Nowi użytkownicy

Dział, w którym zgłaszać można uwagi dotyczące funkcjonowania Leviathana oraz rozmawiać o wszystkich jego aspektach. Najlepsze miejsce na zadawanie związanych z nim pytań.
Awatar użytkownika
Infi
Kontakt:
Posty: 3762
Rejestracja: 01 wrz 2011, 19:59
Discord: Infi
GG: 12763543
Karta Postaci: viewtopic.php?t=638

Nowi użytkownicy

06 paź 2016, 23:33

Leviathan przeszedł do podziemia nie bez powodu. Obecnie nie występujemy na żadnej z toplist obejmujących podobne gry i nigdzie się nie reklamujemy. Ma to związek z formułą rozgrywki i przyjmowania nowych graczy, która najwyraźniej się nie sprawdziła. Statystyki tego dowodzą. Obejmują one okres od stycznia 2015 do września 2016 włącznie:

Utworzonych kont: 118
Utworzonych multikont: ok. 24 (20% całości)

Konta z KP: 61
Multikonta z KP: 23 (41% całości)

Konta z zaakceptowanymi KP: 28
Multikonta z zaakceptowanymi KP: 20 (71% całości)

Konta z postami fabularnymi: 24
Multikonta z postami fabularnymi: 18 (75% całości)

Konta aktywne: 7
Multikonta aktywne: 6 (86% całości)

Powyższe statystyki jasno potwierdzają, że do akceptacji doprowadzają swoje Karty Postaci głównie ludzie już zadomowieni na Leviathanie, stanowiący część jego społeczności. Oni także ciągną swoje wątki najdłużej. Jedyne konto nowego gracza, które zarejestrowało się od stycznia 2015 i pozostaje aktywne, należy do osoby, którą nagabuję o posty kanałem prywatnym. Nie uczestniczy w życiu społeczności i tylko moje działanie sprawia, że jego postać w ogóle żyje jeszcze na fabule.

Nie możemy jednak wymagać od Mistrzów Gry, że będą tak postępować z każdym. Większość z aktywnych członków społeczności Leviathana to introwertycy, dodatkowo topiący się we własnym sosie, więc trudno jest nam empatycznie wczuć się w sytuację nowego użytkownika, a tym samym wyciągnąć doń swoją dłoń. L. to projekt non-profit, realizowany po godzinach, od czasu do czasu. Kadra nie jest systematyczna, a przeprowadzenie gracza przez proces akceptacyjny i wprowadzenie do gry (oraz, przede wszystkim – utrzymanie go w niej) wymaga poświęcenia, dużej dozy dobrej woli i chęci. W kontekście mistrzowania pojawiają się one głównie, kiedy mowa o prowadzeniu sesji fabularnych, jednak jako menedżerzy społeczności MG sprawiają się słabo. Uwierzcie – wiem co mówię. Kilka lat próśb o utrzymywanie stałego kontaktu z graczami, informowania ich o wszystkim i zwyczajnego odzywania się w sprawie Leviathana udowodniły, że nie tędy droga. Nie mogę nikogo zmusić, żeby zaczął się kumplować ze swoimi graczami.

Normalnie nie byłoby to problemem, bo społeczność mogłaby bronić się sama. Tak było dla tych, którzy obecnie w niej siedzą. Na pewno jesteście tutaj nadal nie tylko przez fabułę (która przecież się cholernie ślimaczy), ale głównie przez ludzi, których tutaj spotkaliście i którzy w jakimś stopniu przypadli Wam do gustu. Jeżeli było inaczej, to pewnie już nie gracie na Leviathanie. Dla wielu nowych tak to właśnie wygląda. Mamy swoje konflikty, ale jesteśmy w tym zgrani i znamy się jak łyse konie, często rozmawiając na poziomie niezrozumiałym dla nowej osoby. Trudno jest się przez to przebić i nikt nie jest bez winy. Dawno już się sobą znudziliśmy i przydałaby się nowa krew.

