Latarnia

Miasto to jest stolicą stosunkowo niedawno utworzonego Niezależnego Księstwa Lokent, które nie wchodzi w skład Autonomii. Znane jest przede wszystkim z silnej floty handlowej oraz niezbyt otwartej społeczności.
Awatar użytkownika
Infi
Kontakt:
Posty: 3776
Rejestracja: 01 wrz 2011, 19:59
Lokalizacja postaci: Trakt Południowy
Discord: Infi
GG: 12763543
Karta Postaci: viewtopic.php?t=638

Latarnia

25 sty 2012, 19:56

LATARNIA
Obrazek
Znajdująca się na wysuniętym kilkadziesiąt kilometrów na południe od miasta klifie, Latarnia nie tylko rozświetlała drogę dla nadpływających statków, lecz stanowiła też siedzibę frakcji Latarników.
Cokolwiek by nie rzec o Latarnikach, każde słowo winno być wypowiadane ostrożnie, z szacunkiem i niezbyt głośno, najlepiej w zaciszu domowego ogniska, po upewnieniu się, że nikt nie słucha. Ta tajemnicza organizacja o nieznanych motywach stanowiła temat tabu nie tylko dla przyjezdnych, ale również dla obywateli Lokent. Niewiele wiadomo o samych jej strukturach, sposobie działania czy metodach, jedno było jednak pewne – jeśli Latarnicy pojawili się w czyimś obejściu, osoba taka po prostu znikała. Za zadawanie pytań czy rozprowadzanie plotek groziło podzielenie jej losu, więc nikt nie ważył się rozprawiać o decyzjach Latarni czy działaniach samych jej mieszkańców. Latarnicy mieli pełne błogosławieństwo Księcia, a obiegowa, choć przekazywana szeptem opinia, która krążyła o tym dziwnym układzie kazała sądzić, że Latarnicy działali z ramienia władzy i usuwali niewygodnych osobników z terenu całego księstwa. Faktem było, że często przy kontrolach na granicy Lokent-dawna Autonomia brali udział przedstawiciele tej organizacji.
Wejścia do Latarni zawsze bronił ten sam, zdający się być posągiem człowiek, odziany w płaszcz z głębokim kapturem i bez jakiejkolwiek widocznej broni.
Obecnie ta lokacja jest pusta.
Awatar użytkownika
Sameae
Posty: 14
Rejestracja: 23 sie 2012, 12:44
Karta Postaci: viewtopic.php?p=33338#33338

08 wrz 2012, 16:54

Szła szybkim, jednak spokojnym krokiem w kierunku samotnego budynku na klifie, który znajdował się na południe od Lokent – jej rodzinnego miasta. Po co tam szła? czy oszalała? Możliwe, jednak ona się tym nie przejmowała. To miejsce było ponoć siedzibą latarników. Raczej nie bez przyczyny byli tak nazywani, a to było wszystko czego się dowiedziała o nich. Ludzie nie byli zbyt skłonni do mówienia o tym miejscu i tych ludziach, musieli porządnie się bać. I z tego właśnie powodu zmierzała tutaj – tam gdzie każdy inny bał się podejść, ona szła dumnie wyprostowana. Służba miłościwie panującego Księcia Lokent… Nie miała nic, więc chciała poświęcić się miastu, a czy mogła zrobić to lepiej, niż idąc tutaj? Pojedyńcze płatki śniegu spadały na jej twarz, wiał zimny wiatr, który niósł zapach morza. Wspaniałe warunki do używania magii, wprost wymarzone. Zbliżając się do budynku zaczęła wypatrywać wszelakich pułapek czy to magicznych, czy zwykłych. Przygotowała się do obrony przed nieznanym – nie bez powodu ludzie aż tak bali się podchodzić. Ci "latarnicy" jak ich nazywano, na pewno umieli się rozprawić z nieproszonymi gośćmi. Wokół niej powstała gotowa do skrystalizowania się w lód bariera. Tymczasem kobieta podeszła do człowieka, który zdawał się być kamienną figurą i zatrzymała się trzy metry przed nim.
-Chcę służyć Księciu. - Powiedziała krótko, wyraźnie, zimnym głosem, jednak z szacunkiem. Z szacunkiem zwłaszcza do osoby rządzącej. Mówiąc jednocześnie odrzuciła do tyłu kaptur, ukazując swą twarz strażnikowi. Nie widziała u niego broni, jednak mogła spodziewać się wszystkiego, również magii. Miała nadzieję, że zdąży utworzyć barierę, która wytrzyma ewentualne uderzenie. Przynajmniej warunki jej sprzyjały.
Awatar użytkownika
Mira
Posty: 26
Rejestracja: 18 lut 2012, 23:04
GG: 5607246
Karta Postaci: viewtopic.php?t=1616&highlight=mira

