Dziennik twórcy gry

Dział, w którym zgłaszać można uwagi dotyczące funkcjonowania Leviathana oraz rozmawiać o wszystkich jego aspektach. Najlepsze miejsce na zadawanie związanych z nim pytań.

Moderator: MG

Awatar użytkownika
Infi
Kontakt:
Posty: 3750
Rejestracja: 01 wrz. 2011, 19:59
Discord: Infi
GG: 12763543
Karta Postaci: viewtopic.php?t=638

Dziennik twórcy gry

31 lip. 2016, 23:50

Motyw wędrówki zawarty jest w samym jestestwie gatunku fantasy. Podróż jest nie tylko istotna ze względu na cel, do którego dążą bohaterowie, ale też – według mnie głównie – przez to, że sama opowiada jakąś historię. Postacie zawarte na kartach powieści zmieniają się, tak samo, jak zmieniają się ich motywy. Wędrówka zajmuje główną cześć fabuły utworów definiujących fantasy, będąc także istotnym narzędziem do ukazania bogactwa świata przedstawionego. Towarzysząc piechurom zagłębiamy się w umysł twórcy, obcując z nim na wysokim, intymnym wręcz poziomie. Jego twór roztacza przed czytelnikiem wizję czegoś nowego, czegoś, co można eksplorować i wreszcie czegoś, co ma za zadanie bezpowrotnie wciągnąć.

Przez ostatnie pół roku odbywałem liczne podróże, zapuszczając się w rejony, o których istnieniu nawet wcześniej nie myślałem. Cześć była rzeczywista, związana z wyjazdami, które pozwoliły mi zyskać nowe spojrzenie na wiele sprawy. Część była podróżami w głąb samego siebie i w głąb konceptów, które dawno już utrwaliłem, a które trzeba było rozbić na części pierwsze. Wszystkie one doprowadziły mnie do momentu, w którym ponownie zdolny jestem z czystym sumieniem prowadzić Leviathana, nie cierpiąc z tego powodu wstydu.

Tak, jak każdy człowiek redefiniuje samego siebie u rzeczywistego progu dorosłości, tak przedefiniowałem sam koncept gry, wymyślając ją na nowo. Zmiany, które zaszły w moim jej postrzeganiu były efektem podróży, w których nie mogliście uczestniczyć. Były jednak istotniejsze niż jakakolwiek aktualizacja, jakikolwiek zwrot fabularny czy jakakolwiek sesja. Wiem, że jeszcze nie widać tego w samej strukturze gry, ale uważam taki obrót spraw za swój osobisty, ogromny sukces. Pozwólcie, że w tym temacie będę Wam opowiadał historię mojej wędrówki.

Wiem już, jaką dokładnie grę chcę prowadzić. Mam dokładną listę celów, dzięki któremu wyjdzie ona ze statusu bety i dopasuje się do mojej nowoutworzonej filozofii jej prowadzenia (której zarys widać m.in. w statucie przytoczonym tutaj). Niektóre z planowanych zmian będą drastyczne, inne drobne, dążąc ostatecznie do kształtu, jaki pragnę uzyskać. Chciałbym prezentować Leviathana z dumą wszystkim tym, którzy o niego zapytają, wiedząc, że robię coś dobrego, tak dobrze, jak tylko jestem w stanie.

Wiem, że niektórzy z Was doczekają tej chwili. Niektórzy nie. Próba, której przez ostatnie pół roku chcąc nie chcąc Was poddałem, zostawiła na placu boju tylko najwytrwalszych. Będziecie pierwszymi, którzy zobaczą nadchodzące zmiany. Wstępne koncepty kilku z nich wrzucę na forum dokładnie za tydzień, a do tego czasu na Leviathanie ukaże się jeszcze jedna bardzo istotna aktualizacja. Jeżeli pojawi się taka konieczność, w międzyczasie będę też odpisywał w sesjach, które prowadzę.