Obecna sytuacja nie sprzyja też pracy twórczej i rozwijaniu gry. Ja sam zniechęcam się, widząc wciąż te same twarze, których nastawienie znam. Większość z Was w jakiś sposób kiedyś obraziłem, a Wy pamiętacie, jak sprawiłem, że się poczuliście, co rzutuje na nasze wzajemne relacje. Podchodzicie do moich projektów ze słuszną rezerwą, wiedząc, jak bardzo wcześniej rozciągały się w czasie. Za nic macie obietnice i próby zachęcenia Was do grzebania głębiej w fabule świata gry, nie proponujecie niczego nowego, nie zajawiacie się tak mocno, jak na samym początku. Jest to całkiem zrozumiałe i nie jestem tu bez winy. Leviathan stał się przez to dzieckiem, którego nie polubiłem, a które, chcąc nie chcąc, muszę wychowywać. Moim osobistym brzemieniem, porażką i krzyżem.

Do tego dochodzi wysoki próg wejścia. Nowi użytkownicy nie chcą męczyć się z Kartami Postaci, gdy nie wiadomo, czy rozgrywka będzie tego warta. Żadne zapewnienie tego nie zmieni. Dobrze byłoby też, by społeczność Leviathana była bardziej przystępna, ale przecież nie zmienię Was na siłę – to może zrobić tylko napływ nowych osób, poglądów, nastawień. Mam tylko nadzieję, że nowi ludzie, grając, przekonaliby się do społeczności, dali jej szansę. Z tą myślą skonkretyzowałem wymagania do zaakceptowania Karty Postaci. Zgodnie z przewidywaniami sprawiło to, że nowe KP prawie nie powstają. Brak zaufania wobec ludzi, których się nie zna – w tym przypadku Mistrzów Gry – powoduje, że pójście w ciemno z taką ilością pracy, jaka jest wymagana w KP, nie wchodzi w rachubę.

Obiecuję więc wprowadzenie Wolnizny do odwołania. Tyle mogę zrobić całkiem sam, nie przekonując nikogo do niczego i nie zmieniając niczyjego nastawienia. Oznaczać to będzie, że w KP będą wymagane wyłącznie poprawki niwelujące błędy kardynalne. Resztę można dookreślić już podczas gry, gdy będzie to potrzebne. W ten sposób dołączali do gry niemal wszyscy posiadacze wyżej wymienionych multikont. Więcej luzu nie oznacza zmniejszenia standardów, bo akceptacja wstępna niesie za sobą pewne reperkusje, więc nie bałbym się o obniżenie poziomu gry czy dziwne zdarzenia fabularne. Poziom zawsze pozostanie wysoki od strony Mistrzów Gry, a każdy z graczy ostatecznie usprawni swój warsztat, bo taka jest kolej rzeczy. Większość z nas przez to przeszła.

Najtrudniejsze będzie dotarcie do potencjalnych graczy z tą informacją, odczarowanie opinii o Leviathanie jako o czymś, w co bardzo trudno się wbić (pod względem rozgrywki). Trudno będzie też nastroić nowych na tyle pozytywnie, by wytrzymali z nami, starymi wyjadaczami, na tyle długo, żeby pojawili się kolejni nowi gracze, rozrzedzając ciężki klimat społeczności Leviathana. Myślę jednak, że jesteśmy w stanie to zrobić.

Nie chciałbym jednak szeroko reklamować gry w takim rozgrzebanym stanie. Mam już w głowie cały jej kształt, mam plan. Proszę tylko, byście dali mi pracować, nie wchodzili ze mną w niepotrzebne i wredne dyskusje, nawet, jeśli będę nieznośny i sprawię Wam przykrość lub sprowokuję. Jak pisałem – nie mam dobrego nastawienia do prac, a gdy już do nich przystępuję, chciałbym mieć chociaż spokój, wiedząc, że jest dla kogo to robić. Pomarudzę, powyzłośliwiam się, ale potem walnę przecież aktualizację. Znacie mnie.

Mam bardzo dużo do zrobienia, ale jestem pełen nadziei na przyszłość. Nowi ludzie dołączą do gry za sprawą obiecanej Wolnizny, nie będzie ich jednak tak dużo, jak mogłoby być, gdybym zaczął promować Leviathana. To dobrze, bo na razie nie mógłbym się nimi zająć należycie. Gdy tylko skończę… Będzie się działo.

