2016 rokiem bez ShoutBoxa?

Dział, w którym zgłaszać można uwagi dotyczące funkcjonowania Leviathana oraz rozmawiać o wszystkich jego aspektach. Najlepsze miejsce na zadawanie związanych z nim pytań.

<t><t><t><t><t>Czy SB powinno zostać wyłączone?</t></t></t></t></t>

Tak
15
48%
Nie
16
52%
 
Liczba głosów: 31
Awatar użytkownika
Infi
Kontakt:
Posty: 3762
Rejestracja: 01 wrz 2011, 19:59
Discord: Infi
GG: 12763543
Karta Postaci: viewtopic.php?t=638

2016 rokiem bez ShoutBoxa?

12 sty 2016, 21:10

Temat został już poruszony na SB. Nie będę się jakoś szczególnie rozpisywał (może potem to zrobię), bo nie chcę narzucać nikomu swojego zdania, ale powiem jedynie tyle, że – jak dla mnie – SB jest kompletnie na Leviathanie niepotrzebny.

Rozumiem, że niektórych trzyma sentyment, ale w mojej opinii czat jest obecnie wyłącznie przyczyną napięć, a jego toksyczna atmosfera (o której sądziłem, że udało się ją zwalczyć, a która wróciła ostatnio ze zdwojoną mocą) uniemożliwia czasem merytoryczne rozmowy. Może kiedyś SB był fajnym miejscem, na którym można było luźno pogadać, poznać ludzi i posnuć plany fabularne, ale obecnie toczy go rak. Hermetyczna grupa, która wzięła go w swe posiadanie, duże stężenie slangu zrozumiałego tylko dla jej członków i brak MG, którzy mogliby go pilnować sprawiają, że uważam go za negatywny element folkloru Leviathana, odstraszający tak nowych, jak i starszych, chcących wrócić do gry użytkowników.

Awatar użytkownika
Grynfa
Posty: 102
Rejestracja: 21 wrz 2014, 14:03
Lokalizacja postaci: Pożarka
Karta Postaci: viewtopic.php?p=50750#50750

13 sty 2016, 00:54

Drytrak pisze:Zamknąć, gasić, zdelegalizować.
Prawda. Jak nie umie się rozwiązać problemu, to najlepiej zakazać. :(
Pytanie - jaki to ma cel? W myśl zasady "chcącemu nie dzieje się krzywda" - dlaczego dostęp do pozafabularnego czatu miałby być blokowany, bo część osób nie chce uczestniczyć w dyskusjach na nim? Przecież jeśli im się tak to nie podoba - to mogą nawet nie spoglądać w stronę tej krainy szykanizacji. Kto im tego zabrania? Jestem nawet za wprowadzeniem możliwości wyłączenia SB w profilu - jak komuś tak bardzo przeszkadza jego widok, by miał przez to zakończyć swa grę na Leviathanie, to niech z jego perspektywy SB nie będzie.

Sporo osób SB do Levka przyciąga i motywuje do postowania na nim. Publiczne poganiania odnoszą doskonały skutek, szczególnie w moim przypadku, i dzięki temu sesja Drasima posuwa się do przodu całkiem szybko, jak na ilość jej uczestników. Bez SB w wieloosobowych fabułach mielibyśmy wysyp sprzecznych za sobą, z powodu braku komunikacji między ich autorami, postów lub owa komunikacja zeszłaby na pozaforumowe czaty - czyli do podziemia. Wiele osób bez codziennego przesiadywania na SB wchodziłoby na Levka raz na tydzień-dwa, bo co tu można robić w oczekiwaniu na MG oprócz spamowania? A z rzadkiego wchodzenia wynikają przestoje fabularne i jeszcze rzadsze wchodzenie, więc nasz PBF pogrążałby się w agonii.

Aż w końcu umarłby zupełnie.

Piszę to z perspektywy osoby, którą wielokrotnie na SB szykanizowano, której kandydatura na MG została publicznie tam obśmiana. Nadal nie uważam, żeby to był powód zamykania tej integralnej części naszego PBF-a. Straciłbym wtedy ( i nie tylko ja pewnie) kontakt do takich skarbnic wiedzy, jak przykładowo Deska, która wielokrotnie mi na nim pomagała identyfikować storczyki czy inne mniej egzotyczne rośliny. Pamiętam tez czasy Seviana i według mnie obecny SB jest cieniem tamtego w dziedzinie szykan i śmieszków - jak wtedy go trwale nie zamykano, to dlaczego niby teraz ma się to stać?

Pewnie nikogo to nie obchodzi, ale jeśli SB zostanie zamknięty, to kończę swoja przygodę z Leviathanem. Dla mnie jest to zabicie wielu cech wyróżniających go spośród innych PBF-ów. I nie wyobrażam sobie, żeby pozostałe zdołały mnie przed opuszczeniem Levka powstrzymać.
Awatar użytkownika
Sadrigal
Posty: 273
Rejestracja: 21 wrz 2014, 20:22
Lokalizacja postaci: Insmet
GG: 23150683
Karta Postaci: viewtopic.php?t=3060

13 sty 2016, 00:55

Jestem zdecydowanie na nie. Wiele z osób, które głosują na tak, nie ukrywają nawet, że robią to z czystej ciekawości - ciekawość jednak w tym przypadku nie zaowocuje niczym pożytecznym. Z SB można wszakże nie korzystać, jeżeli nie ma się na to ochoty - jest to wybór osobisty. Dlaczego więc ograniczać opcje? Z twierdzeniami, jakoby zamknięcie SB miało być lekiem na problemy, dręczące fabułę i opóźnienia w pisaniu postów, jestem zmuszony się nie zgodzić. Problemy z aktywnością Mistrzów Gry nie wynikają bezpośrednio z SB - być może jedynym przypadkiem, w którym istotnie tak jest, jest Infi, ale na ten temat może się wypowiedzieć jedynie on. Nie uważam wszakże, jakoby było to czynnikiem bardzo opóźniającym - szczególnie zważywszy na nawał obowiązków, jakimi jest w związku z forum obarczony.

Odnośnie oskarżeń Anemetiusa: pije on w oczywisty sposób do mnie, i z miłą chęcią przeczytałbym, co mi zarzuca. Od zawsze z chęcią podejmuję na SB merytoryczne i racjonalne dyskusje, albo przynajmniej staram się to czynić, zastanawiam się więc, cóż to takiego ma mi i poza mną użytkownikom takim, jak dla przykładu Tonuryn bądź Nifrea, do zarzucenia. Od miesięcy nie wydarzyła się sytuacja, w której przez jakiegoś rodzaju fermenty i niesnaski na SB doszłoby do sporów fabularnych - jedyne, co możnaby pod to podpiąć w ciągu ostatniego roku, to akcja Estelawien i Seviana. Dlaczego wówczas nie gardłowałeś o szkodliwości SB dla fabuły? Przypadek w ciągu ostatniego roku jest jeden i odosobniony, chyba że jest ich więcej - ale nie kojarzę ich, proszę więc o ich wskazanie. Wobec tego można stwierdzić spokojnie, że jeżeli szkodliwość w ogóle jest, jest bardzo ograniczona i możliwa do opanowania przez Mistrzów Gry. Brakiem kultury i oskarżeniami o chamstwo możemy się przerzucać, ale z miłą chęcią, naprawdę, zobaczyłbym jakikolwiek cytat czy przykład, w którym wykazałbyś mi go.

