Trakt Iquański

Szlaki lądowe rozchodzące się we wszelkich kierunkach świata. Często uczęszczane gościńce są wybrukowane, ale w świecie gry nie brakuje też wąskich, niebezpiecznych ścieżynek.

Moderator: MG

Awatar użytkownika
Niniel
Posty: 1038
Rejestracja: 27 lut. 2011, 18:10
GG: 7112066
Karta Postaci: viewtopic.php?t=170

Trakt Iquański

08 kwie. 2011, 19:26

Szlak ten przyjął swoją nazwę od Jeziora Iqua wysuniętego od niego trochę na wschód. Rozciąga się od Wolenvain na południe, aż do samych stóp gór Ikrem. Już od ich podnóża prowadzi przez strome doliny prosto pod bramy miasta Minaloit.

Trakt został zrobiony porządnie i jest odnawiany każdego sezonu. Dzięki temu nie ma w nim zbyt wielu zagłębień a zaprzęgi z wozami mogą poruszać się po nim szybkim tempem, jakkolwiek prowadząca do miasta dolina bywa czasem kłopotliwie wąska.
Obecnie w tej lokacji znajdują się:
Zci;
Awatar użytkownika
Shin
Posty: 81
Rejestracja: 05 kwie. 2011, 17:50

09 kwie. 2011, 22:26

Odwzajemnił jej uśmiech. Wydawało mu się, że w tej chwili to będzie najlepsza pomoc. Spojrzał na odlatujący cień, po czym znowu na kocicę.
-Podrzucę. Jeśli mogę ci pomóc w ten sposób to… – chłopak podszedł do niej i znów wziął ją na ręce. Nie znał celu tej wypraw, ani też powodów. Po chwili rozeznania, w miarę ostrożnie wzbił sie w powietrze i razem ruszyli w stronę pustyni. Po co? Czas pokażę.
2xZT
Awatar użytkownika
Flair
Posty: 12
Rejestracja: 05 kwie. 2011, 19:02

16 maja 2011, 19:47

*Po długiej podróży i niebytności wreszcie na swoim koniu wracał do krainy. Pierwszy przystanek miał być w mieście Minaloit. Nowa mieścina, może już nie tak nowa. W końcu minęły 2 lata od jej założenia, a rośnie jak na drożdżach. Podróż mijała mu na wsłuchiwaniu się w śpiew ptaków i w rytmiczne "tuk, tyk" końskich podków.*[/b]
*Dotarł wreszcie do miasta*
z/t
Awatar użytkownika
Nikol
Posty: 467
Rejestracja: 23 kwie. 2011, 21:21
Lokalizacja postaci: Komnaty rektora
Karta Postaci: viewtopic.php?t=477

18 cze. 2011, 13:10

Trakt Iquański przed wojną, w czasach pokoju, był dość często używany, głownie przez chłopów zwożących swoje plony z pól lub przewożąc inwentarz na odbywający się dwa razu do roku jarmark. Było to więcej niż pewne, ponieważ trakt wiódł od Wolenvain do Minaloit. Tam też chłopi składali daniny właścicielom włości.
Jednak po wojnie, solidnie wykonana droga została zniszczona przez podkute mocnym żelazem kopyta bojowych rumaków kawalerii Imperium oraz przez niestrudzenie maszerujące, odziane w ciężkie buty nogi piechurów. Bruk gdzieniegdzie został brutalnie wyrwany i sponiewierany. Tu i ówdzie widniały lejkowate dziury. Mimo wszystko dalej był to istotny szlak handlowy.
To na nim spragniona wampirzyca wypatrzyła swoją ofiarę. Był nim niezbyt młody już kloszard. Kierował się w stronę Minaloit. Widać nic nie wyżebrał w stolicy.
I już nie wyżebrze – pomyślała krwiopijczyni. Przesuwała się jak cień między borem, który stanowił leśną ścianę po wschodniej stronie traktu, broniąc dostępu do ścieżek prowadzących w góry.
Poruszała się bezszelestnie, nisko przy ziemi, jak polująca pantera. Kiedy mężczyzna jednak przystanął zaniepokojony złowrogą ciszą – ptaki już nie ćwierkały uciekając przed aurą głodnego wampira – ona zaatakowała. Skoczyła jak drapieżnik na ofiarę i precyzyjnie wpiła zęby w tętnicę człowieka, pijąc łapczywie i z ogromną satysfakcją jego krew. Była na tyle głodna, że nie zastanawiała się nad jej zapachem. Jako młody wampir nasyciła swój głód wysysając krew co do ostatniej kropelki. Pozostała jedynie sprawa zwłok. Nikol chwyciła trupa za nadgarstek i przeciągnęła go do lasu, zrzucając ostatecznie do jakiegoś parowu. Wkrótce zajmą się nim głodne zwierzęta.
Nasycona i zadowolona usiadła sobie w cieniu rozłożystego drzewa, odpoczywając i spoglądając na Trakt. Może akurat ktoś będzie przechodził i zabawi ją pogawędką.
Awatar użytkownika
Sachmet
Posty: 123
Rejestracja: 06 maja 2011, 07:18
Karta Postaci: viewtopic.php?p=8676&highlight=#8676

