Nowi użytkownicy

Dział, w którym zgłaszać można uwagi dotyczące funkcjonowania Leviathana oraz rozmawiać o wszystkich jego aspektach. Najlepsze miejsce na zadawanie związanych z nim pytań.
Awatar użytkownika
Infi
Kontakt:
Posty: 3792
Rejestracja: 01 wrz 2011, 19:59
Lokalizacja postaci: Trakt Południowy
Discord: Infi
GG: 12763543
Karta Postaci: viewtopic.php?t=638

Nowi użytkownicy

06 paź 2016, 23:33

Leviathan przeszedł do podziemia nie bez powodu. Obecnie nie występujemy na żadnej z toplist obejmujących podobne gry i nigdzie się nie reklamujemy. Ma to związek z formułą rozgrywki i przyjmowania nowych graczy, która najwyraźniej się nie sprawdziła. Statystyki tego dowodzą. Obejmują one okres od stycznia 2015 do września 2016 włącznie:

Utworzonych kont: 118
Utworzonych multikont: ok. 24 (20% całości)

Konta z KP: 61
Multikonta z KP: 23 (41% całości)

Konta z zaakceptowanymi KP: 28
Multikonta z zaakceptowanymi KP: 20 (71% całości)

Konta z postami fabularnymi: 24
Multikonta z postami fabularnymi: 18 (75% całości)

Konta aktywne: 7
Multikonta aktywne: 6 (86% całości)

Powyższe statystyki jasno potwierdzają, że do akceptacji doprowadzają swoje Karty Postaci głównie ludzie już zadomowieni na Leviathanie, stanowiący część jego społeczności. Oni także ciągną swoje wątki najdłużej. Jedyne konto nowego gracza, które zarejestrowało się od stycznia 2015 i pozostaje aktywne, należy do osoby, którą nagabuję o posty kanałem prywatnym. Nie uczestniczy w życiu społeczności i tylko moje działanie sprawia, że jego postać w ogóle żyje jeszcze na fabule.

Nie możemy jednak wymagać od Mistrzów Gry, że będą tak postępować z każdym. Większość z aktywnych członków społeczności Leviathana to introwertycy, dodatkowo topiący się we własnym sosie, więc trudno jest nam empatycznie wczuć się w sytuację nowego użytkownika, a tym samym wyciągnąć doń swoją dłoń. L. to projekt non-profit, realizowany po godzinach, od czasu do czasu. Kadra nie jest systematyczna, a przeprowadzenie gracza przez proces akceptacyjny i wprowadzenie do gry (oraz, przede wszystkim – utrzymanie go w niej) wymaga poświęcenia, dużej dozy dobrej woli i chęci. W kontekście mistrzowania pojawiają się one głównie, kiedy mowa o prowadzeniu sesji fabularnych, jednak jako menedżerzy społeczności MG sprawiają się słabo. Uwierzcie – wiem co mówię. Kilka lat próśb o utrzymywanie stałego kontaktu z graczami, informowania ich o wszystkim i zwyczajnego odzywania się w sprawie Leviathana udowodniły, że nie tędy droga. Nie mogę nikogo zmusić, żeby zaczął się kumplować ze swoimi graczami.

Normalnie nie byłoby to problemem, bo społeczność mogłaby bronić się sama. Tak było dla tych, którzy obecnie w niej siedzą. Na pewno jesteście tutaj nadal nie tylko przez fabułę (która przecież się cholernie ślimaczy), ale głównie przez ludzi, których tutaj spotkaliście i którzy w jakimś stopniu przypadli Wam do gustu. Jeżeli było inaczej, to pewnie już nie gracie na Leviathanie. Dla wielu nowych tak to właśnie wygląda. Mamy swoje konflikty, ale jesteśmy w tym zgrani i znamy się jak łyse konie, często rozmawiając na poziomie niezrozumiałym dla nowej osoby. Trudno jest się przez to przebić i nikt nie jest bez winy. Dawno już się sobą znudziliśmy i przydałaby się nowa krew.

Obecna sytuacja nie sprzyja też pracy twórczej i rozwijaniu gry. Ja sam zniechęcam się, widząc wciąż te same twarze, których nastawienie znam. Większość z Was w jakiś sposób kiedyś obraziłem, a Wy pamiętacie, jak sprawiłem, że się poczuliście, co rzutuje na nasze wzajemne relacje. Podchodzicie do moich projektów ze słuszną rezerwą, wiedząc, jak bardzo wcześniej rozciągały się w czasie. Za nic macie obietnice i próby zachęcenia Was do grzebania głębiej w fabule świata gry, nie proponujecie niczego nowego, nie zajawiacie się tak mocno, jak na samym początku. Jest to całkiem zrozumiałe i nie jestem tu bez winy. Leviathan stał się przez to dzieckiem, którego nie polubiłem, a które, chcąc nie chcąc, muszę wychowywać. Moim osobistym brzemieniem, porażką i krzyżem.

Do tego dochodzi wysoki próg wejścia. Nowi użytkownicy nie chcą męczyć się z Kartami Postaci, gdy nie wiadomo, czy rozgrywka będzie tego warta. Żadne zapewnienie tego nie zmieni. Dobrze byłoby też, by społeczność Leviathana była bardziej przystępna, ale przecież nie zmienię Was na siłę – to może zrobić tylko napływ nowych osób, poglądów, nastawień. Mam tylko nadzieję, że nowi ludzie, grając, przekonaliby się do społeczności, dali jej szansę. Z tą myślą skonkretyzowałem wymagania do zaakceptowania Karty Postaci. Zgodnie z przewidywaniami sprawiło to, że nowe KP prawie nie powstają. Brak zaufania wobec ludzi, których się nie zna – w tym przypadku Mistrzów Gry – powoduje, że pójście w ciemno z taką ilością pracy, jaka jest wymagana w KP, nie wchodzi w rachubę.

Obiecuję więc wprowadzenie Wolnizny do odwołania. Tyle mogę zrobić całkiem sam, nie przekonując nikogo do niczego i nie zmieniając niczyjego nastawienia. Oznaczać to będzie, że w KP będą wymagane wyłącznie poprawki niwelujące błędy kardynalne. Resztę można dookreślić już podczas gry, gdy będzie to potrzebne. W ten sposób dołączali do gry niemal wszyscy posiadacze wyżej wymienionych multikont. Więcej luzu nie oznacza zmniejszenia standardów, bo akceptacja wstępna niesie za sobą pewne reperkusje, więc nie bałbym się o obniżenie poziomu gry czy dziwne zdarzenia fabularne. Poziom zawsze pozostanie wysoki od strony Mistrzów Gry, a każdy z graczy ostatecznie usprawni swój warsztat, bo taka jest kolej rzeczy. Większość z nas przez to przeszła.

Najtrudniejsze będzie dotarcie do potencjalnych graczy z tą informacją, odczarowanie opinii o Leviathanie jako o czymś, w co bardzo trudno się wbić (pod względem rozgrywki). Trudno będzie też nastroić nowych na tyle pozytywnie, by wytrzymali z nami, starymi wyjadaczami, na tyle długo, żeby pojawili się kolejni nowi gracze, rozrzedzając ciężki klimat społeczności Leviathana. Myślę jednak, że jesteśmy w stanie to zrobić.

