. Pisałem wielokrotnie, także na forum, że nowy silnik gry będzie wprowadzony nawet wówczas, gdy grafiki nie będzie w ogóle. Nie jest wprowadzony, bo jest niekompletny. Nie winię Cię za to, że się znudziłeś pracą non-profit w środowisku, którego nie lubisz, ale chyba wiadomo, że gdybyś się nie znudził, to silnik byłby gotowy i może byśmy na nim właśnie testowali wszystkie rozwiązania. Nie możemy tego zrobić, bo nie chcesz dokończyć roboty nawet za pieniądze – trudno, ale nie obwiniaj teraz mojego podejścia czy grafika, z którym jestem w stałym kontakcie i który się nie znudził. Jeśli już musisz kogoś obwiniać, co odradzam, to obwiniaj siebie. Silnik jest o tyle gotowy, że można na nim przetestować główne założenia nowego sposobu gry, ale jest uboższy od obecnego i przejście nań oznaczałoby regres w zbyt wielu aspektach. Przepraszam, że musiałem to tutaj wyciągnąć, ale sam zacząłeś i odmówiłeś edycji posta, choć sprawę omówiliśmy tak na SB jak i prywatnie.

Wróć do „Dyskusje i propozycje”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

Zarejestruj się · ZALOGUJ


Jest 14 użytkowników online :: 0 zarejestrowanych, 0 ukrytych i 14 gości
Zarejestrowani użytkownicy: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika
Liczba postów: 52248
Liczba tematów: 2978
Liczba użytkowników: 1050
Ostatnio zarejestrowany użytkownik: Landis
Nikt dzisiaj nie obchodzi urodzin

Discord – czat głosowy

Uwaga – lista osób rozmawiających głosowo nie aktualizuje się na bieżąco. Konieczne jest odświeżenie strony.