Trakt Iquański

Szlaki lądowe rozchodzące się we wszelkich kierunkach świata. Często uczęszczane gościńce są wybrukowane, ale w świecie gry nie brakuje też wąskich, niebezpiecznych ścieżynek.

Moderator: MG

Awatar użytkownika
Niniel
Posty: 1038
Rejestracja: 27 lut. 2011, 18:10
GG: 7112066
Karta Postaci: viewtopic.php?t=170

Trakt Iquański

08 kwie. 2011, 19:26

Szlak ten przyjął swoją nazwę od Jeziora Iqua wysuniętego od niego trochę na wschód. Rozciąga się od Wolenvain na południe, aż do samych stóp gór Ikrem. Już od ich podnóża prowadzi przez strome doliny prosto pod bramy miasta Minaloit.

Trakt został zrobiony porządnie i jest odnawiany każdego sezonu. Dzięki temu nie ma w nim zbyt wielu zagłębień a zaprzęgi z wozami mogą poruszać się po nim szybkim tempem, jakkolwiek prowadząca do miasta dolina bywa czasem kłopotliwie wąska.
Obecnie w tej lokacji znajdują się:
Zci;
Awatar użytkownika
Shin
Posty: 81
Rejestracja: 05 kwie. 2011, 17:50

19 cze. 2011, 18:02

Wyszeptałem pod nosem kilka słów, które zamieniły wode na ziemie w lód przymrażając buty Sach do podłoża. Złośliwy uśmiech pojawił sie na chwilę na jego twarzy a sam on wyprzedził powoli dziewczynę.
-Nie wdałaś sie w mamusię… – powiedziałem z lekkim sarkazmem.
-Jakiego Demona? – spytałem krótko i przenosząc spojrzenia z cienia na kocice. Stanąłem tuż przed Sachmet patrząc jej w oczy.
-Chociaż z drugiej strony… Widzę, że sama sobie z tym poradzisz. Pewność siebie to 3\4 sukcesu. Zwłaszcza gdy chodzi o walkę na śmierć, życie i magie z demonami którym nawet, jak sie okazuje, Lokiś nie dała rady. – odwróciłem sie powoli wsuwając obie ręce w kieszenie.
-Pozdrów mamę gdy już ją uwolnisz. – dodałem i począłem powoli zmierzać przed siebie ciekaw co teraz zrobi dziewczyna.
Awatar użytkownika
Sachmet
Posty: 123
Rejestracja: 06 maja 2011, 07:18
Karta Postaci: viewtopic.php?p=8676&highlight=#8676

19 cze. 2011, 18:22

– A co cię to może obchodzić. – burknęła, starając nie pokazywać lekkiej paniki przyćmionej przez narastającą złość. A więc tak się z nią bawił? No, to ona nie będzie mu niewdzięczna. Wywróciła oczy do góry, szepcząc pod nosem kilka słów.
Nagle, nie wiedzieć skąd, nadleciała wielka chmara tłustych, nad wyraz obrzydliwych much. Obsiadły one mężczyznę oraz miejsce niedaleko niego włażąc w każdą wnękę jaką spotkały. Plaga numer dwa. I tak miała ją już dawno uruchomić. Koniecznie będzie potrzebować za niedługo jednej z ostatnich, bądź co bądź nieprzyjemnych.
Wyszczerzyła ząbki, patrząc na borykającego się z nowym problemem Shina. Póki co, momentalnie wyskoczyła z butów i jęła rękoma je odlepiać od podłoża. Skoll marudził, by dali sobie spokój, ale nie zostawił jej. Po chwili, mogła już dreptać w swoim skórzanym obuwiu uciekając przed magiem lodu. Miała nadzieję, że uda jej się zwiać, nim mężczyzna zdoła sobie poradzić z jej sztuczką.
Ku szczeremu zdumieniu przystanęła, patrząc jak Cień pomaga Shinowi, zabijając skutecznie owady. Zielono-żółte miazgi co chwila były zmywane przez narastający deszcz.
Sachmet, odwołaj je! – ryknął Skoll, na co dziewczyna niechętnie posłuchała. Muchy rozeszły się, lecąc w inny obszar, wyznaczony przez ich stwórcę. Teraz niepewnie; przyglądała się postaciom. Aczkolwiek minęła chwilka, po czym uciekła.
Skoll pokrecił głową i westchnął ciężko.
Ona ma gorsze pomysły, niż jej matka. Po prostu…. – zaczął łagodnie – Tęskni za nią. Wie.. Nie, ona CHCE ją przywrócić. Ale to wymaga ofiary. Dużej, ludzkiej rzezi. Główną jej atrakcją… Będzie ona sama… Zrozum ją, proszę. – poprosił Cień, kładac mu rękę na ramieniu.
Awatar użytkownika
Shin
Posty: 81
Rejestracja: 05 kwie. 2011, 17:50

