Gęstwiny przy Dziwnym Trakcie

Szlaki lądowe rozchodzące się we wszelkich kierunkach świata. Często uczęszczane gościńce są wybrukowane, ale w świecie gry nie brakuje też wąskich, niebezpiecznych ścieżynek.
Awatar użytkownika
Karm
Posty: 1020
Rejestracja: 28 gru 2011, 03:55
GG: 43749373
Karta Postaci: http://www.leviathanrpg.pl/viewtopic.php?t=1310

Gęstwiny przy Dziwnym Trakcie

25 lip 2012, 17:50

Przy trakcie, łączącym stolicę Autonomii – rozwijające się, potężne miasto Wolenvain – oraz zniszczoną wioskę – ruiny Varti – rośnie sporych rozmiarów, gęsty las. Wielkie, wiekowe drzewa, pochylają się nad drogą, rozkładając nad nią baldachim potężnych gałęzi, rozszczepiających światło na słabe promyki tu i tam. Głucha cisza, która roznosi każdy odgłos na sporą odległość, dodaje temu miejscu spokoju i harmonii, tak bardzo potrzebnego komuś, kto większość życia spędził wśród zgiełku miasta.
Wśród drzew swoje życie od zawsze prowadzą przeróżne gatunki ptaków, grających koncert niemal bez przerwy. Pomniejsze zwierzęta przemierzają runo leśne, szemrają w ściółce i wdrapują się po wysokich pniach, niezwykle czujne na jakikolwiek ruch czy odgłos w pobliżu. Im dalej w las, tym atmosfera staje się bardziej tajemnicza, drzewa rosną gęściej, światła do runa dociera mniej. Gdzieniegdzie można znaleźć kępki paproci wśród których skrywają się te najmniejsze zwierzęta. Jagody, jeżyny, dzikie maliny, borówki… To tylko mały procent z tego, co w lesie może znaleźć wprawne i znające się na tych sprawach oko.


Z tego miejsca możesz udać się do:
Ruin bramy zachodniej Wolenvain;
Traktu południowego.
Obecnie ta lokacja jest pusta.
Awatar użytkownika
Darrian
Posty: 733
Rejestracja: 06 sty 2012, 20:04
Lokalizacja postaci: Oko i Powieka
GG: 10643412
Karta Postaci: viewtopic.php?p=21226#21226

24 maja 2013, 11:16

// Usiadłem do pisania myśląc sobie "Alia krótko napisała, ja też się nie będę rozpisywać" a tu 500 prawie słów samo jakoś wyszło.