Nie chciałbym jednak szeroko reklamować gry w takim rozgrzebanym stanie. Mam już w głowie cały jej kształt, mam plan. Proszę tylko, byście dali mi pracować, nie wchodzili ze mną w niepotrzebne i wredne dyskusje, nawet, jeśli będę nieznośny i sprawię Wam przykrość lub sprowokuję. Jak pisałem – nie mam dobrego nastawienia do prac, a gdy już do nich przystępuję, chciałbym mieć chociaż spokój, wiedząc, że jest dla kogo to robić. Pomarudzę, powyzłośliwiam się, ale potem walnę przecież aktualizację. Znacie mnie.

Mam bardzo dużo do zrobienia, ale jestem pełen nadziei na przyszłość. Nowi ludzie dołączą do gry za sprawą obiecanej Wolnizny, nie będzie ich jednak tak dużo, jak mogłoby być, gdybym zaczął promować Leviathana. To dobrze, bo na razie nie mógłbym się nimi zająć należycie. Gdy tylko skończę… Będzie się działo.

No, to by było na tyle, jeśli chodzi o mój punkt widzenia, ale zachęcam Was wszystkich do wyrażenia swojego. Być może wpadniecie na coś, na co ja nie wpadłem. Nie zamierzam ogniście polemizować po każdym poście w tym temacie, chociaż kocham to robić – po prostu nie chcę Was tym zniechęcać i pozwolę sobie podsumować wszystko, co tutaj napiszecie, zbiorczo, za parę dni.

tl;dr:

Nowi przychodzą, widzą wysokie wymagania, niechętnie patrzą na robienie KP, bo nie wiedzą, czy rozgrywka jest warta ich pracy. Spoglądają więc w kierunku społeczności, a jej członkowie ich odrzucają, bo siedzą tu od lat i tworzą hermetyczną grupę. Jeśli MG nie wyciągnie do nowych dłoni, nie grają.

Infi chce zmniejszyć wymagania, nie może zmienić społeczności ani zmusić MG do wyciągania dłoni.

Awatar użytkownika
Aleksis Bentrum
Posty: 1190
Rejestracja: 29 paź 2011, 16:01
Lokalizacja postaci: Dwór Pomiędzy Spektrami
GG: 50433717
Karta Postaci: viewtopic.php?t=961

07 paź 2016, 15:51

Uważam, że jeżeli ktoś się męczy z projektem, który z założenia powinien sprawiać frajdę, powinien go zgładzić. Na Leviathanie wiele razy byłem świadkiem cyklicznych sytuacji kryzysowych, w których forum teoretycznie waliło się na łeb. Leviathan jest miejscem, w którym lubią się dziać sytuacje kryzysowe i jakkolwiek zmienił się Infi - bo się zmienił na forum - to nadal zachowane są klasyki w napisanych przez niego postach informujących, że jest źle. Nienajlepsza współpraca z MG, trudności z SB, brak świeżej krwi - o ile dwa pierwsze przypadki były omawiane przez lata trwania Leviathana regularnie, to ostatni jest czymś nowym. Problemy to problemy, istnieją po to, aby je rozwiązywać.

Leviathan jeszcze nie umarł. Nie wiemy, kiedy to nastąpi, ale zamiast bawić się w złe proroctwa i filozoficznie opisywać przyczyny takiej kichy, skupię się na pomysłach mogących poprawić sytuację forum. Zamierzam, ba, wymagam od aktywnych użytkowników w udzieleniu się w dyskusji. Chcę, abyście się zainspirowali, skrytykowali, obmyślili wraz ze mną i pozostałymi członkami dyskusji pomysł, który może postawić to forum na nogi. Do dzieła.

1. Stworzenie systemu motywacyjnego - Infii obiecuje całować rączki tych, którzy wytrwają proces akceptacyjny. Wręcz zobowiązuje się do prowadzenia epickiej fabuły, ale zejdźmy na ziemie - tak prawdopodobnie nie będzie, jeżeli całe środowisko się nie zmieni. Zatem trzeba powrócić do korzeni, wprowadzić pewne zmiany, aby potencjalny gracz miał więcej powodów, aby grać, zaś starzy wyjadacze nową rozrywkę. Kiedyś, przynajmniej mi - sprawiało frajdę zdobywanie Punktów Chwały. Dzisiaj, patrząc na całość dużej warstwy forum poświęconej grze, brakuje atrakcji, które można osiągać dla samej ochoty osiągania. Fajnie byłoby moim zdaniem wprowadzić system zdrowej rywalizacji, motyw zdobywania rzeczy za działalność forumową. Za dobre, kanoniczne posty. Za bycie dobrym wujkiem na sb. Za pomoc w ogarnianiu Lore jako zwykły gracz. Wydaje mi się, że takie podejście zwiększyłoby motywacje, bo przecież klimatyczna odznaczka pod profilem czy jakieś klimatyczne pochwały buduje poczucie tego, że się odwaliło kawał dobrej roboty. Nie bójmy się eksperymentować z formą, stwórzmy narzędzia motywacyjne, ażeby każdy mógł coś osiągnąć - dla frajdy.

2. Leviathan jest tylko grą - nie oszukujmy się, nowi gracze nie widzą Leviathana w ten sam sposób, jak my. Nie mają czynnika, który powoduje przywiązanie. W końcu zaakceptujmy ten fakt i pozwólmy grze rozwinąć skrzydła, grając. Moim zdaniem na Leviathanie jest za duże przywiązanie do Lore - w tym momencie. Wszystko jest fest ogarnięte: mamy realia, rozrysowaną sytuację polityczną, genezy i ewolucje ważniejszych ras/ wydarzeń/ cywilizacji. Niechaj gracz odkrywa świat poprzez grę, nie zaś przez czytanie pieprzonej wiedzy, która będzie w nieskończony sposób rosnąć. Zdefiniujmy czy to ma być gra WYŁĄCZNIE dla osób lubiących czytanie masy pseudoencyklopedycznej wiedzy czy gracz czyta to, co jest teraz ,a resztą ogarnia poprzez grę. Drugi sposób, moim zdaniem, jest prostszy i lepszy. Niechaj gra płynie.

3. Sesje - aby gra mogła płynąć, nie możemy wyłącznie skupiać się na sesjach z MG. Proponuję wprowadzić bilokację albo możliwość, która pozwoli graczom pobawić się w swoim towarzystwie. Przez brak wolnej gry, trudno jest cokolwiek zdziałać, nawiązać jakieś relacje na poziomie gracz-gracz. Przez przyzwyczajenie, że tylko gry z MG są fajne, mało kto dzisiaj chce sobie pograć drugą osobą, wyjątek tutaj stanowi Ekler z Zadrą. Jeżeli planujemy, aby pojawiło się kiedyś więcej osób na Leviathanie - niekoniecznie masy - to stwórzmy sposobność, stwórzmy środowisko, w którym gra nie jest uzależniona od jednego czynnika. Kiedy MG nie może, niechaj gracze sobie zakładają tematy i se po prostu bawią. To jest krytyczna moim zdaniem sprawa, na innych forach właśnie ludzie mogą sobie pograć bez MG, a on nie wtedy nie pracuje na wszystkich możliwych polach.

