O broni ogółem

Informacje dla dociekliwych, teksty uzupełniające oraz ujednoznaczniające, ciekawostki. Dział przeznaczony dla tych, którzy pragną stworzyć postać mocno osadzoną w świecie gry.
Awatar użytkownika
Xariel
Posty: 927
Rejestracja: 23 mar 2013, 16:28
Lokalizacja postaci: Insmet
GG: 11721007
Karta Postaci: viewtopic.php?p=42135&highlight=#42135

O broni ogółem

19 sty 2015, 00:00

W związku z wieloma problemami pojawiającymi się podczas tworzenia Kart Postaci, czy nawet później, w trakcie gry, powstały tematy opisujące napotykaną w Autonomii Wolenvain broń oraz jej klasyfikację opracowaną przez Kadrę. Wszystko to ma na celu pomóc graczom zrozumieć realia panujące w Autonomii Wolenvain. Wychodzimy z założenia, że największym problemem, jaki może spotkać gracza z naszej strony na wejściu, jest niewiedza, a w kwestii uzbrojenia była ona problemem naglącym.

Tworząc te teksty, staraliśmy się bazować na informacjach odnalezionych w źródłach historycznych. Stworzone przez nas opisy nie są oczywiście idealne – celowo (lub też z powodu naszej własnej niewiedzy) pomijają niektóre kwestie. Wierzymy jednak, iż informacje w nich zawarte są wystarczające dla graczy Lewiatana, a nawet w wielu przypadkach daleko wykraczają poza to, co absolutnie koniecznej. Prezentujemy Wam więc krótkie opisy broni, w dodatku wyposażone w oddzielne tematy tam, gdzie jest to niezbędne:

Broń towarzyszy mieszkańcom Autonomii i okolicznych ziem niemal w każdej chwili ich życia. W piątym wieku Ery Feniksa wykorzystywana jest zarówno broń należąca do najprostszego typu, jak i ta dużo bardziej skomplikowana. Przyjęła setki, a może nawet tysiące przeróżnych form, spośród których każda jest na swój sposób wyjątkowa, a różnorodność ta pozwala mieszkańcom kraju przebierać w niej zgodnie z własnym kaprysem i potrzebą. Nie ma przecież broni doskonałej, a jej forma podąża za funkcją.

Lista:
Proce

Jednym z prymitywniejszych narzędzi, jakich można się doszukać w Autonomii, są wszelkiej maści proce. Wielkie, małe, stworzone z różnych materiałów. Proce te, w zależności od wyobraźni ich twórcy, wyglądać mogą różnie, jednak zawsze łączy je prostota działania. Przede wszystkim napotkać można procę ręczną. Jest to stworzona ze sztywnego materiału miseczka, która zamocowana jest na dwóch sznurkach lub rzemieniach. Pozwala na wprawienie obecnego weń przedmiotu w ruch obrotowy, po czym uwolnienie go poprzez puszczenie jednego ze sznurków. Techniki używania procy różnią się od jednego do drugiego miotacza. To jak dokładnie będą wyglądać, zależy wyłącznie od preferencji procarza i długości procy.

Wyrzucony tak przedmiot potrafi osiągnąć zaskakująco dużą prędkość i okaleczyć, czy nawet zabić cel. Długość sznurka bywa różna, najczęściej dyktowana jest odległością, na jaką ma być użyta proca. Większa odległość i siła wymaga dłuższych sznurków, w efekcie jednak traci się na celności. Najkrótsze proce mają długość mniej więcej od dłoni do łokcia miotacza, dłuższe zaś mogą sięgać nawet do mostka.

Wykorzystywana bywa również proca drzewcowa, czyli zamocowana na różnej długości kiju miseczka, także na sznurkach lub rzemieniach. Pozwala ona zwiększyć zasięg rzutu, działa zaś na takiej samej zasadzie jak zwyczajna proca: kiedy procarz bierze zamach, jeden ze sznurków, zamocowany na kiju przy pomocy luźnej pętelki, zsuwa się i wypuszcza pocisk.

Szczególnie popularna bywa wśród ludzi biedniejszych; minęły czasy jej świetności, kiedy zebrane armie miały w swoich szeregach niemało procarzy. Nie sprawia to, że broń jest bezużyteczna. Wiele osób potrafi wykorzystywać proce – te drzewcowe są bardzo często używane podczas obrony zamków. Proca waży niewiele, oraz łatwo ją ze sobą zabrać.