Darrian osobiście preferował robić rzeczy po cichu, szybko, efektywnie i, zanim ktokolwiek zorientuje się co się dzieje. Często ograniczał się trochę, by upewnić się, że cel nie wyczuje jego wpływu aż do ostatniej sekundy, w której uderzał tak mocno, jak się dało, tak właśnie podszedł Rinej. Alia, natomiast wolała się uczyć jak wejść z butami do czyjejś głowy, nie przejmując się efektami ubocznymi. Miało to zalety przy starciach z mało doświadczonymi magami, ale jednocześnie wady przy starciach z potężniejszymi i Pół-elf zdawał sobie z tego sprawę. Może nazwanie się przez niego "potężniejszym" byłoby lekką przesadą, ale przewagi nad dziewczyną nadal był pewny, więc postanowił nie uświadamiać jej, że jego zdaniem robi źle, na wszelki wypadek.
- Skoro skrytość nie jest twoim celem, najłatwiej po prostu uderzyć w czyjś umysł większą mocą. – Zaczął, próbując przekazać część wiedzy którą zdobył przez lata praktyki. Nie był jakimś autorytetem w kwestii wiedzy teoretycznej, jego wiedza pochodziła z lat praktyki w tych dziedzinach magii umysłu, którymi sam się zajmował. - Jeśli jednak początkowy atak nie przebije barier twojego celu i dojdzie do starcia, w którym oboje będziecie swojej obecności świadomi, musisz uciec się do zakłócania koncentracji przeciwnika, odwoływać się do silnych uczuć. Strach i złość są najlepsze do zakłócenia czyjejś koncentracji, gdyż same zajmują sporą jej część, jednocześnie nie dając prawdziwej motywacji jak inne silne, "pozytywne" uczucia. – Tłumaczył dalej, wymieniając tylko rzeczy, których nie mogła użyć przeciw niemu, gdyż nie znała jednej rzeczy, której się obawia a zdenerwować go potrafiła chyba tylko jedna istota, która była po jego stronie. - Pokazałaś, że potrafisz naprędce stworzyć wyobrażenie sytuacji, ukazywanie takich swojemu celowi może mieć krytyczne znaczenie, jeśli wiesz, że ukażesz mu rzecz, której naprawdę się boi lub, która go szczerze zezłości. Kiedy poczujesz, że opór twojego celu słabnie, uderz ponownie. - Zakończył krótki wykład na temat tego jak sam widział dostawanie się do czyjegoś umysłu, mówiąc na tyle dużo, by brzmiało to mądrze, ale jednocześnie pomijając kilka faktów i porad, które jeszcze mogłyby, by się przydać. W końcu zawsze trzeba mieć jakieś granice zaufania.
– Też to sobie muszę zapamiętać, gdybyś znowu chciał mnie zabić w taki sam sposób. – Wtrąciła się oczywiście Rinej, nie mówiąc tego z wyrzutem a z przekąsem, chcąc dać Darrianowi do zrozumienia, że powiedział, im obu trochę za dużo.
– O to się nie martw, mam niejedną sztuczkę w rękawie dla ciebie. Dziewczyna, natomiast nigdy nie przedostanie się przez nas obu, gdyby do tego doszło. Póki co, obserwuj jak kieruje magią. – Odparł w myślach, pierwsze zdanie doprawiając odrobiną typowego Wiedźmie wydźwięku dla uspokojenia jej.
- Spróbuj się przebić do mojego umysłu, ale tym razem nic nie psuj z łaski swojej. – Powiedział do Alii, po czym usiadł na trawie ze skrzyżowanymi nogami, zamknął oczy i starał się udawać koncentrację. Miało to wyglądać jakby wzmacniał ochronę wokół swojego umysłu a tak naprawdę pozostawił ją niezmienioną, chcąc dać dziewczynie błędny obraz tego jak dobrze potrafi chronić swoje myśli. Wszystko na wszelki wypadek.
Awatar użytkownika
Alia
Posty: 183
Rejestracja: 01 kwie 2013, 18:20
GG: 35119844
Karta Postaci: viewtopic.php?t=2616

26 maja 2013, 11:10

Słuchała z uwagą, starając się zapamiętać jak najwięcej z wypowiedzi swojego nowego nauczyciela. To jej się przyda w przyszłości, była tego pewna.
Nie należała do osób aż tak naiwnych, by sądzić, że mężczyzna powie jej wszystko, co wie na ten temat. Mogłoby się to wiązać z samobójstwem, gdyby miała wobec niego złe zamiary. Jednakże wiedza przekazywana jej właśnie przez maga wystarczała w zupełności, nie było więc o co się kłócić czy dyskutować. Bez zbędnych pytań zaczęła opracowywać plan działania.
Obserwowała, jak Darrian siada na trawie i zamyka oczy. Gdy koncentrował się, jego rysy nabierały ostrości i powagi, przez co wydawał się groźniejszy.
Alia potrząsnęła głową, chcąc pozbyć się z niej niepotrzebnych myśli, rozpraszających jej uwagę. Teraz musiała się skupić, by wykonać wszystko najlepiej, jak umie. Mag podniósł barierę, nie było więc już tak łatwo, a jej energia, gdyby wykonała ćwiczenie nieprawidłowo, mogłaby na tym ucierpieć.
Rozluźniła mięśnie, chyląc lekko głowę. Ręce wisiały luźno wzdłuż ciała. Wiedziała, że w obliczu walki nie będzie na to czasu, jednak podczas nauki uznała, że może sobie pozwolić na ułatwienia. Zerkając ostatni raz na maga, przymknęła powieki.
Doszła do wniosku, że najłatwiej przebić jej się będzie, wyobrażając sobie to, co widziała wcześniej w umyśle Darriana – ciemność, a na środku marmurowy stół i trzy krzesła. Po chwili miała ten widok przed oczami.
Wypuściła moc, zbierając jej większość w mentalny pocisk. Wiedziała, że gdyby pozbyła się naraz całej mocy, a coś poszło nie tak, mogłaby tego mocno pożałować. Tyle powinno wystarczyć.
Formowała w głowie coś na kształt muru, który musi przebić swoją kulą magii. Policzyła do pięciu, a gdy była pewna, że siła ataku będzie odpowiednia, wyzwoliła energię, uderzając nią w Darriana. Przed oczami dalej miała wizję jego pomieszczenia w umyśle.
Po tym czarze poczuła się nieco dziwnie. Nie wiedziała, czy się udał, na wszelki wypadek nie otwierała jednak oczu.
Awatar użytkownika
Janina Jastrząb
Posty: 1074
Rejestracja: 13 wrz 2011, 07:40
Lokalizacja postaci: Zamczysko bandytów
GG: 36694984
Karta Postaci: viewtopic.php?t=698