Awatar użytkownika
Infi
Kontakt:
Posty: 3750
Rejestracja: 01 wrz. 2011, 19:59
Discord: Infi
GG: 12763543
Karta Postaci: viewtopic.php?t=638

Devlog - przyszłość

08 sie. 2016, 21:34

Chociaż aktualizacja związana z religiami Leviathana nadal daleka jest od ukończenia, ukazując się etapami już od pewnego czasu (zainteresowanych odsyłam do tematów takich jak „Ogólnie o religii Autonomii Wolenvain” i „O wierzeniach ludu pustyni (podstawy)”), wszyscy możemy zgodzić się, że rozwój gry na tym nie poprzestanie.

Widzę kilka dróg, którymi moglibyśmy później podążyć, a każda z nich zakłada dodanie równie potrzebnej i nęcącej zawartości. Z dodatkowym tekstem, który towarzyszył wydaniu mapy Znanego Świata, powrócił temat tragicznie napisanych opisów (większości) lokacji. Od dawna chodzi mi po głowie pomysł przebudowy działów fabularnych na Leviathanie.

Starsze z nich, choć systematycznie ulepszane, wyraźnie odstają swoją jakością od nowych czy ostatnio przebudowanych, takich jak chociażby „Twierdza”. Planuję, aby w trakcie obecnie wprowadzanej do gry aktualizacji religijnej odświeżony został dział „Jaśminowy Park”, który zawiera m.in. sekcję świątyń. Po tym można byłoby iść dalej, biorąc na warsztat wszystkie działy po kolei, począwszy od mocno zaniedbanego już (a ważnego przecież dla fabuły) Wolenvain, które ma się stać osią nadchodzących, wielkich wydarzeń (takich jak choćby planowany na koniec „religijnej” sobór Świątyni Światła czy wiosenny zjazd szlachty, która zbierze się, aby uradzić w sprawie bezkrólewia).

Ideą jest to, aby każda przebudowa działu wiązała się z nową zawartością czy sporym eventem fabularnym, który będzie go dotyczył. Tak, jak na potrzeby z dawna oczekiwanej aktualizacji przebudowana została Twierdza, tak teraz przemieni się i rozkwitnie Jaśminowy Park, a potem całe Wolenvain. (Ależ patetycznie!)

Równocześnie całkiem poważnie myślę o tym, jak obecnie wyglądają rasy na Leviathanie. Wiele z ich Kart przedstawia sobą obraz nędzy i rozpaczy. Niedostosowane do obecnych standardów czy systemu potworki, choć nieliczne i zwykle niedostępne dla przeciętnego użytkownika, nadal znajdują się w grze, a ja nie lubię niczego zamiatać pod dywan. Biorąc pod uwagę problem słabego zakotwiczenia starszych ras w fabule globalnej umyśliłem sobie, aby zrewidować większość KR. Pierwszym krokiem ku temu celowi będzie wycofanie z obiegu wszystkich, poza standardowymi, ras. Odświeżone karty ludzi, elfów i krasnoludów, z podziałem na odpowiednie, specyficzne dla tego świata podgrupy (takie jak ludzie pustyni, roskvarowie, krasnoludy z Minaloit czy elfy Półwyspu Kaendry) pojawiłyby się jako pierwsze. Następnie do gry wracałyby stare rasy, co, jak w przypadku odświeżanych działów, wiązałoby się z dodatkową zawartością w postaci albo tekstów opisujących ich zwyczaje czy historię, albo jakiejś sesji, która będzie z nimi związana.

Trzecią rzeczą, którą mam obecnie na tapecie, jest dodanie nowych Stowarzyszeń, które już istnieją w świecie gry, ale które nie znalazły do tej pory swoich szczegółowych opisów. Postacie spełniające odpowiednie wymagania mogą nawet teraz należeć do dowolnych cechów, formacji straży miejskiej czy gildii, ale wygląda to obecnie bardzo niejasno i dostępne jest wyłącznie dla dociekliwych. Stowarzyszenia, obok religii i ras, tworzą fundament każdego fikcyjnego świata, zatem uważam je za coś, na co warto w tym momencie zawiesić oko. Tym zajmę się jednak w dalszej perspektywie czasowej.