Łuki

Mówiąc o broni dystansowej, warto wspomnieć o jej bardziej skomplikowanej postaci niźli proca – łuku. Wykorzystywany od niepamiętnych czasów, dorobił się wielu odmian o różnym przeznaczeniu i przydatności. Popularny jest wśród każdej klasy społecznej, z łuku potrafi strzelać (lepiej lub gorzej) większość rycerzy i szlachciców. Nawet wśród chłopów można spotkać osoby używające tej broni, choć z reguły zbudowanej w sposób bardzo prosty i o znacznie mniejszej sile.

Podstawy budowy łuku są raczej każdemu znane, sprężysta cięciwa jest osadzona na drewnianym, również sprężystym łęczysku. Za sprawą wspomnianej sprężystości naciągnięty na cięciwie pocisk jest wyrzucany z dużą siłą w stronę celu.

Jak do tej pory, spośród wszelkiej wynalezionej w Autonomii Wolenvain broni, łuk niepodzielnie rządzi, jeśli chodzi o zasięg, który potrafi wynieść nawet kilkaset sążni. Dorównać może mu jedynie magia, która jednak nie jest tak dostępna, jest także trudniejsza do opanowania. Skuteczne korzystanie z łuku wymaga oczywiście regularnej praktyki, zaś przygotowanie fizyczne do uczynienia z kogoś naprawdę dobrego łucznika może potrwać nawet kilka lat. Nagrodą za to jest umiejętność korzystania z narzędzia, które śmierć może nieść równie niespodziewanie co sztylet, a o wiele skuteczniej i bezpieczniej dla użytkownika.

W Autonomii Wolenvain napotkać można kilka różnych rodzajów tej broni, której dokładne opisy znajdują się w osobnym temacie.


Kusze

Kusza, broń znienawidzona przez wysoko urodzonych. Stosowana jest najczęściej przez mieszczan; w jej najprostszej formie – osadzone na łożu łuczysko z grubą, mocną cięciwą, która jest zwalniana prostym mechanizmem spustowym. Kusza taka naciągana jest po zawieszeniu na haku u pasa, z pomocą umieszczonego na jej końcu strzemienia, w które wsuwa się stopę. Wielkość tej broni bywa różna, jednak najczęściej waha się od półtora fokcia do nieco ponad sążnia długości łuczyska i dwóch, trzech piędzi szerokości. Znane są też, choć rzadziej używane, kusze naciągane za pomocą kołowrotka zamocowanego na ich końcu. Najczęściej rozwiązanie takie wynika z bardzo silnie napiętej cięciwy, którą trudno byłoby naciągnąć ręcznie.

Skąd nienawiść szlachetnie urodzonych do kuszy? Zrodziła się ona ze względu na jej skuteczność w połączeniu z prostotą użytku. Bełty są miotane z bardzo dużą siłą, możliwe jest nawet za ich pomocą przebicie zbroi płytowej. Kusza uzyskała przez to miano mordercy możnych. Jej wykorzystanie natomiast nie wymaga wiele nauki, nawet prosty chłop jest w stanie, schowany za osłoną, słać w stronę wroga kolejne bełty. Oczywiście, nie będzie mógł popisać się nadzwyczajną celnością, jednak broń ta używana jest na krótkich dystansach, więc też wspomnianej celności nie wymaga. Czyni ją to bronią niższych klas, a przynajmniej tych niższych klas, które na nią stać, więc najczęściej mieszczaństwa. Kusza jest bardzo popularna wśród obywateli bądź też mieszkańców większych ośrodków miejskich, którzy należą do bractw kurkowych.


Broń miotana

O tego typu wyposażeniu nie trzeba wiele pisać. Raczej każda osoba zdaje sobie sprawę, jak chwycić jakiś przedmiot i nim rzucić. W Autonomii można napotkać różnego rodzaju broń przeznaczoną do miotania, jednak większość jej odmian wymaga nieco więcej umiejętności niż rzut kamieniem. Możliwość zranienia przeciwnika jeszcze zanim się do nas zbliży wielokrotnie może zdecydować o zwycięstwie w walce, więc też nie należy nie doceniać nawet najprostszych odmian takiego uzbrojenia.

Broń miotana wykorzystywana jest raczej przez najemników, bandytów, zbirów czy zabójców. Rzadkością jest widok szlachcica, który miotałby wokół nożami, a już rzeczą zupełnie niedopuszczalną byłoby pomagać sobie takim narzędziem w uczciwym, rycerskim pojedynku. Niemniej jednak, broń ta znalazła stałe miejsce w ogromnym arsenale mieszkańców Autonomii.