4. Infi vs MG - nie wiem jak wy, ale często odnoszę wrażenie, że stworzył się obóz między adminem a MG. Proponuję zmniejszyć pieprzony indywidualizm i w końcu spiąć dupę, żeby poprawić kontakt między sobą. Ustalić jasno, jak wyglądają Wasze relacje, na co sobie pozwalacie, a na co nie. Także nie chcę widzieć w tematach ani w wypowiedziach na sb słów, które w jakikolwiek sposób antagonizuje i dzieli kadrę. Jawnie bądźcie zgrani, pamiętajcie o wyższym dobrze, bo jak taki nowi wbije i zobaczy, że Sad ciśnie w Infiego albo na odwrót, to nie wiem, co sobie pomyśli. Zapewne nic dobrego. Ogarnijcie się i zacznijcie patrzeć na drugiego człowieka z perspektywy, jak może się czuć, gdy coś do niego piszecie. Jeżeli ktokolwiek z Was uzna te słowa za słabość, to w takim razie jestem skłonny stwierdzić, że chyba nigdy nie dochodziliście do żadnych kompromisów z żywym człowiekiem. Gracie w gry, gadajcie częściej, polepszcie między sobą wizerunek do takiego stopnia, żeby chociaż sobie zaufać.

5. SB - tutaj sprawa jest prosta. Pamiętajmy o tym, że oczy patrzą. Jeżeli zależy nam na nowych użytkownikach i szanujemy dobro drugiej osoby, która nie zawsze chce śmieszkować i się cisnąć dla zabawy, zaprzestańmy dopychać się w tym słoiku hermetyczności. Nie nalegam, abyście zmienili swój styl wypowiedzi, ale proszę o to, abyście złagodnieli. Otwórzcie się, miejcie baczenie na potencjalnych nowych. Tyle.

Na zakończenie dodam - przetrwanie Leviathana zależy od trzech czynników. Pierwszym jest gra. Nie da się stworzyć dobrego podłoża dla nowych, jeżeli nie będą mogli on się wykazać na fabule. Drugim jest próg przejścia na SB - sugeruję usunąć to ostrzeżenie, bo jest dziwne. Wywołuje negatywne skojarzenia. I tak sprawą chęci jest udzielenia się na naszym czacie, niechaj ludzie zainteresowani mają szansę pogadać i niechaj NIE MUSZĄ się "PRZEBIJAĆ" przez "KLIMAT". Nasze drzwi muszą być przymknięte, nie zamknięte. To chce, niech wbija. Trzeci czynnik to mobilizacja MG. Zamiast nawijać, co możecie zrobić na Leviathanie, zacznijcie brać z tego przyjemność. Gadajcie o fabule, komunikujcie się w celu poogarniania Leviathana. Niech to przypomina dobrowolną współpracę ZIOMÓW, a nie zimne i sztywne podporządkowywanie się pomysłom Infiego.

Tyle, zapraszam go dyskusji.
Awatar użytkownika
Kot'eleiven
Posty: 451
Rejestracja: 19 sty 2012, 21:40
Lokalizacja postaci: Trakt Iquański
GG: 11472512
Karta Postaci: viewtopic.php?t=1476

07 paź 2016, 18:57

Przede wszystkim, z miejsca będę reprezentował opozycję Infiego(Żadna nowość jakby nie patrzeć), bo nie zgadzam się ze stwierdzeniem, że "rozgrzebanego" Leviathana nie należy reklamować. Jestem zwolennikiem sięgnięcia po nową krew, która wpompuje w forum przysłowiową "drugą młodość". To nie jest tak, że ludzie czekają na gotowy produkt. Niech dołączą, niech widzą ile jeszcze można zrobić, niech z czasem sami zaproponują pracę na rzecz forum.

Z własnego doświadczenia jako gracz forów PBF i Mistrz Gry z całkiem niezłym stażem wiem, że jest naprawdę pokaźna grupka ludzi, która siedziała kiedyś w temacie pomniejszych PBFów i szuka czegoś, co nie umiera. Bo gry tego typu mają to do siebie, że całkiem szybko dopada je przedwczesny zgon. Bo mechanika słaba, bo administracja do bani, bo graczy brakuje... Leviathan prowadzony jest właściwie pięć lat. PIĘĆ LAT. I nie dam sobie wmówić, że dobrym stanem dla forum jest mała liczba graczy i pracujący Infi "bo gra nie jest gotowa". Przez tyle lat też nie była, a jednak wyrosła tu masa świetnych ludzi i dobrych graczy. Trzeba nam ruchu na SB, niech chociaż tam forum żyje, a fabuła się ruszy. Potrzeba ludzi, którzy zobaczą w tym potencjał, a nie łatwy, gotowy start.

Odniosę się też do odpowiedzi Aleksa. Wybacz stary, że odnoszę się po prostu do punktów, ale łatwiej wtedy się ustosunkować. Do jedynki nie mam zastrzeżeń, sam parcia na Punkty Chwały nie miałem, niemniej rzeczywiście fajnie było oglądać zasłużonych oraz swój nick pnący się w górę.

Jeżeli chodzi o dwójkę, pozwólcie, że odwołam się do swojego doświadczenia. Ludzie dość chętnie pisali do mnie, gdy byłem jeszcze w Kadrze. "Jak to działa?", "Mogę tak zrobić?", "Kakashi będzie dobrym wyborem?". Odsyłałem ich do poszczególnych tematów, ale nigdy nie było to na zasadzie "trzymaj i czytaj". Ludzie widząc ogrom Lore wcale się nie zniechęcają. Po prostu czytają wybiórczo i pytają o co trzeba. Więc tutaj jednocześnie się zgadzam i nie zgadzam, bowiem Lore mamy ładne, chociaż mogłoby być ciut bardziej przystępne, natomiast jeżeli będą osoby na SB/kanałach prywatnych które nowe duszyczki wprowadzą, wcale nie trzeba im tego ułatwiać jeszcze bardziej.

Bilokacja? W życiu. Sesje można przecież z graczami łączyć, dając im tam wolność fabularną. A jeżeli gracz będzie chciał pisać niezależnie z graczami, to i tak będzie. Nie uważam, że forum stoi wyłącznie na sesjach z MG. Po prostu przyjęło się, że MG jest potrzebny, bo nasz świat nie pozwala na epickie rzeczy bez ingerencji Kadry. Ale ja jako gracz wiele razy grałem bez udziału MG i nie było z tym problemu.

Z całym szacunkiem Aleksie, ale trochę jakbyś pisał o rzeczach, o których nie masz pojęcia. "Odnosisz wrażenie". Stosunki między Infim a "podwładnymi" zawsze były nietypowe i to się raczej nie zmieni. Ja nie widzę żadnych obozów, a raczej konflikty charakterów i przepychanki spowodowane specyficznym podziałem zadań na Leviathanie. Raczej nie ma co doszukiwać się w tym powodu czegokolwiek.