Dostrzegam oczywiście, że największym problemem obecnego Leviathana jest znikoma aktywność Mistrzów Gry na sesjach, czego jestem największym przykładem – moi koledzy z Kadry nie dorastają mi nawet do pięt, jeśli chodzi o blokowanie graczy. Rozumiem, że wszelkie te szumne zapewnienia, jakich dopuściłem się wyżej, a które realizowane będą z pewnością przez kilka następnych lat, na nic się zdadzą, jeśli fabuła będzie stała w miejscu, więc nie zajmę się niczym wielkim, dopóki nie będę w stanie ponownie wyrobić w sobie nawyku odpisywania w sesjach, kiedy tylko mam choć odrobinę wolnego czasu. Obecnie doszedłem do momentu, w którym robię to wyłącznie, gdy mam kilka dni wolnego, a takie sytuacje zdarzają się bardzo rzadko. Najpierw postaram się zorganizować swoją pracę, czego przejaw dałem np. formując czytelną, aktualizowaną na bieżąco listę swoich sesji, a później przekonam do tego pozostałych Mistrzów Gry. Mam wiele pomysłów na to, jak skupić ich uwagę na L. w mało inwazyjny, wymagający jednak pewnej systematyczności sposób. Gdy postanowimy już, który jest najlepszy, szybko się o tym dowiecie.

Kolejny, najbardziej soczysty z dotychczasowych, devlog ukaże się już za tydzień, a wraz z nim kolejna aktualizacja gry.

Awatar użytkownika
Infi
Kontakt:
Posty: 3750
Rejestracja: 01 wrz. 2011, 19:59
Discord: Infi
GG: 12763543
Karta Postaci: viewtopic.php?t=638

Karty Postaci

21 sie. 2016, 19:54

Dobra, ktoś musiał to napisać – robienie KP na Leviathanie to cholerny wrzód na dupie. Nie jest jakieś mega trudne, ale za to bardzo upierdliwe i czasochłonne. Robiąc postać musisz opisać tyle szczegółów jej ubioru, że właściwie nie ma możliwości, aby zrobić to dobrze, nie tylko za pierwszym razem. Potem jest tylko gorzej – przykładowe opisanie bardziej skomplikowanych zaklęć tak, aby dostać akceptację, graniczy z cudem.

Zaskoczenie: jestem tego w pełni świadomy. Ba!, ustanowiłem te reguły wiedząc, że ostro przesadzam. Wiem, że większość osób nie posiada masochistycznych pobudek i nie znajdzie przyjemności w opisywaniu ilości i wyglądu guzików zapinających szatę postaci. Ktoś mógłby mądrze zapytać: dlaczego więc?!

Cóż. Z tego samego powodu, dla którego ustaliłem restrykcyjne zasady językowe stanowiące spełnienie mokrych snów paranoika. Jakkolwiek głupio i wyniośle (w niezamierzony sposób!) by to zabrzmiało: żeby Cię sprawdzić.

Nie ma gorszej rzeczy od ludzi, którzy odchodzą z PBF-a w środku jakiegoś wątku, a siermiężna mechanika procesów akceptacyjnych na Leviathanie już na samym odsiewa tych, którzy są zbyt niestali, aby zagrzać tu miejsce. Trzeba wykazać się dużą dozą samozaparcia, by zrobić na L. wymarzoną postać. Czy w ogóle jakąkolwiek.

Trzeba również wykazać się sporym zaufaniem. Wiem, nie znamy się. Prawdopodobnie nigdy się nie spotkamy. Trudno jest oczekiwać, że uwierzysz w moje zapewnienia o wysokiej jakości rozgrywki na Leviathanie. Wiedz jednak, że jeżeli przejdziesz ze mną przez proces akceptacyjny, zrobię wszystko, żeby spełnić Twoje oczekiwania. Będę Twoim Mistrzem Gry, a nie chcę, żeby moi gracze, do których z przyjemnością Cię zaliczę, nie byli w stanie mi zaufać. Jeżeli to zrobisz, poświęcając swój czas na cierpliwe doszlifowywanie KP i znoszenie moich uwag, będę nosił Cię na rękach.