Stosunkowo popularne w niej są mniejsze i większe sztylety czy noże, które są odpowiednio do rzutu wyważone, rzadziej można spotkać toporki do rzucania oraz oszczepy. Mówi się, iż dwa ostatnie są popularne i często wykorzystywane na terenach Północy, gdzie żyją roskvarowie. Użytkowanie takiej broni wymaga oczywiście odrobiny nauki, gdyż skuteczne trafienie w cel gra tutaj rolę kluczową. Zdolny miotacz będzie w stanie swojego wroga poważnie okaleczyć, albo nawet zabić. Techniki rzucania bronią miotaną są różne, niekoniecznie dla odmiennych jej rodzajów. Dwie osoby miotające nożem mogą robić to w sposób różniący się znacznie i niekoniecznie którychś z nich musi być mniej skuteczny. Wiele zależy od samego miotacza.


Broń sieczna i kłująca

Skoro już o broni siecznej mowa, na pierwsze miejsce zasługują miecze. Osadzona na rękojeści, lub częściej stanowiąca z nią jedność ostra głownia, wyposażona dodatkowo w osłaniający dłoń jelec. Brzmi znajomo? Z pewnością. Broń szczególnie popularna wśród bogaczy i szlachetnie urodzonych, acz nie tylko przez nich wykorzystywana. Miecz w jego szeroko znanej, obusiecznej formie przysługuje raczej szlachcie. Jest nie tylko bronią, ale też symbolem. Przedstawia sobą waleczność i cnotę (czy wszelkie inne cechy, jakie przypisuje się rycerzom, niekoniecznie słusznie). Nieodłącznie związany z królami, symbolizując tym samym również ich (oraz szlachty) władzę ponad ludem. Oprócz wspomnianych mieczy: jedno-, dwu– i półtoraręcznych w Autonomii można spotkać też tasaki, broń często wybieraną przez biedniejszych żołdalów, którzy nie mają czasu ani pieniędzy na żmudną naukę szermierki. Kolejną wariacją broni siecznej są używane gdzieniegdzie – szczególnie na zachodzie kraju – szable, a także rzadko spotykane rapiery. Różnorodność pośród tych broni i ich posiadaczy jest przeogromna, a każda z nich zasługiwałaby na własny, dokładniejszy opis (który możecie odnaleźć tutaj).

Oczywiście bardzo powszechna także jest broń krótka, noże i sztylety. W gruncie rzeczy, niewielu podróżników decyduje się rozstać ze swoim nożem. Trakty bywają niebezpieczne, a przydatność samego noża nie ogranicza się jedynie do obrony. W świecie gry, tak jak w wiekach średnich, nie ma widelców, a głównym narzędziem podczas posiłków jest właśnie nóż (lub rzadziej sztylet). Warto więc mieć własny.

Także i one przybierają różne długości, formy, bywają wytwarzane z różnych materiałów, bogato zdobione, jak i wyrabianego możliwie jak najmniejszym kosztem. Łączy je długość nieprzekraczająca przedramienia przeciętnego człowieka i szerokie możliwości zastosowania.


Broń obuchowa i obuchowo-sieczna

Broń, której głównym przeznaczeniem jest miażdżyć, również może pochwalić się setkami odmian. Najprostsze:: drewniane pałki i maczugi (często zresztą stosowane przez straż miejską Autonomii Wolenvain) – które raczej mają sprawiać ból i chwilowo obezwładniać, niż powodować trwałe obrażenia. Dużo groźniejsze: cepy bojowe – których uderzenie może stosunkowo łatwo połamać, czy nawet pokruszyć kości – oraz mniejsze i większe bojowe topory, które oprócz ran miażdżonych mają pozostawiać także otwarte obrażenia. A w końcu metalowa, wykonana w celu walki z ciężko opancerzonym przeciwnikiem broń.

Pałki, cepa, czy nawet topora raczej nie trzeba nikomu opisywać, za to bardziej już zaawansowana broń używana przez najemników i szlachtę wymaga chwili uwagi. Bogatsi mieszkańcy Lewiatana mają dość dużo sposobów na zwalczanie siebie nawzajem. Jak wiadomo, w starciu ze zbroją płytową standardowy miecz jest narzędziem o niewysokiej skuteczności, trzeba więc sięgnąć po co innego.

Buławy, buzdygany, ciężkie młoty bojowe, metalowe wekiery, kiścienie, nadziaki i czekany. Te wszystkie narzędzia zostały zaprojektowane w jednym celu – aby skupić całą włożoną w nie siłę na ciężkim końcu (często wyposażonym w kolce czy podobne dodatki) i dosłownie zmiażdżyć uderzony cel.


