Zacieniony zakątek

Znajdujący się w północno-zachodniej części Wolenvain teren mieszczący wiele urokliwych zakątków, ale również świątyń i cmentarzy. Najbardziej rzuca się w oczy Pierwsza Katedra Świątyni Światła położona niemal przy samym rynku miejskim.
Awatar użytkownika
Sachmet
Posty: 123
Rejestracja: 06 maja 2011, 07:18
Karta Postaci: viewtopic.php?p=8676&highlight=#8676

Zacieniony zakątek

08 cze 2011, 20:32

Obrazek

Mało ludzi wie o jego istnieniu. Mało odwiedzany, stanowi doskonały azyl dla ludzi, którzy nie chcą towarzystwa innych. Stoi tu tylko jedna, lekko nadpróchniała ławeczka z rzadka wykorzystywana.

~*~*~

Znaleźli się właśnie tu. Sachmet chyba spała, gdyż dopiero teraz rozchyliła powieki poczuwszy że się zatrzymali.
– Dzięki… – rzekła cicho, puszczając się nogami w dół, prosto na miękką trawę. Ale kilka pijanych ruchów wystarczyło, by zmusić ją do opadnięcia na ławeczkę, która była przyzwyczajona do znacznie większych ciężarów.
Blada dziewczyna, wyszczerzyła ząbki w słabym uśmiechu.
Wybacz, że zmuszam cię do wysiłku… – przerosiła, na powrót zamykając oczy – Te całe przedsięwzięcia… Sporo mnie kosztują.
Obecnie ta lokacja jest pusta.
Awatar użytkownika
Soul
Posty: 12
Rejestracja: 02 cze 2011, 19:01

08 cze 2011, 20:45

Soul zauważywszy, że Sachmet zaczyna otwierać oczy przystanął w miejscu, pozwalając jej zsunąć się z jego rąk. Przeszedł kilka kroków za nią, by w razie czego móc ją złapać. Gdy ta jednak usiadła ten włożył dłonie do kieszeni u spodni i oparł się plecami o pobliskie drzewo. Lewą nogą także oparł się o drzewo, by było mu wygodniej. Przechylił delikatnie głowę w tył, wpatrując się w słońce, próbujące przebić się przez liście.
-Powiedz mi tylko po co to wszystko robisz?
Nie odwrócił twarzy w jej stronę… Dalej wpatrzony był w liście, czy tez słońce, nasłuchując dźwięków natury.
Awatar użytkownika
Sachmet
Posty: 123
Rejestracja: 06 maja 2011, 07:18
Karta Postaci: viewtopic.php?p=8676&highlight=#8676

08 cze 2011, 21:07

Nie odpowiedziała mu od razu. Łapała oddech po niedawnym wyczynie, który był nad wyraz wyczerpujący. Na szczęście tak wyglądał tylko początek; później to już niemal samo się kulało. Najgorzej było tą maszynę uruchomić. Późniejsze zmiany były samą przyjemnością dla dziewczyny.
– Bo chce zmienić ten świat na lepsze. – westchnęła – Zrozum… Jeżeli się za to sama nie zabiorę, to nikt się za to nie zabierze. Powiedz mi, ale szczerze. Jak widzisz przyszłość? Dla tego miasta? Pod rządami naszego nowego króla obawiam się, że niedługo wszystko legnie w gruzach. Jedyny sposób by temu przeciwdziałać to obalić dotychczasową władzę. I tak, rozpatrzyłam już inne możliwości. Zapewniam, że innych wyjść niestety nie ma. Świat potrzebuje silnej ręki. Jestem… Dowodzę grupką, która ma dość ciągłych wojen, dość głodu, dość czegokolwiek związanym z ubóstwem. Soul, ja… My chcemy tylko pomóc tej rzeczywistości, od Volenwille zaczynając…
Zwiesiła głowę, kryjąc ją w dłoniach. Widocznie nie było to dla niej łatwe.
– Wiem, co możesz o tym myśleć, ale nie mam wyboru… Ja chce coś z tym zrobić…
Awatar użytkownika
Soul
Posty: 12
Rejestracja: 02 cze 2011, 19:01

12 cze 2011, 14:21

Przyparł mocniej do drzewa, dokładnie czując każde z "wcięć" w korze. Nie pochylił jednak głowy – dalej wpatrywał się w niebo.
-Skoro chcesz coś z tym zrobić, to nie mogę cię zatrzymywać. Nawet więcej… Chcę ci pomóc. O ile się zgodzisz? – spojrzał na nią pytająco.
Odepchnął się od roślinności i na powrót włożył ręce do kieszeni, siadając obok niej(po lewej stronie). Prawą dłoń wyciągnął ku niej i delikatnie objął, przytulając do siebie.
-Nie mogę was przecież zostawić z tym samych…
Awatar użytkownika
Dark Samowski
Posty: 8
Rejestracja: 12 cze 2011, 21:11