Z SB się w zupełności zgadzam. Jest nieatrakcyjne i wymuszone. Ludzie piszą na nim między sobą jak na prywatnym komunikatorze, o grach w które razem grają, wrzucają śmieszne obrazki które śmieszą ich między sobą. Tylko Infi codziennie wyrabia chorą normę postów na czacie, a inni mu raz na jakiś czas ironicznie odpiszą. Nie wiem jak Was, ale mnie by coś takiego nie zachęcało do odezwania się. Sęk w tym, że ciężko by było inaczej, skoro znamy się jak łyse konie a fabuła stoi. Dlatego tak kurczowo trzymam się tego choćby małego napływu, który rozruszałby to wszystko.

Ze swojej strony dodam jeszcze, że nie podoba mi się obecny wygląd forum, który jest strasznie minimalistyczny i wygląda, jakby nikt tu nie zaglądał. Myślę, że poprzednia, obrazkowa forma była dużo bardziej zachęcająca.
Awatar użytkownika
Anante
Posty: 187
Rejestracja: 30 gru 2013, 10:08
Lokalizacja postaci: Kamienica Patriotów
GG: 47821741
Karta Postaci: viewtopic.php?p=46352#46352

10 paź 2016, 11:55

Zacznę nieco dziwnie i pewnie poleje się trochę wody, dlatego każdy, komu to nie pasuje lepiej niech zajmie się czymś innym, niż czytanie moich wypocin.

Codziennie mówi się, żeby nie generalizować, więc nie będę się też wypowiadał w imieniu kogokolwiek poza sobą. Będzie to tylko zbiór subiektywnych wrażeń, opinii i przemyśleń, z którymi można się nie zgadzać i mogą odbiegać od prawdy.

Pierwszym co uderzyło mnie po powrocie na Leviathan'a jest postępujące "obniżenie" settingu, który już i tak był mocno low-fantasy. Rozumiem że trzeba wszystko dopracować, że rasy poza ludźmi są koślawe na ich tle, że robione dawno, nieaktualne, etc. etc. etc. Tylko na miłość boską, niech ktoś powie mi co tak naprawdę tworzy stereotypowy świat fantasy? Bo nie oszukujmy się, gramy w realiach takiego właśnie fantasy, z elfami, krasnoludami i całym kramem. Tymczasem ograniczono dostęp do tych "ciekawszych", czy raczej "mniej typowych" ras nowym graczom w bardzo brutalny i ostentacyjny sposób. Jest to 1sza sprawa, która np. mnie jako "nowego" gracza by odrzuciła.

Drugim aspektem jest to jak bardzo wymienione wyżej rasy mimo wszystko odbiegają w rozgrywce od tego, co przeciętny człowiek ma w swojej wyobraźni. Wielka sława i chwała Kadrze że stworzyło ciekawe, mocno rozbudowane uniwersum, tylko z drugiej strony zrobiliście je mocno niegrywalnym. Tak naprawdę wytnijmy tą resztkę magii co została jakimś cudem i dostaniemy symulator średniowiecza. Ze wszystkimi jego wadami. A powiem szczerze: znam bardzo-bardzo mało ludzi, którzy w wolnym czasie chcieliby się z czymś takim borykać.

Przechodząc od tego właśnie powstaje mój główny zarzut: nadmierne przywiązanie do realiów. Nie wierzę, że to piszę, ale mimo to... Zacznijmy od upierdlistwa na poziomie sprawdzania KP. Wszystkie te komtusze, onuce i cholera wie co. Powiedzcie mi z łaski swojej, kto poza wami i pewną grupą zapaleńców ma o tym pojęcie? Jakiekolwiek? Nie wspomnę o czasie potrzebnym na zgłębienie nawet zawartych w ramach lore poradników. Jako nowy gracz nigdy się tak nie nakląłem jak wtedy. Później jest tylko gorzej. Rozumiem wieki średnie, problemy na tle rasowym, realizm, ale... to już zaszło za daleko. Ja jako gracz osobiście szukam rozrywki. Prostej, łatwej, przyjemnej. Oderwania od spraw codziennych. Chce ciskać kulami ognia, podbić jakieś miasteczko, poskakać z mieczem, a na koniec dnia usiąść na zamkowym tronie planując kolejne wojaże. Tak, zrobić to moją demonicą kieszonkową, bo tak. Bo taki mam cel, to mi sprawia radość. Nie wiem czy dużo jest ludzi z podobnym podejściem, ale spoglądając z perspektywy czasu (i PBFów) chyba jest ich więcej niż graczy leviathana. Tymczasem jakakolwiek zabawa "na wyższym poziomie" wymaga tworzenia bardzo wyspecjalizowanych, w zasadzie predefiniowanych przez kadrę postaci, związanych ściśle z kanonem forum i niczym więcej. Szlachciców, kupców, mieszczan. Jasne, są ludzie którzy to lubią, ale jeśli chcecie być przystępni dla tłumów, to jednak koniecznością jest to poluźnić. Dać awanturnikom, w postaci wszelkich elfów, truposzy, smoków i cholera wie czego szansę, nie jakąś abstrakcyjną, nie w perspektywie stu dwudziestu lat i praprawnuka twojej postaci, ale osiągalną by być kimś; by kreować to co się dzieje i jak się dzieje. To takie marudzenie na Leviathan bo to Leviathan, ale skoro narzekacie na brak new userów to proszę.

Brak tutaj będzie jakiejś złotej konkluzji czy recepty na poprawę. Rzadko kiedy złożony problem ma proste rozwiązanie, a jeśli ktoś tak wierzy to chyba przez naiwność. Nie widzę zresztą nawet opcji na porozumienie, bo każdy gracz od Eklera, przez Anema, Infiego czy Sada, aż po mnie ma swoją złotą i jedyną słuszną wizję Leviathana i każdy będzie miał swoją wizję zmian, które będą tylko półśrodkami. Zastanawia mnie w ogóle sens istnienia tego tematu, ale skoro już jest to... cóż, proszę.
Awatar użytkownika
Kruk
Posty: 83
Rejestracja: 26 cze 2013, 00:10
Lokalizacja postaci: Główne pomieszczenie
Karta Postaci: viewtopic.php?p=48175#48175

10 paź 2016, 18:09

Nie będziesz miał i możesz tylko marzyć o napływie świeżej krwi, jeśli stosujesz tak restrykcyjne zasady, a sam bawisz się w faszystowskiego dyktatora z syndromem małego dziecka. To forum upada i upadnie - gwarantuje Ci to. To przeznaczenie wszystkiego co stworzył człowiek, taki jest naturalny porządek rzeczy. Można w większym lub mniejszym stopniu przedłużyć żywotność tego bytu, jednak wymagałoby to gruntownych reform na które: a) nie stać Infiego i nie mówię o finansach, tylko wizji autora; b) wzbudziłby niechęć stałych graczy; c) nie daje to jakichkolwiek gwarancji, że napłynie tutaj nowa krew.