28 maja 2013, 19:50

MG

Wyobrażenie sobie miejsca do którego chce się dotrzeć to dobry pomysł, jednak nie jeśli chodzi o przebijanie się przez bariery mentalne. Oczywiście taka metoda troglodyty polegająca na tym by "siłą przebić się i dostać tam gdzie się chce" zapewne odniosła by sukces na żółtodziobach lub słabych mentalnie osobnikach, jednak nie na osobach świadomych i doświadczonych. Błędem było skupianie się na tym co jest w środku, a nie na samej barierze. Można by to było porównać do radości z posiadania skrzyni ze złotem, jednak nie zwrócenie żadnej uwagi na kłódkę i zastanowienie się czy potrafiłoby się ją otworzyć i w jaki sposób, zamiast oklepywania jej bezsensownie łomem.
Toteż…mentalny pocisk roztrzaskał się spektakularnie o barierę maga, nie naruszając jej.
-Cóż…subtelna robota~
Awatar użytkownika
Darrian
Posty: 733
Rejestracja: 06 sty 2012, 20:04
Lokalizacja postaci: Oko i Powieka
GG: 10643412
Karta Postaci: viewtopic.php?p=21226#21226

29 maja 2013, 13:54

// To nadzwyczaj pirackie porównanie do skrzyni ze złotem xD

Tak już bywa, kiedy ktoś tłumaczy a ktoś uparcie trzyma się swojej wersji i nie robi czegoś tak jak się powinno. Rzeczy w taki sposób po prostu nie wychodzą, nie ważne jak bardzo się próbuje, tak samo, jak zawiodłaby próba przykręcenia śruby poprzez naciskanie jej śrubokrętem zamiast kręcenia. Dobre narzędzie, zły sposób użycia.
- To twój umysł ma się nauczyć i przyzwyczaić do tej czynności. Przeanalizuj własne błędy, wyciągnij z nich wnioski i spróbuj ponownie. – Powiedział krótko do Alii, nie mając zamiaru nic jej ułatwiać, w końcu już się na niej zawiódł. Tylko udawał, że próbuje ponad normę zatrzymać jej atak a tak naprawdę ta nie poradziła sobie nawet z pasywnym, standardowym dla niego zabezpieczeniem swoich myśli na, który mógł sobie pozwolić, odkąd miał jeszcze Rinej do pilnowania swoich myśli. A, skoro o Rinej, nie mogła się ona oczywiście powstrzymać od komentarza na temat efektywności ataku, który dosłownie odbił się od (jej zdaniem) ich umysłu.
-Cóż… subtelna robota. – Odezwał się kobiecy głos w jego głowie, jak zwykle nie zastanawiając się nad tym co właśnie mówiła. Darrian nawet nie odpowiedział, mimo iż nie odpowiedzenie czegoś w stylu "Przynajmniej nie przemeblowała lasu" było dla niego dość trudne. Wolał zachować ciszę i pozwolić jej się samej domyślić swojego błędu. Kompetentna Rinej nie była szczytem jego marzeń i na pewno jako taka okazałaby się o wiele bardziej upierdliwa, ale jednocześnie byłaby przydatniejsza, więc Pół-elf był gotowy na to poświęcenie i pozwolił jej także samej wyciągnąć nauczkę z ciszy, która jej odpowiedziała.
- Po namyśle… – Zaczął ponownie do Alii, gdyż wpadł mu do głowy kolejny pomysł jak obrócić jej naukę w pożytek dla samego siebie. - Zamiast skupiać się na tym co jest za barierą mojego umysłu, skup się na samej barierze. Szukaj luk, słabych punktów, myśli, które dasz radę przez nią dostrzec i spróbuj je wykorzystać. – Dodał, dając jej jeszcze jedną wskazówkę. Jeśli znajdzie jakieś szczeliny w jego zabezpieczeniach w kontrolowanej sytuacji tym lepiej dla niego, będzie mógł je naprawić.
Awatar użytkownika
Alia
Posty: 183
Rejestracja: 01 kwie 2013, 18:20
GG: 35119844
Karta Postaci: viewtopic.php?t=2616