13 cze 2011, 19:36

Szedł spokojnie ścieżką, naturalnie z kapturem zarzuconym na głowę. Co jakiś czas podnosił wzrok. Usiadł w cieniu jednego z większych drzew w miarę daleko od rozmawiającej pary tak, aby im nie przeszkadzać. Wyciągnął fajkę, nasypał do niej tytoniu i zapalił całkowicie się rozluźniając. Położył jedną rękę na zgiętym kolanie, cały czas patrząc się w jeden martwy punkt na ziemi i do tego ćmochając fajkę. Po dłuższej chwili, która dla niego wydawała się wiecznością, bowiem w jego głowie trwała "wielka wojna" myśli, oparł głowę o pień drzewa i spojrzał na niebo między liśćmi drzew. Jeszcze niedawno zakryłby szyję, żeby nikt nie widział jego łaty, jednak teraz nie robi mu to różnicy, bo wyszedł z założenia, że i tak nic z tym już nie zrobi.
Awatar użytkownika
Lauren
Posty: 44
Rejestracja: 09 cze 2011, 20:39
Karta Postaci: viewtopic.php?t=581

14 cze 2011, 21:49

Lauren szła przez las, chciała odpocząć ten miejskiego zgiełk ją męczył. Od zawsze kochała las, czuła się tu jak w domu.
Gdy przechadzała się jedną ze ścieżek poczuła dym tytoniowy. Poszła w jego kierunku i zobaczyła mężczyzne leżącego pod drzewem.
*Jak dawno nie miałam w ustach fajki* pomyślała. *Przepraszam, czy mogę troszkę tytoniu* zapytała siadając obok niego.
Awatar użytkownika
Dark Samowski
Posty: 8
Rejestracja: 12 cze 2011, 21:11

15 cze 2011, 02:19

Gdy usłyszał ten kobiecy głos, odruchowo pociągnął kaptur na dół tak, żeby były jak najmniejsze szanse, że Ona zobaczy jego szpetne łaty. Podniósł swoje oczy spod kaptura na nią. Doskonale widać było w cieniu materiału jego krystaliczne, czerwone oko, od którego w dodatku odbijały się promienie słońca
-oczywiście, proszę bardzo
Powiedział z nutką zakłopotania w głosie i podał nieśmiało torebeczkę z tytoniem kobiecie. Cały czas obserwował ją spod kaptura.
-a może przysiądziesz się?
Rzucił w pewnym momencie dość niepewnie.
Awatar użytkownika
Lauren
Posty: 44
Rejestracja: 09 cze 2011, 20:39
Karta Postaci: viewtopic.php?t=581

15 cze 2011, 17:07

Lauren odrazu zobaczyła czerwone oko swojego rozmówcy. Bardzo ją to zaciekawiło jednak nie wiedziała jak o to zapytać.
* Oczywiście* odparła uśmiechając się serdecznie.
* Przepraszam, że Cię o to proszę ale czy mogłbyś ściągnąć choć trochę swój kaptur? Lubię mieć kontakt wzrokowy ze swoim rozmówcą* powiedziała oddając torebkę z tytoniem.
Awatar użytkownika
Dark Samowski
Posty: 8
Rejestracja: 12 cze 2011, 21:11

15 cze 2011, 18:49

Lekko zdziwiła ją jej prośba. Siedział zakłopotany, milcząc przez dłuższą chwilę
-Nie wiem, czy chciałabyś zobaczyć to, co jest pod kapturem
Schował tytoń pod płaszczem. Obserwował ją tylko kątem oka, większość czasu wpatrując się w ziemię. Bał się, że jeśli zdejmie kaptur to powtórzą się sceny z przeszłości. Sceny, w których każdy po ujrzeniu go wpadał w zakłopotanie i starał się jak najszybciej od niego uciec.Nawet, gdy siedział cały ubrany to widać było po nim zdenerwowanie. W rzadko bywał w towarzystwie, a już w ogóle w towarzystwie Kobiet.
Awatar użytkownika
Lauren
Posty: 44
Rejestracja: 09 cze 2011, 20:39
Karta Postaci: viewtopic.php?t=581

15 cze 2011, 19:13

Lauren widząc zmieszanie mężczyzny postanowiła zmienić temat.
Jestem Lauren. Bardzo przepraszam jeżeli Cię uraziłam moją proźbą. Może zamiast tego, powiedz co Cię tu sprowadza?– powiedziała Lauren próbując rozładować atmosferę

Wróć do „Jaśminowy Park”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

Zarejestruj się · ZALOGUJ


Jest 13 użytkowników online :: 1 zarejestrowany, 0 ukrytych i 12 gości
Zarejestrowani użytkownicy: Kerreos
Liczba postów: 52162
Liczba tematów: 2971
Liczba użytkowników: 1044
Ostatnio zarejestrowany użytkownik: Haarum Kebb
Nikt dzisiaj nie obchodzi urodzin

Discord – czat głosowy

Uwaga – lista osób rozmawiających głosowo nie aktualizuje się na bieżąco. Konieczne jest odświeżenie strony.