Prowizoryczny obóz orków

Tereny miejskie nie kończą się na jego murach. Do samego Wolenvain należy kilka wiosek, z których najważniejsza leży tuż pod nim. Tutaj znajduje się także częściowo zrujnowana, nadal używana podczas turniejów rycerskich, starożytna arena.
Awatar użytkownika
Grothar
Posty: 10
Rejestracja: 22 gru 2011, 19:26
GG: 3224957
Karta Postaci: viewtopic.php?p=19896#19896

Prowizoryczny obóz orków

24 gru 2011, 01:05

– Wolenvain. Stolica tego sojuszu. Jak to oni nazywali? – Grothar przeniósł wzrok z miasta na idącego tuż obok niego starego orka. A bo to jednego – łącznie szła ich prawie że setka!
– Autonomia. – taką właśnie odpowiedź uzyskał. Pokiwał głową i ponownie przeniósł wzrok na miasto. Jego wielkość wydawała się mu być onieśmielająca. Gigantyczne, otoczone murami, zapewne pełne ludzi. Grothar nie mógł zrozumieć, dlaczego ludzie łączą się w tak wielkie społeczności. Zapewne brak między większością z nich więzów krwi a utrzymanie tak wielkiego sojuszu jest niemalże niemożliwe.
W pewnym sensie miasto patrzyło także na niego. Ork widział małe – z tej odległości niemalże kropeczki – postacie na murach. Także i w bramie zapanowało poruszenie. Ale nikt nie śpieszył się, aby iść zapytać się hordy orków co konkretnie tutaj robią. Bo jeśli przyszli grabić – głupotą jest jechać w pojedynkę. Znowu, jeśli po prostu przechodzą, po co tracić czas? To drugie zresztą i tak robili, gapiąc się jakby nigdy nie widzieli orczego plemienia rozbitego przez armię Imperium.
Zawędrowali oni aż na podwyższenie terenu w sporej odległości od Wolenvain, lecz wciąż w zasięgu wzroku. Coby widzieć czy czegoś nie planują a z drugiej strony nie doleci tu ani pocisk z balisty ani z katapulty.
– Rozbić obóz. Ja porozmawiam z wodzem tego miasta. – krzyknął po czym wskazał na jednego z orków.
– Opiekuj się plemieniem dopóki nie wrócę. Ufam ci. – mówił ciszej niż wcześniej, lecz wciąż był doskonale słyszalny dla orków. Oraz okolicznego terenu.
Orcze plemię zaczęło uwijać się na wzgórzu, rozbijając prowizoryczne namioty (kilka kijów, skóry wołowe na to oraz wilcze jako posłanie) dla – jakby nie patrzeć – setki osób. Pracowali nie tylko mężczyźni, ale także starcy, kobiety i dzieci, których w grupie która przybyła także było sporo.
Mieli także jeden wóz, ciągnięty przez czwórkę rosłych orków. Grothar podszedł do niego, wziął z niego worek nieco większy od ludzkiej głowy – i wyruszył w stronę miasta.

Tak, Infi pozwolił mi mieć plemię orków, którzy będą koczowali przed Wolenvain.

z/t
Obecnie ta lokacja jest pusta.

Wróć do „Obrzeża miasta”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

Zarejestruj się · ZALOGUJ


Jest 15 użytkowników online :: 3 zarejestrowanych, 0 ukrytych i 12 gości
Zarejestrowani użytkownicy: Aleksis Bentrum, Grynfa, Kerreos
Liczba postów: 52179
Liczba tematów: 2971
Liczba użytkowników: 1044
Ostatnio zarejestrowany użytkownik: Haarum Kebb
Nikt dzisiaj nie obchodzi urodzin

Discord – czat głosowy

Uwaga – lista osób rozmawiających głosowo nie aktualizuje się na bieżąco. Konieczne jest odświeżenie strony.