19 cze. 2011, 18:33

Gdy muchy zniknęły podbiegłem do dziewczyny i strzeliłem jej z całej siły w twarz. Nie będzie sobie pozwalać, aczkolwiek przyznać musiałem, że ma tupet i potrafi być całkiem upierdliwą osóbką.
-Tak Skoll. Baby już tak mają. – rzuciłem sucho poprawiając płaszcz na sobie, który ucierpiał trochę w incydencie z ożywioną naturą.
-Co wy wszyscy macie z tym poświęcaniem sie. – powiedziałem lekko zdenerwowany.
-Każdy chce za coś umierać. Tchórze. – burknąłem rozzłoszczony. Pochyliłem sie nad dziewczyną, która przewróciła sie przez moje uderzenie ręką.
-Jeśli tak strasznie chcesz – przerwał i wykonał gest rękami -"złożyć sie w ofierze" – wróciłem do poprzedniego stanu – To zrób to teraz i daj mi Skolla. Bo on chyba jako jedyny rozumie o co tutaj chodzi. Jesteś tchórzem który zamiast wymyśleć sposób chce sie zabić. – Wstałem i spojrzałem na cień z odrobiną litości w spojrzeniu, co nie było dla mnie częste.
-Wyrazy współczucia.
Awatar użytkownika
Sachmet
Posty: 123
Rejestracja: 06 maja 2011, 07:18
Karta Postaci: viewtopic.php?p=8676&highlight=#8676

19 cze. 2011, 18:47

Przewróciła się pod wpływem uderzenia. Upadła w grząskie błoto brudząc się przy tym niemiłosiernie. Oddychała już nie tyle że z wysiłku, co z nieuzasadnionej potrzeby wypłakania się w czyjeś ramię. I tak też uczyniła, zagryzła język, by nie wybuchnąć gromkim szlochem, tylko pojedynczym łkaniem. Ukryła twarz w dłoniach i drgała od czasu do czasu, nadal siedząc w deszczu i zimnej kałuży.
Mój Boże… – szepnął niemal w strachu Cień, otulając dziewczynę ramieniem – Idioto, ona ma sześć lat!
Awatar użytkownika
Shin
Posty: 81
Rejestracja: 05 kwie. 2011, 17:50

19 cze. 2011, 18:53

Spojrzałem na nią kątem oka. Potem spojrzałem na cień.
-Sama nie dasz rady jej uratować. Jesli naprawdę myślisz o jej uratowaniu, radze ci być milszą dla otoczenia w którym ona znalazła… – urwał na chwile – Które ma szanse ci pomóc. I które już raz Loki uratowało.
Awatar użytkownika
Sachmet
Posty: 123
Rejestracja: 06 maja 2011, 07:18
Karta Postaci: viewtopic.php?p=8676&highlight=#8676

19 cze. 2011, 19:00

Spadaj. – pociągnęła nosem, powoli doprowadzając się do porządku. Otarła mokrą twarz, nie wiadomo czy od łez, czy też deszczu. Wyglądała jak kupka nieszczęścia, a nie potężna, trzymająca władzę Prim. W końcu odetchnęła głęboko, a jej wyraz twarzy zmienił się na poważny, niemający śladu dawnych emocji.
Wybacz, ale jeszcze uczucia moich rodziców dają mi popalić. – stwierdziła przepraszająco, kłaniając się w pół. Jej nowa postać była niemal nie do poznania, w porównaniu do poprzednich, tak fatalnie reprezentujących się.
Jak już mówiłam… Sachmet. Dowódca grupy Anima Salvare, miejscowej tak jakby… Organizacji, spoza prawa. – rzekła w zastanowieniu, starając się jakoś to ładnie ubrać w słowa – I jeszcze raz wybacz, ale wytworzenie własnej osobowości będzie mnie jeszcze sporo kosztować. – uśmiechnęła się przepraszająco, rozmasowując obolały policzek.
Awatar użytkownika
Shin
Posty: 81
Rejestracja: 05 kwie. 2011, 17:50

19 cze. 2011, 19:06

Mrugnąłem kilka raz naprawdę zaskoczony. Byłem zaskoczony nagła przemianą dziewczyny i tym, że jest jakimś tam dowódcą.
"Huśtawka nastroju podczas dojrzewania co?" przemknęło mi przez myśl. Sytuacja trochę sie skomplikowała. Patrzyłem na nią przez chwile, potem spojrzałem na cień.
"Szkoda przepuśić taką okazje poznana nowego obszaru"
-Skąd ta nagła zmiana?
Awatar użytkownika
Nikol
Posty: 467
Rejestracja: 23 kwie. 2011, 21:21
Lokalizacja postaci: Komnaty rektora
Karta Postaci: viewtopic.php?t=477