Odnośnie decyzji: w sposób oczywisty administrator zaangażowany był w problem emocjonalnie, do podjęcia decyzji musiałby więc dojrzeć, ochłonąć - ewentualnie musiałaby ją podjąć osoba z zewnątrz, poniekąd obiektywna. Jeżeli uważasz moją decyzję za bezzasadną, uzasadnij, proszę, ten pogląd, a z chęcią rozpatrzę Twoje oskarżenie i odniosę się do niego. Nie jest to na to miejsce i żenujące jest, że w ogóle muszę się do tego tu odnosić - jeżeli chcesz kontynuować dyskusję na ten temat, zapraszam na kanały prywatne. Jeżeli doszło do jakiegokolwiek podważania autorytetu, z chęcią usłyszałbym, na czym on polega - takowego bowiem nie widzę.

Bardzo dobrymi argumentami podzieliła się z nami Wierzba, i ma ona wiele racji. Niemniej jednak ruszenie fabuły do przodu bynajmniej nie jest gwarantowane, z przyczyn, o których mówiłem powyżej. Być może nastąpi drobne przyspieszenie niektórych sesji, jednakowoż drastyczne to w żaden sposób raczej nie będzie. To, co może być drastyczne z kolei, to obniżenie się aktywności na forum, co jak najbardziej może i będzie przekładać się na opóźnienia na fabule - gracze, którzy korzystali aktywnie z SB i pozostawali aktywni na fabule, mogą zwyczajnie o forum zapomnieć, co z konieczności hamować będzie fabuły.

Odnośnie omawiania sesji: jest to bardzo istotny problem, i jestem Ci wdzięczny za to, że go poruszyłaś. Nie uważam jednak, żeby SB było platformą do poruszania wątpliwości nieodpowiednią - nastąpiła jedynie zbyt duża eskalacja złych emocji, co poskutkowało, faktycznie, owym zniechęceniem - ale także i pytaniami w temacie sesji, które doprowadzają do tego, że sesja będzie zwyczajnie i obiektywnie lepsza - bo bardziej sensowna i lepiej doprecyzowana. Są dobre i złe strony, i z całą pewnością szkodliwość złych stron można ograniczyć - i tu, niestety, podejrzewam, że wina leży po mojej stronie, jako że prawdopodobnie powinienem dyskusję moderować ostrzej i skłaniać użytkowników do zadawania pytań w temacie sesji. Właśnie takie rozwiązanie uważam za stosowne zaadaptować, w odróżnieniu od zamykania SB jako całości. Jedyną korzyścią z przeniesienia dyskusji na inne kanały byłoby to, że Drasim byłby jej w ogóle nieświadomy prawdopodobnie - co być może jest i rzeczą dobrą, ograniczyłoby bowiem jego styczność z problemami w sesji do odpowiedzi na pytania w temacie, aczkolwiek znacznie interakcję by to utrudniło i poprzez to zniechęciłoby użytkowników do angażowania się w sesję. Prowokowanie dyskusji odnośnie fabuły na Shoutboxie jest typowo rzeczą dobrą, i tylko rzadko kiedy przybiera ono zły obrót - jak w tym przypadku. Fabuły Infiego, kiedy posuwają się do przodu, stają się tematem rozmów na SB, i rzadko kiedy, jeśli w ogóle, ktoś ma do nich jakieś żale. Dlatego też i przypadek Drasima uważam za odosobniony - cenną nauczkę, prawda, ale której złe strony można jak najbardziej w przyszłości ograniczyć, zachowując przy okazji dobre - te oczywiste.

Starzy, nieaktywni byli gracze wracają na forum wyłącznie przez SB - to, że siedzą na SB i nie grają, nie jest przecież winą SB w żaden sposób; jeśli nie byłoby SB, nie byliby tu w ogóle. Mam tu na myśli postaci typu Aster, uzewnętrzniające się na SB dość często. Wynika z tego toteż to, że jeżeli mają w ogóle kiedyś wrócić do gry, SB musi być obecne. Dopóki są na SB, czyli na forum w ogóle, szansa na to, że do gry wrócą, istnieje. Kiedy SB jest zamknięte, szansa ta prawdopodobnie przepadnie. Tak na to patrzę.

Reasumując - zostawcie SB w spokoju. Tym bardziej, że wielu jego stałych użytkowników wyraża z powodu ewentualnego zamknięcia szczery żal, przykładem niech będą tu Grynfa i Sonneillon, którzy są użytkownikami typowo nieszkodliwymi. Jako eksperyment można SB wyłączyć - na czas jakiś, ale podejrzewam, że dobrych skutków niemalże to nie przyniesie, a jeśli będą, to będą one marginalne - przy jednoczesnym pozbyciu się ikony tego forum, czegoś, co, nomen omen, przyciąga jednak codziennie do niego te kilkanaście osób. Jak długo można odwiedzać forum tylko po to, żeby się przekonać, że jeszcze nie dostało się odpowiedzi, i po jakim czasie forum przestanie się odwiedzać? Być może się przekonamy, ale czuję, że ten eksperyment nie zakończy się pomyślnie.

Awatar użytkownika
Aleksis Bentrum
Posty: 1188
Rejestracja: 29 paź 2011, 16:01
Lokalizacja postaci: Dwór Pomiędzy Spektrami
GG: 50433717
Karta Postaci: viewtopic.php?t=961

13 sty 2016, 01:20

Sprawa nie jest prosta po dłuższym zastanowieniu. Przede wszystkim, szanując powyższe wypowiedzi, brakuje mi tutaj konkretnego łańcucha przyczyń, które doprowadziły do takiego stanu SB. W tej dyskusji padły tutaj ostateczne diagnozy: hermetyczna atmosfera, slang zrozumiały jedynie dla wyjadaczy SB. Niestety, ja wyjadaczem obecnego SB nie jestem, dlatego trudno jest mi zrozumieć pewne trendy w słownictwie, ale kij z tym. Kolejne diagnozy: szkodliwość dla nowych graczy, obgadywanie KP. Przy obgadywaniu KP byłem świadkiem. Ekler napisał KP, Sad i Xariel niezbyt fajnie o tym gadali. Może dostanę po nich po łbie, że wytykam palcem, ale także wytykam siebie, ponieważ również czuję się odpowiedzialny za obecną sytuację. Wracając, zostały tutaj zdiagnozowane problemy, a ja spróbuję odgadnąć, co doprowadziło do rozwalenia organizmu. Jaka beznadziejna profilaktyka poprowadziła nas do tego, co jest teraz. Brakuje mi czegoś takiego, a uważam że trzeba to rozkminić, aby spróbować cokolwiek zasugerować Infiemu. W końcu to on z kadrą podejmie ostateczną decyzję, więc dobre przedstawienie sprawy będzie fundamentem do czegokolwiek.

