Strona 1 z 88

Trakt Iquański

: 08 kwie. 2011, 19:26
autor: Niniel
Szlak ten przyjął swoją nazwę od Jeziora Iqua wysuniętego od niego trochę na wschód. Rozciąga się od Wolenvain na południe, aż do samych stóp gór Ikrem. Już od ich podnóża prowadzi przez strome doliny prosto pod bramy miasta Minaloit.

Trakt został zrobiony porządnie i jest odnawiany każdego sezonu. Dzięki temu nie ma w nim zbyt wielu zagłębień a zaprzęgi z wozami mogą poruszać się po nim szybkim tempem, jakkolwiek prowadząca do miasta dolina bywa czasem kłopotliwie wąska.

: 08 kwie. 2011, 20:29
autor: Viridar
Viridar postanowił wybrać się do Minaloit. Miał tam być jakiś festyn.
Eteryczny jednak postanowił udać się tam jak zwykły człowiek, piechotą, jednak nie dla krajobrazów. Potrzebował spokoju, jego zdolności psioniczne się rozwijały a ponoć spokojny spacer lepiej wpływa na koncentrację od najlepszej medytacji.

Tak szedł Podróżnik nicości w swojej ludzkiej formie, człowieka w purpurowych sztach przez Trakt Iquański, aż dotarł do przełęczy w górach Ikrem'Hiling. Okolica była całkiem ładna, nawet jak dla kogoś kto zwiedził wiele światów.
Viridar zdecydował usiąść pod jakimś drzewem przy takcie i porównać koncentrację podczas spaceru i tą jaką uzyska teraz podczas medytacji.
Ludzka forma trochę przeszkadzała jednak Eteryczny nie robił z tego problemu kiedy pogrążał się w medytacji..

: 08 kwie. 2011, 20:39
autor: Lotiel
Wiosna nadeszła, woda była ciepła. Lotiel zobaczyła Viridara, od razu pomyślała jak zrobić mu na złość.Dziewczyna rozebrała się, rozbiegła się i "chlup" do wody! Cała woda poleciała na chłopaka.
-Cześć!-krzyknęła w stronę mężczyzny.
Wyszła do połowy z wody i złapała Viridara za nogę, chciała się z nim podroczyć. Lubiała czasem się tak pobawić dla zabawy.Opierał się, lecz ta nie dała za wygraną. Ciągnęła go za nogę z całej siły.
-Nie opieraj się!

Troszkę za ciebie napisałam xD

: 08 kwie. 2011, 20:45
autor: Gałgar
Cień smoczego cielska, głośny odgłos skrzydeł i huk lądowania, na drodze stanął Gałgar z gitarą zawieszoną na plecach.
Widział pływającą Lotiel która wciągała do wody Viridara (Kiedy ten aktualnie przygotowywał klatkę z rojem zergów XD).
– Witam szanowne państwo.
Uśmiechnął się złośliwe, przyglądał się całej sytuacji przygrywając na gitarze.
– Dokąd zmierzacie? Na festyn Minaloit?

: 08 kwie. 2011, 20:46
autor: Viridar
Viridar medytując kompletnie nie zwrócił uwagi na krzyknięte w jego stronę "Cześć!".
Jednak na ochlapanie go wodą już zareagował, otworzył oczy kompletnie zdziwiony tym co się stało i myślą
*– Dla takich chwil podróżuję przez nicość, dla rzeczy zaskakujących jak jej zachowanie. Jeśli czegoś się nie spodziewałem to właśnie tego.*

Nie nacieszył się jednak tą myślą zbyt długo bo Lotiel złapała go za nogę i zaczęła gdzieś ciagnąć… kolejne zaskoczenie.
Ciekawy rozwoju sytuacji, udając opór pozwolił się w rzeczywistości ciągnąć dalej.
*To może być ciekawe* – Pomyślał.

Nagle jednak z nieba runął smok, który przyjał postać Gałgara. Kolejne niespodziewane zjawisko.
Ja chwilowo zmierzam do wody.. – Odparł sarkastycznie Viridar.