Nie oszukujmy się, Leviathan to forum pbf o bardzo specyficznej tematyce, z hermetyczną społecznością, która w mniejszym lub większym (raczej w tym mniejszym procencie) zdała pomyślnie wszelkie "testy" narzucane przez samodzierżcę. Jeszcze władca ten raczył mnie opowieścią, iż jest to dziecko niechciane, adoptowane. Istnieje zasada, która głosi, iż to co sprawia Ci ciężar, powinno być przez porzucone.
Zarzuty, bo tak to możesz odebrać, będące w rzeczywistości trafnym argumentami moich przedmówców to najczystsza prawda, a Anante trafił w sedno.
Jako admin, osoba uczestnicząca w procesie akceptacji KP, przyczepiasz się do detali. Mam dziwne przeczucie, iż jesteś albo zapaleńcem, którego ulubionym okresem historycznym jest średniowiecze, bądź jesteś tzw. rekonstruktorem. Drugi przypadek jest beznadziejny, przypomina nowotwór z przerzutami na mózg. Spotkałem w swoim życiu rekonstruktorów i zaledwie garstkę uznam za ludzi normalnych, poczytalnych, robiących coś zgodnego z zainteresowaniami. Większość owej grupy, to świry żyjące swoją pasją non-stop.
Owo czepialstwo szczegółów jest niestrawne, powoduje u mnie mdłości, a co dopiero czuje nowy użytkownik? Rejestruje się, bo swego czasu Leviathan był najlepszym forum pbf. Autorskie uniwersum, rozbudowany lore - czego chcieć więcej? Może.. łatwości w rozgrywce i czerpania frajdy? Z każdą zmianą jaką wprowadzasz, coraz bardziej odchodzimy od tego "fantasy" na rzecz groteskowej parodii systemu rpg, gdzie magia jest herezją, ludzie dominują, a wszelkie inne rasy będą obiektem masowych pogromów. To ma być fantasy - tak, w klasycznym zrozumieniu fantasy opiera się na naszym średniowieczu, ale na litość! Infi! Nie jesteśmy na reko. Nie jesteś organizatorem, który za odstępstwo od realiów sprzedaje liścia każdemu. Rozumiem potrzebę estetyczną, trzymania się ustalonych ram i reguł, chcesz, aby miało to ręce i nogi. Tak, ja też nie lubię chaosu. Jednak zastanów się, czy przyciągniesz graczy tym, że KP nowego użytkownika ma zawierać szczegółowy opis ubioru, rozgraniczając na rodzaj materiału, krój, kolor, długość. Cieszę się, że jesteś ekspertem w tej dziedzinie, jednak chcę Ci przypomnieć, że Leviathan nie jest Twoim jednym, wielkim projektem storytellingowy. Jeśli jednak tak jest, to powiedz wprost, bo mam wrażenie graniczące z pewnością, że istnieje rozbieżność między Twoją wizją, a naszym (graczy) postrzeganiem samej rozgrywki i forum.

Drugim argumentem jest Kadra. O matko, dawno nie widziałem, aby coś tak szybko topniało. Tracisz ludzi z dnia na dzień, jest ich coraz mniej. Brakuje chętnych, obecni MG wykazują dwa zachowania: bardzo dobrze udają zapracowanie czy zbytnie zaabsorbowanie życiem realnym i zwyczajnie olewają forum, bo nie chcą wracać do statycznego środowiska, z nieprzystępnym administratorem na tronie samodzierżcy lub olewają temat dokumentnie, widząc kierunek w jakim zmierza to forum i żałując podjęcia się funkcji MG.
Ludzie odchodzą, a nie masz nawet kim ich zastąpić. Prognozuje, że w niedługim czasie odejdzie Xariel, pochłonięty swoim życiem i nie znajdując czasu na mistrzowanie. Sadrigal również odejdzie, jest to kwestia czasu.

Tak oto kończę mój wywód i żegnam się z wami, bowiem jestem pewien, iż po tym poście dostanę trzecie ostrzeżenie za rzekome obrażenie majestatu administratora. Jak śmiałem wystąpić z krytyką? Możliwe, że również i mój post zniknie w tajemniczych okolicznościach. Podejrzewam Infiego o wszystko.
Tyle ode mnie, bez odbioru.
Awatar użytkownika
Anemetius
Posty: 563
Rejestracja: 25 sie 2012, 00:40
Karta Postaci: viewtopic.php?t=2150#33472

10 paź 2016, 19:06

Temat ten wyłania się regularnie, nie wiem skąd to nagłe jego rozbudzenie, bo ostatnio pół roku była posucha na forum, no ale niech będzie, dorzucę swoje jako jedna z najbardziej aktywnych osób na forum.

Brak nowych nie jest jakimś szczególnym zarzutem, PBF to niszowa domena, zwłaszcza takie, które ma solidne realia i czegoś wymaga, ale to później. Na większości forach gra grupka osób, która w pewnym momencie zaczęła jakoś się zbliżać do swojego forum i na nim została z wielu powodów, tak samo jest tu. Nigdy nie będzie tak, że co miesiąc pojawiać się będą nowi i robić postacie i nimi aktywnie grać, nie ma szans.

Jeżeli zaś chodzi o kwestie, które mogą zniechęcać mogę się tylko wypowiadać ze swojej perspektywy.

1 - KP, powtarzałem wielokrotnie, że były ważniejsze kwestie niż jej aktualizacja, całe jej rozpisanie to według mnie był strzał w stopę, bo o ile wcześniej mało kto przechodził akceptację to powodzenia teraz. O ile nie masz albo mocnego postanowienia grania na forum, albo masz tu jakiś znajomych to żaden świeżak nie będzie się bawił w opisy rozmiarów pojemników, ich kształtów i całych tych dupnych szczegółów. Gdybym był świeżakiem to bym machnął ręką i już. Z perspektywy osób związanych z forum to może się wydawać dziwne, przecież pragniemy jak najmocniej żyć się w realiami, no właśnie, problem w tym, że ktoś nowy nie ma tego poczucia zażyłości z forum, dla niego to obce miejsce, a ludźmi kierują emocje, nie rozum. Możesz obiektywnie stwierdzić, że to jest dobre, ale co z tego? Relacja z forum tworzy się poprzez grę. Kiedyś karty były tak lewe, że szok, a ludzie grali i to wtedy - kiedy te karty były dupne - stworzyło się jądro graczy tego forum. Dla nich karty były tylko pewnym powierzchownym zapisem ich postaci, bo one żyły na fabule.

2 - Ograniczenia w wyborze ras. Kwestia gustu, ale ja w fantasy prawie nigdy nie gram człowiekiem, więc gdybym się rejestrował 1 raz to bym nie miał kogo zrobić, a jak już to bym musiał się zmuszać, a to nie na tym polega prawda?Elfy, ludzie i krasnale to niezbędne minimum. Jakieś smoki i licze czy inne ascendenty, ok, mogą wymagać większego ograniczenia, ale nie takie podstawy podstaw. Temat o elfach był poruszony kilka lat temu i co w związku z tym? A, no tak, zrobiło się aktualizację aktualizacji KP. Nie wiem jak to możliwe, by przez taki szmat czasu coś tak ważne nie było zrobione. W jakimś temacie albo na sb, już nie pamiętam, była dyskusja i padło stwierdzenie, że lepiej jest zrobić nic niż tandetę na szybko. No to mamy nic. Chociaż jak ktoś definiuje "szybko" w latach, iście elfie rozumowanie.

