Polana przy Trakcie Rybackim

Szlaki lądowe rozchodzące się we wszelkich kierunkach świata. Często uczęszczane gościńce są wybrukowane, ale w świecie gry nie brakuje też wąskich, niebezpiecznych ścieżynek.
Awatar użytkownika
Cztery Kroki
Posty: 28
Rejestracja: 17 kwie 2012, 16:05
Karta Postaci: viewtopic.php?t=1810

Polana przy Trakcie Rybackim

18 lip 2012, 22:17

Na każdej drodze podróżnych może złapać noc albo inne problemy które wymagają postoju. Dlatego przy szlakach co jakiś czas rozmieszczane są miejsca takie jak to. Wykarczowana polana, wyrównana i oczyszczona z krzewów, trawy oraz większych głazów. Można tu w spokoju rozpalić ognisko, rozbić obóz czy zatrzymać powóz albo i całą karawanę na noc. Pośrodku polany znajduje się otoczone kamieniami miejsce na spore ognisko i kilka prymitywnych ław z pniaków i bel drewna. Naokoło niestety sporo śmieci i brudów zostawionych przez nieodpowiedzialnych podróżnych ale cóż zrobić?
***
Tej nocy nikt tu nie obozował. Ognisko się nie paliło. Nie było gwaru ani ruchu na trakcie. Wszyscy albo ruszyli dalej przed zmrokiem, albo zatrzymali się gdzieś wcześniej. Cztery Kroki uniknąwszy kłopotów z bandą niezidentyfikowanych rębajłów podjął kolejną próbę spędzenia reszty nocy w chociażby umiarkowanym spokoju. Krzywiąc się lekko z powodu otaczających to miejsce zapachów osób zbyt leniwych by wykopać sobie latrynę w oddaleniu dotarł do resztek ogniska. Wyglądało na to że obozowano tu jakiś czas temu. W pobliżu zostało nawet nieco opałowego drewna. Znużony Gnoll ponownie zagłębił się w gęstwinę, by przynieść go trochę więcej. Tak jak poprzednio, nie planował rozpalać dużego ognia, jedynie tyle by dawał ciepło i nieco światła. Zajęło mu pół godziny zanim usiadł wreszcie na kocu przy trzaskającym nieśmiało ogniu. Podróżne tobołu leżały obok a gnoll dokładnie sprawdzał zawartość, upewniając się czy wszystko jest na miejscu i czy nic nie wymaga naprawy.
Obecnie ta lokacja jest pusta.
Awatar użytkownika
Drasim
Posty: 521
Rejestracja: 08 gru 2013, 12:55
Lokalizacja postaci: Kamienica Patriotów
GG: 7643593
Karta Postaci: viewtopic.php?t=2815

15 wrz 2014, 19:22

MG

Dzień robił się coraz ładniejszy, gdy poranny chłód ustąpił nieco, a niczym nieprzysłaniane Słońce ocieplało powierzchnię Lewiatana. Tak dobra pogoda była niemal niespotykana o tej porze roku, w której dominował deszcz i odcienie szarości. Mimo wszystko, ciągle nie było na tyle gorąco by sobie biegać swobodnie na golasa. Jesień nie była łaskawa i mogło być tak, że po południu spadnie deszcz. Tym bardziej, że pech od paru dni nie opuszczał biednego człowieka.

Chłopakowi, który leżał na polanie, jako takie ogarnięcie się zabrało sporo czasu. Jego stan zupełnie nie pomagał mu w myśleniu. Wytężanie mózgownicy na nic się teraz zdawało, sprawiało raczej, że bardziej bolała go głowa. Wspomnienia ostatniej nocy zostały kompletnie wymazane przez alkohol i wszystko wskazywało na to, że Fajfus nie będzie w stanie odtworzyć wydarzeń, które doprowadziły go do tego stanu. Nie czekawszy, aż zjedzą go robaki, wstał i ruszył w stronę strumienia, do którego dotarł bez większych przeszkód. Ugaszenie pragnienia, a następnie przemycie się zimną wodą nieco "ozdrowiło" młodzika. Ulżenie swojemu pęcherzowi też przyniosło pewne pozytywne efekty, więc podsumowując, człowiek był trzeźwiejszy niż dziesięć minut temu. Nawet ból głowy nieco zelżał, co sprawiło, że jego myśli stały się trochę jaśniejsze i był w stanie ułożyć jakiś sensowny plan działania.

Polanka oraz leżący blisko niej strumyk, mieściła się w pewnym oddaleniu od jednego z traktów, więc Fajfus nie widział żadnych budynków lub czegokolwiek co wskazywałoby na obecność jakiegoś siedliska ludzi. Innego wyjścia nie miał i w zasadzie jedynym rozwiązaniem było podążanie wzdłuż drogi, która dokądś go zaprowadzi. Dłużej nie czekając, chłopak ruszył w kierunku traktu, szukając swojej szansy na odwrócenie losu. W końcu nie można było mieć pecha przez całe życie. Młodzik dotarł na drogę i od razu usłyszał jakieś pogwizdywanie. Była to wesoła melodyjka, łatwo wpadająca w ucho, chociaż wykonujący ją nie grzeszył talentem. Fajfus nie widział jeszcze gwiżdżącego jegomościa, który znajdował się za zakrętem, miał więc czas na ułożenie jakiegoś planu. Istniało ryzyko, że był to jeden z tych, który pozbawił chłopaka ubrań i… czegoś jeszcze.

*Fajfus, masz zt na Trakt Południowy, tam też napisz swojego kolejnego posta. Znajdujesz się między Varti, a WV, mniej więcej w połowie.

Wróć do „Trakty”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

Zarejestruj się · ZALOGUJ


Jest 9 użytkowników online :: 0 zarejestrowanych, 0 ukrytych i 9 gości
Zarejestrowani użytkownicy: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika
Liczba postów: 52125
Liczba tematów: 2968
Liczba użytkowników: 1041
Ostatnio zarejestrowany użytkownik: Lel
Nikt dzisiaj nie obchodzi urodzin

Discord – czat głosowy

Uwaga – lista osób rozmawiających głosowo nie aktualizuje się na bieżąco. Konieczne jest odświeżenie strony.

Live czat z adminem

Czat z administratorem – klik!
W związku z tym, że Leviathan nie znajduje się jeszcze w swym finalnym kształcie, pytania do jego administratora są spodziewane, potrzebne i oczekiwane. Jeśli masz jakieś (albo chcesz po prostu pogadać o tym projekcie), kliknięcie na powyższy przycisk otworzy nową kartę z oknem rozmowy.