Staram się jak mogę. Sprawdzanie KP zajmuje mi dużo czasu, a to nie koniec mojego wkładu w rozwój Leviathana. Dzięki tak ułożonemu procesowi akceptacyjnemu wiem, że ci, którzy podejmą się tworzenia KP do mojej gry, są warci mojego trudu. Nie mówię, że jestem ekspertem od RPG i potrafię prowadzić doskonałe sesje, ale mój grafik jest mocno napięty. Wolałbym nie marnować czasu na kogoś ze słomianym zapałem, bez samozaparcia czy pomysłu na to, jak fajnie tutaj z nami pograć.

Wiem, że Leviathan ma sporo cech, które mogą zostać uznane za wady. Ma trudnego w obejściu twórcę, trudną w obejściu społeczność i trudne w obejściu realia. Niełatwo jest mu z marszu sprzedać duszę. Jeżeli się jednak nie poddasz, da z siebie wszystko – szczerze i do końca. Nigdy Cię nie okłamiemy, nie oszukamy ani nie zwiedziemy. To realistyczna, szczera gra robiona przez prawdziwych, szczerych ludzi.

Sama gra nie ma (prawie) niczego wspólnego z tym, czego oczekujemy po KP. Przeczytaj kilka ostatnich postów (tylko nie tych sprzed paru lat). Sprawdź sobie statut gry. Oceń, czy podoba Ci się taki styl i czy możesz się wraz ze mną nieco przemęczyć dla uczestniczenia w tego rodzaju rozgrywce. Zrozumiem, jeśli nie. Leviathan nigdy nie miał być przeznaczony dla szerokiego grona odbiorców.

Nie musisz się tłumaczyć.

Awatar użytkownika
Infi
Kontakt:
Posty: 3750
Rejestracja: 01 wrz. 2011, 19:59
Discord: Infi
GG: 12763543
Karta Postaci: viewtopic.php?t=638

Pusty świat

21 paź. 2016, 15:31

Jednym z głównych problemów tworów z gatunku fantasy jest przerażająca pustość opisywanych w nich światów. Wiem, że to mocna teza, ale zapraszam do przeczytania niniejszego tekściku do końca.

W przypadku książek opisywana przypadłość nie jest może tak istotna. W końcu tak działa to medium. Autor pokazuje tylko to, co chce pokazać, koncentruje się tylko na miejscach odwiedzanych przez swoich bohaterów, a i tu nie na wszystkich. Jako światotworzyciela interesuje mnie jednak przede wszystkim to, co jest między wierszami.

Chcę wiedzieć, jak świat funkcjonuje, co ma do zaoferowania, na jakiej kanwie stoi. Oczywiście nie wymagam tego bezwzględnie i potrafię docenić twory pomijające te tematy, ale na pewno nie mógłbym oprzeć na nich gry fabularnej. Tym bardziej podziwiam np. CDProjekt Red, firmę odpowiedzialną za wiedźmińskie cRPG-i. Uzupełnili braki z książek Andrzeja Sapkowskiego własną inwencją i wyszło to znakomicie.

Co innego w przypadku światów tworzonych pod gry fabularne. Do nich zalicza się Spektrum Lewiatana. Opisanie go tak, żeby wszędzie można było z miejsca poprowadzić klimatyczną sesję, nie jest możliwe. Nie z naszymi zasobami.

Na ten moment tworzone są więc swoiste „ogniska fabuły”. Jeśli Mistrz Gry potrzebuje jakiegoś miejsca, to je opisuje. Nie mamy już problemu z tym, że taka lokacja nie trzyma spójności z pozostałymi. Ilość materiałów dostępnych na Leviathanie jest wystarczająca, by postawić swoją wieś, zamek czy miasteczko. Mówię otwarcie o swojej – wyklarowanej wreszcie! – wizji tej gry. Mistrzowie Gry nie narzekają na ten system współpracy, a wręcz przeciwnie. Wiedzą, że zawsze im pomogę z tworzeniem lokacji.