Dobra, zaczynajmy. Moim zdaniem pierwszą złą profilaktyką zdrowotną było lekceważenie regulaminu. Odkąd pamiętam, a ta pamięć sięga od momentu przeniesienia forum na obecny hosting, regulamin był traktowany z przymrużeniem oka na SB. Jeżeli coś zaśmierdziało w mięsie, czyli w działach obejmujących fabułę i pozafabularne sektory, zazwyczaj było to w miarę szybko ogarniane. Na SB, przy naszych klimatach, których finał teraz widzimy, odczuwałem wrażenie, że każdy balansuje. Balansuje jak surfer na fali. Dobry i zręczny surfer potrafił łamać regulamin w subtelny sposób, tak, że nikomu to nie przeszkadzało. Dobrym surferem był Owiec. Dopóki nie przejął pały, produkował, z punktu widzenia regulaminowego, rzeczy niepoprawne. Tolerowało się takie coś do momentu osiągnięcia upadku Owca. W końcu wybierał on najwyższe fale, więc musiał kiedyś spaść z tej deseczki. Ogólnie SB rządzi się tymi subtelnościami. Mówi się, że Hrux to bydlak, Drytrak sieje defetyzm, ale jakoś nie dostają masowego ataków ostów. Nie przypominam sobie okresu surowego karania, bo nie o to chodzi, ale ogólnie mam wrażenie, że na Leviathanie trzeba zaprawdę przegiąć porządnie pałę, aby dostać tego osta. Pamiętam tylko jedną sytuację z Ventroxem, kiedy wbijaj jakiś koleś-troll i razem z nim ostowaliśmy go hardo. Nasz SB jest tolerancyjny na treść i przez to rozwinął się nam taki owoc. Na Atarashi, z relacji Alii, przestanie bycie "miłym" oznacza natychmiastowe ostowanie. Poruszysz coś kontrowersyjnego, ost. Więc, a to jest zabawne, uważamy Leviathana za hardcoorowe miejsce, jeśli chodzi o sb, ale wychodzi na to, że my naprawdę jesteśmy tolerancyjni. Mam/miałem konto na Herbi, Atarashi, tym forum o Dragon Age - Darrian i Ananas wiedzą, o jakie chodzi - popatrzyłem na fora, które nie ukrywają SB i naprawdę, tam nie ma czegoś takiego jak u nas. My nie podążamy za trendami innych PBF-ów, co jest epickie, ale mamy takie Niemcy dzisiejsze, jeżeli mówimy o czacie. Mogę się mylić, niemniej pomyślmy sami, co czasem napisaliśmy na SB i porównajmy to do regulaminu. Czy naprawdę ten regulamin ogólny ma siłę prawną na naszym czacie? MG nie są prawnikami, to fajni ludzie, z różnymi poglądami, ale sami nie starają się ograniczać zapędów użytkowników, jeżeli nie osiągną one zbyt wysokiej fali. Śmiga się na tej desce. Myślę że MG, gracze, my wszyscy po części śmigamy na tych falach, ale w końcu postanowiliśmy ponurkować. Zanurzyliśmy w morzu, czyli przystaliśmy na taką treść, hermetyczną, niezrozumiałą dla nowych, odstraszającą starych. Wbili Poszukiwacze, spodobał im się surfing, to postanowili zanurkować. Dlatego, w moim odczuciu, kadra instynktownie kara użytkowników, raczej nie trzymając się sztywnie regulaminu.

Osobiście podoba mi się pomysł zamknięcia SB. Naprawdę, ucieszyłoby mnie, gdyby po roku pozostali wyłącznie Ci, którzy chcą grać, a gadaninę stawiają niżej. Mniej sesji do ogarniania przez MG, więcej postów, być może zbicie pozostałych graczy w jedną drużynę. Świat byłby łatwiejszy do przedstawienia, a fabuła dynamiczniejsza, bo nie oszukujmy się - brak SB sprawi, że ludzie mogą zniknąć. Niemniej, to jest moje egoistyczne podejście. W moim egoistycznym myśleniu nie ma Drytraka, Toniego, Hruxa, Sonn, Grynfy, Missera, Darlosa, Wierzby, Entropii i parę innych osób, których na szybko nie wymienię - ich nie ma dla mnie na fabule, bo głównie interesuje mnie to, co się dzieje w Mina i co mi się podoba - czyli polityka i Patrioci. Nie płakałbym po zniknięciu tych postaci, ale egoistyczne myślenie to debilizm. A ja mogę być głupi, ale nie mogę być aż takim debilem - to już przykra porażka. Te wszystkie postacie są prowadzone przez ludzi, którzy również chcą się bawić. W jakimś stopniu - kosmicznym bądź mikroskopijnym - wpłynęły na świat, a przede wszystkim tworzą historię. Być może mam średnie podejście do tych postaci, ale nie chcę, aby ich użytkownicy, ludzie, byli zasmuceni. To już jest kijowe, dlatego obecnie, w tej chwili, średnio mnie przekonuje wykruszenie tych, którzy nie są silnie związani z tym miejscem. Bo do tego potrzebny jest czas i chęci, a nie każdy miał czas, aby się porządnie wkręcić w Leviathana. To jest PBF, tutaj sukces może pyknąć po kilku, realnych latach. Tą dygresją zacznę najważniejszy temat - co w moim odczuciu powinno być karane ostatecznie i srogo, a tak się nie robi. Negatywne, obraźliwe nabijanie się z czyjegoś wątku oraz niekonstruktywna krytyka jakieś KP na SB jest po prostu niedopuszczalna. Przez klimat, jak tutaj panuje, łatwo jest podenerwować kogoś błędami popełnionymi w karcie postaci. Wiecie, tutaj napisanie KP jest trudne i czasochłonne. Jeżeli zostanie to zrobione źle, poprawki mogą się ciągnąć i ciągnąć. Gdybym obecnie próbował napisać KP Aleksisa Bentruma, bez mojej obecnej świadomości, ta karta byłaby zwyczajnie kiepska. Gdybym zobaczył nabijanie się z mojej KP, rzuciłbym to w cholerę i poszukał innego PBF-a. Raz byłem świadkiem takie herezji w stosunku do Eklera. Tak, ma on x postaci, ale przy każdej powinno się zachować neutralność, przynajmniej się starać. Tutaj nie ma wyjątków. A najgorszy grzech to spowodowanie, że nowy gracz odpadnie. Niektóre perełki muszą posiedzieć w muszli, znowu wymagany jest czas, a złośliwość skutecznie zabija chęci wybicia się fabularnego.

