Plac treningowy

Tereny miejskie nie kończą się na jego murach. Do samego Wolenvain należy kilka wiosek, z których najważniejsza leży tuż pod nim. Tutaj znajduje się także częściowo zrujnowana, nadal używana podczas turniejów rycerskich, starożytna arena.
Awatar użytkownika
Niniel
Posty: 1038
Rejestracja: 27 lut 2011, 18:10
GG: 7112066
Karta Postaci: viewtopic.php?t=170

Plac treningowy

05 paź 2011, 20:44

Coby zająć czas nowo wyrekrutowanym żołnierzom i dać im miejsce do poćwiczenia, postanowiono w północnej części miasta zorganizować mały plac treningowy. Wysypany piaskiem dysponował w słomiane kukły do obijania i tarcze. Cały plac otoczony został drewnianym płotem, na którym siedziały dzieciaki obserwując żołnierzy, zganiane od czasu do czasu przed starczych i tak powracały po kilkunastu minutach.
W miejscy tym zbierało się coraz więcej osób, w całym mieście jak i tutaj dawało się wyczuć napięcie. Co drugi chciał się popisać umiejętnościami w strzelaniu i też co drugi przegrywał z następnym, lepszym.
Obecnie ta lokacja jest pusta.
Awatar użytkownika
Saitaver
Posty: 31
Rejestracja: 08 lis 2011, 08:27
Karta Postaci: viewtopic.php?t=984

09 gru 2011, 12:27

Na placu było pustawo, mało kto by pomyślał, aby tuż po zwycięstwie ćwiczyć swe umiejętności. Zresztą to było do przewidzenia, nie umiejący władać bronią zginęli w walce, lub teraz cieszą się, że niebezpieczeństwo się oddaliło. Przypomniało mu się przysłowie, które często powtarzał mu ojciec, gdy tylko jako mały chłopak Saitaver znowu coś przeskrobał. "Człowiek przed jak i po szkodzie głupi" Jednak nie tym razem, nie uważał się za człowieka, był od nich lepszy, szczególnie od magów. Tak więc załadował kuszę i będąc w odległości prawie stu kroków od celu, wypuścił pocisk. Niestety przyzwyczajony do łuku celując zadarł mocno broń do góry. Bełt trafił w szczyt ogrodzenia, przelatując wysoko nad tarczą. Kolejny pocisk, jednak tym razem chłopak postanowił wycelować niżej niż poprzednio. Prawie, prawie, jednak pocisk tylko drasną cel. Kolejne załadowanie i wystrzelenie prawie równo względem ziemi. Trafił, wreszcie trafił. Może nie w sam środek, jednak nawet nie tak daleko. Saitaver wystrzeliwał bełt za bełtem, od tej pory trafiając w cel, robił to coraz szybciej, już mechanicznie wręcz napinał broń i zwalniał pocisk. Do momentu, aż się skończyły. Na koniec pozbierał cały dobytek wraz z wystrzelonymi bełtami i ruszył do karczmy, gdzie zamówił pokój.

[z/t]

Wróć do „Obrzeża miasta”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

Zarejestruj się · ZALOGUJ


Jest 7 użytkowników online :: 0 zarejestrowanych, 0 ukrytych i 7 gości
Zarejestrowani użytkownicy: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika
Liczba postów: 52125
Liczba tematów: 2968
Liczba użytkowników: 1041
Ostatnio zarejestrowany użytkownik: Lel
Nikt dzisiaj nie obchodzi urodzin

Discord – czat głosowy

Uwaga – lista osób rozmawiających głosowo nie aktualizuje się na bieżąco. Konieczne jest odświeżenie strony.

Live czat z adminem

Czat z administratorem – klik!
W związku z tym, że Leviathan nie znajduje się jeszcze w swym finalnym kształcie, pytania do jego administratora są spodziewane, potrzebne i oczekiwane. Jeśli masz jakieś (albo chcesz po prostu pogadać o tym projekcie), kliknięcie na powyższy przycisk otworzy nową kartę z oknem rozmowy.