01 cze 2013, 21:57

Jej atak odbił się od bariery Darriana, nie uszkadzając jej w nawet najmniejszym stopniu. Alia nie była tym zbyt zachwycona, chcąc robić wszystko jak najlepiej, by nie zawieść nauczyciela, dość boleśnie odczuła porażkę. Wiedziała jednak, że nie było czasu na użalanie się nad niepowodzeniami, a starszy od niej mag mógłby nie mieć na to wystarczających zasobów cierpliwości.
Starając się zebrać jak najwięcej rozpierzchniętej, jak miała wrażenie, na wszystkie strony mocy, słuchała wskazówek mężczyzny, w myślach układając już plan działania. Nie bardzo rozumiała o co chodzi ze znalezieniem słabych punktów, dlatego najlepszym dla niej wyjściem było zdać się na intuicję.
Gdy jej "przeciwnik" skończył mówić, znów zamknęła oczy, tym razem obrazując w głowie srebrny, masywny mur, symbolizujący barierę Darriana. Formowała kulę z zebranej ponownie mocy, tym razem nieco mniejszą, na wszelki wypadek. Umysłem zaczęła "przesuwać" się wokół niej, badając, czy nigdzie nie znajdzie się jakakolwiek szczelina, wyrwa.
Gdy zwątpiła i miała uderzyć w którekolwiek miejsce barykady, zauważyła – tak, jak się zauważa kątem oka – niewielkie, jakby narysowane ołówkiem pęknięcie długości może dziesięciu centymetrów. Po chwili wahania, zobrazowała przed sobą tę niewielką wyrwę. Miała wrażenie, że gdyby ją nieco powiększyć, znalazłaby się po drugiej stronie muru, że runąłby on, a ona miałaby dostęp do myśli maga.
Mimowolnie poczuła coś na kształt radości z tej małej, malutkiej luki w murze mężczyzny. Dzięki niej miała szansę dobrze wykonać zadanie, jakie jej polecono.
Gdy kula mocy była wystarczająco duża, Alia cofnęła ją nieco, by móc dodać jej rozpędu – przynajmniej tak to sobie wyobrażała. Policzyła powoli do trzech, po czym zaatakowała.
Miała nadzieję, że tym razem czar się uda – wątpiła, by Darrian był zadowolony z faktu, że ponownie czegoś nie zrozumiała. Prócz tego, czuła się coraz bardziej zniechęcona. Po straceniu energii na tamto nieudane zaklęcie była nieco bardziej śnięta, niźli powinna być niedługo po wstaniu. Chciałaby już dostać się do umysłu czarodzieja, zobaczyć jak bariera rozpada się na kawałki, tak, jak sobie to ładnie wyobrażała.
Mimo, że pełno myśli w czasie ćwiczenia wędrowało jej po głowie, a całość była dość złożona, wszystko zajęło łącznie nie więcej jak dwie minuty – co i tak było dość długim czasem, jednak Alia liczyła, że po nauczeniu się tego czaru dokładniej będzie zdolna do zminimalizowania energii jak i cennych sekund przeznaczanych na ową czynność.
Awatar użytkownika
Janina Jastrząb
Posty: 1074
Rejestracja: 13 wrz 2011, 07:40
Lokalizacja postaci: Zamczysko bandytów
GG: 36694984
Karta Postaci: viewtopic.php?t=698

04 cze 2013, 13:50

MG

Stworzenie imaginacji bariery Darriana było dobrym pomysłem. Dużo lepszym od wcześniejszego. Teraz Alia przemierzała tą imaginację obserwując ją i nie czyniąc nic poza tym, aż do momentu w którym wydawało jej się, iż ujrzała pęknięcie. Nie było to prawdą, gdyż żadnego pęknięcia nie było, choć zapewne podekscytowanej dziewczynie mogło wydać się inaczej toteż od razu cisnęła kolejną falą mocy. Oczywiście uderzenie znów nie sprawiło, że bariera umysłowa maga się rozpadła, czy chociażby naruszyła, jednak, dzięki temu że Alia wyobraziła sobie i zmaterializowała ją mogła zaobserwować jak jej powierzchnia "drży", oraz jak jej magia rozchodzi się po niej. Było to ważne, gdyż wcześniej nie było to widoczne. Młoda czarodziejka jeśli się przyjrzała, mogła dostrzec, że jej pocisk nie rozszedł się równomiernie, a barriera w niektórych momentach drżała inaczej …Hm…A gdyby tak…częstować ją małymi pociskami próbując wynaleźć te anomalie w drżeniu…?
Awatar użytkownika
Darrian
Posty: 733
Rejestracja: 06 sty 2012, 20:04
Lokalizacja postaci: Oko i Powieka
GG: 10643412
Karta Postaci: viewtopic.php?p=21226#21226