Broń drzewcowa

Osadzić na długim drzewcu można cokolwiek. Pozostaje pytanie, jak będzie sprawować się jako broń. Historia pokazuje, że w większości przypadków bardzo dobrze. Tego typu uzbrojenie jest zabierane na bitwy lub polowania, noszenie go na co dzień jest zbyt nieporęczne, oraz wzbudza podejrzenia, iż zamierzamy jej w najbliższym czasie użyć.

Długi, zaostrzony kij był towarzyszem człowieka od niepamiętnych czasów. Kij ten oczywiście ewoluował, a piąty wiek Ery Feniksa daje do dyspozycji ogromny i zabójczy arsenał broni drzewcowej. Na czele pozostaje połączenie prostoty i skuteczności – włócznia, czasami wyposażona w dodatkowe skrzydełka, które mają zapobiec zbyt głębokiemu wbiciu się w cel. W tej drugiej wersji wykorzystywana jest głównie na polowaniach, jednak równie skutecznie można użyć jej przeciw drugiemu człowiekowi. Stosunkowo tania produkcja, prosta budowa i jeszcze prostsza metoda wykorzystania czyni ją narzędziem odpowiednim dla każdego.
Oczywiście, nie samą włócznią żyje wolenvaińska zbrojownia. Oprócz niej można napotkać mnóstwo innych broni drzewcowych. Część jest przeznaczona do pchnięć, inne do siekania i miażdżenia. Jednak prócz wspomnianej włóczni większość takiej broni jest raczej poza zasięgiem biedniejszego, prostego człowieka. Wszelkiej maści berdysze, halabardy, trójzęby i kopie napotkać można w rękach ludzi, którzy swoje życie poświęcili wojaczce.

Broń drzewcowa może być też uzyskana, jeśli sięgnie się po nieco pomyślunku. Widły, kosa czy nawet kij również mogą okazać się groźne, a nawet zabójcze – szczególnie w rękach doświadczonego wojownika.


Tarcze

Ochrona jest w walce rzeczą ogromnie ważną, przecież nikt nie chce skończyć jako zimne ciało pozostawione przy drodze. Na świecie znajdzie się niewielu szaleńców, którzy chcieliby stracić swoje życie. Nic dziwnego więc, że popularność szybko uzyskał sobie prosty i stosunkowo wygodny sposób ochrony, jakim jest tarcza. Szczególnie ważna, gdy w powietrzu szybują strzały czy inne pociski.

Tarcze przybierają różną formę. Począwszy od najbardziej podstawowych, mających z reguły od trzech do pięciu stóp długości i nieskomplikowany kształt, a na starannie stworzonych tarczach, o wyspecjalizowanym przeznaczeniu, skończywszy.

Bardziej rozbudowaną formą tarczy są pawęże. Rozbudowaną dosłownie, albowiem są one po prostu dużą (o kształcie zbliżonym do owalu lub prostokąta), najczęściej wypukłą pośrodku ochroną, której celem jest zasłonienie większości kryjącej się za nią osoby. Są one dość statyczne, wymachiwanie nimi jest raczej niemożliwe, jednak stanowią osłonę dość pewną i wytrzymałą.

Wśród mieszkańców miast popularność zdobyły puklerze, bardzo małe, z reguły (w przeciwieństwie do innych tarcz, które wykonywano z drewna i skóry) wykonane w całości z metalu. Ich wielkość sprawia, że osłonienie się przed nadlatującym pociskiem jest niemal niemożliwe, jednak też nie taką pełnią funkcję. Puklerze służą do odbijania broni przeciwnika. Niewielki rozmiar sprawia, że łatwo nimi manewrować, oraz nosić je przy sobie. Ceną jest zmniejszona ochrona.

Warto też wspomnieć o tym, że często spotykane są zarówno tarcze z pojedynczym uchwytem, który chwytany jest w dłoń, jak i mocowane do przedramienia za pomocą pasów. Wyjątkowo ciężkie tarcze mogą również posiadać długi pas, który zakładany jest na ramię, podobnie jak pas od torby, aby odciążyć niosącą je rękę.

Wróć do „Dodatkowe”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

Zarejestruj się · ZALOGUJ


Jest 18 użytkowników online :: 1 zarejestrowany, 0 ukrytych i 17 gości
Zarejestrowani użytkownicy: Google [Bot]
Liczba postów: 52245
Liczba tematów: 2978
Liczba użytkowników: 1050
Ostatnio zarejestrowany użytkownik: Landis
Nikt dzisiaj nie obchodzi urodzin

Discord – czat głosowy

Uwaga – lista osób rozmawiających głosowo nie aktualizuje się na bieżąco. Konieczne jest odświeżenie strony.