3 - No właśnie, fantasy, czy aby na pewno? Jakie to forum ma realia? Co tu się pragnie budować? Świat fantasy czy jakiś symulator średniowiecza? Wszelkie zasoby idą na ruszanie fabuły typowo średniowiecznej, jakieś zabawy ze szlachtą, etc, większość postaci, która będzie brała udział w tej wielkiej sesji faublarnej szlachty to randomy zrobione na zapotrzebowanie chwili. Ich twórcy logują się na te postacie, kiedy mają do odpisania na post i już. Wydaje się, że gracze już nie tworzą fabuły, to gracze dopasowują się do konceptu MG, właściwie to Infiego (tylko on prowadzi jakkolwiek znaczące sesje) i jego opowieści. Tworzy on jakiś schemat, na który ma ochotę i go wprowadza szukając pod to graczy, którzy będą wypełniać przypisane im role. Gracz już nie jest motorem działań. Przynajmniej obserwuję to zjawisko. Nikt prawie nie robi nic od siebie. Wszyscy tylko lecą z nurtem jak te ryby. Wielka szkoda. Postacie już nie mają bogatych przygód. Robi się je pod ustalone wcześniej sesje, co za upadek idei RPGowania.

4 - Szybkość odpisów. No chyba nie ma co tu dużo pisać. Jeżeli ktoś nowy poczeka sobie na 1 posta miesiąc albo dwa, a post ten o nic nie ruszy fabuły, bo NPC wypowie kilka nudnawych zdań, na które trzeba zareagować to dobranoc. Zestarzeć się można. Jeżeli jest problem z odpisami, a jest, to niech będą one przynajmniej duże w sensie fabularnym, niech się dużo w nich dzieje, niech popychają fabułę, może o dni albo i lata. A nie że czekasz na post pół roku i potem twoja fabuła ruszyła się o kroczek albo w ogóle.

5 - Sesje nie wynagradzają: Co sesja widzę ten sam schemat: pokonywanie trudności ma zapewniać frajdę samą w sobie. No ok, niech będzie, ale ile można? Kto tu coś ostatnio osiągnął? Jaka postać się wybiła? Czy jest tu ktoś, kto naprawdę nad czymś kontroluje? Jest jakoś zauważalna? Jest kilka pojedynczych postaci i wszystkie one swoje pozycje osiągnęły w dość odległych czasach. (pominę postacie które mają co mają, bo takie zostały stworzone, a nie bo grały na fabule). Nie wiem jak wy, ale gdybym miał tyle się narobić na samego akcpeta, potem wyczekiwać i cała rozgrywka polegać miałaby na "pokonywaniu trudności" no to super zabawa. Ale co kto lubi. Może gdzieś w internetach czają się tacy gracze. Gracze nie tworzą sesji, nie tworzą świata, ciągle nad wszystkim panują jakieś NPCty. Miały być stowarzyszenia robione przez graczy, ileż to było hucznych planów na sb i na tym sb one umierały, bo Jaś czy inna Małogisa nawet nie mogli zarobić nędznego suwerena na rozpoczęcie interesu, a jak już to zaraz ktoś im ucinał gałęzie.

To tyle.
Awatar użytkownika
Drasim
Posty: 522
Rejestracja: 08 gru 2013, 12:55
Lokalizacja postaci: Kamienica Patriotów
GG: 7643593
Karta Postaci: viewtopic.php?t=2815

10 paź 2016, 20:50

Problemów jakich ma Leviathan jest wiele, a który z nich jest największy tego nie sposób stwierdzić na obecną chwilę. Ogólnie rzecz biorąc forum nawet w świecie PBF ma dosyć małą docelową grupę użytkowników, co wynika z dosyć specyficznego podejścia do rozgrywki tutaj i tematu przewodniego. Ilość osób, do której tak naprawdę możemy trafić z reklamą i przekonać do aktywnego grania jest po prostu mała, ale to ciągle nie jest nic złego. Trzeba liczyć się z faktem, że przyciągniemy mniejszą grupę ludzi niż inne fora fantasy. Co więcej, przez lata Leviathan dostał pewną opinię, którą ciężko będzie zmienić, sporo osób słyszało o tym forum i są one niesłusznie już uprzedzone.

Pojawiło się kilka propozycji, które mogą poprawić stan forum. Jedną z nich jest wprowadzenie wolnizny, która według mnie może być krokiem w dobrą stronę. Rekrutowanie ludzi grupami również nie wydaje się głupie, gdyż łatwiej jest po prostu, gdy ktoś wbije ze znajomymi i zrobią sobie postacie, jeden będzie motywował drugiego i tak dalej. Inna sprawa jest taka, że nowemu użytkownikowi łatwiej będzie zacząć grę, gdy zobaczy, że razem z nim zaczynają też inni. Nie da się ukryć, że tworzenie KP tutaj jest po prostu trudne i pracochłonne, pomimo szczegółowego poradnika. Wolnizna to zmieni, ale są też jej zagrożenia. Uzytkownik może mieć świadomość wiszącego nad nim miecza, który zetnie mu głowę, gdy coś źle rozegra na fabule co może też trochę zniechęcać. Dlatego uważam, że mimo wszystko próg wejścia trzeba byłoby trochę obniżyć i poluzować ogólnie zasady. W przeciwnym wypadku będzie tak jak mówiłem, tematyką trafimy w małą grupkę ludzi. Nie chodzi też przecież o to, żeby tłumy waliły drzwiami i oknami, ale „target” będzie wtedy i tak nie będzie zadowalający.

Kolejną poruszoną sprawą jest SB. Tutaj niestety złotego środka nie ma. Nikt z nas na siłę się nie zmieni. Od długiego czasu jest nas garstka osób, które dobrze się znają i ciężko sprawić by nagle ktoś nie rzucił jakiegoś tekstu na czacie, który specyficznie referuje do konkretnej osoby, wydarzenia, itd. Możemy starać się jedynie, żeby SB wyglądało w miarę przyjaźnie i unikać konfliktów na nim.

Wyżej inni poruszyli też temat dosyć ważny dla nas. Mimo wszystko musimy dać ludziom jakiś wybór. Rekrutacja i wolnizna może się niezbyt udać, gdy gracz będzie miał do wyboru człowieka lub człowieka, zwłaszcza, ze jest to forum fantasy i jak taki nowy użytkownik zobaczy, ze większość postaci to nieludzie, a on będzie mógł zrobić jedynie człowieka to może się zniechęcić, więc z góry obniżamy sobie po prostu grupę docelową ludzi, do których chcemy trafić. Myślę, że powinniśmy dać Infiemu pracować, nie wchodzić z nim niepotrzebnie w kłótnie i sprzeczki, które są bezcelowe według mnie, a tylko psują wizerunek Leviathana i odbierają siły do grania zarówno jednej jak i drugiej stronie. Jestem pewien, że za jakiś czas pojawią się nowe, interesujące rzeczy, gdy tylko nasz admin będzie mógł spokojnie popracować nad światem. Koniec końców myślę, że podane przez Infiego rozwiązania problemów są krokiem w dobrą stronę. Może tylko zastanowiłbym się nad tym, żeby nie blokować wszystkich innych ras, ale zostawić kilka najważniejszych i zaoferować pomoc graczom ze strony MG w stworzeniu jakiegoś nieludzia.

