Strona 1 z 1

Stocznia książęca

: 23 sty 2012, 00:33
autor: Infi
STOCZNIA KSIĄŻĘCA
Obrazek
Obszar stoczni, której obecnie wyłącznym właścicielem jest Książę Lokent, w ostatnich latach powiększył się niemal sześciokrotnie. Połączona z portem, stanowiąca niejako jego część, ta wielka, znajdująca się pod otwartym niebem manufaktura, stanowiła klejnot w krajobrazie miasta. Praca w stoczni nigdy nie miała końca, robotnicy pracowali w kilkunastu zespołach nad kilkunastoma statkami, jednymi mniejszymi, drugimi większymi, wszystkimi o nieznanym przeznaczeniu. Każdy z nich był na innym stadium budowy, każdy też w przyszłości stanowić miał chlubę Floty Lokent, której zaawansowanie technologiczne daleko już wybiegło poza to, co znają typowi mieszkańcy dawnej Autonomii. Statki produkowane w Lokent były wspaniałe. Swoją wspaniałością rozświetlały mroki czasów, a biel ich żagli rozjaśniała nawet nocne niebo. Kilkupokładowe, wielomasztowe i uzbrojone po zęby balistami, z załogami pełnymi ludzi z Latarni oraz doskonałych łuczników, okręty wojenne floty Lokent nie miały sobie równych na morzach południa, eskortując duże, ociężałe wręcz i wyładowane towarami statki handlowe, nie dopuszczając do ich zatopienia. Flota Lokent niewielu miała wrogów w tej części świata, a nawet najznamienitsi piraci nie napadali na jej konwoje, widząc więcej korzyści z korzystania z Lokent jako przyjaznego portu niż z łupienia książęcych statków, okupionego często ogromnymi stratami.