19 cze. 2011, 12:58

Zakapturzona postać przemieszczała się dość szybko pewnym, sprężystym krokiem. Nie zatrzymywała się nawet na chwilę, wyraźnie kierowana jakimś przeczuciem, bądź… Celem. Cóż samotna osóbka mogła chcieć od ruin miasta, jakie teraz prezentowało Minaloit?
Któż wie… Ale nie zatrzymywana przez nikogo, po prostu podążała przed siebie, pogrążona we własnych myślach.
Awatar użytkownika
Shin
Posty: 81
Rejestracja: 05 kwie. 2011, 17:50

19 cze. 2011, 16:56

Szedłem powoli przed siebie z książką pod pachą. Czarny płaszcz z dużym kołnierzem na pewno wyróżniał sie z tłumu zakapturzonych postaci. Jednak kogo obchodził padający deszcz, gdy w reku trzymało się tak potężny przedmiot. NIe mogłem sie już doczekać tego co tam znajdę i jak to wykożystam.
Awatar użytkownika
Sachmet
Posty: 123
Rejestracja: 06 maja 2011, 07:18
Karta Postaci: viewtopic.php?p=8676&highlight=#8676

19 cze. 2011, 17:03

Szlag. – przeklęła w myślach i nałożyła kaptur na głowę. Deszcz zaczął siekać niespodziewanie i nad wyraz intensywnie. To nie było po jej myśli, lecz co poradzić. Ona umiała wywoływać tylko ogień i pioruny.
O… – wydała odgłos zdziwienia, gdy niemal zderzyła się z idącym koło niej jegomościem, którego nie zauważyła od razu.
– Przepraszam… – odchrząknęła, przyglądając się nieznajomemu, którego… Już widziała. Zamrugała oczami jeszcze bardziej skołowana. O Wielki… Przecież to Shin… Spłaszczyła niewidoczne pod kapturem uszy, rozpoznając tą twarz. Tą, która zostawiła jej matkę w dwuznacznej sytuacji.
Zmrużyła ślepia i zacisnęła wargi ze złości. Przecież to o mało przez niego się nie zabiła!
Shin, nie jesteś dobrym człowiekiem. Ani demonem. – skrytykowała, przystając by mężczyzna ją wyprzedził.
Awatar użytkownika
Shin
Posty: 81
Rejestracja: 05 kwie. 2011, 17:50

19 cze. 2011, 17:09

Gdy poczułem uderzenie od razu wzmocniłem uścisk księgi. Odruch chronienia tego co najcenniejsze ma każdy, a wiec i ja. To co zdziwiło mnie było usłyszane imię. Mało kto znał je, z żywych przynajmniej. Nogi stanęły w miejscu, ciało obróciło sie w strone postaci a oczy skierowały na jej twarz. Znała coś więcej niż imię.
-Dobro to punkt widzenia – odpowiedziałem naprowadzając postać na właściwy tok myślenia. Zainteresowanie postacia przerosło zainteresowanie książką. Wszak strony nie uciekną, a z kobietami to różnie bywa.
-Znamy się? – spytałem odwracając sie całkiem d postaci o którą rozbijały sie krople deszczu
Awatar użytkownika
Sachmet
Posty: 123
Rejestracja: 06 maja 2011, 07:18
Karta Postaci: viewtopic.php?p=8676&highlight=#8676