Awatar użytkownika
Xariel
Posty: 923
Rejestracja: 23 mar 2013, 16:28
Lokalizacja postaci: Insmet
GG: 11721007
Karta Postaci: viewtopic.php?p=42135&highlight=#42135

10 paź 2016, 21:42

Skoro już zaczęło padać moje imię w temacie, to zdaje się że zostałem niejako też wywołany do odpowiedzi. Sam nie jestem pewien czy odpowiadać na poprzednie posty, czy wyrażać swoją opinię, więc zrobię coś pomiędzy, nawiązując po drodze do postów poprzedników, a przy tym prowadząc swojego rodzaju monolog. Co z tego wyniknie jeszcze w momencie pisania tych słów nie wiem, ale jakkolwiek będzie wyglądać, takie dostaniecie.

Zacznę od tego, że Lewiatan w swoim zamyśle nigdy nie miał być tworem dla każdego i ogólnodostępnym dobrobytem. Od początku pracy nad nim w której brałem udział. Czy też w której nie brałem udziału udając jak bardzo jestem zajęty życiowo tymczasem po prostu nie chcąc w wolnym czasie - którego miałem przecież mnóstwo - zadawać się z administratorem, a nie daj Boże pakować się w takie nieszczęścia jak choćby siedzenie z nim w jednym pubie i luźne rozmowy. Wracając, od początku tej pracy Lewiatan był miejscem, które miało powoli ewoluujący projekt i zamysł. Zamysł bycia miejscem, które w swojej rozgrywce wyjdzie naprzeciw pragnieniom jego twórcy, w czym nie widzę nic złego. Głębokiemu pragnieniu stworzenia świata, którego realia będą się wydawać prawdziwe do bólu, często do bólu dosłownie. Który swoim istnieniem nawiąże do innych dzieł, a przy tym dopełni histerycznej wręcz potrzeby historycznej poprawności tego twórcy. Zawsze taki był i w tym kierunku pędził. Ktoś kiedyś określił go "Dark Soulsem pbfów" i jest to idealne określenie. Miał zaprezentować coś innego, trafić w pewną niszę. Znaleźć swoje miejsce wśród tych ludzi, którzy podzielali pewne pomysły idee i chęci. Oczywiście, efekt był nieunikniony, podobnie jak w przypadku wymienionej gry, tak i Lewiatan w takiej postaci ma to do siebie, że zniechęca i odrzuca grono "filthy casuals", jak to społeczność tejże gry mawia, co nie jest żadnym problemem. To co jest tworzone dla każdego staje się moim zdaniem bez smaku i pozbawione głębi. Ja jestem szczęśliwy, że Lewiatan przyjął właśnie taką postać i przy czymś taki miałem okazję pracować. Gdyby był po prostu kolejnym typowym forum fantasy nie był by dla mnie jako osoby nic wart. Nigdy nie pozwoliłby mi zanurzyć się w głęboki, stojący na twardych regułach (choć często i tych naiwnych, prawda) świat, nigdy nie sprawiłby żebym sięgnął po kolejne książki, zgłębiając twórców fantasy, ale również opasłe książki, czy to artykuły traktujące wyłącznie o historii. Nigdy nie odkryłbym jak ciekawym okresem było średniowiecze, nigdy nie dowiedziałbym się o nim tej szczątkowej wiedzy którą, posiadłem, oraz nigdy nie mógłbym się z radością tymi strzępami podzielić z każdym, kto raczył zapytać. Nigdy nie odkryłbym pewnych pasji, czy zainteresowań. Nigdy też nie poznałbym wielu innych faktów, które okazywały się niezbędne podczas dopracowywania różnych detali i aspektów, które często później trafiły gdzieś do docsowej szuflady nie wychodząc na światło dzienne i oczekując swojego dnia. To forum naprawdę pozwoliło mi się rozwinąć. Gdyby jedynym jego celem było "stwórz postać i pisz", byłoby nic nie warte. Byłoby chwilą bezmyślnej zabawy, którą mogę sobie dostarczyć odpalając Dragon Age'a. Ba, ten ostatni nawet pozwoli mi myśleć jeszcze mniej, bo zaprezentuje kolorowe obrazki, które zaprezentują mi wszystko co się dzieje bez konieczności większego skupienia i ingerencji wyobraźni. Taki Lewiatan przegrywa moim zdaniem na starcie. I w gruncie rzeczy tylko mogę napisać na temat przywiązania do realiów, bo ciężko określać cokolwiek więcej. Lewiatan taki jest, takim go obmyślono gdy wyłonił się z objęć chaosu. Może się to nie podobać, oczywiście. Może nie każdego pociągać, jak najbardziej. Ale jednak znajdzie się zapewne i grono, które to przyjmie i będzie z tego powodu szczęśliwe. Już nie mówiąc o tym, że nazywanie takiego systemu groteską systemu rpg tylko ze względu na dark fantasy setting zakrawa na śmieszność i wskazuje na bardzo małą wiedzę piszącego w tej kwestii.

Idąc dalej, biorąc pod uwagę wspomnianą wyżej kwestię, a także fakt że Lewiatan od dłuższego czasu oprócz profilu na facebooku nie ma właściwie żadnego kontaktu z resztą internetu nie dziwota, że przychód nowych graczy całkowicie się zahamował. Aby pojawiali się nowi gracze potrzebna jest reklama, a tej brak. I jej brak miał w zamiarze być utrzymany aż do rozbudowania części świata z którą gracze mają kontakt non-stop, czyli właśnie Autonomii Wolenvain. Jeśli ograniczy to przyrost populacji, so be it, jak mawiają moi zniewoleni bracia.

Ale przejdę w końcu do właściwego tematu, bo nie o tym była na początku mowa. Mówiliśmy o statystykach dotyczących nowych użytkowników. Powtórzę w gruncie rzeczy to, o czym mowa było na Team Speaku podczas naszej dyskusji. Powody tak małej aktywności nowych graczy, oraz właściwie braku wstawiania przez nich KP jak dla mnie nie ograniczają się do jednego. I bynajmniej nie zależy to moim zdaniem w tak dużym stopniu od społeczności. Sięgnijmy do facebooka. Lewiatan "Lubi" 70 osób. Weźmy poprawkę, niech będzie 50. Skoro postanowili kliknąć ten przycisk widocznie czują jakąś więź, poczuwają się do bycia częścią pewnej społeczności, przyznają się do tego publicznie i uważają sie za jakoś z tym forum związani... Czy na Lewiatanie gra 50 osób? Nie wydaje mi się. Oczywiście, specyfika społeczności na pewno gra jakąś tam iluśrzędną rolę w wyborze forum, ale nie uznałbym jej za fakt najważniejszy. Chodźmy dalej. Mamy trudności w przepchnięciu postaci i czepialstwo. Dostaliśmy permanentną wolniznę, zobaczymy jak to wpłynie na to wszystko. No i w końcu sięgnijmy po coś, co wydaje mi się najważniejszym aspektem tego wszystkiego. Tempo odpisów na forum jest w najlepszym przypadku marne. Odpowiedzialni za to tempo dają hardo dupy, czemu nie mam zamiaru zaprzeczać. Sam do nich należę. I wydaje mi się, że właśnie ten zastój i pewna martwota fabularna jest głównym powodem wszelkich problemów i źródłem nieszczęść. Utrudnia wczucie się w postać, ogarnięcie fabuły, wypala chęci i sprawia negatywne wrażenie. Wydaje mi się, że teraz pozostało czekać. Pewne kroki zostały podjęte, należy więc poczekać na ich efekt lub jego brak, a potem rozważać co dalej. Szczególnie, że aktualny stan forum nie jest aż tak niekorzystny jak wielu go postrzega. Pozwala na pewne dalej idące prace nad światem, które przy istnieniu dużej ilości graczy byłyby trudniejsze i bardziej czasochłonne. A jeśli faktycznie chwilowy brak znanych z fantasy ras jest dla większości graczy tak bolesny, to tym bardziej prace te należy jak najbardziej przyśpieszyć.