Nie wydaje mi się, aby zamknięcie SB wpłynęło na przyśpieszenie postów fabularnych. Jak kiedyś napisałem - teraz na Leviathanie zdominowały sesje prowadzone między graczem a MG. Jest taka forma, okej, a jej skutkiem jest ogromna robota kadry. Prócz sprawdzania KP, trza jeszcze poprowadzić y sesji, a to wszystko spowalnia. Przez zamknięcie SB nadal KP i sesje będą istnieć, więc tempo może jedynie delikatnie podskoczyć przez brak rozpraszacza. Moim zdaniem połączenie graczy w drużyny mogłoby rozwiązać problem nadmiaru sesji, ale to jest problematyczne, ponieważ nie da się wbrew woli gracza wsadzić go do drużyny. Może posiedzieć, ale uzna, że wątki osobiste są fajniejsze. Dawniej częściej były prowadzone wątki gracz-gracz i muszę powiedzieć, że na mojej fabule odpisy były błyskawiczne. Możecie sobie poczytać sklep. Może powiedzieć, że to wynika również z prowadzonego życia poza internetem, lecz myślę, że takie wątki gracz-gracz są mniej zobowiązujące, przyjemniejsze i dlatego szybsze. Nie tak dawno temu, na trakcie, niespodziewanie fabuła przyśpieszyła. Gracze uznali, że mogą napieprzać posty, więc napieprzali te posty między sobą, a to po części potwierdza moją hipotezę - zmniejszenie ilości sesji MG-gracz, a zwiększenie i zachęcanie wątków gracz-gracz zwiększy tempo. Aby zachęcić graczy, należy zebrać grupę osób - graczy - którzy czują się związani z fabułą Leviathana i zrobić inicjatywę z ich strony, aby pograli wyłącznie między sobą, a to pozwoliłoby potem porównać tempo wątków sesyjnych z wątkami wolnej fabuły, aby określić poziom zamulania.

Tak, możemy zamknąć SB i sprawdzić, co się stanie, ale wydaje mi się to pewnego rodzaju eksperymentem, którego skutki mogą być nieprzyjemne dla niektórych. Coś mi mówi, że Infi ponownie sprawdza społeczność, jak to zrobił za czasów Epickiej Akcji. Możemy nie zamykać SB i pogodzić się z surfingiem, akceptując to, co jest. Tutaj ostatecznie wstrzymuję się od głosu tak lub nie, ponieważ sprawa jest na tyle delikatna, że jeszcze nie czuję się pewny na postawieniu konkretnego głosu. Wolałbym, aby zostały wprowadzone prywatne czaty. W sensie, głównego SB nie ma, ale można zapraszać z poziomu Leviathana rozmowy do prywatnych rozmów. Było już to testowane w innym środowisku. Oczywiście, prócz prywatnych czatów fajna byłaby sprawa w tworzeniu tematycznych czatów. W sensie - czat na śmieszkowanie, czat na rozkminy fabularne. Ludzie, którzy mają ochotę surfować, zwyczajnie wbijaliby do śmieszkowego morza i robili swoje. Taki offtop w wersji czatowej. Po znudzeniu, odchodziliby od stołu. Ktoś inny, na przykład ja, otwierałby czat publiczny na rozkminy fabularne albo z określonym tematem na dyskusje i prowadzilibyśmy rozmowę. Możliwość otwierania i zamykania czatów - to byłoby uniwersalnym rozwiązaniem. Oczywiście, nie mam bladego pojęcia, jak ten przelać pomysł na realność, lecz jeśli jest to możliwe do wykonania i istnieje w zasięgu możliwości Infiego, to czemu nie? Załóżmy, Sad otwiera sobie czas o tematyce ogólnej, powraca na chwilę atmosfera starego sb, a potem zamyka. Ktoś inny gada sobie z kimś prywatnie, Anem otwiera czat dla spikowania - ciekawa koncepcja.

Wybaczcie za masową ilość błędów oraz pewne skróty myślowe - po prostu przelałem z głowy i serca treść w pole tekstowe i to wysyłam.

Awatar użytkownika
Infi
Kontakt:
Posty: 3762
Rejestracja: 01 wrz 2011, 19:59
Discord: Infi
GG: 12763543
Karta Postaci: viewtopic.php?t=638

The Bitter End

13 sty 2016, 02:39

Nadeszła noc, a razem z nią moja kolej. Nikt nie zamierza już się tutaj wypowiedzieć aż do jutra. Na początku rozpatrzę niektóre z rzeczy, które nawypisywała tutaj Grynfa, zahaczę o często pojawiające się w dyskusji motywy, roztoczę czarne wizje, a wszystko to przeplotę z offtopem i wątkami ocierającymi się o autobiograficzne. Zapraszam.

Grynfo – żadna z osób, które przeszły przez proces akceptacyjny na Lewiatanie w roku 2015 nie udziela się aktywnie na SB niezależnie od statusu swojej postaci (nie liczę multikont). Kogo więc, prócz starych wilków fabuły, którzy i tak nie odejdą przy braku Krzykacza, przyciąga on i motywuje? Jeżeli zamierzasz porzucić grę z tak błahego powodu, jak brak SB, to oznacza, że po prostu Ci ona nie pasowała. Nie jesteś pewnie pierwszą osobą z takimi odczuciami i uważam to za dobry znak. Owszem, Leviathan straci graczy, ale jeśli byli to de facto ludzie przychodzący tutaj nie dla samej gry, ale atmosfery dziwacznego, odklejonego i bardzo specyficznego SB, to niechaj tak będzie. Fabułę trzeba bowiem czuć sercem, a nie się do niej przymuszać. Nieobecność takich, jak to opisałem, jednostek, tylko się jej przysłuży.

Sprawy z komunikacją graczy w celu ustalenia fabuły na SB nie skomentuję szeroko, bo dla mnie to kompletna strata czasu. Nikt tak nie robi i jest to niewspierane przez system gry, a wręcz piętnowane. Należy grać zgodnie z KP i respektować postanowienia Mistrzów Gry, a nie kręcić fabułę na podstawie tego, co dogadało się pozafabularnie.

Jeżeli zaś ludzie przestaną wchodzić na forum i fabuła ucierpi z tego powodu, to kolejny znak, że błędy są w samej filozofii Leviathana i członków jego Kadry. Dobrze byłoby, gdyby te błędy wreszcie się ukazały i nie traktuję tego jako czegoś złego. Jeżeli forum czeka w takim przypadku agonia i śmierć, to znaczy, że było słabe od samego początku i ze wszech miar nie powinno już istnieć.

Moim zdaniem po zamknięciu ShoutBoxa MG w naturalny sposób powinni zwiększyć komunikację z graczami (np. przez PW), której zawsze było – w moim, jako administratora, odczuciu – zbyt mało. W końcu miano „Opiekuna” nie powinno być przydawane na wyrost, a jak tutaj mentorować graczowi, z którym nigdy nie zamieniło się kilku słów prywatnie? Potrzeba osobistego informowania o powstaniu posta jest dobrym pretekstem do pogadania o fabule, co pozwala poznać opinie gracza. Ja zresztą i tak praktycznie zawsze to robiłem. Niewielu z nich przebywa nałogowo na SB, a są jednymi z bardziej wytrwałych na tym forum.

Co do sesji Drasima, to ma przestoje głównie dlatego, że MG nie jest zmotywowany do jej prowadzenia, a motywację zabrały mu m.in. nabijanie się z niej na SB. Nie mów mi więc, że to dzięki temu jakoś ta sesja idzie, bo to nieprawda – jestem tu na bieżąco i znam Drasima dość dobrze.

