Nowy Sektor

Znajdujący się w północno-zachodniej części Wolenvain teren mieszczący wiele urokliwych zakątków, ale również świątyń i cmentarzy. Najbardziej rzuca się w oczy Pierwsza Katedra Świątyni Światła położona niemal przy samym rynku miejskim.
Awatar użytkownika
Elathorn
Posty: 551
Rejestracja: 07 wrz 2011, 16:49
GG: 3224957
Karta Postaci: viewtopic.php?t=667

Nowy Sektor

17 wrz 2011, 15:38

Obrazek

Druga z dwóch głównych części Jaśminowego Parku (obok starego sektora, który został zaniedbany) jest jego reprezentacyjną częścią. Jest to spory obszar, podzielony na podsektory najróżniejszych kwiatów, które od ścieżki oddzielone są niskim żywopłotem. Z roślinności należy tu wymienić rozmaite krzewy oraz dużą ilość drzew (chociaż niektóre sektory są ich pozbawione, dzięki czemu są nasłonecznione). Niektóre podsektory zamiast kwiatów, w środku wypełnione są wodą, tworząc rozmaite oczka wodne, wypełnione kolorowymi rybami a często także pięknymi roślinami, które upodobały sobie takie a nie inne miejsce.
W dzień nowy sektor jest przeważnie zapełniony przez masę spacerujących i odpoczywających ludzi. Cele ich przybycia są rozmaite – od zwykłej zabawy wśród dzieci, przez romantyczny spacer po zwykłą chęć odpoczęcia na łonie natury. Natomiast w nocy cały sektor przeważnie pustoszeje, jednak wciąż jest otwarty dla tych, którzy preferują samotność i ciemność.

***

Noc. Zostawiając Szkiełka w jakieś dobrze wyglądającej stajni, Elathorn nie czuł senności, ani odrobinę. Chciał pochłonąć wiedzę zawartej w trzymanej, dosyć grubej księdze, dotyczącej zaklinania. Potrzebował jednak do tego spokoju oraz światła – a w nocy te dwie rzeczy wzajemnie się wykluczały. Chyba, że użyć magii. Tylko dzięki swoim umiejętnością Elathorn nie zgubił się w ciemnym o tej porze parku – gdyby nie mała lampa oliwna otoczona lodem, stworzonym przez czarodzieja. Co więcej, lód ten poddany był drugiemu zaklęciu, dzięki czemu światło wzmacniało się. Po kilku minutach drogi, Elathorn znalazł ławeczkę na odsłoniętym terenie, gdzie padały promienie odbite przez księżyc. Postawił lampkę na oparciu i otworzył księgę. Światła było na tyle, by czytać wygodnie. Uśmiechnął się lekko i pogrążył w lekturze.
Obecnie ta lokacja jest pusta.
Awatar użytkownika
Messor
Posty: 58
Rejestracja: 05 wrz 2011, 19:06

17 wrz 2011, 16:41

By zobaczyć do czego służą znalezione przez niego rzeczy Messor potrzebował samotności.Zboczył z drogi do miasta i zaszedł do parku miał zamiar zobaczyć co kryje sie w amulecie i krysztale.Do tego potrzebował nocy ciemności i samotności.Wszystko miał nadzieje znaleźć w tym parku.Szybko ruszył w stronę zaciemnionego zaułka.Podczas drogi zauważył maga którego widział gdy sie obudził na trakcie.Gdy doszedł do miejsca gdzie nikt nie miał prawa go zobaczyć wyjął rzeczy.
Pierwszy był amulet po którym od razu było widać że jest wypełniony magią.Messor założył go na szyje i wystrzelił pare noży z cienia w strone ziemi, nie poczuł w tym ataku nic nadzwyczajnego.Był zaciekawiony ale i zdenerwowany, czyżby wziął rzecz która nic nie jest warta? Zdenerwowany zauważył lecącego ptaka wystrzelił w jego stronę nóż i znów to samo co normalnie.
Messor wyjął kryształ i usiadł na pobliskiej ławce.Dotknął lewą ręka w której trzymał kryształ ziemi i zamachnął sie ręką by rzucić ostrzem w królika.Ostrze ku jego zdziwieniu nie wyleciało jak zwykle z jego reki.Messor poczuł że z ziemi wydobywa się moc.Szybko spostrzegł że w miejscu gdzie dotykał ziemi jest teraz dziura o średnicy 5cm.Emanowała ona mocą.Messor uśmiechną sie szyderczo.Pomyslał sobie co może zrobić i jak to w ogóle działa.Znów spojrzał na królika z zamiarem zabicia go.Poczuł jak kula zaczyna sie ruszać w stronę królika.Gdy była juz pod nim z ziemi wydobył się 1,75metrowy mieczy który przebił królika. Zadowolony Messor trenował cała noc na zwierzętach z parku.Nad rankiem zdecydował sie przymocować do ciała kryształ. Przyłożywszy go do lewej dłoni i owinąwszy łańcuchem,zaczął ściskać łańcuch zmuszając dłoń aby wchłonęła kryształ.Po około 3 minutach mordęgi udało mu sie. Na cały park można było usłyszeć jego krzyk.ale teraz kryształ znajdował sie w jego lewej dłoni.Teraz może swobodnie używać nowych zdolności.Gdy tylko do Messora dodarło że mu sie udało teleportował sie na trakt i wznowił podróż do miasta.
Lorema
Posty: 236
Rejestracja: 08 wrz 2011, 15:39