08 wrz 2012, 17:31

Smoczyca krążąc nad krainą zauważyła odosobnione miejsce. Postanowiła odpocząć tu. Widziała z góry że tam już ktoś przebywa, lecz postanowiła zaryzykować, najwyżej się wycofa, lekkimi ruchami skrzydeł powoli zbliżała się do gruntu, jej majestatyczna figura wyglądała niesamowicie w blasku słońca.Taki duży smok potrzebuje dużo miejsca więc wylądowała troszkę dalej. Kiedy już jej ogromne ciało znalazło się na stałym gruncie odwróciła się w stronę morza nie zwracając uwagi na przebywające tu istoty, chciała mieć spokój, po chwili schyliła swój duży ciężki łeb alby nabić się wody. Zobaczyła w morzu swe odbicie, zaczęła rozmyślać, o różnych sprawach. po napiciu się wody, poszukała miejsca gdzie mogła by się ułożyć wygodnie. Znalazła taką większa skałę gdzieś na uboczu. Skuliła się w kłębek i lekko przymrużyła oczy nie zwracając na nic ani na nikogo uwagi.
Awatar użytkownika
Infi
Kontakt:
Posty: 3776
Rejestracja: 01 wrz 2011, 19:59
Lokalizacja postaci: Trakt Południowy
Discord: Infi
GG: 12763543
Karta Postaci: viewtopic.php?t=638

08 wrz 2012, 19:11

MG
Całe szczęście, że Latarnia znajdowała się nieco w głębi morza, a Mira nie zdecydowała się na wylądowanie w środku miasta. Już od Lokent ciągnął się za nią tłum rozkrzyczanych gapiów. Wielu niosło łuki i kusze, jednak cel pozostawała poza ich zasięgiem. Smoczyca z łatwością wyprzedziła rozwrzeszczane towarzystwo i majestatycznie przycupnęła na jednym z otaczających Latarnię klifów. Miała kilka chwil wytchnienia, jednak ucieczka wydawała się w tym momencie najlepszym wyjściem. Latarnicy już zauważyli jej obecność. Mira mogła dziękować opatrzności, że jeszcze nie ruszyli na nią, zaprzęgając do boju wszystkie siły, którymi dysponowali. Inna sprawa, że smoczyca mogła nie zdawać sobie sprawy z obecności tej potężnej organizacji w z pozoru zwykłej latarni morskiej. Odwróciła się tyłem i nie zwracała na nikogo uwagi. To mogło okazać się gwoździem do jej trumny.
Strażnik pilnujący wejścia do wieży zachwiał się i zakołysał, obserwując potężną istotę, która postanowiła przycupnąć akurat w takim miejscu. Jego futrzany płaszcz rozwiał się pod wpływem jej wielkich skrzydeł. Widać było, jak mruży oczy spod grubego kaptura. Gdyby miał przy sobie jakąś broń, z pewnością pomacałby w poszukiwaniu rękojeści. Zamiast tego zwiesił ręce po bokach, z pozoru bezradny w tej sytuacji. Wyglądał, jakby na coś czekał, równocześnie starając się nie spłoszyć smoka. Tymczasem Sameae udało się bez przeszkód dotrzeć do podnóży Latarni. Bez ogródek wyjawiła odźwiernemu swoje zamiary w kilku szybkich słowach. Spięty strażnik zaśmiał się krótko.
- Leć do pałacu - zakpił, nadal obserwując Mirę. Wyglądał, jakby nie przejmował się towarzyszącą mu kobietą. Nagle jego skrytą w cieniu twarz pokrył trudny do zdefiniowania wyraz. - Albo… zabij to coś. - Uśmiechnął się obłudnie. - Książę ucieszy się, gdy dostanie głowę smoka. Z pewnością cię nagrodzi. Ciekawe, czy zdążysz pierwsza… – Latarnik prychnął pogardliwie. - Próbuj.
Awatar użytkownika
Sameae
Posty: 14
Rejestracja: 23 sie 2012, 12:44
Karta Postaci: viewtopic.php?p=33338#33338