No, to by było na tyle, jeśli chodzi o mój punkt widzenia, ale zachęcam Was wszystkich do wyrażenia swojego. Być może wpadniecie na coś, na co ja nie wpadłem. Nie zamierzam ogniście polemizować po każdym poście w tym temacie, chociaż kocham to robić – po prostu nie chcę Was tym zniechęcać i pozwolę sobie podsumować wszystko, co tutaj napiszecie, zbiorczo, za parę dni.

tl;dr:

Nowi przychodzą, widzą wysokie wymagania, niechętnie patrzą na robienie KP, bo nie wiedzą, czy rozgrywka jest warta ich pracy. Spoglądają więc w kierunku społeczności, a jej członkowie ich odrzucają, bo siedzą tu od lat i tworzą hermetyczną grupę. Jeśli MG nie wyciągnie do nowych dłoni, nie grają.

Infi chce zmniejszyć wymagania, nie może zmienić społeczności ani zmusić MG do wyciągania dłoni.

Awatar użytkownika
Kewc
Posty: 103
Rejestracja: 27 paź 2014, 15:42
Lokalizacja postaci: Smolary
GG: 48465527
Karta Postaci: viewtopic.php?p=50548#50548

11 paź 2016, 18:30

Czytam sobie i postanowiłem się wypowiedzieć.
Co mogę powiedzieć, uważam że Leviathan jest naprawdę dobrym forum. Nie powiela błędów jakie widziałem np. na everlord czy atarashii. Ktoś wspominał o tym żeby nagradzać za pisanie postów. Skończy się to jak na atarashii gdzie leje się wodę tylko po to żeby w kilka postów zdobyć więcej eterycznych itemek. Świat jest rozbudowany i forum żyje mimo wszystko czego nie można powiedzieć o takim everlord. Było narzekanie na wymagania KP, owszem są wysokie, astronomicznie wysokie. To ile czasu zajęło zrobienie mi KP mimo co by nie mówić dość kiepskiego efektu opłaciło mi się. Na każdym innym forum po tym co tutaj przeszedłem udało mi się zdobyć akcepta albo z miejsca albo po uzgodnieniu kilku szczegółów. Bądź co bądź Leviathanowi należą się podziękowania za to że nauczyłem się choć trochę lepiej pisać (I przydało mi się to nie tylko na forach).
Gra tutaj nie wymaga też jakiejś astronomicznej wiedzy czy bóg wie czego. Gra jest po prostu realistyczna i dobrze. To jest coś co bardzo wyróżnia Leviathana pośród innych forów. Jest jeszcze jedna rzecz, Posty MG tutaj są naprawdę obszerne i wciągające. Żałuję że nie umiem tak pisać ale już samo czytanie sprawia mi wiele radości. Nie mam może czasu pisać tak często jakbym chciał ale nie zamierzam opuszczać tego forum. Włóczenie się postacią po bezdrożach jest tutaj o tyle fajne że tam gdzie w innym miejscu dostałbym post MG na kilka linijek tutaj można głębiej wczuć się w fabułę i środowisko, ten świat jest po porostu wciągający. Osobiście nie zamierzam też za bardzo zmieniać świata, podoba mi się taki jaki jest.
Pomysł sprzeciwiania się postaci graczom moim zdaniem jest świetny, pozwala to jeszcze lepiej oddać psychikę postaci. Ciężko też jest nam nawet moim zdaniem myśleć w ich realiach. Jeśli robię coś nie tak jak powinienem to uważam ze lepsze jeśli skoryguje to GM. Nawet jeśli nie będzie to tak jak zamierzałem będzie to realistyczne.
Pozdrawiam serdecznie!
Awatar użytkownika
Sonneillon
Posty: 71
Rejestracja: 13 lis 2011, 21:38
Lokalizacja postaci: Piaski pustyni
GG: 8551012
Karta Postaci: viewtopic.php?p=16225&highlight=#16225

12 paź 2016, 11:22

T

rochę smutno, że z tematu w którym były jasno postawione zagadnienia do ewentualnego omówienia zrobiło się jakieś jedno wielkie plucie jadem na prawo i lewo. Nie mówię tutaj oczywiście o wszystkich, którzy się wypowiedzieli, ale trochę trudno nie uogólniać w tym wypadku. Jest jedna prosta zasada: nie podoba się? To wypad. Wtedy nikt nie psuje humoru ani sobie ani innym. Nikomu nie przydadzą się do życia te wiadrami wylewane żale, które niektórzy zaprezentowali w tym temacie.