18 wrz 2011, 12:41

Wilczyca udała się do Wolenvain. Spacerowała po różnych dzielnicach, aż w końcu udała się do parku. Spokój, można pomyśleć. A ona potrzebowała właśnie tego, by móc przemyśleć różne sprawy. Usiadła na ławce w świetle poranka. Przypomniały się jej czasy dzieciństwa. Spostrzegła się, a kilka ławek dalej siedział pogrążony w jakiejś lekturze czarodziej. Ten sam czarodziej, którego już widziała gdy brała udział w rytuale. Postanowiła mu nie przeszkadzać. W końcu jednak się przemogła, przysiadła się do niego i powiedziała:
-Chcę się na kimś zemścić za śmierć moich bliskich. Potrzebuję jednak pomocy, a ktoś taki jak ty z pewnością mi się przyda. Winnych jest wiele. Lichwiarze, urzędnicy, skorumpowana straż, król… Nie wyglądasz mi na kogoś, kto zrobi to dla słusznej sprawy. Mogę jednak zapłacić ci tyle, ile cię zadowoli.
Awatar użytkownika
Messor
Posty: 58
Rejestracja: 05 wrz 2011, 19:06

18 wrz 2011, 13:11

Messor miał w zwyczaju nie pozwalać by jego pracodawca giną zanim mu zlecił cos i zapłacił.Dlatego ruszył za kobietą z zamiarem ochrony.Gdy doszli do parku dziewczyna przysiadła sie do maga.On wolał to obserwować z bezpiecznej odległości w razie czego dotknął ziemi i wycelował w maga.Messor pozostał w bezruchu czekając na reakcję maga.
Awatar użytkownika
Elathorn
Posty: 551
Rejestracja: 07 wrz 2011, 16:49
GG: 3224957
Karta Postaci: viewtopic.php?t=667

18 wrz 2011, 14:15

Elathorn nie odpowiedział od razu. Wpierw jedynie położył palec na stronie, pokazując jakieś słowo, a potem przesuwał go szybko wraz z ruchem oczu. Można łatwo było się domyślić, że pokazuje, kiedy skończy czytać. Gdy doszedł do następnego akapitu, odsunął dłoń od książki, położył na otwartych stronach zakładkę i zamknął księgę. Dopiero wtedy obrócił głowę w kierunku osoby, która do niego się przysiadła.
– Jesteś bardzo szczera i bezpośrednia. To się ceni, bardzo ceni. Szczególnie ja to cenie z powodu miejsca w którym się urodziłem i wychowałem. Więc pozwól, że ja także będę szczery i bezpośredni. – poczekał chwilę i uśmiechnął się minimalnie.
– Lichwiarze, urzędnicy, skorumpowana straż, król. Z żadnym nie miałem do czynienia, nie w tej krainie. Przyjechałem tutaj w innym celu niż szukanie sprawiedliwości, chociaż to wciąż poszukiwanie. – uniósł lekko księgę, pokazując tytuł, którzy brzmiał "Magia w przedmiotach. Teoria i praktyka zaklęć zaklinających".
– To jest cel moich poszukiwań. Wiedza magiczna. – opuścił księgę. – Pozwól jednak, że mój drugi cel zachowam dla siebie.
Awatar użytkownika
Wierzbiec
Posty: 399
Rejestracja: 28 lip 2011, 20:35
GG: 381201
Karta Postaci: viewtopic.php?t=621

18 wrz 2011, 14:18

Herubin, nie wiedząc co ze sobą począć wybrał się na przechadzkę poza las. Nie miał ochoty na włóczenie się w brudnym mieście, zdecydował się więc na podróż do parku. Chciał odpocząć i zregenerować siły. Powolnym krokiem spacerował między roślinami dowiadując się wielu plotek, między innymi o wyborach na króla. Ent nigdy nie widział sensu oddawania władzy nad całym plemieniem jednej osobie. Las nie ma króla a przetrwał dużo więcej niż ludzie. Panująca w naturze harmonia, nigdy nie będzie rozumiana przez ludzi.