08 wrz 2012, 20:02

Nie tylko strażnik zauważył smoka, jej też się to udało, mimo że nie zwracała na niego uwagi, tylko szła w kierunku strażnika, którego szaty rozwiały się pod wpływem wiatru. nie ujrzała tam żadnej broni, więc albo musiał posiadać coś niewielkiego, albo był magiem. Na jej słowa tylko się zaśmiał, a potem z dziwnym uśmiechem powiedział "Zabij smoka". Z zimną twarzą odwróciła się w kierunku gada, który znajdował się na klifie wyżej. Westchnęła cicho i ruszyła w jej kierunku pod górkę, a chłodny i wilgotny wiatr owiewał jej twarz. Cała wędrówka nie mogła być jednak zbyt prosta, bo oto napotkała kilka półek skalnych, po których musiała wejść. Dłońmi łapiąc się o nadające się do złapania krawędzie, podskoczyła, próbując podnieść się na rękach i wleźć na wyższy stopień. Zdawała sobie sprawę z tego, że może nie mieć dużo miejsca, oraz że skała może być wilgotna i śliska. na pewno będzie wilgotna, a może nawet oblodzona? Wtedy do jej głowy wpadł kolejny pomysł – w miejscach, gdzie będzie dla niej trudniej się złapać po prostu "przymrozi" dłoń do podłoża i w miarę możliwości wytworzy lodowe kolce, wbijające się w klif, aby nie odpaść od niego. Chciała jednak wyglądać na jak najbardziej bezbronną przy smoczycy, która nie powinna obawiać się samotnej kobiety bez widocznego oręża. Nie chciała podchodzić zbyt blisko, tak jakieś 10-20 metrów od Niej, aby móc coś działać w przypadku ataku i aby samej móc atakować. Cały czas jednak była gotowa na wytworzenie tarczy lodu. Smoki miały to do siebie, że były nieprzewidywalne. I rzadko je się spotykało, a teraz będzie się je spotykać coraz rzadziej.
-Nie uciekaj, nie zrobię Ci krzywdy! – Krzyknęła do smoka.
Awatar użytkownika
Mira
Posty: 26
Rejestracja: 18 lut 2012, 23:04
GG: 5607246
Karta Postaci: viewtopic.php?t=1616&highlight=mira

09 wrz 2012, 10:56

Mira leząc sobie spokojnie nagle usłyszała jak ktoś do niej mówi. otworzyła oczy, podniosła swój ociężały łeb powoli i spokojnie w kierunku postaci kobiety. Po swoich przeżyciach była nie ufna lecz z drugiej strony była przyjaźnie nastawiona i nie chciała wrogów. Kiedy kobieta wypowiedziała słowa …"nie zrobię Ci krzywdy!. Mira była zdezorientowana nie wiedziała czy może zaufać, na wszelki wypadek wstała , aby być gotowa do obrony. Nie zauważyła żadnej broni a więc miała większe szanse. Lecz równie dobrze mogła gdzieś ją schować albo mieć towarzysza który czai się niedaleko i czeka tylko na odpowiedni znak. Tak czy inaczej Smoczyca postanowiła porozmawiać z Nieznajomą
-Witaj, co Cię tu do mnie sprowadza? od razu chcę zaznaczyć że nie szukam wrogów, czy wojny, chcę po prostu spokojnie żyć, ale jak widać dla takiego kogoś jak ja, niema tu miejsca… A więc słucham Cię Kobieto?
Po wypowiedzeniu tych słów rozejrzała się dookoła lecz widziała tylko natrętów którzy stali daleko i nie mieli szans jej złapać.
Awatar użytkownika
Sameae
Posty: 14
Rejestracja: 23 sie 2012, 12:44
Karta Postaci: viewtopic.php?p=33338#33338