Powiadasz, że chcącemu nie dzieje się krzywda, więc z pewnością zechcesz utworzyć gdzieś poza forum pozafabularny czat, na który zaprosisz wszystkich użytkowników, których uważasz za godnych uwagi (bo np. pomagają Ci identyfikować rośliny (sic!)). Zobaczymy, jak wyjdzie Ci taka inicjatywa. To byłaby prawdziwa realizacja tego motta, które w moim odczuciu sprzeczne jest z stawianą przez Ciebie tezą, jakoby osoba chcąca miała po prostu chcieć nie patrzyć na czat. Zawsze chciałem ujrzeć na Leviathanie więcej oddolnych inicjatyw, ciekawych tworów okołogrowych. Nawet nie wiecie, jaki miód leje się na moje serce, gdy dowiaduję się np., jak to Loki (niegrająca tutaj aktywnie już od bardzo dawna) nadal lubi przebrać się za jedną ze swoich postaci leviathanowych i uczestniczyć tak w zabawie halloweenowej. Podejrzewam, że brak zawartości fanowskiej spowodowany jest niską ilością graczy, profilem targetu gry czy innymi jej cechami, no ale – pomarzyć można. Utworzenie nowego czatu przez graczy byłoby czymś w tym rodzaju.

Wiara w to, że ludzie, którym nie podoba się SB, po prostu nie będą na nie spoglądać i tym samym zniechęcać się do całego Leviathana, jest wiarą naiwną. Czaty tego rodzaju przyciągają, ich bywalcy dobrze się na nich bawią i wydają się one sercem gry (w rzeczywistości są one takowym sercem dla ludzi Twojego, Grynfo, pokroju). Nie można po prostu powiedzieć tym, których atmosfera na nim odstrasza, żeby je olali. Rozwiązanie z dodaniem możliwości wyłączenia SB w profilu zakłada, że ktokolwiek jest w stanie pomóc mi z programowaniem Leviathana, podczas gdy nawet Hrux, co do którego były duże nadzieje, wykruszył się, prawdopodobnie grzebiąc nadzieje na grę osadzoną na nowym silniku.

Zresztą – niechęć nowych (czy starszych, a nieaktywnych) graczy nie jest jedynym argumentem, dla którego zaproponowałem zamknięcie SB. Nosiłem się z chęcią napisania niniejszego tematu już bardzo długo, a traf chciał, że dzisiaj przelała się szala goryczy. Sama decyzja o utworzeniu nowego tematu, była, przyznam, impulsywna, ale moje przekonanie o słuszności pierwszej opcji w ankiecie klarowało się we mnie od niezwykle dawna. Oczywistym jest, że prawdopodobnie ani ilość użytkowników się znacząco nie zmieni (paru odejdzie, paru dojdzie, bilans równy zeru), ani tempo odpisywania nie wzrośnie. Obie te rzeczy mogą wręcz wyjść całkiem na minus. Pozostanie jednak to, czym Leviathan może się w moim odczuciu szczycić – mięsista (acz powolna) fabuła, nieskażona obrazem trującej społeczności, jaki to obraz roztaczał SB niezależnie od tego, jaka jest prawda. Takiego Leviathana mógłbym rozreklamować i rozkręcić przez zajawienie nim kilku osób z mojego otoczenia, być może robiąc z nich ideowców jakim sam jestem. Być może też, gdyby Kadra znów stała się silna (nie tylko liczebnie), zdolna do pilnowania porządku, spójna w swej filozofii prowadzenia gry i moderacji, SB mogłoby powrócić.

Leviathan bez niego będzie próbą dla nas wszystkich – mnie jako administratora i światotworzyciela, dla moich Mistrzów Gry jako prowadzących sesje, dla Was jako graczy, dla systemu gry i fabuły jako czegoś zapewniającego dobre i stałe źródło rozrywki. Z natury jestem pesymistą i każe mi to sądzić, że prawdopodobnie nic z tego nie wypali, ale gdyby wypaliło, to uklękną narody. A jeśli nie, to przynajmniej wyjdzie czarno na białym, że Leviathan był gównem i tak trzeba będzie go podsumować.

Mam w tym wszystkim też pewne osobiste pobudki. Jestem zwyczajnie zmęczony tym, że z rzadka można na SB normalnie porozmawiać, nie narażając się na przykre żarty, próby zwyczajnego dopierdolenia, trolling i jakieś porozumiewawcze wiadomości. Zawsze trzeba bić się o nastanie formy zadumy, poważnej rozmowy czy choćby uprzejmej wymiany zdań. Zaostrzenie moderacji zmieniłoby ten stan rzeczy, ale do tego potrzeba szybkich w osądach, chętnych do przyjmowania odpowiedzialności i mało empatycznych ludzi, a takich w Kadrze – może poza Sadrigalem – brakuje. Jego obecność mogłaby być zrównoważona wyłącznie obecnością kilku dodatkowych osób tego rodzaju. Każda musiałaby mieć inne preferencje, upodobania i skrzywienia, dzięki czemu bylibyśmy bliscy prawdziwej sprawiedliwości. Z jednym tylko szeryfem i to jeszcze aktywnym periodycznie nie damy rady uzdrowić SB, a wręcz przeciwnie, wynieść jego bagno na wyższy poziom – kolesiostwa i nepotyzmu. Sam nie czuję się na siłach, aby to wszytsko robić. Możecie powiedzieć, że straciłem pazur, ale nie pamiętam już, kiedy ostatni raz wlepiłem komuś osta za surfowanie, jak to ładnie określił Aleksis Bentrum, chociaż definitywnie wielu przesadzało.

Widać więc, że problem jest nierozwiązywalny przy obecnej dyspozycyjności Kadry, która maleje zresztą od kiedy pamiętam. Może gorzkie to słowa, ale ktoś musiał je wreszcie z siebie wyrzucić:

