Autonomia Wolenvain – opis i historia najnowsza

Informacje znacząco ułatwiające zrozumienie mechanizmów gry oraz świata w niej przedstawionego. Tworzenie wiarygodnych postaci wymaga zapoznania się z nimi.

Moderator: MG

Awatar użytkownika
Infi
Kontakt:
Posty: 3706
Rejestracja: 01 wrz. 2011, 19:59
Discord: Infi
GG: 12763543
Karta Postaci: viewtopic.php?t=638

Autonomia Wolenvain – opis i historia najnowsza

19 sty. 2015, 00:00

Gra na Leviathanie toczy się głównie w Autonomii* Wolenvain. Kraju pięknym, zróżnicowanym i wielkim. Rozciągająca się od Gór Ikrem do Półwyspu Kaendry na osi wschód-zachód i od Morza Smoczego do Lasu Cieni w płaszczyźnie północno-południowej, trwająca nieprzerwanie od najwcześniejszych lat Ery Feniksa, Autonomia jest istnym ewenementem w Spektrum Lewiatana. Choć założona przez ludzi i wyłącznie przez ludzi rządzona, zamieszkana jest przez wielu przedstawicieli innych, a rozlicznych w tym świecie ras. Miała wszak czym kusić – spokojny, przewidywalny, umiarkowany klimat, proste i skuteczne prawo, przejrzyste struktury społeczne i głęboko zakorzeniona tolerancja jej mieszkańców dla wielu imigrantów były niezwykle znaczącymi kartami przetargowymi. Opierające się na zdobytej od elfów wiedzy rosła w siłę od bez mała czterech setek lat, osiągając status na tyle mocnego, całkowicie feudalnego mocarstwa, że w naturalny sposób zwróciła uwagę innych potęg tego kontynentu. Szczęściem leżące na zachodzie państwa-miasta, takie jak Khan’Sal czy Quaten nie żywiły wówczas jakichkolwiek złych zamiarów, wyrażając raczej uprzejme zainteresowanie, niźli wrogość. Podobnie było z Hodgerdem, zwanym także po prostu Północą – krajem leżącym najbliżej Autonomii.

Obrazek
(Mapa polityczna Autonomii Wolenvain.)

Wobec braku łatwo dostępnych, naturalnych bogactw na swych terenach, Autonomia musiała początkowo uciec się do innych sposobów zjednywania sobie sojuszników. Handlując tym, czego miała pod dostatkiem – żywnością, trzodą, wyrobami rzemieślniczymi i wiedzą, rozszerzyła swoje wpływy na niemal cały Znany Świat.

W tym złotym okresie, a więc na przełomie drugiego i trzeciego stulecia Ery Feniksa, utworzona została istniejąca do teraz hanza – Związek Miast Wschodnich. Obejmuje ona swoim ekonomicznym zasięgiem większość ziem prowincji stołecznej leżących na wschód od rzeki Iqui oraz, w od kilkunastu lat, utworzone w 402EF namiestnictwo minaloickie – jeden z (obecnie pięciu, wówczas sześciu) głównych, półautonomicznych okręgów administracyjnych kraju.

Opierając swoją gospodarkę niemal całkowicie na handlu (zarówno wewnętrznym jak i zewnętrznym), Autonomia uzależniła się od niego całkowicie. Miało to, oczywiście, swoje minusy. Od czasu bratobójczego, zwanego Wojną o Autonomię konfliktu (46EF-74EF) nie widziała ona wojen na skalę krajową. Starcia parów i lokalne bitwy (nawet te największe), turnieje rycerskie oraz polowania niestety nie wystarczyły, aby wojskowość państwa rozwinęła się w odpowiednim stopniu. Tylko w ostatnich latach zostało wykorzystane aż dwukrotnie. Pierwszy raz miał miejsce w roku 405EF, kiedy to wysunięte placówki Autonomii napadnięte zostały przez żądnych krwi i bogactwa, przybyłych z dalekiego Hodgerdu północnych barbarzyńców pod wodzą niejakiego Urdila Dwa Topory.