Awatar użytkownika
Sadrigal
Posty: 277
Rejestracja: 21 wrz 2014, 20:22
Lokalizacja postaci: Insmet
GG: 23150683
Karta Postaci: viewtopic.php?t=3060

10 paź 2016, 21:44

Z rozmowy o planach Infiego odnośnie ewentualnych nowych graczy zrobiła się dyskusja odnośnie samej istoty forum, jego jestestwa i planu, jaki Leviathanowi przyświeca. Troszeczkę na wyrost, wydaje mi się, ale dobrze też, że coś, co w sposób oczywisty gromadziło się tak długo, nareszcie się wylało.

Anante poruszył bardzo interesujący temat, z którego wynika jednak zwykłe nieporozumienie czy też możliwa niezgodność odnośnie tego, czym to forum ma być i z czym ma się jeść. Otóż gra na tym forum tak, jak ja to widzę, ma być najbardziej qualitna, wypasiona, urealistyczniona i autentyczna, jak to tylko możliwe, i wysiłki w tę stronę winny iść zarówno ze strony Mistrzów Gry, jak i samych graczy. Ma to zapewnić satysfakcję i grę na niespotykanie wysokim, jeśli chodzi o polską scenę PBFową, poziomie. Nie jesteśmy tu casualami. Jesteśmy tu po to, żeby świat i to, co się w nim dzieje, miało sens, logikę i spójność, a jednocześnie bawiło - i być może jest też i w tym jakiś, większy czy mniejszy, pierwiastek edukacyjny, niespotykany gdziekolwiek indziej. To nie jest forum, do którego przychodzisz zmęczony jak pies po dwunastu godzinach na uczelni i ośmiu pracy, żeby napisać post o strzelaniu fireballem, proszę wybaczyć, jeśli popadłem w skrajność. Tu ma się przychodzić po to, żeby napisać coś dobrego i sensownego w dopracowanym jak żaden inny (mówiąc cały czas w kategoriach PBFowych) świecie, i żeby to właśnie z tego, że współtworzymy coś fajnego, była radość i satysfakcja.

Wysoki próg wejścia, teraz obniżany, nad czym odrobinę ubolewam, ale co rozumiem, ma cel, który najwyraźniej nie pozostaje zrozumiany. Jest on, jak pewnie wszyscy wiedzą, swego rodzaju testem - i jeśli ktoś nie będzie miał na tyle samozaparcia, na tyle serca, żeby włożyć go w napisanie czy poprawienie KP tak, żeby była ona zgodna mniej czy bardziej z realiami świata, zwyczajnie nie powinien tutaj grać, i na tym kwestia się zamyka. Żmudne, długie, trudne, owszem - i tak właśnie ma być z tymi KP, wszystko to jest zamierzone i dobre. Gra w porównaniu do tego okazuje się o wiele łatwiejsza w większości przypadków, przez ten pierwszy, najtrudniejszy płotek trzeba jednak znaleźć w sobie moc przeskoczyć.

To wszystko to pieprzenie o gruszkach na wierzbie i ideałach, jakich pewnie nie osiągniemy, ale to właśnie jest strona, w którą, bo za Infiego mówić nie mogę, myślę, że to forum jest i powinno dalej być pchane. Casualowe granie - to nie tu. Tu trzeba myśleć, rozkminiać, czytać i uczyć się, a nie wbić sobie łatwo i bezproblemowo, napisać coś, nawet nie czytając tego drugi raz, po czym wrzucić i wrócić do myślenia o dupie dziewczyny widzianej w tramwaju. Bardzo często żeby napisać post przydałoby się chociaż sięgnąć do jakiegoś źródełka, chociażby tej Wikipedii, żeby sklecić coś, co sensu się trzyma, po czym mieć świadomość tego, że ten roleplay, na który czas jest poświęcany, robiony jest dobrze.

W ogóle odrzuca mnie możliwość patrzenia na inne fora w obieraniu kierunku tego. Jesteśmy ewenementem na skalę tej sceny, jakkolwiek mizerną by nie była, i kroki w stronę spłycenia rozgrywki, odebrania temu miejscu jego klimatu marginalnie grzeczniejszej kuchni Gordona Ramsaya czy zrobieniu z niego miejsca, w którym panuje samowolka bez patrzenia na sens i logikę, a z patrzeniem na niskiej jakości, mało wymagającą rozrywkę, jest czymś, czemu byłem i będę przeciwny, zarówno jako MG, jak i jako gracz.

Patrząc na SB: ataków na nowych nie uświadczyłem od pewnie jakoś roku, niezależnie od tego, jacy żenujący by nie byli. Jeśli więc samo patrzenie nowych użytkowników na SB jest problemem, wyłączyć je kontom bez wstępnej akceptacji i na razie. I jakoś wyraźniej zaznaczyć, że w razie pytań, uwag czy chęci dokładniejszego omówienia czegoś kanały prywatne do MG i do administratora są otwarte i wszelakie takie próby są bardzo mile widziane. Na przykład dużymi literami, na samym wstępie wzoru Karty Postaci.

Awatar użytkownika
Xariel
Posty: 923
Rejestracja: 23 mar 2013, 16:28
Lokalizacja postaci: Insmet
GG: 11721007
Karta Postaci: viewtopic.php?p=42135&highlight=#42135

10 paź 2016, 21:50

Zapomniałem o jednej kwestii, którą też chciałem poruszyć, w świetle tego co napisałem, a także na co zwrócił uwagę Sad. Jest to rzecz, którą chciałbym poruszyć. Infi zwrócił moją uwagę podczas rozmowy na temat odpowiedzi w temacie. Wygląda na to, że mimo wielokrotnego powtarzania tej idei przez lata, oraz jej wyraźnego prezentowania istnieje jakiś problem z komunikacją. Tak jakbyśmy nie potrafili się przebić do świadomości graczy i uzmysłowić im ten stan rzeczy, stąd chciałem zapytać, bo może ktoś jest w stanie mnie uświadomić. W czym leży problem? Za małe literki, źle użyte słowa? I pytam całkiem poważnie, bez prześmiewczego tonu.

Wróć do „Dyskusje i propozycje”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

Zarejestruj się · ZALOGUJ


Jest 5 użytkowników online :: 1 zarejestrowany, 0 ukrytych i 4 gości
Zarejestrowani użytkownicy: Majestic-12 [Bot]
Liczba postów: 52206
Liczba tematów: 2973
Liczba użytkowników: 1046
Ostatnio zarejestrowany użytkownik: Senti
Nikt dzisiaj nie obchodzi urodzin

Discord – czat głosowy

Uwaga – lista osób rozmawiających głosowo nie aktualizuje się na bieżąco. Konieczne jest odświeżenie strony.