Pokój na Piętrze nr 6

Nora Grzechu. To nie tylko burdel, ale też szynk, przy którym klienci mogą się napić dobrego trunku oglądając półnagie tancerki, wskakujące raz po raz na ich stolik. Oczywiście, miejsce to nie tanie... Przy drzwiach wejściowych stoją dwa wykidajły pilnujący porządku.

Moderator: MG

Awatar użytkownika
Loki
Posty: 659
Rejestracja: 02 mar. 2011, 17:05
GG: 9442894
Karta Postaci: viewtopic.php?t=209

Pokój na Piętrze nr 6

08 kwie. 2011, 18:14

Obrazek

Nie różni się rozmiarami niczym od poprzednich. Za to jak każdy pokój w tym kompleksie, posiada niezwykły charakter dostosowany do najróżniejszych gustów klientów. Sufit jest płynny, niczym woda połyskuje błękitnie czasami falując delikatnie. Atmosfera jaką roztacza ta niezwykła sypialnia, różni się wielce od pozostałych.
Cisza i spokój, przerywana jedynie bezgłośnym chlupotem płynącej na górze wody, nadaje mu charakter 'oazy spokoju'. Powietrze zostało nasączone niebieską mgiełką, częściowo rozmazującej widok przebywającym tu osobom. Duże łóżko zostało przykryte granatową satyną, tak samo jak okna, odgradzając w ten sposób codzienność od przyjemności.
Ściany i podłoga są… Również niebieskie. A co dziwne, również nie do końca stałe. Raczej podchodzące pod konsystencję bardzo gęstego kisielu.
Jednym słowem; magia.


~*~*~*~*~*~*~*~*~

Loki przepuściła go przed siebie, by zatrzasnąć za nimi drzwi. Westchnęła ciężko i padła na łóżko, leżąc teraz twarzą na miękkim materacu.
Jestem wykończona… Ale chętnie pogawędzę. – dodała, lekko zgłuszona przez materiał. Machnęła ręką, by Shin raczył przemówić.
Co się z tobą działo?
Obecnie ta lokacja jest pusta.
Awatar użytkownika
Shin
Posty: 81
Rejestracja: 05 kwie. 2011, 17:50

08 kwie. 2011, 18:20

Chłopak wszedł do pokoju i uważnie rozejrzał sie dookoła. Był pod wyraźnym wrażeniem. taka magia to ostatnia rzecz jakiej spodziewałby sie w burdelu. Po chwili jego wzrok przeniósł sie na towarzyszkę.
-To naprawdę długa i zagmatwana historia… – powiedział to po czym usiadł na krawędzi łóżka. Było bardzo miękkie, jakby pod pościelą były pióra i to do tego takie, które nie chciały wbijać sie w skórę przez materiał. Ciągle rozglądając sie rzekł
-Czy ty przypadkiem nie przepadasz za wodą?
Awatar użytkownika
Loki
Posty: 659
Rejestracja: 02 mar. 2011, 17:05
GG: 9442894
Karta Postaci: viewtopic.php?t=209

08 kwie. 2011, 18:29

Prychnęła, jakby to co powiedział nie tylko ją śmieszyło, ale na w pewien sposób obrażało.
– Woda? Nienawidzę jej! Ostatnio nawet się prawie nie utopiłam. – podniosła głowę, by spojrzeć na sufit – Ale z racji tego, że jest tu spokojnie, postanowiłam nas tu zaprowadzić. Chyba nie masz nic przeciwko? – zapytała, obracając się na grzbiet. Srebrny dzwoneczek przywieszony do jej szyi zadzwonił wdzięcznie, tym samym przywołując na jej twarzy niemiły grymas.
Zagmatwana? No, mamy dużo czasu. Radzę ci zacząć już teraz. – poleciła, szarpiąc za upiorną ozdobę, na co rozbrzmiała głośno z wyraźnym oburzeniem.
Awatar użytkownika
Shin
Posty: 81
Rejestracja: 05 kwie. 2011, 17:50

08 kwie. 2011, 18:42

Spojrzał z wyraźnym zainteresowaniem na dzwoneczek. Postanowił jednak, że spyta potem. Zamyślił się przez chwilę.
-Więc…. Pamiętasz tamto miasto? W którym sie urodziłaś. Niedaleko był średniej wielkości las. Pamiętasz? – spytał jakby chcąc sie upewnić, że oboje wiedzą o czym jest mowa. O słynnym przeklętym lesie, JEGO lesie. Był ciekaw jej reakcji, gdy dowie się, że to jego sprawka. Czy to dobrze wyjawiać ten sekret? Tak. Wszak las i tak juz nie istnieje… Ta myśl wzbudziła w nim przez chwilę smutek.
Awatar użytkownika
Loki
Posty: 659
Rejestracja: 02 mar. 2011, 17:05
GG: 9442894
Karta Postaci: viewtopic.php?t=209

08 kwie. 2011, 18:56

Mrugnęła do niego zachęcająco.
No ba. Sarmesters na dłuugo zapadnie mi w pamięć. Ale dalej..? – poprosiła, machając ogonem na boki. To ciekawiło ją aż nadto. Dzieje przyjaciela z dzieciństwa, który…
Nagle położyła uszy po sobie.
W ogóle się nie zestarzał…
Wyglądał… niemal identycznie, jak zza dawnych lat. Kolejne wiadomości, które początkowo nie miały sensu. A może jej pamięć po prostu szwankuje?
Nie, nie mogła być aż tak nieuważna.
Awatar użytkownika
Shin
Posty: 81
Rejestracja: 05 kwie. 2011, 17:50