Hordy roskvarów doszły do samego Wolenvain, ostatecznie zdobywając je i rozpoczynając grabież na ogromną skalę. Panująca od lat dynastia Wolenów została wygaszona, a jej bezpośredni sukcesorzy zamordowani. Dopiero odsiecz szlachty z głębi kraju, dowodzonej przez późniejszego, samozwańczego króla, Dariusza II Tułacza, zdołała odwrócić ten bieg wydarzeń. Dla stolicy było już jednak za późno.

Będące cieniem samego siebie Wolenvain upadło, aby do chwili obecnej nie podnieść się ani na moment. Autonomia pogrążyła się w smutku, bólu i chaosie, który pogłębił się po abdykacji i rejteradzie króla w roku 410EF. Wybrana pokątnie, niejako elekcją i nad wyraz jednogłośnie przez możnych prowincji stołecznej nowa królowa, Nikol Złamana, miała być jedynie figurantką dla stanowiącej szarą eminencję szlachty dworskiej. Rosnące podczas jej krótkiego panowania niepokoje społeczne spowodowały, że niegdyś połączone, zwane namiestnictwami prowincje zapałały do siebie niechęcią, czego kulminacją było całkowite odłączenie się od Autonomii Niezależnego Księstwa Lokent w roku 411EF.

Nie byłoby to jednak możliwe, gdyby nie mający miejsce w tym samym roku najazd niewolniczej armii zachodniego molocha – Imperium Agstusu. Złożona z jakoby opętanych mrocznymi sztukami magicznymi buntowników podbitej w ostatnim pięcioleciu Północy armia tylko dzięki bohaterstwu obrońców Wolenvain rozbiła się o jego mury. Zwycięstwo to jednak zostało okupione wieloma zniszczeniami, w tym nadal leżącą w gruzach, niegdyś potężną, miejską bramą zachodnią oraz wypaleniem dawniej potężnego Varti do gołej ziemi.

Autonomia drugi raz została rzucona na kolana z łatwością, jakiej nie spodziewał się nikt. Utraciwszy najbardziej wysuniętą na zachód placówkę, Varti, niezdolna do dalszego prowadzenia handlu zagranicznego, legła w gruzach niczym kolos na glinianych nogach. Kolejny władca abdykował, zostawiając kraj na pastwę losu w postaci nieudolnych rządów powołanej naprędce Rady Regencyjnej. Mimo szumnej nazwy, bezprecedensowo powołano do niej bohaterów bitwy z wojskami Agstusu, pochodzących ponadto spoza rasy ludzkiej. Najada Niniel, wilkołak Tarreth oraz satyr Herubin doskonale wpasowywali się w zakorzeniony w tradycji Autonomii Wolenvain nurt tolerancji rasowej, jednak głównym ich sukcesem było krótkotrwałe i dotyczące jedynie niskich warstw społecznych polepszenie nastrojów społecznych w kraju. Drobne decyzje, które podjęła nowa Rada Regencyjna, wpłynęły na sytuację jedynie w znikomy sposób, a klarujący się po najazdach na stolicę podział szlachty stał się jeszcze bardziej widoczny. Zwlekająca w wyborem nowego władcy, ciągle ograniczana przez możnych w swych kompetencjach Rada Regencyjna siłą rzeczy nie była w stanie podźwignąć państwa na nogi, wzbudzając coraz większą niechęć jego mieszkańców.

Z rokiem 412EF Autonomia stanęła na skraju wojny domowej. Narastające pomiędzy członkami powołanego w tym roku Konsorcjum, mającego zajmować się sprawami handlu zewnętrznego, a przedstawicielami interesów skoncentrowanego na sprawach wewnętrznych namiestnictwa derińskiego napięcie sięgnęło zenitu. Pojawiły się plotki o planowanych zbrojeniach, zamachach, embargach i blokadach handlowych. Czarne chmury zebrały się nad każdym z niemogących już dojść do porozumienia, a rozbestwionych brakiem silnego władcy nad sobą namiestnictw. Lada dzień wypatruje się incydentu, który wprawi w ruch tryby ogromnej machiny wojennej. Mówi się, że rok 415 Ery Feniksa ma być rokiem końca bezkrólewia, ale też drugiej Wojny o Autonomię.