: 08 kwie. 2011, 20:55
autor: Lotiel
Z zaskoczeniem Viridar nie opierał się, bardzo ją to zdziwiło.
Zobaczyła wielkie cielsko lecące nad nimi, po chwili to "coś" stanęło na drodze.
-Waa!! Jestem pół naga!-krzyknęła do smoka.
W tej chwili wciągnęła chłopaka do wody. Bawiła się z nim. Lotiel cały czas się śmiała, nie mogła przestać.
{ głos w jej głowie } -Co ty wyprawiasz!? Idź szukać Ryu!!-matka znowu zaczęła jej ględzić o Ryu, że będą razem i tak dalej…
-Weź ty mnie zostaw w spokoju!-Dziewczyna zaczęła mówić sama do siebie.

: 08 kwie. 2011, 20:58
autor: Killian
= O, tej drogi jeszcze nie znam! – rzekł do siebie Kilian równie podekscytowany co zaniepokojony. Odkrycie tajemniczej drogi mogło mu przenieść dużo zysku. Ludzie mogliby go za to chwalić, a przede wszystkim znalazł nowy temat dla wierszy. Z drugiej zaś strony nie wiedział jakie istoty się tu panoszą. Ale przecież miał swoją włócznię. No i magię światła. To nieco uspokoiło wszelkie obawy.
Wcześniej lekko spięty wyprostował się i szedł naprzód.

: 08 kwie. 2011, 21:01
autor: Gałgar
– Aha, ty się wybierasz do wody w którą wciąga cię Lotiel, a ona sama jest naga. Czy to jakaś ukryta aluzja?
Gałgar brząkał na gitarze coraz to ostrzejsze dźwięki.
Przyglądał się zabawom Lotiel i Viridara, całkiem śmiesznie to wyglądało bo eteryczny udawał że się daje wciągnąć pod wodę.
Z daleka słyszał znajome kroki. Kilian
– Kilian idzie.

: 08 kwie. 2011, 21:03
autor: Viridar
Viridar dał się wciągnąć do wody, bo czemu nie? Woda nie jest groźna. Bardziej zastanawiał go fakt że nagle przed Gałgarem poczuła się zawstydzona a przed nim nie.
Cała ta sytuacja była dziwna, najpierw ona, teraz smok.. bez sensu.
Zaraz doszedł do tego kolejny dziwny czynnik, Lotiel zaczęła mówić do siebie, Eteryczny z ciekawości otworzył połączenie z jej umysłem i faktycznie, była tam wyczuwalna obecność jeszcze kogoś.. jednak teraz naprawdę nie mogło go to zdziwić.

Gałgar odpowiedział sarkazmem na sarkazm. Nic dziwnego w sumie.
– Żadnych podtekstów, tylko to co widać. – Usłyszał smok w odpowiedzi.

Czekając na puszczenie swojej nogi przez dziewczynę do uszu Podróżnika nicości dotarł dźwięk czyichś kroków..

: 08 kwie. 2011, 22:17
autor: Niniel
Niniel po przekroczeniu bramy głównej Wolenvain stanęła na boku traktu, trzymając za uzdę gniadka. Ten zwiesił leniwie łeb i zaczął przygryzać trawę, a ona mu na to pozwoliła. Dziewczyna rozejrzała się, jednak wokół nie było znajomej twarzy. Wygładziła niebieską suknię w którą się ubrała, poprawiła bransolety i naszyjnik, po czym stanęła nieruchomo niczym posąg i wbiła spojrzenie w bramę. Czas upływał jej na czekaniu, a zabijała go rozmyślaniem o przeszłości i przyszłości. Przez moment poczuła się głupio, że stoi tak tutaj a ludzie obok niej przechodzą, jednak była pewna, że nie będzie musiała długo czekać.
Cóż… lepiej, żeby Kelio się pospieszył, pomyślała ze złośliwością, mrużąc lekko oczy.
Gdyby mogła, zapewne ruszyłaby już sama, jednak wolała nie przebyć tak długiej drogi na piechotę gdy już się tak odstroiła.