Zauważył dwójkę ludzi siedzących na ławce, ignorując ich obserwował niezapominajki znajdujące się naprzeciwko nich. Nagle część z nich, wyruszyła w podróż na grzbiet drzewca. Nie były to zwykłe kwiaty, takie same pokrywały jego ukochaną. Herubin stał dalej wpatrując się w niebo, wspominając sielankę w gaju.
Lorema
Posty: 236
Rejestracja: 08 wrz 2011, 15:39

18 wrz 2011, 14:40

Wilczyca zrozumiała, że mag bardziej będzie wolał wiedzę magiczną niż złoto, szepnęła:
-Wiedza magiczna? Mogę ci coś dać. Mam magiczny kamień, który może dać moc, którą ci zaraz ujawnię. Może on dać ci moc zamiany w określone, ale wybrane przez ciebie zwierzę. Co ty na to?
Jednocześnie pokazała mu jeden z dwóch kamyków świecących dziwną poświatą.
-Ponadto znam też pewien fort, w którym są moi dawni znajomi. Oni na pewno także użyczą nam paru błyskotek. Jestem pewna, że nie będą mieli nic przeciwko. A kiedy osiągniemy cel i obalimy królową, obsypię skarbami tych, którzy mi pomogli. – dodała po chwili jeszcze ciszej.
Awatar użytkownika
Elathorn
Posty: 551
Rejestracja: 07 wrz 2011, 16:49
GG: 3224957
Karta Postaci: viewtopic.php?t=667

18 wrz 2011, 14:49

– Magiczny kamień? – w jego głosie brzmiało lekkie rozbawienie. Spojrzał jeszcze raz na księgę by po chwili jego wzrok wrócił na rozmówczynie.
– Ciekawie. Zamiana w zwierzę, bardzo ciekawiej. Wezmę go, zdecydowanie mi się przyda w badaniach. Lecz, zanim, go przyjmę, co możnaby uznać za to, że mnie zwerbowałaś, mam jedno pytanie. Co planujesz zrobić po tym, jak się zemścisz? Na królu i jego ludziach.
Lorema
Posty: 236
Rejestracja: 08 wrz 2011, 15:39

18 wrz 2011, 14:53

-Potem stworzę nowe państwo na bazie starego, w którym będzie panowała prawdziwa wolność i przede wszystkim równość. A każdemu, kto mi pomoże to osiągnąć z pewnością się to opłaci. – odparła ze zdecydowaniem, wręczając kamień. Miała nadzieję, że wystarczająco przekonała czarodzieja. Następnie podeszła do stojącego na przeciwko enta.
-Nie znam cię, ale wyglądasz ciekawie. Potrzeba ci czegoś? – zapytała. Nie chciała od razu wyjawiać, że chce obalić królową. W przeciwieństwie do pozostałych, enta jeszcze nie znała.
Awatar użytkownika
Elathorn
Posty: 551
Rejestracja: 07 wrz 2011, 16:49
GG: 3224957
Karta Postaci: viewtopic.php?t=667

18 wrz 2011, 15:04

– Cóż za szlachetny cel. – odparł a na jego ustach pojawił się uśmiech, który można było nazwać tylko w jeden sposób – ironiczny. – Trochę zabrzmiało to, jakby mieli być równi i równiejsi. Jednak, masz idee w którą wierzysz. Albo przynajmniej wydajesz się wierzyć. Pójdę za Tobą. Przynajmniej do momentu, kiedy nasze interesy będą się łączyć. – powiedział, wyciągając do niej nieznacznie dłoń, na której po chwili wylądował kamień. Zacisnął ją w pięść, jakby chcąc pokazać, że zdobyczy łatwo nie odda.
– Pozwól, że się oddale. Jeśli być mnie potrzebowała, udam się w kierunku Wichrowych Szczytów. W razie czego, pytaj o czarodzieja Elathorna w przydrożnych gospodach. A teraz, żegnam. – powiedział wstając. Drugą ręką chwycił książkę i opuścił park.

z/t

Wróć do „Jaśminowy Park”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

Zarejestruj się · ZALOGUJ


Jest 9 użytkowników online :: 1 zarejestrowany, 0 ukrytych i 8 gości
Zarejestrowani użytkownicy: Google [Bot]
Liczba postów: 52125
Liczba tematów: 2968
Liczba użytkowników: 1039
Ostatnio zarejestrowany użytkownik: Mejb
Nikt dzisiaj nie obchodzi urodzin

Discord – czat głosowy

Uwaga – lista osób rozmawiających głosowo nie aktualizuje się na bieżąco. Konieczne jest odświeżenie strony.

Live czat z adminem

Czat z administratorem – klik!
W związku z tym, że Leviathan nie znajduje się jeszcze w swym finalnym kształcie, pytania do jego administratora są spodziewane, potrzebne i oczekiwane. Jeśli masz jakieś (albo chcesz po prostu pogadać o tym projekcie), kliknięcie na powyższy przycisk otworzy nową kartę z oknem rozmowy.