W pewnym momencie rozwoju Leviathana swoboda tworzenia była niczym nieskrępowana. Doprowadziło to jednak do negatywnych skutków. Wiele z wydarzeń, postaci i prawideł świata zaginęło w mrokach forum. Wydobywanie tych informacji, czasem konieczne, to istna katorga. Chcą uniknąć tego efektu wywołałem jeszcze gorszy. Praktycznie odstraszyłem swoich ludzi od tworzenia jakiejkolwiek istotnej zawartości gry. Musieli się przeze mnie przebijać, żeby coś stworzyć. Nie wszyscy mieli tyle cierpliwości i chęci. Taki Xariel doczekał lepszych czasów tylko dzięki swojej determinacji. Dzięki, Xariel.

Na szczęście to już przeszłość. Powstające obecnie lokacje i wątki stoją na wystarczającym poziomie „kanoniczności”, a błędy są szybko korygowane. Najważniejsze informacje są spisywane i znajdują się w świadomości MG. Liczba miejscówek rośnie, na bieżąco nanoszę je też na mapę. Mamy na przykład roboczą jej wersję, na której zaznaczone są kolorami wszystkie ziemie obecnych w grze szlachciców. Staram się pilnować tego, by posty trzymały klimat, bo nawet najlepsze teksty z „Wiedzy” nie wprowadzą do świata gry tak, jak dobra sesja. Wszystko idzie ku dobremu.

W moim odczuciu nie jest to jeszcze wystarczające. Podróż między ogniskami fabuły jest bagatelizowana i opisywana niejako za karę. Czasem pomiędzy nimi powstaje nowe. Jest ich coraz więcej, jednak ich ilość to nadal ułamek całości. Puzzle, które nie składają się w całość.

Emulując świat średniowieczny musimy pogodzić się z tym, że już przykładowa Autonomia powinna mieć prawię setkę miast i miasteczek. Przykładowa podróż z Derinu do Wolenvain powinna obfitować w wrażenia związane z ich mijaniem. Ani jednak gracze ani Mistrzowie Gry nigdy tego nie opisują. Jest to zrozumiałe. Postawienie miasta to niełatwa sprawa. Większość z nich powinna leżeć nad rzekami, a na mapie zaznaczone są tylko najważniejsze z nich. Sam miałbym tutaj trudność, bo marny ze mnie geograf i nie wiem nawet, czy te rzeki, które naniosłem na mapę, mają sens. Do tego dochodzi trudność z opisem.

Myślę jednak, że znalazłem rozwiązanie. Powstanie mapa Autonomii Wolenvain zawierająca położenie wszystkich miast. Nie wszystkie będą od razu opisane. Jeżeli ktoś będzie chciał to zrobić, będzie miał taką możliwość. Na zasadzie „kto pierwszy, ten lepszy”. Wolałbym jednak, by lokacje powstawały tam, gdzie zaistnieje potrzeba ich powstania. Trochę jak dotychczas, ale dzięki temu na barkach graczy i MG spoczywać będzie mniejsza odpowiedzialność. Sama obecność na mapie kropeczek oznaczających miasta może być zachętą do ich odwiedzenia, a tym samym ciekawej sesji w ich obrębie.

Powstanie też mapa wszystkich hrabiostw, baronii oraz istotniejszych ziem mniejszego kalibru. Ma to za zadanie ułatwić stworzenie szlachcica z włościami. Liczba miejsc będzie oczywiście ograniczona, a dobór wielkości ziemi rzutować będzie na potęgę postaci i tym samym poziom trudności gry. Oczywiście ziemie też nie będą opisane. Pozostanie to w rękach graczy lub MG chcących tam osadzić szlachcica-NPC. Proste i intuicyjne.

