Okręt „Biała Murena”

Pływające po Morzu Smoczym nieliczne statki pochodzą głównie z dalekiej Północy, podczas gdy morza południa przepełnione są zaawansowanymi jednostkami Niezależnego Księstwa Lokent oraz piratami.
Awatar użytkownika
Etoiles
Posty: 219
Rejestracja: 16 lis 2011, 13:12
Karta Postaci: viewtopic.php?t=1043

Okręt "Biała Murena"

17 lis 2011, 14:45

Obrazek
Okręt "Biała Murena", dawnej zwana "Białą Lilią" była marzeniem Króla Tyremeusza III, była symbolem siły królestwa, w czasach swej świetności, bardziej rozpoznawalna niż pieczęć książęca. Zbudowana z specjalnie sprowadzonego drewna białych sosen rosnących na dzikich stokach wichrowych szczytów. Siły natury tam mieszkające spowodowały, że drewno jest twarde, ale jednocześnie trudne w obróbce, nawet magicznej. Oprócz swej twardości drewno słynie z żywicy konserwującej tak drewno, że nie ulega ono gniciu.

"Biała Murena" nadal zachwyca swą urodą i kunsztem wykonania, w świetle słońca posrebrzany dziób okrętu, w kształcie atakującego sokoła roztacza ciepły blask, zaś nocą gdy księżyc mocno świeci, od wody odbija się niczym upiorny duch ptaka.
Prawdopodobnie jedynymi czarnymi przedmiotami na okręcie, jest czarny atrament, smoła zamknięta w szczelnych metalowych beczkach, oraz tron znajdujący się na podwyższeniu, gdzie dawniej bęben przygrywał rytm wiosłowania.

"Biała Murena" różni się od nowoczesnych okrętów dalekomorskich. Jest o pokład niższa, ale za to dłuższa i węższa, dzięki czemu bardzo łatwo się rozpędza i nadal jest nieprześcignionym żaglowcem. Długość powoduje obniżenie manewrowości, co wymusiło zużycie najniższego pokładu i użycie wioseł, te jednak nie pomogą w czasie bezwietrznej pogody, gdy załoga składa się z ludzi u których szybko występuje zmęczenie.

Uzbrojenie także nie jest nowoczesne. Składa się z pięciu balist, umieszczonych na każdej z burt pod pokładem. Na zewnętrznym pokładzie znajdują się trzy balisty jedna przy dziobie i dwie na środku statku. Na nadbudówce z tyłu okrętu znajduje się balista. Każdy z obecnie trzydziestu członków załogi posiada kuszę, lub łuk oraz broń białą tak przydatną w abordażu. Mimo słabszej potencjalnie broni pokładowej, "Biała Murena" może nadal związać się walką z najnowocześniejszymi okrętami, dzięki zasięgowi skutecznemu broni, jaki i wielu rodzaju pociskom, od kamieni, przez różnego typu włócznie i strzały wystrzeliwanych z balist, po płonące kule słomiane wylatujące z katapulty, nadal jest w stanie szerzyć strach na wodach morskich.

[zt]
Obecnie ta lokacja jest pusta.
Awatar użytkownika
Wierzbiec
Posty: 399
Rejestracja: 28 lip 2011, 20:35
GG: 381201
Karta Postaci: viewtopic.php?t=621

14 gru 2011, 13:31

Oszołomiony rozglądał się na boki oceniając swoją sytuacje. Dziękował swym przyjaciołom za ostatnią szanse. Statek poruszał się niemiłosiernie, dając swe znaki entowi, który nigdy na morzu nie był. Łapiąc równowagę ruszył pędem ku wyjściu. Siedzenie w jednym miejscu dawała pierwsze objawy. Nieporęczna ucieczka usiana była uderzeniami w boki statku. Jedyny czego chciał to uciec z tego przeklętego miejsca. Jakimś cudem udało mu się to bez dużych obrażeń. Popatrzył przez chwile na horyzont, był na wodzie daleko od brzegów Leviathana. Skoczył w bezduszny ocean nie wiedząc, czy był niepoczytalny? Tego nawet on sam nie wie. Jego oczy zalały fale słonej wody, on sam zmącił dno tworząc kolejną zaporę dla jego słabego wzroku. Niczym ślepiec szukał czegoś co zostawił tu dawno temu, czegoś co zostało mu wręcz wyrwane. Potężne konary delikatnie muskały ziemie wyczuwając jakiekolwiek uwypuklenie. Ciśnienie było coraz większe, łączyło się z coraz większy bólem. Kiedy nadzieja była coraz mniejsza, w morzu można było wyczuć delikatny zapach krwi. Dobry słuchacz mógłby usłyszeć krótkie dźwięki w równych odstępach. Szedł więc za zapachem by spotkać swoje przeznaczenie. Był wykończony a resztki magii wciąż wirowały w jego wnętrzu. Musiał się śpieszyć, chciał walczyć tak jak wtedy na murach lub fortecy. Gniew wyraźnie zarysował się w jego charakterze. Teraz jednak znów znalazł coś, co było cenniejsze nawet od Caritiem. Wciąż bijące jak dzwon serce wzywało go na pomoc. Zabrał je by siąść na plaży i zrobić to co do niego należało.

Wróć do „Jednostki pływające”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

Zarejestruj się · ZALOGUJ


Jest 16 użytkowników online :: 1 zarejestrowany, 0 ukrytych i 15 gości
Zarejestrowani użytkownicy: Kerreos
Liczba postów: 52162
Liczba tematów: 2971
Liczba użytkowników: 1044
Ostatnio zarejestrowany użytkownik: Haarum Kebb
Nikt dzisiaj nie obchodzi urodzin

Discord – czat głosowy

Uwaga – lista osób rozmawiających głosowo nie aktualizuje się na bieżąco. Konieczne jest odświeżenie strony.