C

o do samego Leviathana i rozgrywki, kart postaci, pisania kanonicznych postów i innych takich. Faktem jest, że kiedyś przechodziły różne cyrki przez akceptację kart postaci, ale opowiem wam na własnym przykładzie, że po przepisaniu karty postaci Sonn na nowy wzór ani jej koncept, ani umiejętności czy magia nie uległy zmianie na minus. Ba! Jest nawet lepiej niż było. Pewnie i tak czeka mnie jeszcze nad nią trochę pracy, ale nie są to takie ogromy o jakich opowiadacie. A, że jak twierdzi Infi, wejdzie Wolnizna to nic, tylko pisać nowe karty postaci.

C

o do planu wprowadzania nowych graczy grupami. Na początku byłam sceptyczna, ale po przemyśleniu pomysł nie okazał się aż taki zły. Gracz ma czas na przygotowanie wyżej wspomnianej KP, zapoznanie się z lore Leviathana i naszą cudowną społecznością. Tak oczytany i przygotowany wchodzi do gry i pisze posty w przygotowanej i zaplanowanej sesji. Oczywiście kiedy zapozna się z lore nie będzie się przez cały czas stresował, że palnie gafę na fabule i zrobi coś niekanonicznie, co będzie fatalne w skutkach dla jego postaci. Same korzyści.

O

dkąd zarejestrowałam się na Leviathanie kadra poczyniła ogrom pracy rozbudowując forum i wielka chwała im za to. Wszyscy możemy grać na coraz bardziej dopracowanym forum i korzystać z jego zasobów. Myślę, że warto było siedzieć tutaj tyle czasu, by dało zaobserwować się te zmiany. Mimo tego, że w założeniu ma to być tylko gra, zabawa to miło się patrzy kiedy coś jest zrobione tak jak powinno. I nie narzekajcie, że nie można grać, bo to czcze pierdolenie. Może tempo odpisów nie jest zachwycające, ale nie każdy ma czas nawet na pisanie jednego posta dziennie. Każdy z nas ma jakieś życie i jest to całkiem zrozumiałe. Jak ktoś liczy na wartką akcję to nie tutaj, ale o tym chyba już wszyscy wiedzą.

O

statnią sprawą jaką mi przychodzi jest nasza najlepsza i cudowna społeczność. Myślę, że wszyscy bylibyśmy jeszcze trochę lepsi gdyby było tutaj trochę mniej spinania się, potraktowania Leviathana bardziej jako gry, którą zresztą jest. Więcej szacunku do drugiej osoby, nawet jeżeli nie przepada się za nią. Poszanowania do czasu i pracy jaki włożył w rozwój forum, czasu jaki poświęca na pisanie postów i tekstów, bo przecież robi to tylko z własnej woli. Myślę, że dopóki znajdą się chętni gracze (nawet spośród już zarejestrowanych) i MG, z którymi będą prowadzić sesje to nie trzeba martwić się o przyszłość i napływ nowych graczy.

Wróć do „Dyskusje i propozycje”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

Zarejestruj się · ZALOGUJ


Jest 5 użytkowników online :: 0 zarejestrowanych, 0 ukrytych i 5 gości
Zarejestrowani użytkownicy: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika
Liczba postów: 52124
Liczba tematów: 2968
Liczba użytkowników: 1039
Ostatnio zarejestrowany użytkownik: Mejb
Nikt dzisiaj nie obchodzi urodzin

Discord – czat głosowy

Uwaga – lista osób rozmawiających głosowo nie aktualizuje się na bieżąco. Konieczne jest odświeżenie strony.

Live czat z adminem

Czat z administratorem – klik!
W związku z tym, że Leviathan nie znajduje się jeszcze w swym finalnym kształcie, pytania do jego administratora są spodziewane, potrzebne i oczekiwane. Jeśli masz jakieś (albo chcesz po prostu pogadać o tym projekcie), kliknięcie na powyższy przycisk otworzy nową kartę z oknem rozmowy.