19 cze. 2011, 19:10

Odpoczywająca parędziesiąt metrów dalej wampirzyca przyglądała się tej dziwacznej scence z szyderczym uśmiechem na twarzy. Dwójka dziwnych Istot najpierw rozmawiała, a potem, przy użyciu magii, spierała się ze sobą w dość zajadły sposób. I nie byłoby w sumie w tym nic, co zainteresowałoby krwiopijczynię, gdyby nie ostatnia scena.
Jak żywy przed jej oczyma stanął obraz sprzed pięciu lat. Gdy ktoś potraktował ją równie brutalnie. Lecz ona nie była dzieckiem, jak to tutaj dziewczę. Poza tym wysoka odporność na ból wywołała jedynie nieprzyjemne pieczenie.
Wracając do rzeczywistości, ujrzała jak postać dziewczyny drży od spazmów szlochu.
Była to tylko chwila, gdy znalazła się między nią, a białowłosym mężczyzną. Żadne z nich nie miało szans, aby zareagować.
Z gardła Nikol wydobyło się tłumione warknięcie. Na jej pięknej, idealnej niemal twarzy odmalował się obraz zawziętości i gniewu. Zmarszczone brwi i zaciśnięte w wąską kreskę usta dodawały wampirzycy wojowniczego charakteru.
– Uderz ją jeszcze raz… – wręcz wywarczała.
Awatar użytkownika
Sachmet
Posty: 123
Rejestracja: 06 maja 2011, 07:18
Karta Postaci: viewtopic.php?p=8676&highlight=#8676

19 cze. 2011, 19:12

Machnęła tylko ręką, po czym pokręciła głową.
Odziedziczyłam po obu rodzicach mnóstwo wspomnień. Każdy z nich reaguje na niektóre rzeczy inaczej, więc trudno mi czasami stwierdzić czy to co czuję pochodzi ode mnie, czy też z pamięci. Niekiedy też zachowuję się jak dziecko, w moim wieku. Bądź co bądź, trudno jest zgadnąć, że mam dopiero sześć lat. – uśmiechnęła się przyjaźnie, powoli zwracając głowę ku miastu – Jak chcesz to możesz mi potowarzyszyć, gdyż troszkę… Śpieszy mi się. A jeśli tak bardzo zależy ci na Loki, to mały spacerek ci nie zaszkodzi, czyż nie?
Do kolejnej fali oszołomienia nie trzeba było długo czekać. Tuż między nimi wystąpiła miła dla oka istota, wyraźnie broniąca właśnie… Jej. Sachmet zmartwiała, po czym położyła uspokajająco na jej ramieniu dłoń przez co mogła przeszyć ją fala złej energii, którą niestety wydzielała.
– Kochanie, już po wszystkim. Trochę nam odbiło, ale już jest w porządku. – rzekła cicho, starając się uspokoić nieznajomą.
Awatar użytkownika
Shin
Posty: 81
Rejestracja: 05 kwie. 2011, 17:50

19 cze. 2011, 19:23

Zmarszczyłem brwi. Czemu nie mogłem spokojnie pójść i poczytać księge która dałaby mi potege? Westchnąłem cicho.
-Jeśli tak bardzo ładnie prosisz to uderzę. Chociaż nie widze teraz powodu, a twoja prośba mi nie wystarczy – rzekł z lekką drwiną w głosie. Nie chciałem sie wdawać w walki z tak cennym przedmiotem.

Wróć do „Trakty”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

Zarejestruj się · ZALOGUJ


Jest 2 użytkowników online: 0 zarejestrowanych, 0 ukrytych i 2 gości
Zarejestrowani użytkownicy: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika
Liczba postów: 51987
Liczba tematów: 2958
Liczba użytkowników: 1032
Ostatnio zarejestrowany użytkownik: Sea76
Nikt dzisiaj nie obchodzi urodzin

Discord – czat głosowy

Uwaga – lista osób rozmawiających głosowo nie aktualizuje się na bieżąco. Konieczne jest odświeżenie strony.

Live czat z adminem

Czat z administratorem – klik!
W związku z tym, że Leviathan nie znajduje się jeszcze w swym finalnym kształcie, pytania do jego administratora są spodziewane, potrzebne i oczekiwane. Jeśli masz jakieś (albo chcesz po prostu pogadać o tym projekcie), kliknięcie na powyższy przycisk otworzy nową kartę z oknem rozmowy.