Zniknięcie SB to kolejny objaw powolnego wymierania Leviathana, który przestaje sobie radzić. Najpierw przestał sobie radzić z aktywnymi graczami; Kadra dojrzała i fabuła spowolniła, bo jej prowadzący musieli sobie poradzić z pełnym obowiązków, „dorosłym” życiem. Nowa zawartość w grze była tworzona była przez ludzi tego rodzaju i dla takich ludzi przeznaczona. Ci o dużej ilości wolnego czasu, nastawieni na szybką rozgrywkę, przestali się tutaj pojawiać. Często słyszę głosy, jakoby gra tutaj byłaby świetna, gdyby fabuła przyspieszyła. To jest zaś niemożliwe. Młody MG o dużej ilości wolnego czasu nie dogadałby się ze starymi wyga-MG i serwującymi mu z rzadka zadaniami administratorem; znudziłby się. Starsi zaś, przyjmowani zwykle do Kadry, nie mają nawet możliwości porządnie się wdrożyć (trwa przez to całymi latami, dosłownie) – czy to ze względu na własny brak czasu czy to ze względu na brak czasu ich zwierzchnika. Długi czas szkolenia skutkuje długim ograniczeniem pełnych uprawnień i przerzuceniem prawie całego ciężaru fabularnego na mnie, jako administratora tego przybytku. Przychodzi więc jeszcze większe spowolnienie i jeszcze mniej graczy, na których nowi MG mogliby trenować (co jest ryzykowne, bo na początku kariery każdego Mistrza wymyka mu się naprawdę wielu graczy). Niektórym ludziom po prostu skończyła się w końcu tolerancja na posty raz w miesiącu i nie ma ich za co winić. Teraz zaś zabrakło kogoś, kto miałby pomysł na SB, utemperował je i dopasował do profilu gry, czyniąc je mocnym punktem. Ostatecznie, a jest to wizja wybitnie katastroficzna, choć wysnuta na podstawie logicznych przesłanek, będziemy mieli tutaj pięknie rozpisane forum z trzema graczami i fabułą raz na pół roku. Taka jest naturalna kolej rzeczy, jeśli sprawy nie ruszą w zupełnie innym kierunku. Obranie go nie jest jednak możliwe bez radykalnych kroków, takich jak zamknięcie SB.

Wyobraźcie sobie jednak otwarcie go po czasie wielkiej smuty, gdy na forum zostaną już tylko ludzie żywiący do uniwersum duże przywiązanie, dopasowani w swej filozofii uczestniczenia w rozgrywce, chętni do stanięcia po jednej stronie i wołania jednym głosem. Bez wywyższania się, domalowywania sobie e-penisa i działania na szkodę forum. Dla takiej wizji Leviathan może żyć i może dla niej umrzeć.

Awatar użytkownika
Onessa
Posty: 30
Rejestracja: 26 lip 2012, 17:31
Karta Postaci: viewtopic.php?p=31694#31694

13 sty 2016, 09:44

Może kogoś to mało interesować, ale niech stracę, napiszę. Pewnie pierwszy i ostatni raz. Napiszę jako człek, który mistrzem ciętej riposty nigdy nie był, nie będzie i nie chce być, bo zna tego konsekwencje. Ostrzegam, że wypowiedź będzie mocno subiektywna. Oczywiście zagłosowałam za zamknięciem SB.

Przeważnie, kiedy dane mi było przybyć, wyczuwałam taką naprawdę niespotykaną dla mnie wcześniej( w tym uroczym zakątku) atmosferę. Poczucie tego, że siedzi się w ławce, a za każde niewłaściwe ułożenie ciała dostaje się linijką po łapach, dobrze to obrazuje. Czepialstwo, krytykanctwo, gierki słowne, napompowane wysublimowanym słownictwem, żarciki, które są zrozumiałe tylko dla wąskiej grupy osób, które sami owe prześmiewcze teksty tworzą, o zgrozo screenowanie i napawanie się screenami przy każdej sprzyjającej okazji. Czy tak zachowują się ludzie, którzy znają umiar i swoje granice? Naprawdę przychodzicie tu by ćwiczyć się w tym jak kogoś zmieszać z błotem, wylać na niego miskę pomyj i żeby było to zrobione w prawie białych rękawiczkach, a opłaszczone kwiecistym językiem, do którego nikt nie ma prawa się przyczepić? Weźcie to skierujcie na fabułę. Zróbcie sobie temat „wielka bitwa na słowa” i naprzajcie poezją wysublimowanej nienawiści. Czasem nawet strach napisać było/jest, by nie dostać uszczypliwego komentarza. Przez uprawianie czegoś takiego na kimkolwiek, odechciewało się spędzać czas w takim gronie. Traci człowiek wtedy jakąkolwiek odwagę, chęć działania, bo zawsze znajdzie się ktoś chętny do zgniecenia pewności siebie. Ludzie, w codziennym życiu mamy, aż tego nadto i czy to wyjątkowe miejsce tworzone latami też musi być nacechowane tym wszystkim, czego codziennie doświadczamy? Tutaj powinno się wchodzić i czuć odprężenie, przyjemność, a nie wbijające w fotel przygnębienie.

Wczoraj to co wydarzyło się na SB, to już był dla mnie kosmos. Cieszę się, że mogłam to przyuważyć w trakcie trwania i po fakcie. I pierwsze co pomyślałam po tym wszystkim to nie, że mogę sobie wyrobić opinię, ale to żeby stąd odejść. Zbyt wielu toksycznych ludzi spotyka się na co dzień, by z kolejnymi użerać się w miejscu, w którym przyszłam zrelaksować swoje zwoje mózgowe. Po chwili się przemogłam. Chwała pradawnym bogom, że mogłam wyrobić sobie uzasadnienie, dlaczego chcę tego zamknięcia. Otóż Sadrigal, stwierdził, że jak Koshi zniknął od razu zrobiło się przytulnie. I miał rację, zrobiło się dla was przytulnie, bo zrobiliście sobie tutaj przytulną strefę komfortu. Nie jest to strefa hermetyczna, o nie. Bo jak ktoś wczoraj zauważył, dłuższą ilość czasu musiał poświęcić na to by się przyzwyczaić do poziomu tu panującego. Więc jak widać można. Tylko jakim kosztem? Ja bym sobie nie pozwoliła by ktoś otworzył na mnie strumień słownego ścieku, dlatego zapobiegliwie i konsekwentnie wyłączam SB, gdy coś mi się nie podoba. Bo ciężko jest z tym walczyć, kiedy nawet admin akceptuje ten stan rzeczy. Bar dla harlejowców? Specyficzny humor? Wyjątkowe śmieszkowanie? Trzeba się przyzwyczaić? Selekcja naturalna? Usprawiedliwienia i wymówki, nawoływanie wręcz do akceptacji tego stanu rzeczy. Z pewnością takich tekstów jest ich jeszcze więcej. Sami niestety przyciągnęliście sobie to ostrze na gardło. Poprzez akceptację tego stanu, oswajanie go, nazywanie i ostracyzm ludzi, którzy się przeciwko temu buntują. I stąd ten sławny rak. Bo ktoś wchodzi w waszą sferę komfortu. Ani zwierze, ani nowotwory nie zasługują na to by porównywać do nich dyskomfort, jaki odczuwają cierpliwi budowniczowie tej sytuacji, gdy ktoś emocjonalnie ruszy ich bezpieczną, przytulną norę, której ograniczenia sami ustawili.

Podsumowując, bo starczy już tego roztkliwiania. Istnieje multum sposobów na komunikację. Jednym z nich jest Prywatna Wiadomość, która nigdy nie traci swojej mocy. I jeśli ludzie nowy przyjdą i nie zdołają zobaczyć tego ścieku na SB, myślę, że nie stracą tak łatwo odwagi by tą PW napisać. Tyle ode mnie.