04 cze 2013, 14:59

Stwierdzenie "coś dzwoni, ale nie wiadomo w, której świątyni" pasowałoby idealnie do tego jak sytuacja wyglądała ze strony Darriana. Alia na pierwszy rzut oka miała dobry pomysł jednak jego wykonanie pozostawiało już sobie wiele do życzenia. Zamiast ogólnego poszukiwania jakichś słabości, ta założyła ze wie dokładnie czego szuka i skupiła się na tym, oczywiście bez efektu.
- Nic nie zakładaj z góry. Cudze umysły nigdy nie są przewidywalne a twój przeciwnik może dostrzec czego szukasz i zastawić pułapkę. – Otworzył oczy i odezwał się, dając jej jeszcze jedną wskazówkę i po chwili powracając do siedzenia na ziemi ze skrzyżowanymi nogami i zamkniętymi oczami. Nie był zadowolony z jej postępów, kimkolwiek była wiedźma, która wychowywała Alię, mógł powiedzieć na jej temat tylko jedno – jego Wiedźma była lepsza.
– Uważaj, bo się zarumienię. – Odezwała się pół-żartem, pół-serio Rinej po typowym dla niej, bezczelnym podsłuchaniu jego myśli, której akurat nie przypilnował. Co jak co, ale szczerych komplementów ze strony swojego nosiciela to dziennie nie dostawała. Fakt, że nie planował, by to usłyszała sprawił, że postanowiła wyciągnąć z tego jeszcze większą frajdę, wypominając mu to.
– W sumie to bardziej… a nie ważne. Możesz sobie to wziąć do serca jako komplement. – Odparł mentalnie Darrian, z początku chcąc powiedzieć, że miała to być bardziej obelga w stronę tamtej niż komplement dla Rinej, ale, niech odbiera to, jak jej się podoba tak długo, jak mają się znosić nawzajem. Jako, że Wiedźma do ustępstw raczej zbyt skłonna nie była, sam musiał się trochę bardziej nagiąć aby ich relacja znów się nie połamała w drzazgi, ciągle powtarzając sobie, że to dla ich wspólnego dobra.
- Kolejna próba. Postaraj się tym razem. – Odezwał się w świecie rzeczywistym do Alii, dodając do słów nutę złości a możnaby powiedzieć, że wręcz groźby. Biorąc pod uwagę pokaz niekompetencji w pokonywaniu jego obrony którą tylko udawał, że szczególnie wzmacnia, groźba powinna dziewczynę trochę dodatkowo zmotywować.
Awatar użytkownika
Alia
Posty: 183
Rejestracja: 01 kwie 2013, 18:20
GG: 35119844
Karta Postaci: viewtopic.php?t=2616