09 wrz 2012, 15:19

Lekko zwątpiła w swoją decyzję, kiedy smoczyca wstała, najwyraźniej gotowa do obrony. Była ogromna, a Sameae była przy niej niczym mrówka. Jednak nie miała odwrotu, jeśli chciała mieć szansę dołączenia do Latarników. Musiała to zrobić. Zbierała w sobie energię i zmierzyła gada wzrokiem, szukając słabych punktów. Błony skrzydeł musiały zostać przerwane, aby nie była w stanie odlecieć. Następnie brzuch… Nie, były słabsze miejsca, jak pachwiny, gdzie nie powinna posiadać żadnych łusek, które przeszkadzałyby w poruszaniu się. Oczy, jednak w nie jest ciężko trafić, co nie znaczy, że nie można próbować oślepić choć na chwilę. Nie mogła teraz uderzyć w kończyny lotu, gdyż był złożone i nienapięte. Zmniejsza to szansę przebicia ich, a nie chciała niepotrzebnie tracić energii.
Delikatny, chłodna morska bryza owiewała sylwetkę kobiety, która stała przed ogromnym smokiem. Czuła przyjemny chłód, widziała nieliczne płatki śniegu. Niedługo zrobi się tutaj jeszcze chłodniej, a Sameae to wiedziała. Dlaczego chciała to zrobić? Bo ktoś jej kazał, ale nie był to zwykły "Ktoś". Chciała dołączyć do Latarników i przysłużyć się swojemu rodzinnemu miastu, gdy tak naprawdę już nie istniała. Chciała odnaleźć siostrę, która żyła. jeszcze gdzieś żyła, ale sama jej nie odnajdzie tak łatwo.
Rozpuściła wiązki maggi, niczym sieć pajęczą w łuku przed sobą, aż do smoka. Nie mogła atakować gada i bombardować bez planu i celowania, bo zanim zniszczy pancerz z łusek, to już dawno padnie.Cel się nie poruszał, był prawdopodobnie zmiennocieplny, tak więc też chłodny, Stanowiło to dla niej doskonałą okazję do unieruchomienia stwora, albo przynajmniej utrudnienia mu poruszania się. Stojąc z założonymi rękoma kierowała swą magię w kierunku głowy bestii, a dokładniej oczu. Chciała na nich stworzyć lodową zasłonę, która nie będzie przeźroczysta, a z bąbelkami powietrza, które mocno zniekształcą obraz świata. A mira nie powinna nic podejrzewać, ze to jest jest sprawka.
Po prostu nie miałam okazji jeszcze zobaczyć tak majestatycznego stworzenia. Jak Ci na imię?! – Krzyknęła tak, aby smok ją zrozumiał. Miałą nadzieję, że uwierzy ona w to co mówi. Chociaż smok nie miał raczej żadnych powodów, aby nie zaufać jej.
Awatar użytkownika
Infi
Kontakt:
Posty: 3776
Rejestracja: 01 wrz 2011, 19:59
Lokalizacja postaci: Trakt Południowy
Discord: Infi
GG: 12763543
Karta Postaci: viewtopic.php?t=638

10 wrz 2012, 07:04

MG

Strażnik Latarni zrobił ruch, jakby chciał złapać się za głowę. Ta szalona kobieta naprawdę wyruszyła na smoka…? Licząc, że nikt ze znajdującej się za nim wieży nie postanowił do niej dołączyć, Latarnik postąpił kilka kroków, wychodząc zza chroniącego go od wiatru strzelistego budynku. Obserwował karkołomną wspinaczkę niewiasty, szczelniej opatulając się płaszczem. O tej porze roku nad morzem było naprawdę zimno… chociaż prawdziwe mrozy miały dopiero nadejść. Strażnik wiedział, że musi obserwować całe zajście i wiedział też, że inni również je obserwują. Jasne, niemal białe światło padające z najwyższej kondygnacji budynku zdawało się skupiać na Mirze i Sameae. Latarnia patrzyła.

Kobieta bez większych przeszkód dostała się na skałę, którą smoczyca obrała sobie jako miejsce odpoczynku, nie wiedząc najwyraźniej, że podążający za nią z samego miasta tłum był coraz bliżej. Strażnik zadrżał z zimna. Nie słyszał wypowiadanych przez Sameae słów. Nadal żyła, co wydawało się okolicznością sprzyjającą. Może ten szczególny przedstawiciel smoczej rasy był wyjątkowo łagodny…? Latarnik nie dopuszczał do siebie myśli, że magiczce (bo zaiste wyczuwalnym było, że to magiczka) uda się ukatrupić stwora. Liczył na widowisko.

Ostra bryza znacząco ochłodziła ciało Miry. Jej łuska zwilgotniała, a jej oczy zaszły mgłą. Nie miała pojęcia, dlaczego tak się stało, jednak ledwo widziała teraz swoją rozmówczynię. Jej wielkie cielsko ulegało powoli niskiej temperaturze – reakcje spowolniły się nieco, a jej procesy myślowe uległy przytępieniu.