Gracze będą mogli korzystać z bazy, swoistego szablonu, dzięki któremu sami będą mogli zapełniać świat. Opisanie całego miasta nie będzie konieczne, ale postawienie go na drodze swojej postaci, nadanie mu nazwy i jakichś cech szczególnych to ciekawa opcja. Pozostałe detale może opisać Mistrz Gry. Kiedy będzie to konieczne.

Awatar użytkownika
Infi
Kontakt:
Posty: 3750
Rejestracja: 01 wrz. 2011, 19:59
Discord: Infi
GG: 12763543
Karta Postaci: viewtopic.php?t=638

Mrzonki

19 lis. 2016, 17:17

Podczas gdy niniejsze devlogi są opisem drogi, którą przebyłem jako twórca tekstowej gry fabularnej – drogi, która doprowadziła do wyklarowania pewnych bardzo istotnych zmian w moim myśleniu na ten temat – ich kształt czy kolejność publikacji nie są przesądzone. Ciągle napotykam w Sieci rzeczy, które inspirują mnie do napisania na kolejny temat, ujęcia go w sposób, o którym wcześniej nie myślałem. Podobnie było w przypadku tego tekstu.

Muszę przyznać, że w pewnym momencie swojej „kariery” na scenie PBF-owej troszkę się w tym wszystkim zagubiłem.

Gdy się na niej pojawiłem, miałem moc sprawczą, która pozwoliła mi wynieść Leviathan do niespotykanych wówczas standardów. Miał na to na pewno wpływ mój nikły związek z tym medium, co pozwoliło mi spojrzeć na filozofię prowadzenia takiej gry świeżym okiem. Wprowadzałem innowacje, które teraz uznajemy za niezbędne i naturalne. Ukryte części Kart Postaci, Nowinki (obecnie wyłączone), podział na aktywnych i nieaktywnych, Magia Wyzwolona… Trochę tego było. I nadal jest, tyle że wprowadzane dużo wolniej. Myślę – może niezgodnie z prawdą – że część z zastosowanych tutaj rozwiązań zachęciła innych twórców PBF-ów do zabaw formułą, do wprowadzenia podobnych lub, co szczególnie istotne, lepszych.

W pewnym momencie Leviathan stał się jakimś wyznacznikiem, miał wielką renomę, ogromną liczbę graczy, prężnie działającą Kadrę. Ciągle się rozwijał, w sposób niezwykle dynamiczny. Ta era jest już jednak za nami i nie jestem tu bez winy. Jednak przede wszystkim: zostaliśmy dogonieni. Peleton nas doścignął, a następnie zostawił w tyle.

Choć wiele czasu upłynęło od tamtego momentu, nadal można szukać przyczyn. A to, że Mistrzowie Gry odeszli na inne PBF-y, a to, że aktywność Kadry spadła, a to, że były różne „dramy”, a to, że wymogi wzrosły. Co jednak istotniejsze, spadnięcie z podium było ogromnym ciosem w ambicje.

Coraz trudniej było wymyślać nowe rzeczy, brakowało rąk do pracy, pojawiły się różne konflikty, które od błahych przeszły do całkiem poważnych. Tak, jak kiedyś ufano mi na słowo i wypełniano moją wizję, tak później zaczęto ją kwestionować. Później zacząłem kwestionować ją ja sam. Było trochę miotania, trochę nie do końca trafionych rozwiązań. Ale przede wszystkim zabrakło chęci. Głównie mojej.

Te czasy mijają, choć potrzebuję jeszcze trochę czasu na zebranie się w sobie. Nie wiem, czy dam radę, ale na pewno nie pozostawię Was na lodzie. Jak wielokrotnie wspominałem, mam plan. Wolałbym go Wam nie przedstawiać w całości, żebyście mieli kilka fajnych niespodzianek. Niezobowiązujące wspominanie o nich tutaj jest chyba wystarczające.