19 cze. 2011, 17:19

Stała w deszczu nieruchomo przez kilka minut, po czym powolnym ruchem ręki uniosła na chwile kaptur, by gość mógł z bliska dojrzeć jej żółte tęczówki, czerwone kosmyki i czarne, sterczące na górze kocie uszy.
Sachmet, córka Loki. – oświadczyła z dumą, zadzierając podbródek do góry. Należała do wspaniałej części rodziny, którą niewielu mogło się szczycić. Wprawdzie do tej bardziej przeklętej, niżeli zbawionej czy wywyższonej przez arystokrację.
Ma z tobą… Ciekawe wspomnienia. – zagadnęła jadowicie, przekręcając głowę lekko w prawo.
Skoll tknięty złym przeczuciem stanął między dziewczyną a demonem, jakby spodziewając się jakiś przepychanek. I to już nie słownych.
Promieniująca od dziewczyny aura była bardzo dobrze wyczuwalna. Ta przesycona złem i lodem odpychała niemal każdego, jednocześnie przyciągając uwagę do niej..
Awatar użytkownika
Shin
Posty: 81
Rejestracja: 05 kwie. 2011, 17:50

19 cze. 2011, 17:33

Zmrużyłem oczy. Mój wzrok skoncentrowany był całkowicie na niej.
"Córka Loki. Prosze prosze".
-Ciekawe wspomnienia… Nazwałbym to raczej niedokończone sprawy. – na moich ustach pojawił sie bardzo mglisty uśmiech. O tak. Pamiętałem tamto zdarzenie… i mój płaszcz którego mi nie oddala tak jak obiecała. Loki, cóż za wyjątkowa postać.
-Wydajesz sie mnie nie lubić. – stwierdziłem po chwili lekko ironicznie. Poczuł jak wiatr lekko sie wzmacnia.
-Skoll daj spokój. Nie będziemy się bić jak dzieci w piaskownicy. – stwierdził widząc jak znajomy mu cień interweniuje.
-Powiedz mi lepiej… – zwróciłem sie do cienia– co takiego przytrafiło sie naszej kici, hm?
Awatar użytkownika
Sachmet
Posty: 123
Rejestracja: 06 maja 2011, 07:18
Karta Postaci: viewtopic.php?p=8676&highlight=#8676

19 cze. 2011, 17:53

Została porwana. – odpowiedziała zanim Skoll zdążył otworzyć usta. Założyła ręce na piersi i niemiłym wyrazem twarzy lustrowała go z góry do dołu. Zaciśnięte w cienką linię usta uwydatniały pogardliwy, wręcz lekceważący uśmiech.
Ymm, tak została porwana. – podjął Cień, chcąc odwrócić uwagę Shina od Sachmet – Gdyż… Można tak powiedzieć, że Loki wdała się w konszachty z konkurencyjnym demonem. Przez to zrodziła dziecko, i nie, by miała wybór, skądże – dodał bardzo szybko, widząc prężącą się ze złości dziewczynę.
I w przeciwieństwie do innych, nie jest nam to obojętne. – warknęła głucho, poprawiając czarny płaszcz na sobie – A teraz żegnam Pana. Byłoby mi bardzo miło.
Zaczęła iść w stronę miasta, omijając zarówno Skolla i Shina krótkim łukiem. Znów potrącając niby przypadkiem jednego, jak i drugiego

Wróć do „Trakty”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

Zarejestruj się · ZALOGUJ


Jest 19 użytkowników online: 3 zarejestrowanych, 0 ukrytych i 16 gości
Zarejestrowani użytkownicy: Asterias, Majestic-12 [Bot], Sonneillon
Liczba postów: 51987
Liczba tematów: 2958
Liczba użytkowników: 1032
Ostatnio zarejestrowany użytkownik: Sea76
Nikt dzisiaj nie obchodzi urodzin

Discord – czat głosowy

Uwaga – lista osób rozmawiających głosowo nie aktualizuje się na bieżąco. Konieczne jest odświeżenie strony.

Live czat z adminem

Czat z administratorem – klik!
W związku z tym, że Leviathan nie znajduje się jeszcze w swym finalnym kształcie, pytania do jego administratora są spodziewane, potrzebne i oczekiwane. Jeśli masz jakieś (albo chcesz po prostu pogadać o tym projekcie), kliknięcie na powyższy przycisk otworzy nową kartę z oknem rozmowy.