Awatar użytkownika
Mira
Posty: 26
Rejestracja: 18 lut 2012, 23:04
GG: 5607246
Karta Postaci: viewtopic.php?t=1616&highlight=mira

10 wrz 2012, 09:40

Mira otrząsnęła łeb chcąc poprawić widoczność "Co się dzieje – przed chwilą było cieplej…" – pomyślała
Patrząc na postać kobiety odpowiedziała
-Mam na imię Mira, miło mi.A Tobie jak na imię?
Smoczyca czując chłodny klimat była zdecydowana odlecieć bo przecież Smok Ognia nie za dobrze czuje się w chłodnych klimatach. Muszę się rozgrzać jakoś-pomyślała. Nie dając po sobie poznać że coś jest nie tak, i że się niezbyt dobrze czuje, rozmyślając nad ucieczka postanowiła poczekać jeszcze troszkę, nie miała najmniejszej ochoty na kłótnie czy bitwę . zagadała
Nie uważasz że się jakoś chłodniej zrobiło?
Mira spróbowała wytworzyć wewnętrzne ciepło, aby nie ulec zbytniemu ochłodnięciu. Jej serce zaczęło szybciej bić aby wytworzyć więcej energii.
Awatar użytkownika
Sameae
Posty: 14
Rejestracja: 23 sie 2012, 12:44
Karta Postaci: viewtopic.php?p=33338#33338

10 wrz 2012, 16:37

Musiała zakończyć starcie jak najszybciej po tym, jak je rozpocznie. Albo aby przynajmniej smok zaczął krwawić, wtedy to jej szanse się jeszcze zwiększą. Liczyła na to, że udało jej się praktycznie oślepić smoka, teraz należało wycelować odpowiednio. Zimny wiatr jeszcze oziębił gada, dzięki czemu ten powinien reagować dosyć powoli. A już na pewno nie powinien zobaczyć lecącego wprost w kierunku jego oka przeźroczystego pocisku.
Sameae utworzyła obok siebie sopel z mocno zbitego magicznego lodu, który był wielkości przedramienia, zwężający się ku ostremu czubkowi. Naturalnie taki sopel by nie powstał, jednak tutaj ona mogła go kreować jak chciała. Idealny, czysty lód, powstały z wody obecnej w powietrzu. Nie musiała używać specjalnie dużo swej energii, która wtapiał się w otoczenie – było dosyć zimno. Przeźroczysty, niczym tafla najdroższego szkła kawałek lodu unosił się obok niewiasty, która nadawała mu właśnie rotację, aby nie został zwiany przez podmuch wiatru.
-Owszem, zrobiło się jakoś chłodniej. Nazywam się Julia. - odpowiedziała dla smoczycy. Tworząc lodowy twór, starała się, aby był jak najlepiej wyważony i aby leciał prosto. Nadała mu rotację, aby nie zdmuchnął go wiatr. Jej cel był nieduży, a ważny. Skupiła swój umysł i oceniła wszystkie znane sobie parametry, po czym niedbale machnęła dłonią, jakby to tylko był bezwarunkowy odruch wywołany zimnem. Skierowała wtedy energię, która prowadziła aż do oka Miry, które to było pokryte odrobiną magicznego lodu Sameae, dlatego też miejsce do którego miałą trafić nie było ograniczone tylko do wzroku kobiety. Pocisk już wystrzelony, nie powinien być widoczny, dla częściowo oślepionego gada, a sopel winien wbić się głęboko w ślepie jej przeciwnika, powodując ból, krwawienie i oślepienie jednego oka. Oznaczałoby to ślepą strefę obejmującą cały bok, a to bardzo pomogłoby dla Sameae. Oblizała usta i czekała wpatrzona w niewidzialny dla wielu pocisk. Skupiła się teraz tylko na tym jednym ruchu, chciała mieć jak największą szansę powodzenia.

Wróć do „Lokent”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

Zarejestruj się · ZALOGUJ


Jest 13 użytkowników online :: 2 zarejestrowanych, 0 ukrytych i 11 gości
Zarejestrowani użytkownicy: Bing [Bot], Google [Bot]
Liczba postów: 52162
Liczba tematów: 2971
Liczba użytkowników: 1044
Ostatnio zarejestrowany użytkownik: Haarum Kebb
Nikt dzisiaj nie obchodzi urodzin

Discord – czat głosowy

Uwaga – lista osób rozmawiających głosowo nie aktualizuje się na bieżąco. Konieczne jest odświeżenie strony.