Aby udowodnić, że nie jest to mrzonka, ostatnio udostępniłem plan swoim Mistrzom Gry. Ufam im bezgranicznie i myślę, że z ich pomocą uda mi się zbudować nową inkarnację tej gry. Nie mogę wymagać, że będą za mną ślepo podążać, bo dawno już straciłem swój autorytet – także w oczach Leviathańczyków. Teraz mają konkret i mogą zająć się realizacją zadań, a przynajmniej mieć wgląd w postęp prac.

Sądzę jednakże, że mimo wszystko nasza gra nie będzie tak popularna, jak była parę lat temu. Nie sprzyja temu nie tylko jej coraz bardziej wymagająca formuła i brak dynamiki, ale również koniunktura. Generalnie – ludzi grających w PBF-y jest coraz mniej.

Awatar użytkownika
Infi
Kontakt:
Posty: 3750
Rejestracja: 01 wrz. 2011, 19:59
Discord: Infi
GG: 12763543
Karta Postaci: viewtopic.php?t=638

Devlog - jak wyjść z bety

28 lut. 2017, 15:05

Drodzy Leviathańczycy!

O ile jeszcze się tutaj pojawiacie, z pewnością zastanawiacie się – co tutaj tak martwo? Dostaję tego rodzaju pytania codziennie. Parę razy na dzień. Bardzo cieszy mnie, że zostało tutaj kilku zapaleńców, których nadal to interesuje. Wydaje mi się jednak, że doszliśmy do momentu, w którym oczekiwanie – oczekiwanie, za które jestem niezmiernie wdzięczny – przyćmiło wszystko, czym Leviathan jest i może zostać.

Zamiast więc ciągle prosić o Waszą cierpliwość, podczas gdy ja będę pracował nad ponownym uruchamianiem naszej gry, postanowiłem podzielić się kilkoma informacjami, które być może odpowiedzą na najbardziej popularne pytania.

Daleki jestem od porzucenia tego projektu. Zrezygnowałem jednak z utrzymywania go w półżywym, znanym Wam wszystkim stanie. Powiedziałem sobie: jeśli nie mogę zwiększyć dynamiki Leviathana, to cała rzecz nie ma sensu. Jeśli więc ruszę, planuję zrobić to w pełni. Żadnego tam posta raz na dwa miesiące. Mimo wszystko nie chcę rzucać się na głęboką wodę. Reguły dynamizujące rozgrywkę wprowadziłem na razie na swoich sesjach zbiorowych. Później nadejdzie czas, by wdrożyć je także w sesjach jeden na jeden oraz w sesjach innych MG.

No właśnie – a co z nimi? Kontakt jest, ale brakuje konkretów. Muszę się za to wziąć, ustalić jakąś kulturę pracy na Leviathanie, bo inaczej przegramy z kretesem. Planuję publikować cotygodniowe podsumowania pracy każdego z członków Kadry Leviathana, a co miesiąc spotykać się ze swoimi MG na komunikatorze głosowym wyłącznie po to, by omówić sprawy związane z grą. Mistrzowie Gry może nie prowadzą wiele sesji, ale znacząco mnie odciążają i ich pomoc jest nieoceniona. Będą też pomagać w planowanych aktualizacjach gry, w tym w aktualizacji związanej z religią.

Znajdą się w niej teksty opisujące:

Świątynię Światła;
ceremonię (swoistą „mszę”);
struktury kapłańskie;
struktury mnisie;
historię Świątyni Światła;
znaczenie kapłanów w świecie gry;
doktrynę wiary w Świątyni;
Definitorów;
Najwyższych Sędziów.

Wprowadzona zostanie także nowa grupa społeczna – duchowieństwo, oraz odświeżony zostanie dział „Jaśminowy Park”. Nowości wprowadzane stopniowo, tak, by praca nad nimi nie kolidowała z prowadzeniem fabuły.

W jednym z poprzednich devlogów mówiłem też o mapie miast i zamków. Do tego pojawi się mapa terenów szlacheckich możliwych do przejęcia przez graczy oraz przedstawione zostaną sylwetki najważniejszych szlachciców. Sprawą możnych („Wyzwoleniem Szlachty”) zajmiemy się jednak po duchowieństwie, bo o ile sprawę tych pierwszych należy rozwinąć, to tych drugich w ogóle brakuje w grze. Są natomiast niezwykle istotni dla jej średniowiecznego świata.

