Posiadłość Edgara De La'sol

Tereny miejskie nie kończą się na jego murach. Do samego Wolenvain należy kilka wiosek, z których najważniejsza leży tuż pod nim. Tutaj znajduje się także częściowo zrujnowana, nadal używana podczas turniejów rycerskich, starożytna arena.
Uj
Posty: 15
Rejestracja: 27 lis 2011, 20:10

Posiadłość Edgara De La'sol

28 lis 2011, 13:32

Posiadłość Edgara De La'sol wyglądała strasznie. Zrujnowane mury niegdyś wspaniałego pałacu, teraz ledwie trzymały się pionu. Żołnierze przechodzący przez te ziemie, nie oszczędzali sobie. Wysokich tego rodu wymordowano, a chłopstwo puszczono wolno. Ziemi doglądało wielu chłopów, a teraz większość uciekła po za tereny Wolenvainl. Tylko jeden pozostał, by zadecydować o swoim losie nie co później, a był nim właśnie Uj. Ziemia domagała się uwagi. Zniszczone słońcem i suszą kłosy zboża kładły się nieprzytomnie na glebie. Mała chatka która wyglądała na składzik narzędzi, była w rzeczywistością mieszkaniem Uj'a. W środku znajdowało się tylko łóżko koza do grzania i stolik nocny. Pomieszczenie to było zbite z desek, ale z zewnątrz zostało uszczelnione przez chłopa gliną, więc i zimą nie jest mu zimno. Cały dobytek jego pana został teraz na jego rękach. Chłop dniami i nocami pracował, by uzyskać jak najwięcej plonów dla siebie. Teraz część owoców właśnie fermentowała, w ruinach posiadłości. Uj dobrze zorganizował powierzchnię dostępną. Miał dwa pomieszczenia z winem, jedną bimbrownię i spiżarkę na jedzenie.
Zwierzęta zostały puszczone samopas na pastwisku, ale w tej chwili większość inwentarza została rozkradziona. To co mu zostało to krowa, świnia i trzy kury. Wystarczająco, by przeżyć, zwłaszcza, że miał innych zapasów. Nie czuł się tu samotny, bo miał swojego towarzysza psa. Nazywał go "Aj tam". Był prostym człowiekiem i nie potrafił nic wymyślić lepszego.
Wybrał się więc do miasta, poszukać czegoś ciekawego i może coś zarobić. Zabrał więc ze sobą podstawowe przedmioty i do tego flaszeczkę wybornego bimberku. Ruszył więc do miasta.
[z/t]
Obecnie ta lokacja jest pusta.
Uj
Posty: 15
Rejestracja: 27 lis 2011, 20:10

29 lis 2011, 22:54

Wrócił do domu wieczorem. Był zmęczony, a jego butelka pusta. Dzień był nudny i nieowocny. Świadomość, iż rano trzeba będzie wstać i zakasać rękawów nie przerażała go. Robił to całe, życie z małą różnicą. Teraz to on był panem swojego losu, a wszyscy uprawnieni do ziemi zostali już pogrzebanie nieopodal przez Uja. Było mu smutno kiedy wracał we wspomnienia, w których jego życie było beztroskie. Zawsze było co włożyć do garnka, nie trzeba było się przepracowywać. a i zarobić szło, kiedy ktoś przyszedł po mebelki. Pasją Chłopa było stolarstwo. Czuł się w tym dobry, ale teraz kiedy wszyscy uciekli zabrali narzędzia jego. Nie dziwił się temu, każdy chciał chapnąć jak najwięcej dla siebie, a mu zostało tyle, co pozwoli mu na samodzielne przeżycie w dobrych warunkach, przy włożeniu minimum pracy. Miał też mały bonus od życia w postaci kilku pomieszczeń z aparaturami do pędzenia różnych alkoholi. Teraz kiedy poznał nową recepturę trunku zwanego absyntem postanowił zająć się jego produkcją. Postanowił następnego dnia ruszyć po składniki. Słyszał, że w sąsiednim mieście otworzony został nowy sklep alchemiczny. "Może tam uda mi się coś znaleźć" pomyślał. Poczynił przygotowania do snu. Wydoił krowę, nakarmił zwierzęta, zebrał jajka. Z zapasów wziął jeszcze butelkę wina, które ze smakiem wypił na dobry sen. Ostatnią czynnością jaką było to pobawił się z psem. Zasną spokojnym snem.

Rano

Sen miał twardy i smaczny. Był wyspany i pełny sił. Poszedł więc na pole, by zabrać się do pracy. Przepracował do wczesnego południa. Zasadził nawet kilka drzewek owocowych i zebrał sporo ziemniaków. Zapasy złożył w spiżarce, a ziemniaki zaniósł w cień do piwnicy. Szara, mała myszka przemknęła między jego nogami. Zaniepokoiło go to. "Trzeba będzie sobie kotka sprawić". Zapasy ulokował na miejscu, a sam udał się do swojego "pokoju". Miał trochę pieniędzy ze sprzedaży mebli, więc udał się na zakupy. Standardowo zabrał flaszeczkę bimberku i dodatkowo flaszkę znakomitego wina z winogron z przed piętnastu lat.
[z/t]

Wróć do „Obrzeża miasta”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości

Zarejestruj się · ZALOGUJ


Jest 15 użytkowników online :: 2 zarejestrowanych, 0 ukrytych i 13 gości
Zarejestrowani użytkownicy: Bing [Bot], Google [Bot]
Liczba postów: 52162
Liczba tematów: 2971
Liczba użytkowników: 1044
Ostatnio zarejestrowany użytkownik: Haarum Kebb
Nikt dzisiaj nie obchodzi urodzin

Discord – czat głosowy

Uwaga – lista osób rozmawiających głosowo nie aktualizuje się na bieżąco. Konieczne jest odświeżenie strony.