07 cze 2013, 16:17

Nieco zirytowana niepowodzeniem, nie odezwała się, a jedynie skinęła głową Darrianowi, pokazując, że rozumie, co ten ma jej do przekazania.
Zaczęła powoli planować, zaraz jednak ostatnia uwaga maga wybiła ją z rytmu. Niezbyt spodobał jej się ton czarodzieja, przechodzący ze złośliwego w taki z nutką groźby. Otworzyła na chwilę oczy, kierując ciche, spokojne słowa do mężczyzny.
Staram się cały czas. Ktoś powiedział, że wyjdzie mi od razu?
Nie czekając na odpowiedź, wróciła do działania. Nie miała pojęcia, co jeszcze może zrobić, zdecydowała więc, że najlepszym wyjściem będzie przywrócenie imaginacji bariery maga w celu znalezienia w niej kolejnych pęknięć. Nie była przekonana, dlaczego jej poprzedni atak nie zadziałał.
Może mi się zdawało? Lub też szczelina była na tyle niewielka, że atak nie odniósł skutku? Odrzuciła zaraz jednak te myśli, nie chcąc zaprzątać sobie głowy "gdybaniem". Teraz miała nieco ważniejsze zadanie.
Po zamknięciu oczu bez problemu przywołała w wyobraźni obraz muru. Miała wrażenie, że drżał on lekko po jej uderzeniu. To dobrze, są postępy.
Zaczęła poruszać się wzdłuż niego licząc, że znajdzie miejsce w którym uprzednio zaatakowała. Udało jej się ponownie zebrać energię, jednak nie miała zamiaru marnować jej w nieskończoność.
Zatrzymała się, bardziej wyczuwając niż widząc, że to tu była poprzednio. Najpierw nie mogła zrozumieć, co zwróciło jej uwagę, ale po chwili zauważyła, że bariera drga jakby inaczej, bardziej tam, gdzie wcześniej uderzyła dziewczyna. Czyżby była nadzieja?
Po dosłownie sekundzie namysłu Alia zaczęła formować w myślach niewielkie kule mocy. Uznała, że jeśli będzie stopniowo uderzać w osłabione fragmenty "tarczy", szybciej uzyska dostęp do umysłu Darriana.
Po ukształtowaniu pięciu niewielkich, fosforyzujących na niebiesko pocisków policzyła szybko do trzech, po czym zaatakowała. Dwa z nich skierowała w górną część muru, dwa inne prawie na sam dół. Ostatni, w który włożyła nieco więcej mocy, ułamek sekundy później wypuściła, popchnęła na sam środek.
Łupnęły w zaporę, oślepiając na chwilę Alię rozbłyskiem światła. Ale czy atak się udał?
Awatar użytkownika
Janina Jastrząb
Posty: 1074
Rejestracja: 13 wrz 2011, 07:40
Lokalizacja postaci: Zamczysko bandytów
GG: 36694984
Karta Postaci: viewtopic.php?t=698

10 cze 2013, 23:05

MG

Tak, postępy były i choć niezatrważające to jednak były. Podekscytowana tym dziewczyna skupiła się ciągle na jednym punkcie który z uporem maltretowała kolejnymi dawkami mocy. Myśl, że przez to bariera w tym punkcie była osłabiona mogła być zgubna, a przynajmniej jeśli chodziło o bariery mentalne ludzi obdarzonych magią umysłu. Bo takie przeszkody albo się niszczyło za pierwszym razem, bądź drugim dość brutalną mocą magiczną której odpowiednia technika towarzyszyła na każdym kroku, bądź właśnie maltretowało je się do zmęczenia "siłą". Oczywiście, w po pewnym czasie obijania czyjejś bariery w jednym punkcie przyniosłoby oczekiwany rezultat, lecz początkowo jeśli za pierwszym razem jej się nie pokonało, to zwracało to uwagę atakowanego i jego umysł, często nawet podświadomie "dozbrajał" owy punkt. Nie trudno było się zatem domyśleć, że taka metoda przy braku odpowiedniej techniki i poziomu magii była nieefektywna. Jednak, człowiek najbardziej wartościową wiedzę, zdobywa poprzez swoje blędy. Alia musiała to zapamiętać.
W każdym bądź razie jej wysiłki nie poszły całkowicie na marne. Pięć małych pocisków, które poleciało w kierunku bariery rozchodząc się kolorowymi, niebieskimi obręczach, tak, jak to bywa na zmąconej dotykiem tafli wody. Jeden z pocisków, w czasie takiego rozchodzenia zabarwił u podnóża, z dala od punktu swojego rozbicia jakby pęknięcie które zalśniło się błękitem, a następnie zgasło, po tym jak niebieska fala minęła to miejsce. Było to na tyle widoczne, że uwaga dziewczyny musiała zostać przykuta. By znaleźć dokładne miejsce pęknięcia należało by puścić jeszcze jeden bądź dwa delikatne, "barwione" pociski, jednak z dala od zauważonego pęknięcia coby, jak wcześniej przypadkiem nie zwrócić uwagi Darriana na ten punkt i niechcąco go sobie nie umocnić.