W sumie podpiszę się jako KAPITAN OCZYWISTOŚĆ, bo i tak pewnie ktoś takim tekstem rzuci.
Awatar użytkownika
Grynfa
Posty: 102
Rejestracja: 21 wrz 2014, 14:03
Lokalizacja postaci: Pożarka
Karta Postaci: viewtopic.php?p=50750#50750

13 sty 2016, 10:14

Onesso - rozumiem, ze niektórzy uciekają przed złem i nieprzyjemnością realnego świata na Leviathana i oczekują, że tam zaznają wreszcie świętego spokoju. Wchodzą na SB, a obecni użyszkodnicy zaczynają z nich śmieszkować, przekręcając nicki, wyśmiewając KP czy też fabułę. Rozumiem też, że może to odstraszać. Ale czy wystarczająco, by porzucić rozrywkę na Levku?

Przecież na tej samej zasadzie można pisać o żmudnym i trudnym procesie akceptacji KP, który również odstrasza nowych członków Leviathanowej społeczności. Naginanie postaci do realiów fabuły często skutkuje również jej odmiennością od oryginalnej koncepcji, przez co taki gracz (nawet gdy przez proces akceptacji przebrnął) porzuca postać, która nie jest już tą, jaką chciał odgrywać na fabule.

Przedstawiony wyżej schemat działania jest dość częsty, jest też jednym z głównych powodów porzucania KP przed jej akceptacją. Niemniej jednak nie usuwamy tej procedury, ba - szczycimy się tym, że odstrasza ona graczy, którzy do Levka definitywnie by nie pasowali. Jeżeli w takim przypadku odstraszanie graczy jest pochwalane, to dlaczego w przypadku SB, gdzie problem jest definitywnie mniejszy - ot, wystarczy na SB nie spoglądać - podejmowane są aż tak drastyczne kroki?

Co do posta Infiego - sporo ludzi siedzi na Levku dla rozrywki. I Shoutbox dla wielu osób jest drugim, poza fabułą, jej źródłem. Czy użytkownik, któremu samo pisanie postów raz na 2 tygodnie nie wystarcza, jest gorszego sortu? Czy pozbycie się takich osób przyniesie naszemu PBF-owi tylko korzyść? Śmiem wątpić. Rzadkie używanie PW - czy zastanawiałeś się, dlaczego tak jest? A dlaczego nie wysyłamy między sobą listów? Może rożnego rodzaju komunikatory, do których Shoutbox się również zalicza, są po prostu wygodniejsze?

Dlaczego zdanie osób, które na SB nie zaglądają, jest ważniejsze od jego użytkowników? Czy usunięcie go ma zapewnić im swego rodzaju mściwą satysfakcję? I dlaczego umożliwienie wyłączania SB w profilu jest takie trudne? Przecież niedawno wyłączono go dla niezarejestrowanych podglądaczy. Dodatkowo - czy nasz SB jest rzeczywiście taki zły? Polecam wejść na lol.pl i przekonać się, ze tak nie jest. ilość bezproduktywnego spamu poraża. Tak samo, jak i ilość wrzucanych dennych linków do budżetowego anime. Mimo to, nikt nawet nie myśli o jego zamykaniu i nie uważa, że użytkowników odstrasza.
Awatar użytkownika
Hrux
Posty: 86
Rejestracja: 26 maja 2014, 20:57
GG: 760737
Karta Postaci: viewtopic.php?t=2986

13 sty 2016, 10:31

Żeby nie zanudzać, to ja się wypowiem krótko (coby mi nie zarzucano braku aktywności w tematach, na które z reguły mam wywalone, bo i tak "jednowładca podejmuje decyzje" jak to pewien jednowładca zauważył).

Na początku pragnę zgodzić się z większością argumentów osób, które głosowały na "Nie". Sam bym tego lepiej nie ujął.

A teraz ode mnie: moim zdaniem zamykanie sb jest szukaniem dziury w całym. Kto uważa, że przytyki do jego KP czy po prostu głupiego posta na sb są bardziej denerwujące niż fakt, że wszyscy MG równocześnie zgłaszają ponad miesięczne nieobecności niech pierwszy rzuci kamieniem. Nie będę wymieniał nicków, bo skład Kadry jest oficjalny i nie ma w nim wyjątków.

Prawdziwym problemem Leviathana, oraz stwierdzenie faktu "czy jest gównem" są nie gracze a sama gra. I mówię to tylko i wyłącznie ze swojej perspektywy. Nie czytam cudzych wątków/KP/nie biorę udziału w sesjach pozafabularnych, jedyne co robię to napieprzam regularnie posty (na tyle regularnie na ile mi się pozwala) i śmieszkuję na sb. I wiecie czemu robię to drugie? Bo tylko tyle można na Leviathanie robić.

Na koniec tylko dorzucę, że faktycznie na nowym silniku, który od dawna jest gotowy, faktycznie jest możliwość tworzenia kanałów, na których można sobie zapraszać dowolnych użytkowników. Co powinno rozwiązać wszelkie zmyślone problemy z sb. Ale wiecie co stoi na przeszkodzie tego rozwiązania? Że Infi go nie chce wprowadzić (no bo grafik od X miesięcy coś ponoć robi).

Aaa jeszcze śmieszek, bo nie byłbym sobą. Uważam, że zamknięcie sb przysporzy się do legendarnej Leviathanowej #SWOBODY i jest tak potrzebne jak opisywanie koloru gaci w KP. Zmyślone "wysokie standardy" Levka, gdzie Infi szykanizuje MG za to, że prowadzą dobrą sesję w dziurze nieopodal miasta też uważam za szczytną inicjatywę. Podobnie jak tworzenie szczegółowej mapy Autonomii i trwające porządki nieużywanych działów. I update religijny. I całą masę rzeczy, o których czytamy i której nie widzimy. Ale to temat na osobną dyskusję.

PS. The real solution: więcej MG, którzy więcej mogą. Ja jako gracz chcę grać, jak nie mogę to śmieszkuję. Jak tego nie będę mógł, to już nic poza stagnacją tutaj nie zostanie.
Awatar użytkownika
Ropień
Posty: 193
Rejestracja: 20 paź 2013, 15:26
Lokalizacja postaci: Lwi Bród
GG: 6550057
Karta Postaci: viewtopic.php?t=2770

13 sty 2016, 10:58

Myślę, Grynfo, że popełniasz błąd i nie powinieneś dzielić użytkowników na "gorszego sortu" i "lepszego sortu". Kim jesteś, by oceniać, czy ktoś jest lepszy i gorszy. Tak samo wydaje mi się też, że źle rozumiesz całą sprawę. Infi jest adminem, Levek to jego "dziecko". Ma wizję, chce na forum graczy, którzy są dla fabuły, a nie randomowego śmieszkowania na czacie (nie wymienianąc nicków) i niepisania niczego na fabule albo czasem jednozdaniowego posta. Wyłączenie Sb dla pojedynczych i użytkowników też nie ma sensu. Nowi mogą tego nie zauważyć albo dać się odstraszyć nie wiedząc, co ich na czacie czeka.

Jeżeli bardzo zależy Ci, Grynfo, żeby kontaktować się z tymi samymi osobami, z którymi rozmawiałeś przez ostatni rok, bo skład Sb w ogóle się nie zmienił, to tak jak Infi Ci poradził - załóż czat i zaproś na niego ludzi. Może jakiś TS?