Wszystko to jednak nie ma racji bytu, jeśli na Leviathanie nie będzie graczy. Wraz z wprowadzoną, permanentną Wolnizną, nikt nie powinien mieć problemu z przebiciem się przez proces akceptacyjny KP. Inna sprawa, że nikt o tym nie wie. Potencjalni nowi gracze słyszeli o Leviathanie i mają w głowie pewien jego obraz. Nie wiedzą, ile zmian na ich korzyść zaszło. A będą kolejne. Trzeba będzie zacząć o tym szerzej opowiadać. Na pewno chcę wrzucić informacje o permanentnej Wolniźnie do tematu ze wzorem KP. Być może pojawi się też jakaś informacja na stronie głównej.

À propos tej ostatniej – zmieni się. Dawałem pewne wskazówki na SB i jeśli ktoś akurat na nie trafił, to informuję wszem i wobec: przechodzimy na nowy silnik. Tak nowy, że sam ma dopiero kilka miesięcy na karku. Grafika nie będzie piękna, ale będzie funkcjonalna, trzymająca klimat i nowoczesna. A oprócz tego zyskamy:

– najnowszą technologię;
– zwiększone bezpieczeństwo;
– bezbłędnie i szybko działającą grę;
– wygodę korzystania z Leviathana na urządzeniach mobilnych;
– TapaTalka;
– usprawniony ShoutBox (czat); pełna lista usprawnień:
Pokaż treść
1. Obsługa obrazków i filmów Youtube bezpośrednio w okienku SB.
2. Informowanie przez SB o logujących się użytkownikach, nowych postach i edycjach postów.
3. Obsługa wszystkich znaków graficznych systemu UTF-8.
4. Możliwość polubienia danego shout-posta.
5. Możliwość formatowania shout-posta dzięki BBCode'om.
6. Możliwość cytowania wypowiedzi.
7. Aktualizowanie "w locie" edytowanych shout-postów.
– automatyczne przydzielanie graczy do grup aktywnych i nieaktywnych;
– awatary i nicki przypisywane do posta, a nie do konta (w razie dokonanej podczas gry zmiany wyglądu lub imienia postaci);
– zachowanie starych funkcjonalności (lista obecności postaci w lokacji, częściowo ukryte Karty Postaci, pierwszy post tematu na każdej stronie itd.);
– nowe funkcjonalności silnika (zbyt wiele by wymieniać);
– ogromne perspektywy dalszego rozwoju.

Większość najbardziej czasochłonnych rzeczy związanych z nową witryną mam już gotowe, więc przewiduję przejście na nią jakoś w kwietniu.

Zrealizowanie wszystkiego, co opisałem w tym poście oraz devlogu „Przyszłość” to grubo ponad połowa roboty, którą należy wykonać, by Leviathan wyszedł z bety.

Wróć do „Dyskusje i propozycje”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

Zarejestruj się · ZALOGUJ


Jest 23 użytkowników online: 0 zarejestrowanych, 0 ukrytych i 23 gości
Zarejestrowani użytkownicy: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika
Liczba postów: 52088
Liczba tematów: 2965
Liczba użytkowników: 1036
Ostatnio zarejestrowany użytkownik: DrzewoBizantyjskie
Nikt dzisiaj nie obchodzi urodzin

Discord – czat głosowy

Uwaga – lista osób rozmawiających głosowo nie aktualizuje się na bieżąco. Konieczne jest odświeżenie strony.

Live czat z adminem

Czat z administratorem – klik!
W związku z tym, że Leviathan nie znajduje się jeszcze w swym finalnym kształcie, pytania do jego administratora są spodziewane, potrzebne i oczekiwane. Jeśli masz jakieś (albo chcesz po prostu pogadać o tym projekcie), kliknięcie na powyższy przycisk otworzy nową kartę z oknem rozmowy.