*
Pokaż treść

Pierwszy człon nazwy państwa wziął się od jego stosunkowo trudno dostępnego położenia za Górami Ikrem, które obejść można wyłącznie za ich północnym krańcem, co uczyniło je (państwo) geograficzną autonomią. Za nazwą przemawia także fakt, że omawiane państwo jest odizolowane od innych dzięki leżącej na wschodzie pustyni.

Jak można było wyczytać w powyższym, krótkim i fabularyzowanym tekście, w Autonomii Wolenvain panuje zwany feudalizmem, z pewnością znany wielbicielom średniowiecza ustrój, o którym wiele informacji znaleźć można w temacie o grupach społecznych. Naczelną rolę odgrywają w nim rody namiestnicze, które posiadają znaczną potęgę i wielu popleczników. Imiona głów tych rodów jak i same ich nazwy są powszechnie znane. Jest ich cztery, po jednym na każdą prowincję (z wyłączeniem zarządzanej zwyczajowo przez króla prowincji stołecznej):

ród Gilbara, głowa rodziny: Jakuren, ziemie: namiestnictwo derińskie;
ród Jamiga, głowa rodziny: Devonhild, ziemie: namiestnictwo minaloickie;
ród Vedelana, głowa rodziny: Giendover, ziemie: namiestnictwo aparilumeskie;
ród Alrena, głowa rodziny: Kalwer, ziemie: namiestnictwo morinhtarskie.

Nadal trwają spory o to, który z rodów winien zostać sukcesorem dynastii Wolenów, której wyłączne tereny rozciągały się ongiś od południka łączącego północy skraj Gór Ikrem z Morzem Smoczym aż do samych Wichrowych Szczytów. Trwająca od roku 405EF walka o wpływy w ostatnich czasach zaczęła jednak nieco słabnąć, na co ogromny wpływ miało powołanie do życia Konsorcjum. Większość ze szlachciców prowincji stołecznej uznało jego siłę, samemu do niego przystępując, finansując bądź tolerując jego działania, co uczyniło jego założyciela i przywódcę, pana Dardema Rejranda, najbardziej wpływową osobą w stolicy oraz dobrym kandydatem na władcę całego państwa. Chodzą również słuchy, że ród Rejranda wywodzi się z dynastii Wolenów, a choć doniesienia te są usilnie negowane przez przeciwników politycznych pana Dardema, większość mieszkańców prowincji stołecznej uważa, że będzie on prawowitym następcą tronu, jego koronację uważając za formalność. Odmiennego zdania są ludzie z namiestnictwa derińskiego, jednak nie wytypowali oni jeszcze swojego kandydata.

//Niektóre z prezentowanych w tym temacie imion (Nikol, Dariusz, Herubin, Niniel itp.) pochodzą z czasów zamierzchłych, gdy na Leviathanie nie obowiązywały właściwie żadne zasady. W świetle obecnego regulaminu są one niepoprawne. Z racji jednak na znaczenie osób noszących te imiona dla rozwoju fabularnego forum nie mogliśmy ich tutaj pominąć.

Wróć do „Dla zaawansowanych”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

Zarejestruj się · ZALOGUJ


Jest 9 użytkowników online: 0 zarejestrowanych, 0 ukrytych i 9 gości
Zarejestrowani użytkownicy: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika
Liczba postów: 51987
Liczba tematów: 2958
Liczba użytkowników: 1032
Ostatnio zarejestrowany użytkownik: Sea76
Nikt dzisiaj nie obchodzi urodzin

Discord – czat głosowy

Uwaga – lista osób rozmawiających głosowo nie aktualizuje się na bieżąco. Konieczne jest odświeżenie strony.

Live czat z adminem

Czat z administratorem – klik!
W związku z tym, że Leviathan nie znajduje się jeszcze w swym finalnym kształcie, pytania do jego administratora są spodziewane, potrzebne i oczekiwane. Jeśli masz jakieś (albo chcesz po prostu pogadać o tym projekcie), kliknięcie na powyższy przycisk otworzy nową kartę z oknem rozmowy.