Nie rozumiem też, co masz na myśli pisząc, że głosy nieaktywnych są warte więcej. Są warte tyle samo. Wydaje mi się, że najwartościowsze są wypowiedzi w tym temacie. No i ostatnie - porównywanie Levka do masowego, o innej tematyce, poniżej poziomu forum jest zwyczajnie niewłaściwe. To są dwie zupełnie inne sytuacje, które naprawdę nic do siebie nie mają. Sb nie ma zostać zamknięte za karę, bo syf. To ma być szansa rozwoju forum.

Awatar użytkownika
Onessa
Posty: 30
Rejestracja: 26 lip 2012, 17:31
Karta Postaci: viewtopic.php?p=31694#31694

Panta rhei

13 sty 2016, 10:58

Grynfo – wiele razy już przechodziłam przez proces akceptacyjnych na różnych warunkach i zawsze powodem odejścia było to samo. Nie KP, nie jakieś realne fabularne zawiłości czy przegięte oczekiwanie na posty. Tylko właśnie ta śmieszkowa, toksyczna atmosferka, która udzieliła się większości aktualnych graczy.

KP, to wymóg, który ustanowił Infi/Kadra. To wymóg, który trzeba spełnić, bo wchodzimy na teren piaskownicy Infiego i trudno się kłócić z czymś co on uważa, że w jego piaskownicy jest wymagane i obowiązkowe, bo inaczej zabawa może nie przynieść spodziewanego efektu. Zgodzę się, że KP miejscami jest uciążliwa, wredna i okropna, zawiera masę przegiętych wymogów, typu sławne gacie. Ale. Nie jest to, aż tak uciążliwe, jak podejście użytkowników do kogoś kto KP tworzy/odświeża. Bo naprawdę da się KP przejść i mieć akcepta, świat Leviathana wygrywa z uciążliwościami dla większości osób. Tylko, że gdy ktoś ma jakąś niejasność, pyta. A gdzie pyta? Tam gdzie najłatwiej znajdzie odpowiedź. A co może tam przyuważyć? No wiadomo co. I dostaje odpowiedź, że się miesiącami, tygodniami na akcepta czeka, że fe, be i gacie o barwie naturalnej na pasie gacnym, że bez tego ani rusz. I takie to sakramenckie problemy każdy robi. Stawiacie mur, który czasem jest niestety tylko mrzonką, a w głowie nowego gracza urasta do rangi czegoś co jest nie do przeskoczenia.

Zgodzę się co do stagnacji z Hruxem. Zrobiona przeze mnie ostatnia postać też dostała po pysku jako, że jej zachowanie było "STRASZLIWIE OOC"(witaj słodkie SB), a po prostu chciałam w końcu wciągnąć ją w jakąś akcję i interakcję z innymi użytkownikami. Niestety informacja była przekazana przez SB, obrośnięta "pochlebnymi" komentarzami i osłodzona szczyptą jadu.

Edit1. Grynfo. No i tu jest pies pogrzebany. Jako stali użytkownicy SB macie do niego prawo i wyłączność? Zastanowiłeś się dlaczego ludzie tam nie zaglądają? Jak mam czasem siłę i chęci, zerknę, a wtedy tak jak wczoraj mnie zatkało. Często niestety tak bywa. Oczywiście możesz mieć pretensje, że co ja się wypowiadam. Nieaktywny człek, nie skąd przybywający. Ale przecież to forum to miejsce publiczne przychodzą tutaj sami niewiadomi. A jak już są wiadomi, to patrząc na to co napisałeś mają prawo mieć monopol i jedyne głosy w sprawie. Trochę mi to trąca dzieleniem ludzi na grupę:
1. stary, znany, lepszy,
2.nowy, gorszy i nie ma nic do gadania, niech siedzi cicho.

Edit2. No i teraz widać, patrzę na to SB, jak się zastanawiacie kto to ta Onessa, kim ona jest i w ogóle czemu wyskoczyła jak filip z konopi. I baity. Tak to niestety wygląda. O zgrozo, jakby jakaś Onessa się wypowiedziała w fabularnym temacie to też by było, co ta Onessa, skąd ona? Podcinacie skrzydła, ale może tego nie zauważacie, a może nie chcecie zauważyć?
No tyle w temacie ode mnie.

Pozdrawiam serdecznie.
Awatar użytkownika
Grynfa
Posty: 102
Rejestracja: 21 wrz 2014, 14:03
Lokalizacja postaci: Pożarka
Karta Postaci: viewtopic.php?p=50750#50750

13 sty 2016, 12:03

Ropniu - czy ja oceniam tak użytkowników? Chyba robi to sam Infi swoim :
Owszem, Leviathan straci graczy, ale jeśli byli to de facto ludzie przychodzący tutaj nie dla samej gry, ale atmosfery dziwacznego, odklejonego i bardzo specyficznego SB, to niechaj tak będzie. Fabułę trzeba bowiem czuć sercem, a nie się do niej przymuszać. Nieobecność takich, jak to opisałem, jednostek, tylko się jej przysłuży.

Mamy jednego nowego na SB, któremu nie przeszkadza panująca tam atmosfera. Czyli widocznie zdania są podzielone. Nie wspomnę, że uczestniczenie w dyskusjach na SB nie jest prawnie sankcjonowanym obowiązkiem, którego niewypełnienie kończy się banem. Nie uważam, że nowi użytkownicy nie mają prawa się wypowiadać. Po prostu postawa : "nie lubię ziemniaków - zakazać sprzedaży ziemniaków!" jest mi obca i nie jestem w stanie jej zaakceptować.

A graczy od Levka odstraszają horrendalne czasy odpisów MG - a jak zgłosisz się na jednego, by poprawić sytuację, to Infi stwierdzi, że się "nie nadajesz" i wymyśli losowe argumenty za tym przemawiające. Na prośbę, żeby KP mojej drugiej postaci dostało wskazówki dot. pełnej akceptacji czekam już ponad 2 tygodnie! Tu leży istota problemu nowych graczy, który nie mają chęci czekać na akcepta pół roku.

Wróć do „Dyskusje i propozycje”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

Zarejestruj się · ZALOGUJ


Jest 6 użytkowników online :: 0 zarejestrowanych, 0 ukrytych i 6 gości
Zarejestrowani użytkownicy: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika
Liczba postów: 52125
Liczba tematów: 2968
Liczba użytkowników: 1039
Ostatnio zarejestrowany użytkownik: Mejb
Nikt dzisiaj nie obchodzi urodzin

Discord – czat głosowy

Uwaga – lista osób rozmawiających głosowo nie aktualizuje się na bieżąco. Konieczne jest odświeżenie strony.

Live czat z adminem

Czat z administratorem – klik!
W związku z tym, że Leviathan nie znajduje się jeszcze w swym finalnym kształcie, pytania do jego administratora są spodziewane, potrzebne i oczekiwane. Jeśli masz jakieś (albo chcesz po prostu pogadać o tym projekcie), kliknięcie na powyższy przycisk otworzy nową kartę z oknem rozmowy.