//czekam na posta Ali, nie koniecznie na twój, Darrianie, jednak jeśli uda ci się coś napisać przed moim kolejnym MG z nudów to się nie krępuj :3
Awatar użytkownika
Alia
Posty: 183
Rejestracja: 01 kwie 2013, 18:20
GG: 35119844
Karta Postaci: viewtopic.php?t=2616

11 cze 2013, 20:10

Nie udało się i tym razem? Nie było czego ukrywać, Alia była mocno zawiedziona niepowodzeniem, gdy obserwowała, jak jej pociski odbijają się od magicznej bariery Darriana, nie wyrządzając jej generalnie najmniejszych szkód. Niebieski rozbłysk mijał, a dziewczyna mogła dostrzec, że miejsce, w które uderzała pozostało bez zmian.
Zrezygnowana, miała zamiar odpuścić dalsze próby i pogodzić się z tym, że nie jest na tyle dobra, by sprostać wykonaniu powierzonego jej zadania. Przebiegła wzrokiem po barierze, obserwując ostatnie rozchodzące się kręgi błękitnego światła. Zaczęła przygotowywać się do powrotu do rzeczywistości, w myślach układając już, co ma powiedzieć mężczyźnie, by jakkolwiek wytłumaczyć swoje niepowodzenie.
Kątem oka zauważyła jednak coś jak mocniejszy rozbłysk u samego dołu muru obronnego maga. Dzięki natychmiastowemu odwróceniu się w tym kierunku mogła zarejestrować, jak w momencie, gdy jasnoniebieska fala mija podnóże bariery, przez chwilę fosforyzuje tam nieco jaśniej coś w rodzaju… pęknięcia?
To spostrzeżenie przywróciło jej siły do działania. Widząc, że szczelina na powrót staje się niewidoczna, pragnęła jak najszybciej znów móc namierzyć to miejsce, by później uderzyć. Jednak, musiała zrobić to tak, by Darrian nie zorientował się w jej działaniach, bowiem miała przykre wrażenie, że mógłby on wtedy, choćby odruchowo, umocnić fragment, który pragnęła zaatakować.
Nie widząc lepszego wyjścia, wróciła na miejsce startu, tam, gdzie zaczynała. Uznała, że jest to najlepszym pomysłem, gdyż dzięki temu mężczyzna nie zorientuje się, że poczyniła jakiekolwiek postępy, co da jej kilka dodatkowych sekund, a jemu przekonanie, że Alia dalej nie umie sobie z tym poradzić.
Natychmiastowo sformowała niewielką kulę energii, wypuszczając ją niemal jeszcze niedokończoną. Uderzyła ona w środek bariery, tam, gdzie chwilę wcześniej jeszcze dziewczyna próbowała dostrzec rysę. Nie czekając, aż pocisk dotrze końca, zaraz za nim został wystrzelony kolejny.
Oba rozeszły się w miejscu uderzenia łagodnymi, tym razem ciemnozielonymi kołami. Nie bardzo wiedziała, dlaczego akurat taki kolor, może to zależało od mocy, jaką w to wkładała? No, nieważne. Liczyło się to, że właśnie mogła zobaczyć, jak niewidoczna jeszcze chwilę temu szczelina jarzy się właśnie lekko na zielono.
Momentalnie przeniosła się tam, zbierając w międzyczasie siły na uderzenie. Zdecydowana była doprowadzić to do końca. Teraz albo nigdy.
Zebrała w sobie resztę energii, która jej została bądź która zdążyła się już zregenerować. Utworzywszy trzy duże, mocne pociski, czekała na odpowiedni według niej moment. Miała zamiar wypuścić je wszystkie w niezauważalnych wręcz momentach czasu, by uderzyły mocno, a trzecia kula poprawiła robotę pierwszej, gdyby to nie wystarczyło.
Uderzeniu towarzyszył rozbłysk jasnoniebieskiego, silnego światła oraz… huk? Przynajmniej tak odebrała to, pełna nadziei, Alia. Nie otwierała oczu, nie chcąc stracić koncentracji. Wiedziała, że następnej próby nie będzie, bo Darrian zorientuje się o jej zamiarach i, jako mag umysłu, wzmocni barierę nawet, jeśli to tylko ćwiczenie.

Wróć do „Trakty”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 1 gość

Zarejestruj się · ZALOGUJ


Jest 24 użytkowników online :: 1 zarejestrowany, 0 ukrytych i 23 gości
Zarejestrowani użytkownicy: Google [Bot]
Liczba postów: 52244
Liczba tematów: 2978
Liczba użytkowników: 1050
Ostatnio zarejestrowany użytkownik: Landis
Nikt dzisiaj nie obchodzi urodzin

Discord – czat głosowy

Uwaga – lista osób rozmawiających głosowo nie aktualizuje się na bieżąco. Konieczne jest odświeżenie strony.