08 kwie. 2011, 19:06

Zamyślił się przez chwile.
-Pamiętasz ten las koło wioski? Przeklęty las, do którego nikt nie śmiał wejść? Mieszkałem tam… W mieście bywałem tylko czasami, aby utrzymać kontakt ze światem. Cała legenda tego lasu… 'MOJEGO' lasu…. To moja zasługa. – mówił to ze szczerą dumą w głosie, niemal jak ojciec mówiący, że jego syn pokonał smoka. I po chwili euforii przyszło nagle zgaszenie, wyparowanie z dumy i uczucia triumfu.
-A potem przyszła… Cala armia. Do mojegu lasu. Musiałem więc uciekać… – powiedział nieco zgaszony, jakby opadły mu wczesniej zyskane skrzydła
Awatar użytkownika
Loki
Posty: 659
Rejestracja: 02 mar. 2011, 17:05
GG: 9442894
Karta Postaci: viewtopic.php?t=209

08 kwie. 2011, 19:22

Pamiętała jak Opiekun ją przestrzegał o tajemniczej mocy, pochodzącej z Przeklętego Lasu. Pamiętała również, że ani jej się śniło przestrzegać podobnego zakazu. Była tak kilka razy, ale tam nigdy Shin'a nie spotkała.
Podciągnęła się na pościeli i położyła mu dłoń na ramieniu, okazując współczucie.
Bardzo mi przykro… Z pewnością jesteś przywiązany do tamtego miejsca. Cóż… mnie spotkał podobny los. Również musiałam wiać, tylko, że z miasta. – dodała, uśmiechając się pocieszająco – Nie martw się. Razem wrócimy i razem to sobie odbijemy. Z moimi profitami, twoją inteligencją zajdziemy daleko. – dodała z nutką wesołości, nie biorąc tego pomysłu jako zwykłej idei. Spodobało jej się to. Więcej niż bardzo. Jak tylko skończy sprawę z Cieniem, to z pewnością obywatele miasteczka zapłacą surowo.
Porywałeś, zabijałeś, torturowałeś ludzi. Dla mnie w porządku. – wzruszyła ramionami – No, głowa do góry, bo zacznę myśleć, jak poprawić ci humor. – zacmokała, niczym matka na niegrzeczne dziecko.
Awatar użytkownika
Shin
Posty: 81
Rejestracja: 05 kwie. 2011, 17:50

08 kwie. 2011, 19:36

Dziwnie sie czuł. Jej słowa jednocześnie do niego trafiały i spływały po nim bez żadnej reakcji. Co ona może rozumieć? Spędził w tym lesie tyle lat… Już nawet sam nie wiedział ile. Znał ten las lepiej niż własną kiszeń, każde drzewo, każdy krzak, każdy strumień. "przebudował' bieg rzeki tworząc piękny wodospad, jaskinie która przepełniona była magią.
-Ten las był moim przyjacielem i domem… – westchnął cicho. Pogodził sie z tym dawno temu. Nie był osobą emocjonalną… a może raczej – nie pokazywał tego co czuł w głębi, żeby nie wyjść na taką.
Awatar użytkownika
Loki
Posty: 659
Rejestracja: 02 mar. 2011, 17:05
GG: 9442894
Karta Postaci: viewtopic.php?t=209

08 kwie. 2011, 19:46

Spoważniała nagle. Domyśliła się, że ten temat jest na tyle bolesny dla niego, że proste słowa nic nie pomogą. A psychika stanowiła dla niej znajomy teren, po którym nauczyła się poruszać.
Dom jest tam, gdzie twoje serce. – puknęła go palcem w rękę – A te należy nosić z sobą. Za to przyjaciel jest gorszą sprawą. Nie odzyskasz go tak łatwo, ale w między czasie możesz zdobyć nowych. Wtedy z większą siłą uderzysz w problem, a ten… Rozpadnie się.
Westchnęła po raz kolejny, spuszczając nogi na półpłynną ziemię. Usiadła obok Shin'a, by mieć go cały czas w zasięgu wzroku. W sumie nie jego samego, ale te niespotykane, wyrażające więcej niż same słowa oczy.
Awatar użytkownika
Shin
Posty: 81
Rejestracja: 05 kwie. 2011, 17:50

08 kwie. 2011, 19:51

Spojrzał na nią i uśmiechnął sie tajemniczo. Ten z ozoru radosny z pozoru uśmiech sprowadził jego oczy na sufit. Położył sie na łóżku. Po krótkiej chwili wpatrywania się w niebo powiedział.
-Nie mam serca. Ani innych przyjaciół.– powiedział po chwili i z nieznikającym usmiechem spojrzał na nią by zobaczyć jej reakcje. Był jej przez chwile ciekaw.
-Zawsze byłem sam. Jedyna rozmowa jaką nawiązywałęm, to właśnie ta w mieście – z kupcami.
Uśmiech nie znikał z jego twarzy.

Wróć do „Nora Grzechu”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

Zarejestruj się · ZALOGUJ


Jest 10 użytkowników online: 2 zarejestrowanych, 0 ukrytych i 8 gości
Zarejestrowani użytkownicy: Asterias, Yahoo [Bot]
Liczba postów: 51995
Liczba tematów: 2959
Liczba użytkowników: 1035
Ostatnio zarejestrowany użytkownik: izka
Nikt dzisiaj nie obchodzi urodzin

Discord – czat głosowy

Uwaga – lista osób rozmawiających głosowo nie aktualizuje się na bieżąco. Konieczne jest odświeżenie strony.

Live czat z adminem

Czat z administratorem – klik!
W związku z tym, że Leviathan nie znajduje się jeszcze w swym finalnym kształcie, pytania do jego administratora są spodziewane, potrzebne i oczekiwane. Jeśli masz jakieś (albo chcesz po prostu pogadać o tym projekcie), kliknięcie na powyższy przycisk otworzy nową kartę z oknem rozmowy.